Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

Kami Anetka to świetne imię 🤣 Tomek też. Taj jak mówiły dziewczyny- słuchajcie innych ale to Wy zadecydujcie. U nas jest ten sam problem. Zanim zaszłam w ciążę rozmawialiśmy co będzie jak już się pojawi na świecie mały Franek( dzięki Atei) 🙂 - dziadkowie kręcą nosem ale my już tak przyzwyczailiśmy się do tej myśli, że innej opcji nie ma🙂
Kenna do raportu!!!!
😀 Melduję posłusznie, że jeszcze w dwupaku, w nocy mam pojedyncze bóle (tak z 5 góra), ale nic się z tego nie wykluwa, do rana przechodzi. W dzień mały grzeczny, więc leżę sobie i się nudzę masakrycznie. Dziś już pierwszy dzień 34 tygodnia!!!  🏇
Jak mi się uda dziś jeszcze włączyć kompa, to Wam opiszę, jakie tu są prześmieszne zwyczaje i jakie wypasione jest menu  😁 Normalnie można ze śmiechu pęc 🤣 Teraz spadam, bo ktg jedzie na horyzoncie.
Aneta my do 30 tyg też byliśmy przekonani do imienia Franek. W 30 tyg na usg okazało się, że będzie Małgosia  🤣 (imię szukane i dyskutowane bardzo długo bo w ogóle nie zastanawialiśmy się nad imieniem dla dziewczynki).
kenna - masz super podejście!, a to 3/4 sukcesu. Trzymam kciuki. Zdradź to menu,strasznie jestem ciekawa 🙂.

Pegasuska - bardzo sympatyczny młody człowiek  😀. Czy na ostaniej fotce w "Końskim Tragu" szukał dla siebie kucyka  😉?
kenna jesteś bardzo dzielna! Trzymam kciuki 🙂
Aneta my do 30 tyg też byliśmy przekonani do imienia Franek. W 30 tyg na usg okazało się, że będzie Małgosia  🤣 (imię szukane i dyskutowane bardzo długo bo w ogóle nie zastanawialiśmy się nad imieniem dla dziewczynki).


Najgorszy jak dla mnie przy wyborze imienia jest fakt, że większość z nich z kimś już bezapelacyjnie mi się kojarzy 😤 staram się nie nastawiać na określoną płeć dziecka ale z niecierpliwością czekam na jej poznanie🙂 Też rozmawialiśmy o Małgosi:P
Zauważyliście, że wśród koniarzy prym wiodą polskie imiona? 🙂
Bo my to jesteśmy inteligentni ludzie.  😁 Alany i Vanessy to tylko w patologiach społecznych, ewentualnie w seryjnych "zagramanicznych" rodzinach.
Mam remont w domu, chyba wolałabym kolejną ciążę  😂
My daliśmy Małgosia, bo nawet jakby jechała zagramanicę to i po angielsku czy innemu dobrze będzie brzmiało. Zresztą mam kuzynkę w Kanadzie o tym imieniu i bardzo dobrze mi się ona kojarzy 🙂
Zawsze wiedziałam, że jestem yntelygentna inaczej, bo jestem koniarą (chyba?), a mój będzie Milan Niecodzienny  :emota2006092:
W szpitalu tym dziwne są po pierwsze pory posiłków. Śniadanie czasami o 8😲0, a czasami o 9😲0. Następnie idzie obiad o 11:30, góra o 12😲0, potem kolacja o 17😲0 i do wieczora i całą noc i rano trzeba wytrzymać, a jak budzą człowieka o 6😲0 albo nawet przed, to czasami trudno wytrzymać do śniadania (teraz już  mi rodzinka całą szafkę wiktuałów doniosła, ale bez tego byłoby trudno). A menu jest prześmieszne - na śniadania i kolacje są po 2 kromki chleba, jeśli są to małe kromeczki z końca chleba - też 2  😁 Do tego tzw. "obkład", czyli np. plasterek sera wielkości (nie żartuję) 8x4cm, nie starczający nawet na jedną z tych kanapek. I jabłko. Wsio. Zamiast sera jest często serek taki homogenizowany naturalny, czasami jakaś wędlinka, odnośnych rozmiarów. Obiadki podobnie 🙂
kenna, dzielna bestia z Ciebie. tak trzymaj!
co do posiłków, to naprawdę jest niewiarygodne, ale nic się nie zmienia od lat. po prostu NIE DA się tego zmienić najwyraźniej.

