Forum towarzyskie »

Kącik WEGE :-)

ovca, śmietankę robisz sama, czy kupujesz? bo gdzieś mi mignął przepis na nią i się zastanawiam  👀


robię sama, o ile można to nazwać robieniem  😁 mleko koko daję do lodówki na kilka dni i samo gęstnieje. Potem mieszam z cukrem pudrem przed nałożeniem na tort 🙂
mi wychodzi z kazdego mleka 🙂 Przepis:

2 srednie cebule, posiekane tak byle jak, nie za male kawalki
2 lyzki oleju (moze byc klarowane maslo)
2 lyzeczki pasty czosnkowo-imbirowej albo po prostu lyzeczka wycisnietego czosnku +lyzeczka startego imbiru
2 lyzki przecieru pomidorowego (chociaz ja dodaje passate)
1/2 lyzeczki chilli (mozna mniej bo ostre toto wychodzi 🙂
1 lyzeczka kurkumy
1 lyzeczka kuminu zmielonego albo i nie (ale niezmielony bedzie sie palil szybko)
300 g zielonego groszku
150g paneeru

W oryginalnym przepisie jest, zeby cebule zalac woda (tyle zeby przykryc) i gotowac do miekkosci,a potem zblendowac, ale ja lubie miec kawalki cebuli wiec robie tak.
Na oleju/masle podsmazam cebule, potem dodaje czosnek i imbir i przyprawy i przesmazam na wysokim ogniu minute. Potem dodaje przecier/passate (jesli przecier to dodaje sie 100-200 ml wody, ale wole passate, bo wiecej sosu wychodzi), groszek, sole, dodaje szczypte cukru (podbija smak pomidorow). Wszystko musi sie zagotowac i trzeba pamietac, ze zeby przybraly mocy w kuchni indyjskiej trzeba na takim duzym ogniu chociaz pare minut pogotowac oczywiscie mieszajac. Potem z 5 minut niech sie pogotuje na wolnym ogniu. Na koniec dodaje paneer, posypuje posiekana kolendra i gotowe 🙂 MNIAM!!!


Z obiadu zostało mi bardzo dużo kaszy jaglanej, więc chciałabym ją do czegoś wykorzystać. Najlepiej do jakiegoś słodkiego kremu. O ile przepis na sam krem sobie jakoś znajdę (chyba że ktoś zna jakiś prosty i szybki, to będę wdzięczna za podanie 😉 ), o tyle mam problem z samą kaszą. Do obiadu gotowałam ja "na sypko", a do kremu przydałaby się bardziej mokra, kleista. Czy jeśli zaleję ją jeszcze wodą i będę dalej gotować na wolnym ogniu to uda mi się ją "uwodnić" 😁 czy muszę działać z tym co mam?

A tak swoją drogą od paru dni gotuję nie tylko dla siebie, ale i dla rodziców. Były już placki z cukinii, kasza gryczana z sosem pieczarkowym, makaron ze szparagami i dziś kotlety z kalafiora (nagotowałam ich jak dla wojska, ale przynajmniej rodzina się naje i na brak mięsa nie narzekają 😁 ), poza tym pasta z bakłażana na kanapkę i oczywiście hummus.
Mo B., na poprzedniej stronie linkowalam przepis na krem z kaszy jaglanej, skoro masz juz kasze ugotowana, skrocilabym czas gotowania w tym sosie i dałabym mniej mleka.

Wlasnie zrobiłam ten krem znowu, jest przepyszny!
Mo B., jak robisz pastę z bakłażana? nigdy mi pasty do kanapek nie wychodzą :/
calore znalazłam przepis gdzieś na puszka.pl. Pokroiłam bakłażana na pół, podziurkowałam od dołu widelcem i polałam troszkę oliwą, żeby nie wysechł zbytnio w piekarniku. Włożyłam do piekarnika na około u mnie 20 min, żeby zmiękł. Potem bez skórki do blendera, dodałam trochę soku z cytryny (ale trzeba uważać, żeby nie za dużo, bo wtedy zginie smak bakłażana), 1,5 łyżki tahini (w przepisie były aż 4-5, ale według mnie to trochę za dużo), jakieś przyprawy jakie miałam pod ręką, 2 ząbki czosnku i do smaku natka pietruszki. Póki co zostawiam w takiej postaci, ale zastanawiam się, czy np. nie dodać do części trochę np. tofu na próbę.

