Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

kenna, skoro Milan niechustowy, to faktycznie komplikuje sprawę... cóż, może będzie uparty, postawi na swoim i będzie dzieckiem wózkowym 😉
mogę tylko poradzić te warsztaty, np. w klubie kangura w tym tygodniu jest w zielonej górze (ale to już było radzone x razy tutaj, więc pewnie dawno sobie obczaiłaś)
no i jeszcze porady też wyswiechtane 😉 żeby wiązać pierwsze razy na zewnątrz  (bodźce), najedzonego, wyspanego, przewiniętego, żeby motając się kolysać, chodzić  i mruczeć 😉
z wygięciem kręgosłupa nie mam pojęcia, zawsze wydawało mi się że to się zawsze samo dzieje a ew. chusta może to tylko wykorzystać. 

ech, te ergo-nosidła kosztują fortunę ..w porównaniu z nimi używana chusta jest niedroga.
nie wiem czy są warte swojej ceny, nigdy ich nie sprawdzałam -  po pierwsze miałam chusto-dzieci (jeszcze nie skończyłam motać a te już spały/uspokajały się) a po drugie jakiekolwiek nosidło ergo było poza moim zasięgiem totalnie, a tanich się bałam.

[quote author=Ktoś link=topic=74.msg1548914#msg1548914 date=1349861634]
..."uspokój się,bo w takim stanie nie pójdziesz na plac zabaw"
-" o nieeeee (ryyyyk!) juz nigdy nie pójdę na plac zabaw"!!!
😁
[/quote]zawsze się zastanawiam, czy taka skłonność do radykalnych generalizacji, wynika z płciowości dziewczynek, pokrewieństwa genetycznego z ich mamami, czy też jest wczesną adaptacją do przyszłej roli społecznej... 🤔
To ja Wam powiem, że będąc w ciąży gadałam do Adaśka, myślałam o nim jako o spokojnym, kochanym dzieciątku, marzyło mi się dziecko z opowiadań mojej mamy o mnie w wieku hmmm praktycznie każdym. Podobno byłam spokojna będąc niemowlęciem, 2 latkiem i 5 latkiem i sama sobie wymyślałam zabawy i zajęcia. Tatuś Adaśka też z tego typu dzieci, więc o ile jest to kwestia genetyczno-podejściowa to mi pasuje i zastosuję przy następnym dziecku.
Dziś o 11 zadzwonili do mnie ze szpitala, że mam najpóźniej do 12 przyjść do nich, bo chcą zrobić konsultacje kardiologiczne. Jakim cudem miałam się spakować, zaprowadzić psa do mamy, wziąć rzeczy i dziecko i dojść do szpitala, nie wiem. W każdym bądź razie okazało się, że jednak dziecko nie jest potrzebne do konsultacji (no raczej) i wystarczą tylko wyniki echa i ekg. Co mój mały by im na tych konsultacjach powiedział? No i jednak mam być do 18:30. Idę jak najpóźniej, co by tam nie siedzieć za długo.
Strasznie się boję tej tomografii, bo kontrast, znieczulenie i wynik. Trzyajcie kciuki proszę. Obym jutro wróciła, ze zdrowym dzieciątkiem (z astmą) bez wad rozwojowych.
Sznurka, Lew obłędny. Kocyk sama robiłaś?
Kenna, to ja Ci współczuję. Oby później było lepiej. Trzymaj się tam.
shagyaa, trzymam kciuki za Was!!!

Dziewczyny a ja dziś się wybrałam na targ 🙂 kupiłam do odciągania mleka AVEnta z mnóstwem bajerów i butelkami,co prawda używany ale czysciutki,wyparze go.za nie całe 20zł  😍

kupiłam też kombinezon akurat na wyjscie ze szpitala nexta za 15zł 🙂
ps.mam sporo ciuszków dziewczęcych na zbyciu za grosze,może któraś chętna ?🙂
Moje dziecko ma dzis dzien marudy, jak drugie wroci zaraz z przedszkola z jakimis uwagami, albo zacznie żądac i sie obrazac to wyjde i wroce jutro.

Zauwazylam ze Nelcia najlepiej zasypia w wozku nie jak ja bujam, robie ciiiiii i te inne, tylko jak chodze wokol, tluke sie np zmywarka 😀 itd. W chuscie nie spala tylko paczyla, na kanapie na brzuchu stekala i tez nie spala, wszystkie zabawki ktore wczoraj byly fascynujace do paczenia i packania lapka sa dzis bleee. No to wsadzilam do wozka i spi..