a jeszcze jest śmiesznie, jak się nie je mięsa (albo gdy po prostu odchodzi ochota na "mięso" w postaci najtańszej mielonki skłądającej się w 50% z soli) - wtedy po prostu pani salowa bez słowa ściąga wędlinkę z talerza i wio! chleb, masło, pomidor, czego się jeszcze zachciewa  🙂 dla matki karmiącej piersią. przy jedoczesnym dbaniu i zabieganiu o zdrowe zasady karmienia naturalnego.
zawsze mnie ciekawiło ile wynosi ustawowa stawka dzienna na wyżywienie 1 osoby w szpitalu - 2,80 zł?
dziewczyny robiłyście może racuszki na sinlacu?
macie przepis????  🙇 🙇
kenna Trzymaj się  :kwiatek:
Musiałam się odłączyć, bo mi ktg podłączali 🙂 Śmieszne są też zwyczaje na obchodzie p. profesor - nie wolno mieć nóg odkrytych,tylko pod kołdrą, na stoliczku nie może być soczków (muszą być w szafce schowane), na badanie idzie się "wysiusianym, umytym, bez majtek, porannik wiesza się na drzwiach w gabinecie, a na fotel siada się w kapciach" - to jest formułka powtarzana każdej pacjentce przy każdym badaniu. Zawsze się zastanawiam, czy ze stresu się nie pomylę i nie powieszę kapci na drzwiach na przykład... O majtkach też była śmieszna historia, bo jak ktoś np. używa podkładu, to raczej bez majtek trudno dojść. Ale wg położnej majtek kategorycznie mieć nie wolno! Trzeba podkład między nogi, zacisnąć i tak dotuptać  😵 No bo, jak wiadomo, ściąganie majtek trwa z 15 minut i zabrałoby się drogocenny czas pani profesor  🤣 Podobno nawet jedna położna powiedziała kiedyś pacjentce, że ma robić tak, jak ona mówi, jeśli nie chce, by nie straciła pracy  🙄
W sali mam wesoło, aż czasami nie mogę się śmiać, bo mi się od tego brzuch stawia  😁
Jak na razie Wasze kciuki działają, więc poproszę o jeszcze. Jesteście kochani  :kwiatek:
Załączam zdjęcie naszej parki wylegującej się w Centrum Rekreacji i Odnowy Biologicznej  😂
monia - ale jak to lekarz zasnął? Próbuję sobie wyobrazić i nie mogę.

Jak czytałam co napisała kenna o zwyczajach, to mi się przypomniało jak byłam w szpitalu Nowym Sączu po wypadku (pozdrawiam personel, świetni ludzie z wielkimi sercami) - pory i zawartość posiłków podobna, z jedną modyfikacją co do godzin: pobudka między 4:30 a 5😲0 na zmianę pościeli - codziennie, bo ordynator lubi, jak pacjenci mają czysto, potem ok. 6😲0 wizyta księdza i wspólna modlitwa (WTF), w międzyczasie i później różne procedury typu ciśnienie, tętno, zastrzyki, a śniadanie około 9😲0. Kolacja oczywiście o 17😲0.

Kciuki trzymam, ale co to jest porannik?


edit - pytanie - czy znalezienie przedszkola "normalnego" jest w ogóle możliwe teraz? Szukam i trafiam na muzyczne, artystyczne, językowe (dwa języki dla dwulatka - super), sportowe, etc. Czy nie ma już normalnych, w których dziecko po prostu mogłoby się pobawić i fajnie spędzić czas z innymi dziećmi? Zaczęłam szukać, przeraża mnie ogrom pracy do wykonania... macie może jakieś rady?
kenna, na prawdę dzielna jesteś! Mnie by tam chyba pokręciło...

Ja imienia polskiego dać nie chcę, mój TŻ nawet mojego nie potrafi wymówić, a jakoś dziecko musi wołać 😁 Dla dziewczynki chcę Vivian, dla chłopca nie mam pomysłu jeszcze...
kenna dużo zdrówka życzę  :kwiatek:
Jak piszesz o jedzeniu, to mi się przypomina, jak przy pierwszym pobycie w dwudziestym-którymś tygodniu ciąży, dziwiłam się innym pacjentkom i ich zapasom jedzenia, zaś jak byłam w 38 tygodniu, to sama zapasy w szafce miałam  😁
mój 2,5 letni syn  śmigał dzisiaj na kucyku 🏇 🏇
ja mam bunt we krwi, jakby mi ktos tak kazal bez majtek przyjsc to bym w takich wielkich barchanach przyszla, i co, nie zbada mnie? Bo w majtkach na badanie przyszlam?
Swoja droga, jak pani profesor chciala miec pacjentki bez majtek powinna byla zostac weterynarzem, krowy majtek nie miewaja raczej  🤔wirek:
A ja się zastanawiam, kiedy przestanie się upokarzać kobiety w tym kraju  😤 I kiedy to powtarzane wielokrotnie hasło Rodzić po ludzku stanie się rzeczywistością  🙄
Magdalena jak mi robił USG to nagle poczułam że jego ręka leży mi na brzuchy , patrze na niego a jego głowa była opuszona i oczy zamknięte , poruszyłam się a on się ocknął . Potem pisał na komputerze a ja stałam obok i czekałam aż da mi zdjęcie i opis , jego głowa nagle opadła w dół i znowu zasnął .
Zaczęłam stukać w stół i kaszleć , ocknął się , potem zrobił tak jeszcze parę razy  👿  Gdy szukałam dowodu bo nie umiał napisać nazwiska usnął na dobre  😵  miałam już wyjść a on się obudził ,patrzał się na mnie jak na wariata że stoję obok niego , wypisał mi papiery ( wszystko źle ) i wyszłam .
Sama do dziś jestem w szoku że takie cyrki musiałam przeżyć . Nawet nie można złożyć skargi bo to jego ośrodek więc się wynoszę , chyba zaczęłam być rasistką  😤

Zairka opowiadaj jak synek śmigał na kucu  😉

tet  popieram w 100%  😀
Kami zupelnie normalne i piekne w swej zwyczajnosci imiona. Nie daj sie :-)

Kenna fajny brzuch.

