Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

kenna, nieprawda, ze kazda matka ma mleko. Serio. Ja z Marta nie mialam-mimo, ze naprawde robilam wszystko jak nalezy! I gdybym teraz wiedziala to co wiem po drugim dziecku, to przeszlabym na sztuczne juz wczesniej, bo Marciocha nie miala prawa sie najadac, tym samym sypiac spokojnie..
Wiec prosze Cie, wez taka mozliwosc pod uwage, bo wiem, jakie to parszywe poczucie..ze sie zawiodlo, czy cos w tym guscie..A tak po prostu bywa. Trzymam za Was kciuki.
Można jeszcze spróbować piwa Karmi... jest bezalkoholowe a na mnie np. działa  😉 w kryzysie mlecznym..
W kwestii laktacji na mnie dobrze dzialaly tez herbatki dla kobiet karmiacych, ale nie te granulowane tylko zwykle do zaparzania (wlasnie parze zreszta 😉) Wczesniej mialam Hippa, dzis kupilam te rossmanowskie.

Przy okazji pokaze Wam mojego Alana 🙂






natchniuza cudo, śliczny chłopak, bardzo ładnie wyglądacie oboje🙂
natchniuza piekny!

ami cudna córeczka 😉

JARA niekoniecznie dziecko nie zauważy. Filip jak niedawno pojechałam z kotem do weta to chodził po domu i szukał. A nie widział jak wychodzę z kotem bo spał w tym czasie. Być może po jakimś czasie by sprawę olał, ale napewno zauważył brak kota.
Muffinka, mysle, ze masz racje. ja nie boje sie tego, ze on bedzie miesiacami czy latami za tym psem tesknil, nie. na tyle to jestem rozumna, zeby wiedziec, ze jego pamiec tak daleko siegac nie bedzie. ale nie wydaje mi sie, zeby mial nie zauwazyc braku psa, z ktorym spedza kazdy dzien na wariackich wyglupach....
Natchniuza - mamy IDENTYCZNY wózek 🙂
udorka, ciezka ta bryka, nie?😀 my juz teraz jezdzimy w spacerowce.
tak na bardzo szybko i bez czytania - przepraszam, czas ograniczony - właśnie popsuł mi się laktator, TRZECI w ciągu 4 miesięcy... jutro trzeci raz muszę dymać do serwisu  😤
Nie polecam Swinga Medeli!!! Średnia żywotność - półtora miecha... gwarancję poprzednio uwzględnili, oby tym razem też, tylko ta wyprawa do serwisu...

Pytałam w wątku o nosidełkach, powtórzę - zachciało mi się nosidła, czy ktoś ma nosidło hybrydowe? To się sprawdza? W szczególności w kontekście Mei Taia?
Junior skończył 17-tego pięć lat. Dzisiaj seniorzy rodu: ojciec i stryj zrobili postrzyżyny  😉 co prawda powinno być to za dwa lata,ale zgodnie stwierdzono,że dzieci teraz szybciej dorastają.
Czyli  😉 do roboty młody,czas zacząć uczyć się fachu  😀
Jaki on dorosły! jeju

Gacek rodzisz? Bo Angelita się nie spieszy, chciała być lwem jednak  🤬


Tekst Kazia z wczoraj przy przepychankach z ojcem na kanapie: "tato nooo! udusisz sobie dziecko i co będzie?! "