Shagyaa nie przejmuj sie znieczuleniem, tez sie balam jak kazio mial robiony rezonans, a dobrali mu tak swietnie ze wybudzil sie idealnie w czasie, bez zadnych skutkow ubocznych, uchachany :-)
Do diagnostyki oni daja jakies inne to znieczulenie niz do np chirurgii, lzejsze.

Te projektory to sie przydaja? bo juz nie wiem co na prezent wymyslic tzn dla Nelci. Jakie sa fajne? Przydalby sie taki przenosny do wozka, na kanape itd bo Anielka lozeczka nie posiada :-) Ma etap fascynacji ruszajacymi sie rzeczami ale jak dlugo on potrwa..
Dawno nie byłam już tutaj z żadnym pytaniem , ale ostatnio moja mama nasunęła mi pewne wątpliwości. Dotąd nie przejmowałam się tym, że Franciszek ma nadal luźne kupy - po prostu nie zwróciłam uwagi na to, że się w ich konsystencji nic nie zmienia. Moja mama jak ostatnio go przewijała to zapytała się mnie, czy jestem pewna, że nie jest na nic uczulony, bo ja też miałam długo luźne kupy (no dobra, dziwnie się czuję pisząc o własnych kupach) i okazało się, że mam uczulenie na nabiał. Ale ja poza tym miałam jeszcze suchą skórę i trochę krost. Powinnam się zgłosić z Frankiem do lekarza? Małemu nic nie jest, jest zadowolony jak zawsze, a kupy są regularne... choć luźne. Powinny już być no... takie jak u dorosłych/większych dzieci?
Atea, a co je poza mlekiem?
On generalnie mleko je tylko w postaci kaszki przed spaniem (a właściwie jeszcze przed kąpaniem, o czym była mowa wcześniej😉). Poza tym je wszystko, aż ciężko wymieniać: owoce, warzywa, drób, parówki (te z szynki z sokołowa), jogurty, naleśniki, jajka w różnej postaci, na obiad je to, co my (dzisiaj zupa krem z kalafiora), lubi suchą bułę lub chleb. Już się boję, że to gluten...

Jak jemy coś ciężkostrawnego to dostaje taką porcję tylko na spróbowanie.
😁 😁
dempsey, dziękuję za rady 🙂 Pewnie jeszcze spróbuję go pomotać, może się jakoś przekona...
shagyaaa, trzymam kciuki za tomografię :kwiatek:. Chyba ta teoria genetyczna u nas się sprawdza, bo ja kiedy byłam mała bez przerwy wyłam (mimo, że moja mama jest zgoła inna niż ja - oaza spokoju, cierpliwości i pozytywnego myślenia). Mama początkowo sądziła, że to przez jej stres (jak miałam 4 miesiące zmarł mój tata), ale teraz, jak widzi Milana, to twierdzi, że zachowywałam się identycznie. Do przedszkola nienawidziłam chodzić, wyłam już od obudzenia się, w związku z czym mama ubierała mnie "od dołu" na śpiku 😀 Wyłam i co dzień powtarzałam jak mantrę "ale mamo przyjdziesz po mnie????!" 😁. Tak jakby mama co dzień po mnie nie przychodziła, albo przychodziła w kratkę  🤣
Atea, ja bym, nie pamikowala. Jesli nie ma dodatkowych objawow, to lepiej luzne kupy niz zatwardzenia. A brak dodatkowych objawow, czyli ewentualna bardzo mala alergia, nie jest wskazaniem do diety eliminacyjnej wg nowych wytycznych who, z 2008 roku zdaje sie.
BASZNIA Bardzo mi się ta teoria podoba. Uspokajająca, wygodna, a więc na pewno słuszna!  😁 Dziękuję  :kwiatek:
Kobitki z duzych miast - w-wa, poznan, krakow, wroclaw czy ktoras ma gdzies blisko sklep mothercare i moglaby mi kupic pewien kocyk?  :kwiatek:
Na allegro paczałaś? Tam jest wszystko.
Paczalam wlasnie i nie ma - co mnie zdziwilo..
shagyaaa, nie, to mothercare chyba

ale się rozpisałyscie kochane!
teciowej foch trwa, nie odpowiedziała na cześć, K. pojechal na budowę, zostałam 2 h sama i małpa nawet nie zapytala czy pomóc
no cóż, cieżko było, zwłaszcza ze nie powinnam go nosić, ale cóż zrobic?
ehh powiem wam, że nie rozumiem tego wszystkiego, jest mi źle i przykro🙁

