Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

Cierp1enie trzymamy kciuki, żeby szybko wszystko poszło i przeszło.
Cierp1enie - kaszel mojej Jagody (pomór w przedszkolu  😤 )to nic przy mękach Julci. Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia!
Zen - oo to nawet nie wiedziałam, że wysypka może być ze stresu, to by wyjaśniało, a wysypało ją tylko na nogach, pupie i rękach. Wygląda tak właśnie jak po ugryzieniu komara.

Pierwsza uwaga zaliczona🙂 to co nawojowałaś?

Pokemon, ash, - dzięki dziewczyny  :kwiatek: Ja to jestem z tych matek histeryczek, co jak widzą cierpienie dziecka momentalnie zalewają się łzami, więc do chirurga jechał znowu mąż. Ja jestem przy zmianach opatrunków, co dla mnie to nie małe przeżycie, bo te opatrunki przyklejają jej się do ranki 🙁(
Julcia tak mocno płacze i mówi, że ją boli 🙁 a trzeba jej zmieniać. Ehh

Wawrek - dzięki  :kwiatek: zdrówka dla Jagody. Teraz tyle dzieci choruje, że nie było miejsca w przychodni do żadnego lekarza  🤔 Musiał mąż jechać i się prosić, by przyjęli, a lekarka tylko skierowanie miała wypisać do chirurga.

Pokemon - karuzela dla Agnieszki świetna 🙂 może przy Michałku zakupię taką 🙂

A wiecie co najlepsze, że nie chcieli ją zapisać na kasę chorych do tego chirurga i dopiero za tydzień, a jak chcemy teraz to 110zł prywatnie. Mąż się wkurzył, mówi że ma dziecko po wypadku, że nie możemy czekać tygodnia, a chcemy na kasę chorych. Też musiał chodzić z Julką i prosić chirurga czy ją przyjmie na kasę chorych, to bez problemu się zgodził. Tylko te babki w recepcji tak gadają, że nie przyjmie. To samo było z pediatrą Julki, niby nie ma miejsca, a jak mąż pojechał prosić o przyjęcie, bo tylko po skierowanie potrzebuje, to nikogo nie było w poczekalni w godzinach pracy naszej doktor  😵
Nie kupiłam dziecku książki do religii. A nie kupiłam, bo szkoła miała zamówić na początku września. Jak się okazało, mój syn podobno z powodu braku książki się nudzi i przeszkadza na lekcji. Cóż 😉 W tej chwili w szkole na tapecie temat krzyża w klasie.

Swoja drogą irytuje mnie to, że religia jest dwa razy w tygodniu a zajęcia wychowania fizycznego raz- WTF?! 😲 🙄
Oooo to faktycznie powód do wpisywania uwagi do dzienniczka  😵

1 raz wf  🤔 szok, za moich czasów w podstawówce wf mieliśmy 4 razy w tygodniu, w tym 2 razy po 2 godziny, a potem po szkole na sks się chodziło.
Ano. U mnie też tak było, wf był minimum te 2 godziny lekcyjne w tygodniu. Ale są też plusy, dostają codziennie porcję świeżych warzyw i owoców, udało się zorganizować jednozmianowość zajęć dla pierwszaków, działa program "lekki plecak" i generalnie jest ok. Aczkolwiek dysuksje o krzyżu, religia w szkole dwa razy w tygodniu kosztem własnie wychowania fizycznego, to trochę dla mnie zgroza. Z jednej strony fajnie, dajemy Waszym dzieciom zdrowe przekąski, nie ma w automatach słodyczy i słodkich napojów, ale zabierzemy im ćwiczenia.
shagyaaa - czytam tak o Was i czytam i strasznie Wam współczuję, życzę Tobie i maluszkowi dużo siły w tych chorobowych zmaganiach. A ja się martwię katarem i gorączką u Olka... a co dopiero Ty musisz czuć..

