uu.... to mu sie nie dziwie, że "zwariował". jako posiadacz, "trener" koni po przejsciach (join-up a potem już różne mixy)- uprzedzam, że z takim jest kupa roboty i czasu przede wszystkim. i to nie pracy jak z normalnym tylko bardzo konsekwentne wyrabianie hierarchii i zaufania. ciężko, ale się naprawdę opłaca - koń który zaufa oddaje się bezgranicznie, piękna sprawa 🙂
takie taranciki (i kilka innych, duzych) były jakiś czas temu niedaleko mnie, warunki jak na mój gust skandaliczne, poziom opieki jeszcze gorszy ... gdzie trafią jak kolejnemu sie krzywda stanie albo sie znudzą - nawet szkoda gadać. pojade tam jak tylko mi sie uda (przyszły tydz?), może jeszcze są ? wole wtedy wziąc jakiegos ze swoich okolic, a te żeby wziął ktos z ich okolic... żeby nei meczyć transportem i kasy nie wydawac na marne. dobry dom to dobry dom - przecież nie ważne u kogo 🙂
Jiska, małe , wredne też się da zdobyć🙂 Ja z nasża koniczką polską toczę wieczne pojedynki na cierpliwość i mam mega ubaw😀 Bo tak jak na przykład moja staruszka Falbana ma duuuuzo czasu i raz sobie nawet przez nią korzonki przeziębiłam czekając , tak Nutka (konik polski) szybko się denerwuje, na jakakolwiek presję idzie jak taran ale na cierpliwość się poddaje🙂 I jak się tak czeka, czeka na nią z uśmiechem to bardzo szybko brakuje jej argumentów🙂 Baaaardzo długa "pierwsza faza" ( no idź, idź , idź, idź, idź, idź...czy też zrób proszę, zrób, zrób, zrób, zrób...) i Nutka wymięka🙂 Strsznie to jest fajne obserwować jej reakcję i okazuje się, że to bardzo delikatny i czułyna sygnały zwierz. Tylko nie znosi presji. MOŻE z kucykiem będzie ciut podobnie, warto spróbować🙂
jestem na moment 😉 wiec jutro moge isc do kucyka i zrobić zdjecie, ok 11 tej, potem wrzuce je ale sami rozumiecie-chciałabym ograniczyc chodzenie "do kucyka" bo chciałabym duużo z tego "tysiaca" stargowac, wolabym przyjsc, stagowac, zapłacić i zabrac kucka a jak tak bede chodzic i chodzic 😉 to targowanie bedzie nieefektywne
natomiast prosze przemyslec: kto sie dołozy (założę z firmowych, ze swoich moge dac max 100zł) gdzie kucyk bedzie mieszkał kwestia transportu bo ja moge max dwa dni potrzymac go w stodole
Jiska, jezeli jestes pewna i rodzice zdecydowani, to czemu nie? a włosań jest niedaleko
duunia rodzice bez problemu się zgodzą bo sami mnie zachęcali abym znalazła towarzystwo dla mojego kucyka bo stoi sam z kozami. A gdzie kucyk stoi? Jeśli chodzi o transport to moglabym cos wymyślić.
nie no wiecie - ja jak bym miała brac dla rodziców to 2 oczywiście zeby nie stał sam - wkońcu kucyk też koń - zwierze stadne. choć kucyki - jak kn to nie konie :P one mają inne podejście do życia hahaha 🙂 👍
jeden facet w okolicy miał takiego szetlandzika - niewiem czy kupił takiego czy u niego sie znarowił, ale to był mały potwór - gryz, kopał - tak po prostu bez uprzedzenia i bez powodu - podchodził żeby udziabać. sprzedał go jako super spokojnego dla dzieci - prawie odgryzł dziecku ręke, duzo obrażeń spowodował. skończył w kagańcu i wygnaniu. oni też nie potrafili go ułozyć. to trudna rzecz, szczególnie że taki mały...naprawde to trudniejsze niż duzego (o dziwo). co sie z nim stało dalej - nie wiem.... ja tam ogólnie kojarzę kucyki ze znarowionymi bestyjkami....może dlatego, że nikt ich nie traktuje poważnie, a jako zabawki - wiec sie szybko narowią. w końcu koń to koń - trzeba mieć twardą konsekwentną ręke. o czym ludzie zapominają, albo je biora laicy ....brrr...