byłam dziś na wartsztatach chustowych, było super, chociaż ja jako widz, a Karol jako chustotata;]
A jaki? Pokaż 🙂 Może ja też chcę  😁
Mogę Ci ten mój projektor pożyczyć. Albo przyjedźcie wypróbować  😁
Atea, a prosze 🙂. Ja bym sie serio nie przejmowala, jak nie ma absolutnie zadnych innych objawow 🙂.
gwasz ja mam niedaleko, ale jestem z Bydgoszczy  😁 jednak mogłabym kupić 🙂
a no taki ażurowy już Kazio go mial, niebieski, moze kojarzysz bo jezdzil z nami wszedzie, teraz Nelcia też pod nim spi. Tylko trzeba mi drugi bialy - na chrzest i ogolnie do uzytkowania, bo nie mam tego kiedy wyprac :-)
Uwielbiam ten kocyk i moje dzieci tez :-)



A ten projektor jest ruchomy?

U nas nie ma zadnych warsztatow, szkoda chetnie bym poszla 🙁


ja w odwiedki zamówiłam projektor, zobaczymy jak sie spisze
bo Karuzela to hicior, podobnie jak balonik z helem
Aleście się rozpisały!
Cierp1enie, miałam właśnie wrzucić to samo  😁 Trochę się zgadza, bo u nas łóżeczko było wykorzystane może z 5 razy, normalnie Tituś śpi na swoim "dorosłym" łóżku ze mną gościnnie. Czasem uda mi się zasnąć w sypialni, ale długo to nie trwa  🙄 No cóż, mały zasypia zazwyczaj bezproblemowo, ale budzi się co 1,5-2 godziny na jedzenie. I powiem Wam, że nie mam nic przeciwko, bo w dzień on je co 3,5-4 godziny, i to je tak, że głównie się bawi cyckami (no chłop w końcu  😂 ) i mnie czaruje (np. przestaje ciągnąć, ale brodawki nie wypuszcza, tylko zerka na mnie- jak ja spojrzę na niego, to uśmiech na całej gębie, pogaworzy i z takim "zawstydzeniem" łapie brodawkę na 2 łyki, po czym zaczyna od nowa). Waży teraz około 6 kg, niby nie jest źle, ale 98% dzieci waży więcej, jedyne pocieszenie, że on głównie idzie w długość  🙄 Więc mam wrażenie, że on nadrabia jedzenie w nocy, chociaż też przysypia przy cycu pomimo moich usilnych starań wybudzania go.
Jak tak Was czytam i patrzę na to moje dziecię, to cały czas mi po głowie chodzi, że u mnie tak nie będzie, bo ja będę inną mamą  😂 , no wiecie, będę rozmawiać i tłumaczyć itd. I tak, wiem, że Wy też takie jesteście, ale jak się patrzę na tego mojego małego, to uwierzyć nie mogę, że potem będą takie akcje  🤣 Bo on jest taki kochany, taki wpatrzony we mnie  😎 Eh, po prawie 4 miesiącach ciężko mi nadal uwierzyć, że go mam i że go tak kocham  😍 Poważnie się zastanawiam nad drugim (w sensie że nie), bo ten mój to... no ideał niemalże. Wesoły, zadowolony, do wszystkich się cieszy, mało płacze... Tylko mój chłop wiecznie szuka w nim problemów, ale ten mój chłop to już taki jest, nic go nie zadowoli, ja od 11 lat próbuję i udaje mi się tylko na chwilę  😁 Ostatnio marudził, że jak się małym zajmuje, to go musi tylko nosić, bo inaczej płacze; trochę to dziwne, bo ja przy małym jestem w stanie posprzątać, poczytać, ugotować itd., a on faktycznie cały czas małego nosi, bo jak odłoży, to jest ryk. No i jak się zawziął do "wychowywania", to akurat w momencie, jak Tit się darł, że głodny  😂 Swoją drogą- jak zaczęłam się świadomie zastanawiać, po czym rozpoznaję rodzaje płaczu, to autentycznie nie wiem  😲 Po prostu "czuję" ten płacz. I nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mogłabym słuchać, jak Wojtuś płacze i nie reagować. Ja po prostu ZAWSZE reaguję, tylko nie zawsze biorę go na ręce  😉 I tak jak kenna - obecnie moim największym koszmarem (oprócz węży i wysokości  🤣 ) jest myśl, że Tituś mógłby płakać, a nikt by go nie przytulił...
kenna, wracając do ucha- jest lepiej, ale na pewno nie dlatego, że my go w czapeczce trzymamy  😉 On miał ten problem, że ucho w ciąży miał zwinięte w rulonik i po prostu wydawało się, że mu się chrząstka nie wykształciła i że, jeśli będzie sobie nadal tak odginał, to wykształci mu się "krzywo"; dlatego też mój mąż tak biadolił nad tym uchem i zakładał czapkę. Ale drugie ucho z kolei było w ciąży i po porodzie przyklaśnięte i się odparzało, toteż nawet po nocy w czapce jest zaczerwienienie. Dlatego ja zarządziłam bezczapkowie- mąż pobiadolił i przyznał mi rację (jak zawsze  😎 ), to "felerne" ucho nadal się odgina (Titek odgina sobie nawet ramieniem), ale jest na pewno lepsze. Samo z siebie  😁
edit: dorzucam zdjęcie Wojtusia puszczającego bańki  🤣 - od niedzieli puszcza bańki, wszyscy mówią, że to na ząbki, ale ja tam nic nie widzę, a ślini się niemiłosiernie już z 1,5 miesiąca (Marcin nigdy nie chciał psa molosa, bo się ślinią- ma teraz syna, który zapluwa ciuszki i podłogę  😁 )
Zet a moglabys ?  😡 :kwiatek: To sie nazywa cellular blanket - potrzebuje bialy albo kremowy, najlepiej najwiekszy rozmiar. Jesli to nie klopot..
Ja jeszcze wrócę do dzieci z lekką histerią (pocieszyłyście mnie dziewczyny  :kwiatek: ) Moja prawie pięciolatka regularnie takie "buczące zawiechy" łapie, martwiłam się jak do szkoły zaczęła chodzić, czy tam też scen nie urządzą- z trwogą zebrałam się na odwagę  😁 i zapytałam wychowawczyni, i okazało się, że w szkole aniołek i ulubienica pani, a stresy tylko w domu - głównie na mnie  😵 - wyładowywuje, poważnie się zastanawiałam, czy do psychologa jej nie zabrać, ale postanowiłam liczyć intensywność ataków "już nigdy", "bo ty" i "buuu" - ostatni jest trochę lepiej- na początku roku szkolnego średnio 5 dni złości, a ostatnio 1-2 w tygodniu  🏇
A i zapisałam młodą na lekcje tańca- dance z elementami baletu  💃
Spoko. Myślę, że do końca tygodnia tam będę. Mieszkam bardzo blisko tego centrum handlowego. Daj mi numer tel na priv jakbym się pogubiła czy o to chodzi w sklepie.
AleksandraAlicja - jaki rozkoszny  💘 i to co opisujesz jest takie piękne. Widać prawdziwą miłość matki do dziecka 🙂
Atea co do kup...luźna czy poprostu wodnista? czy taka rozciapciana 😉? (jakie pytania :emoty327🙂. Pytam bo ja też zauważyłam takie kupy u Filipa do momentu jak zaczął robić na nocnik...W pieluszce poprostu robiła się "papka" i wydawało mi się że kupa jest luźna, jak robił w nocnik to była ślicznie uformowana.
Uffff a obiecałam sobie kiedyś że o kupach gadać nie będę 😁