Zen - u nas też ledwo szkoła się zaczęło a Magda jako jedyna dziewczynka ma uwagę.. :/



A tak w ogóle, to weszłam dziś obejrzeć sale w żłobku.... No cud! Już chyba nie mam powodów by ani trochę martwić się o Olka - sale są cudowne, przytulne, ciepłe, normalnie sama w domu tak ładnie i miło nie mam  🤣 Czuło się właśnie taką domową atmosferę, przytulność. Pachniało zupką, która się gotowała w kuchni obok, pełno ślicznych zabawek, leżaczków, mat, krzesełek, kojców, czysto, ciepło... w porównaniu jeszcze z tymi paniami rewelacyjnymi... no nic tylko od rana rozpływam się w zachwytach  😍
Ja ciągle mam nadzieję, że wywalą religię ze szkoły zanim moja do niej pójdzie.
Ech, mało to realne, żeby przenieśli religię do koscioła. Dla mnie to byłoby idealne rozwiązanie, dla prowadzących religię zwłaszcza - mieliby wtedy uczniów, którzy naprawdę są zainteresowani a nie siedzą, bo muszą, bo nie ma alternatywy. Etyka u nas będzie, jak się zbierze minimum 10 uczniów z danego rocznika klasowego. To też taka trochę niesprawiedliwość. W mojej podstawówce nie było etyki, ale już w liceum owszem.
Zen u nas było tak z WFem, że w planie mieli jedną godzinę, ale wychowawca codziennie w ramach nauczania zintegrowanego codziennie praktycznie coś wfowego z nimi robiła- a to szli na salę zabaw (mamy taką w szkole, suchy basen, wielkie miękkie klocki- poduchy, drabinki) lub plac zabaw na zewnątrz (huśtawki, drabinki, zjeżdżalnie) albo ćwiczyli coś tam na dywanie w klasie. Kiedy pani widziała, że dzieciaki są zmęczone, znudzone zarządzała przerwę i działali, tak że ruchu było dosyć.
Za to teraz w 4 klasie mają już normalnie 4 godziny WF- praktycznie codziennie, tylko w poniedziałek nie mają, za to tornistry mega ciężkie- średnio 6 kg. Wywalczyliśmy, że część ksiązek mogą zostawiać (po co ksiązki do muzyki, plastyki, techniki i to grube i ciężkie bo na 3 lata? Podobnie grube i ciężkie są ksiażki i ćwiczenia do informatyki, na szczęście również wywalczyliśmy szafkę w pracowni- plecak o kilo lżejszy).
Co do religii u nas tez 2 godziny. Ciekawa jestem jak rozwiązują kwestię religi dla dzieci prawosławnych, u nas jest ich trochę. Wiem, że do średnich szkół w Janowie przyjeżdża pop ale w podstawówce nie widziałam. Chyba się dopytam z ciekawosci...
Cierp1enie uściskaj małą  😉
Emisia ma anginę.
Ale czuje się świetnie, bryka jak zawsze, śmieje jak zawsze, łobuzuje, gorączki nie ma.
Dostała Augmentin, wit.C, probiotyk i Tantum Verde.