Mialam suuuper dzien. Rocznica Nasza. Z wrazenia spac nie moge... Kocham Ich bardzo najbardziej :-*
Monia, a nie zalatywało od niego? Bo narkolepsja raczej odpada.
ja mam bunt we krwi, jakby mi ktos tak kazal bez majtek przyjsc to bym w takich wielkich barchanach przyszla, i co, nie zbada mnie? Bo w majtkach na badanie przyszlam?

U nas też był taki zwyczaj. Ja oczywiście jako jedyna się nie stosowałam. Nie usłyszałam ani jednego słowa uwagi oprócz pielęgniarek, które non stop stękały. To im chyba jeszcze z prlu zostało. Takie 'rozkazywanie" pacjentom. Ja jeszcze dzieckiem leżąc na oddziale dzięciecym zabroniłam się budzić o 6 rano  😁 i przestały! zastawałam leki po prostu na stoliczku obok.
[quote author=Lanka_Cathar link=topic=74.msg1379659#msg1379659 date=1335073409]
Monia, a nie zalatywało od niego? Bo narkolepsja raczej odpada.
[/quote]

Robiłam już u niego USG ,byłam parę razy na pogotowiu i zawsze było ok , na pewno był po kilkunastu godzinach pracy . Tylko że on przyjechał do ośrodka autem , jak był tak zmęczony mógł iść spać a nie robić zagrożenie na drodze , ale przecież kasa się liczy  🤔wirek: 
monia a może jest cukrzykiem i z insuliną albo cukrem coś nie halo?
Kenna - to macie menu full wypas, u nas była na obiady tylko zupa a na śniadania i kolacje 2 kromki chleba i kostka margaryny, co któryś dzień ser biały.

A ja już nie mogę z moim syneczkiem. W dzień prawie wcale nie śpi a jak już to zasypia zazwyczaj przy piersi i na rękach ale po wielkich trudach, jak mam szczęście to na naszym łóżku bez piersi, tylko muszę koło niego długo leżeć. Jego sen trwa maksymalnie pół godziny gdziekolwiek by nie spał. Chciałam go nauczyć smoczka, by kłaść go w łóżeczku ( szkoda że nie da się karmić w łóżeczku 🙂😉 ale nie chce. Łóżeczka to w ogóle po prostu nie lubi.

Na szczęście noce przesypia ale co to za pocieszenie skoro z nami w łóżku - gdybym go chciała wyprowadzić pewnie męczyłabym się tak samo jak w dzień. Dzisiaj chyba jestem u kresu sił, po prostu mnie wykańcza ( teraz śpi mi na kolanach ale jak go przeniosę zaraz się wybudzi ). Już nawet w wózku spać nie chce chociaż jak nie pada to cały dzień jest na dworze. Pośpi sobie chłopak jedynie w samochodzie  🤣 Zastanawiam się kiedy mu to minie i chociaż trochę odpocznę....
Kenna, świetnie, że masz takie podejście. Ciężko pewnie tak wytrwać w szpitalu.
Ja mam pytanie. Muszę iść z Adasiem m.in. do neurologa, najpilniej jak się da i planuję wybrać się jutro. Tylko, że młody nie ma jeszcze nr-u pesel, powinien być za jakieś 2 tygodnie. W związku z tym muszę czekać czy mogę iść bez?
mozesz spokojnie isc, mnie zawsze pytali czy Darek ma juz pesel, dopoki nie mial to zwykle kazali po prostu pamietac podac nastepnym razem.

Zairka opowiadaj jak synek śmigał na kucu  😉


Jestem strasznie dumna! Zawsze zapierałam się że nie chce żeby jeździł konno bo jeden wariat w rodzinie wystarczy ale moje dziecko jest tak pro zwierzęce jak ja za malucha🙂
Jego 1 raz na kucu, bo kiedyś sadzany był na dużych koniach i trzymany z każdej strony + siedział ze mną.
Naturalna postawa jego mnie zadziwiła, prościusieńki, rozluźniony nóżki puszczone w dół 0 stresu, kładł się tulił i oczywiście że on sam chce!
Więc o 2 kółkach nikt go nie trzymał (oczywiście kucyk był prowadzony, tylko Pietruszki nikt nie trzymał).
Jestem strasznie dumna i będę pielęgnować od zalonżka ten mały talent!


Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się