Natchniuza - No ciężki ( myśleliśmy nad wersją aluminiową ) ale właściwie nie muszę nosić bo mieszkam w domu i mam jeden schodek, ale jak np biorę koła do samochodu to samo podnoszenie ich z ziemi i wkładanie do bagażnika to dla mnie wysiłek bo ja taka licha jestem  😁 Ja czekam ze spacerówką jeszcze trochę, aż się przestanie w gondoli mieścić ( wkrótce )
A ten wzór to chyba najpopularniejszy jest bo kilka już takich widziałam. Kurcze, tyle było do wyboru, a musiałam trafić na ten co co piąta osoba ma.
Gdzie Wy widzicie wózek na zdjęciach?... Chyba ślepa jestem... (chyba że to na czym siedzi Alanek to jest część wózka?). Alanek boski - zazdraszczam włosków, bo mój mimo, że oboje rodzice dość bujnie owłosieni, nadal łysawy. Urodził się z rzadkimi, bo rzadkimi, ale włoskami, a teraz na górze mu całkiem wyłysiało, zostawiając tylko meszek i włosy z tyłu i po bokach główki. Wygląda jak mnich z wygoloną u góry czaszką 😀 😀 😀 Nie wiem, czy to nie efekt łojotoku, bo ma go tam, gdzie ubyło włosków (zapytam jutro, bo mam wizytę u pediatry).
Z mleczkiem u nas lepiej, niestety nie jestem dość uparta i nie udało mi się przejść na cycka.. Znów. Ale już mnie to tak nie dręczy i chyba się pogodziłam. Dobrze, że na razie w ogóle mam co odciągać. Dałam jedynie 1 karmienie mleka sztucznego i 1 raz małą dokładkę.
kenna, wozek widac w tle 😉 jak dlugo zamierzasz tak karmic, odciagajac? mnie to juz meczy, jakbym nie miala dziecka alergika, to juz bym przestala.
Dziewczyny podziwiam was, za to karmienie odciąganym mlekiem, ja tak karmiłam Julkę do 7miesiąca  😵 wiem jaka to męczarnia.

Natchniuza- prześliczne fotki no i te oczy  😍

Bogdan - najlepszego dla 5-latka, ale już duży 🙂😉
A my właśnie wróciłyśmy ze szpitala. Mała w nocy miała bezdech- zabrała nas karetka. Zrobili jej wszystkie badania i niby wszystko dobrze. Jesteśmy już w domu a ja się boje ją nawet nakarmić. Każde zakrztuszenie, przytkanie budzi u mnie atak paniki. Jestem załamana bo boję się nakarmić własne dziecko.
ami_071, wiem, co to za panika...  Jak mi się mały pierwsze kilka razy zakrztusił przy jedzeniu, to byłam mokra ze strachu... Mam nadzieję, że to się u Twojej malutkiej nie powtórzy. Milan całe szczęście bardzo ładnie odkrztuszał i chociaż na początku zdarzało mu się nawet z 5 razy na jedno karmienie zachłysnąć, z dnia na dzień było to coraz rzadsze. Zobaczysz, będzie wszystko dobrze  :przytul:
natchniuza, a ja myślałam, że ta buda to część tego siedzonka. To Nestor? Też mam 🙂 Ciężkie cholerstwo  😫 Karmić zamierzam tak długo, jak długo będę miała pokarm. A marzę o tym, żeby mi starczyło chociaż do pół roku...
p.s.: Czy odgrzanie po raz drugi po jakichś 1-2 godzinach nie zjedzonego mleka z poprzedniego karmienia powoduje, że dziecko natychmiastowo umiera?
[quote author=ami_071 link=topic=74.msg1469253#msg1469253 date=1343061002]
A my właśnie wróciłyśmy ze szpitala. Mała w nocy miała bezdech- zabrała nas karetka. [/quote]
Trzymaj się mocno Ty i malutka  :kwiatek:
Ja trzymam kciuki, żeby się nie powtórzyło.
Macie czujnik?