A Instytut...
Zaczęło się tak, że u teściowej na obiedzie nie podobała mi się- mętne oczy i ciepła główka, reszta chłodna.
Zmierzyłam temperaturę w odbycie i 39,3.
No to do szpitala...
Przyjechałam i na wstępie dostaliśmy opieprz, że nie podaliśmy przeciwgorączkowych- ja, że bliżej mam tu niż do apteki a temp była tak wysoka, że bałam się zwlekać.
(Innych ochrzanili, że podali przeciwgorączkowy- bo zły... A jeszcze inni niepotrzebnie podawali, mieli jechać do szpitala- przez tel; i bądź tu mądry)
Dali nam czopek i posadzili na korytarzu.
Po 15 min temp spadła.
Po godzinie pobrali Em krew...
i założyli woreczek na mocz.
po kolejnej godzinie stwierdzili, że się przykleił i trzeba jeszcze raz, po następnej okazało się, że nadal jest  źle przyklejony, ale już nie poprawiali- kazali czekać.
Kiedy minęły 4 godziny nie wytrzymałam- ubrałam Em i kazałam M wyjść z nią natychmiast z tej poczekalni.
Obraz Emilki i dookoła niej dzieci wymiotujących raz po raz, słaniających się na nogach, kaszlących z zapaleniem płuc mnie przeraził.
Poszłam po jej wyniki.
Odczekałam swoje w kolejce, gdzie pani doktor robiła wywiad kiedy dziecko zaczęło chodzić, kiedy mówić itd- bo owo nie miało tego w książeczce.
Usłyszałam, że jeszcze nie ma wszystkich wyników- pytam czego brakuje, a Ci, że moczu, ja- że moczu nie oddałyśmy w końcu i konsternacja.
Wysłuchałam swoje o podejrzeniu molestowania- bo moje dziecko ma siniaczek na nóżce wielkości ziarnka grochu (nie wiem- może to to zameldowanie w Sosnowcu tak działa 😉 ), nie pomogło tłumaczenie, że zbój zaczyna chodzić i ogólnej patologii, bo przybrudzone śpioszki na kolanach.
Diagnoza zapalenie ucha i angina.
Dostała antybiotyk i probiotyk.
Ale na tyle nie miałam zaufania do tej pani doktor, że zadzwoniłam do mojej lekarki, podałam wyniki krwi i postanowiłyśmy, że przetrzymamy ją do pn na tantum i ew przeciwgorączkowych +wit C, a po niedzieli ona ją osłucha i zobaczy.
Zapalenia ucha nie ma.
Nie wiem- może tak to musi wyglądać.
Może to wina kryzysu i zbyt małej ilości lekarzy przyznanych na SOR.
Ale ja byłam przerażona jak to wszystko się odbyło.
I matkami. które 4h nawadniają dzieci strzykawką, wodą z butelki w płaczu, w tej samej poczekalni i słyszą raz po raz, że dziecko jest "skrajnie odwodnione" i że jak im się nie uda to oddział, po czym i tak podłącza się po takim czasie kroplówki. Matką, której miesięczne dziecko wyczerpane płaczem, maleńkie nie chce jeść a ona słyszy- proszę to dziecko po prostu nakarmić i kontrolować masę przed i po jedzeniu, a kiedy biedna zapłakana chce wyjść- to, że wychodzą na własną odpowiedzialność i tylko tyle (przyjęli ich na oddział).
Traktowanie masakryczne...
Moja lekarka w pn tłumaczyła mi, że pracowała tam, ale właśnie przez zbyt małą ilość lekarzy poziom frustracji jest taki i nie wygląda to dobrze.

Emi na spacerku z ukochanym tatusiem:

niestety z komórki  🙄

i z nianiami 😉




Swoja drogą irytuje mnie to, że religia jest dwa razy w tygodniu a zajęcia wychowania fizycznego raz- WTF?! 😲 🙄


Ja się w ogóle nie orientuję i aż boję się zapytać... Tylko nie mów, że religia jest obowiązkowa.
Nie jest 😉
Ufff... Wyprowadziłabym się do Bangladeszu gdyby była  😵

RaDag: Emisia to zdrobnienie od Emilia?
Przerażająca perspektywa - czekanie 4 godziny w kolejce z chorym dzieckiem. Rozumiem, że to w przychodni z NFZ?
Ale lepiej się dowiedzieć co się dzieje z dzieckiem, które nie chodzi na religię. U nas chodzą na świetlicę lub przychodzą później.
Karina7 - dziękuję  :kwiatek:
śliczne zdjęcia, piękna jesteś i ciąża Ci służy 🙂

RaDag - zdrówka!!