a i .... włąściwie - bo chyba nei rozumiem....jak na żywca kastrowany??? bez znieczulenia, żadnego mózgotrzepa???!!! sadyści? 😲
z drugiej str. to sie nie dziwie (ja już mało czemu sie dziwie ;] ) to jak z niemowlętami - całkiem niedawno ich też się nei znieczulało do różnych zabiegów bolesnych/stresujących- uważano że niemowlak nie czuje to po co.... bo jak tego kucyka - da sie na siłe utrzymać wiec.... normalnie średniowiecze w XXI wieku ;/
Tak, bez znieczulenia, bo takie małe, to nie ma sensu, dadzą radę bez. Mimo że właściciele chcieli znieczulenie. Z jedynym wetem w okolicy jednak się nie dyskutuje, bo kto do krowy czy świnki w górach przejedzie potem?
izydorex, Puck owszem też leży nad morzem, ale koło Gdańska. A moja koleżanka będzie jechać z podkarpacia (Nisko) do Szczecina. Zresztą nie znam daty nawet przybliżonej, bo dziś ma iść na wyjęcie śrub z ręki.
a da się da..... widywałam już takie rzeczy - tylko zabieg był w warunkach chałupniczych przy pomocy domowych narzędzi dokonywany osobiście przez właściciela lub przez kolegów od kielicha, lub zdenerwowaną partnerkę 😉 ale żeby takie rzeczy przez medyka , zawodowo, za kase ...brrrr....
oto kucyk, zdjecia sa takie dziwne bo robiłam je z podwórka, a to jest taka zagroda. nikogo nie było w domu wiec to pewno nie jest ładnie ze zrobiłam zdjecia tak bez pytania 😡 ale trudno
Wieści z Pysznicy. Są młodym zachwyceni, powoli staje się maskotką stajenną. Sam przychodzi na głaskanie, daje nogi do czyszczenia. Jeśli będzie potrzeba przyjmą kolejnego.
duunia rodzice bez problemu się zgodzą bo sami mnie zachęcali abym znalazła towarzystwo dla mojego kucyka bo stoi sam z kozami. A gdzie kucyk stoi? Jeśli chodzi o transport to moglabym cos wymyślić.
jezeli jestes powaznie zainteresowana, to prosze o odezwanie sie na pw celem podania kontaktu dla twoich rodziców do mnie 😉
ps jeszcze jest ta kwestia ze w sumie to nie ustalilismy jeszcze nic konkretnego finansowego z voltopirami, czy i kto sie dołoży a jesli kon bedzie ze zbiórki to czy beda chcieli go dac akurat tobie, wiec moze rozwazyc z rodzicami opcje zakupu kucyka uwazam ze mozna go stargowac mocno a nawet trzeba to blisko włosani, wiec nawet transport wyjdzie maluśko
no i nie rozmawiałam od ostatniego razu z właścicielami, wiec wiele moze sie zmienic kon nie ma papierów i jest ogierkiem o ile nie wnętrem
Na łobuza taranta nie ma chętnych blisko Krakowa na razie. Chociaż o kontakt pytała forumowa Netti, ale chodziło o konika dla dziecka. Mam jeszcze takie fotki, może ktoś się skusi 😉 Kopyta udało się zrobić w zeszłym tygodniu, konik jest też odrobaczony. Niestety, nie ma szczepień.
Ten srokaty kucor to prawie brat blizniak mojego Romka🙂 http://www.youtube.com/watch?NR=1&feature=endscreen&v=4R9voZ6Y9Sw 😉 Jesli sie nie znajdzie inny dom to moge go do siebie wziasc jeslibyscie moja kandydature przyjeli 😉 Kupic go teraz nie jestem w stanie bo mam 5 koni na utrzymaniu, ale moge wystawic na jego konto siodlo westowe i czaprak neoprenowy. Niestety odleglosc tak jak w przypadku milenki - łódzkie 🙁