Moja w listopadzie będzie miała dwa lata, a ja do tej pory kontroluję.
ami_071, my nie mielismy bezdechu, ale jak byl mniejszy, to strasznie wymiotowal, lalo sie buzia i nosem, zdarzalo sie, ze sie zaczynal dusic, wiec rozumiem czesciowo Twoj koszmar 🙁 Zamontuj czujnik, bedziesz spokojniejsza. Karmienie tu chyba nie ma nic do rzeczy?
kenna, ja teraz podaje to, czego nie zjadl, szkoda mi wylewac, choc na poczatku tak robilam. Ale teraz sciagam tylko 3x na dobe i szkoda mi kazdej kropli. Zwlaszcza, ze on z porcji 150ml potrafi zostawic 100:P
natchniuza, no właśnie o to mi chodzi. Milan potrafi teraz zjeść pół swojej porcji i co - mam te 60 czy 70ml wylać (a u mnie też każda kropla mleka na wagę złota), jak wiem, że on za godzinę czy dwie będzie to chciał? Kilka razy już zostawiłam i trochę się boję, czy go od tego brzuch nie rozboli (bardziej niż boli codziennie  :icon_rolleyes🙂
Wymiotów współczuję.. U nas były do tej pory dwa razy i za każdym razem byłam po prostu w psychicznym szoku, mimo że z wykształcenia jestem ratownikiem i z reguły w jakichś nagłych sytuacjach zachowuję zimną krew. Po prostu ryczałam i trzęsłam się ze strachu. Chciałabym, żeby to się już nigdy nie powtórzyło...
ami_071 - trzymajcie się  :kwiatek: oby się nie powtórzyło. Wiem co to znaczy strach o dziecko.



Wiecie co, Julka doprowadza mnie do białej gorączki, uroków ciąży mam dość, ale w międzyczasie myślę o 3 dziecku  🤔wirek: 🤔wirek:
ami, podobnie jak dziewczyny jestem za monitorem. Victor juz niby skonczyl poltora roku a ja nie moge sie od tego urzadzenia odczepic.... wydam dopiero w lutym jak mojemu bratu urodzi sie maluszek...ale nie wiem czy potem bede spala spokojniej.... trzymam kciuki, zeby Wam sie nie powtorzylo, wyobrazam sobie co to za koszmar....  :kwiatek:
Cierp1enie,  ahh te mysli "samobojcze" bedac jeszcze w ciazy z drugim lol. Mam tak samo,  ale tylko raz na jakis czas 😉
A mówią, że to z tatuażami tak jest, że jak czlowiek zrobi jeden, to zaraz chce drugi i trzeci itd... Dać palec! 😉
hahaha boję się tych myśli  😂
ami bardzo dobrze Ciebie rozumiem,moja mala ma poltora roku a jeszcze zdaza jej sie podczas placzu zlapac bezdech i robi sie jak roslinka przez kilka sekund.Na szczescie wiemy juz co robic,Tak jak dziewczyny pisza monitor oddechu super sprawa my rowniez korzystamy.
A mówią, że to z tatuażami tak jest, że jak czlowiek zrobi jeden, to zaraz chce drugi i trzeci itd... Dać palec! 😉

😀 😀 😀 potwierdzam, tak jest i z tatuażami, i z dziećmi  😀iabeł:
Z dziecmi chyba nawet gorzej , bo nic nie boli przy robieniu i latwiej poniesc sie chwili. Moj maly mnie dzisiaj zamordowal. Jak on mi nie przyspieszy porodu to nic innego raczej rady nie da... Ehhh. Upal na dworze, a tu latam z rowerkiem pod pacha, bo on juz nie ma sily. Rece mi opadaja....
Kamkaz - skąd ja to znam  😁 z Julą poszłyśmy na spacer z jej samochodem-jeździkiem, oczywiście połowę drogi, ja musiałam go ciągnąć.
Dzięki za słowa otuchy, ja tez mam nadzieję, że to się już nigdy nie powtórzy. Całe szczęście , że śpię z dzieckiem w pokoju i jeszcze mam odruch sprawdzania jej co chwilkę. Mata już się zamawia i mam nadzieję, że jak najszybciej dojdzie. Niestety w Norwegii nie posiadają takiego urządzenia i muszę je ściągnąć z Polski.

natchniuza- teoretycznie karmienie nie ma z tym nic wspólnego,ale teraz boję się, że mi się zakrztusi, zachłyśnie i znowu straci oddech.

Jedynym plusem całej tej sytuacji jest to, że przebadali mi małą w szpitalu od stóp do głów.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się