Wiecie co, zauważyłam że z roku na rok dziecięce buty drożeją :/
Właśnie wróciłyśmy ze sklepu z butami jesiennymi. Zapłaciliśmy 165zł, a i tak nie były najdroższe.
Za to zimowe zaczynają się od 185zł w wzwyż.
Jeszcze te buty dla dziewczynek  😵 same różowe, z motylkami, brokatami i innymi cudami.
Wybraliśmy buty beżowe z lekkim brązem z półki dla chłopców  😁
RaDag: Emisia to zdrobnienie od Emilia?
Przerażająca perspektywa - czekanie 4 godziny w kolejce z chorym dzieckiem. Rozumiem, że to w przychodni z NFZ?


Tak- Emilia, i tak- NFZ. Tyle że nie przychodnia a Szpitalny Oddział Ratunkowy przy Instytucie Matki i Dziecka
Cierp1enie, Ja właśnie przez ten wszechogarniający róż w sklepach dzieciowych, na działach dziewczęcych ciężko zniosę, jeśli przy określaniu płci mojego dziecka trzy osoby się pomyliły 😉 Bleee...

RaDag, A gdzie to tak strasznie jest? Skąd jesteś? Bo ja tu nowa w tym wątku i jeszcze was wszystkich nie znam 😉
Ps. Śliczna Emisia i boskie psy!  💘
Szpital w Katowicach.
A jak aktualnie mieszkam w Sosnowcu 🙂
Ja właśnie jestem na etapie szukania butów zimowych...porażka cenowa. Moją ukochaną Antylopę wycofali z produkcji, podobno firma zbankrutowała!!! Szkoda bo mieli super buty i fajne cenowo. Ecco, Primigii, Geox odpadają, został mi Bartek lub Elefanten. Ten drugi mi się jakoś mało podoba bo toporny a Bartki...no cóż, niby są ale też po ponad 200 zł. A butów zimowych powinnam mieć dwie pary. Chyba że jakieś tanie śniegowce kupię. Albo w Lidlu 😉
A propos...w Lidlu podobno mają fajne te kozaczki dla dzieci...kupował ktoś?
Popatrz na te:
[url=http://www.halens.pl/dziecko-obuwie-dziecięce-obuwie-chłopięce-5932/buty-088495/paging$1,25?oc=038]http://www.halens.pl/dziecko-obuwie-dziecięce-obuwie-chłopięce-5932/buty-088495/paging$1,25?oc=038[/url]

ja je chyba Agnieszce kupię pomimo posiadania samochodów na zapięciu 🙂
Nie działa mi link...nawet mimo skopiowania do nowego okna.

edit: no dobra, wlazłam ale rozumiem że mogę zamówić tylko przez net? Szkoda bo podobają mi się ale jednak musimy przmierzyć. A ja muszę pomacać 😉
Nie wiem, pewnie tak, skoro to adres strony.
One się tak rozdzielają na pół, więc moja powinna włożyć. Ale nie mogę znaleźć rozmiarówki.
Ja nie wiem dokładnie o jakich mówiłaś butach bo link mi się nie otwiera nadal, poprostu weszłam w obuwie chłopięce. Daj link jeszcze raz bo zastanawia mnie co to znaczy że się "rozdzielają" na pół 😎
Link poprawiłam, działa normalnie.
A no to na nie właśnie patrzyłam🙂 ze fajne.
A tabela rozmiarów jest tam, pod dostępnymi numerami.
Muffinka - ja kupiłam Julce z firmy Temar, mają fajny wybór.

O takie jej kupiłam dziś

http://www.temar.net.pl/web.n4?galeria=1&go=1&imgzoom=data/files/313_02.jpg&lpoz=57&lin=&fromenu=57,57&str=


i takie Bartki


Pok - super te nextowe, mi w ogóle wszystko next się szalenie podoba
pokemon jaka fajna strona
Też właśnie oglądam te buciki 😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się