sznurka teściowa mieszka z Wami? To faktycznie focha strzeliła że nawet nie spytałą czy nie potrzebujesz pomocy...ale trudno, olej, przejdą jej fochy napewno.

A ja właśnie wróciłam z kina z koleżankami, jak mi dobrze - takie wyjscie raz na jakiś czas.

AleksandraAlicja słodki Wojtuś. A powiedz...skąd się wzięło to "Tituś"? Przecież Wojtuś to takie śliczne imie :kwiatek:
Dempsey super, że wstawiłaś to zdjęcie poglądowe- teraz już mniej więcej wiem, jak układać małą w chuście 😀 Bo wcześniej sądziłam, że musi być bardziej pionowo i kombinowałam jak koń pod górkę, a dzięki tej fotce załapała, że od początku wiązałam ją dobrze- była wygięta w C, ciężar ciała opierał się niejako "na kolankach", czyli pupę zawsze miała niżej.
Atea codziennie mam kontakt z moim podopiecznym o 2 miesiące starszym od Frania, je bardzo podobnie a nawet powiedziałabym, że tak samo, i kupy są różne raz bardziej stałe raz mniej😉 te 2 miesiące temu były mniej stałe, więc moim zdaniem również nie masz się czym przejmować🙂

Muffinka to od zdrobnienia, a raczej końcówki😉 np. Tinek-Wojtinek
edit: tak ja mówiłam, a już wyjaśnione
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się