Diakonka Powiedz mi tylko, czy tą skórkę z  cycryny to starłaś tak na tarce czy jakoś inaczej? Ja + kuchnia = nierzadko mieszanka wybuchowa, więc pytam o wszystko 😉 ten olej to może być słonecznikowy czy jakiś inny?
Mo B., o, brzmi fajnie. zawsze wychodziły mi wodniste, bo robiłam z gotowanych jarzyn, a tu pieczenie, fajnie 😉 wypróbuję. nie mam tahini, ale może zrobię albo czymś zastąpię. dzięki 😉
Mo B., sparzylam i starlam na drobnej tarce🙂

Edit: możesz jeszcze zrobic krem na zimno, np dodać dojrzałe awokado, kakao, ewentualnie jogurt. Albo truskawki/maliny i jogurt. No i jakis słodzik (cukier, miód, ksylitol itp) do smaku.
Diakonka dzieki, zabieram się za robotę w takim razie!

calore na początku tez wydawała mi sie płynna, ale teraz siedziała ze 3-4 h w lodówce i moim zdaniem ma idealną konsystencje na kanapke 🙂
W sb otwarcie Vege Miasto w Warszawie!!! Ja niestety mam inne plany🙁 Ktos sie wybiera?
klik
Diakonka Zrobiłam krem, a w zasadzie całą tartę ze spodem z tego przepisu co wstawiłaś linka - wyszło meeega 😜 Niewiele niestety zdążyłam zjeść, bo rodzice się dorwali i poszła 😉 

Swoją drogą czy skórka z cytryny ma coś w sobie magicznego czy może bez niej i bez soku z cytryny też da się coś zrobić? Bo marzy mi się krem do tarty na bazie kaszy jaglanej ale np. waniliowy. Da się coś takiego wykminić?
Mam pytanie dotyczące odkwaszania sodą. Czy któraś z Was stosowała tę metodę?
w sensie organizmu? Lepiej kasze jaglana jedz 🙂
Przeczytalam wlasnie cos tam o tym, no ciekawe to jest. W sumie przez 3 dni nic nie powinno sie dziwnego stac, i dziala na candide, chyba tez sprobuje 🙂
Ale jako pasta do zebow to zdecydowanie nie, nie i jeszcze raz nie, wiec troche sie boje ze na organizm tez moze miec jakis nie taki wplyw.
No ale chyba tez sprobuje 🙂

edit. Ktos napisal ze jego 3 znajomi stosowali sode bez zmiany diety i zmarli na raka zoladka. Uch 😀 Chyba jednak wole jaglanke 😀 Ale za to ponoc swietnie myje sie w sodzie warzywa i owoce z wszelkich syfow! Potem trzeba przeplukac oczywiscie 🙂
Moja ciotka przez miesiąc piła łyżeczkę sody z łyżeczką miodu na pół szklanki wody. Pozbyła się tak canidy. A na odkwaszanie organizmu dobrze jest pić wodę z sokiem z cytryny.
edit. Ktos napisal ze jego 3 znajomi stosowali sode bez zmiany diety i zmarli na raka zoladka. Uch 😀 Chyba jednak wole jaglanke 😀 Ale za to ponoc swietnie myje sie w sodzie warzywa i owoce z wszelkich syfow! Potem trzeba przeplukac oczywiscie 🙂

Wysokie spożycie sodu/soli (dużo solonych ryb 😉) jest uznawane za przyczynę dużego odsetka zachorowań  na raka żołądka w Japonii. To tak apropos całej dyskusji.
a ja powtórzę to co już pisałam nt odkwaszania: po sięgać po coś potencjalnie szkodliwego, jeśli odkwaszania to tylko zachcianka? Nie lepiej naturalnie, dietą?
Pisalam juz kiedys, ze ze dwa lata temu robilam odkwaszanie soda w polaczeniu z syropek klonowym. Do teraz, jak o tym pomysle, to mi sie zbiera na wymioty i mam ciarki na rekach. Never again! A ja wytrzymala jestem na rozne takie swinstwa 😉)
Ja pisałam o mojej ciotce, która nie je mięsa, prócz ryb. Głównie warzywa i ostatnio stara się omijać gluten. Pije dużo EM-ów, zażywa zieloną glinkę, regularnie się odrobacza, zero słodyczy i stan jej zdrowia bardzo się poprawił. Ale... ale kilka lat to już trwa, zanim organizm się oczyścił z większości świństw. Chciałabym być tak wytrwała.
co to EM?
Efektywne mikroorganizmy - probiotyki
aa, ale to wcale nie jest dobrze. Warto uzupelniac oczywiscie po biegunkach czy antybiotykach, ale w innych przypadkach wcale to nie jest wskazane.
Przecież w upływem lat ilość tych dobrych bakterii w jelicie maleje, więc uzupełnianie ich jest ok. Ona robi co jakiś czas taką kurację. Minęły jej niektóre problemy trawienne, które mimo, nie jedzienia mięsa miała. Poza tym ona tym sprząta, myje się itd. Zresztą ja też.
Patrzcie co znalazłam: chleb raw, vegan, glute-free. Dostępny w Polsce. 3 różne smaki.
http://42degrees.eu/42-degrees---raw-and-happy.html
😍 😅
o, ciekawe! Tylko gdzie to kupic, i za ile  😜
Po lewej jest zakładka z adresami.
Cen nie widać 😉
Ja mam ten chlebek na dole w kawiarni (Vespa Cafe przy metro politechnika). Opakowanie jest za 8 zł (mniej niż w sklepach internetowych).

Kolejny news: Vege Miasto otwiera się w ten weekend.

[url=https://www.facebook.com/#!/events/1419537758334929/]https://www.facebook.com/#!/events/1419537758334929/[/url]
info z Facebooka:

NO I DOCZEKALIŚMY SIĘ 🙂
5 lipca oficjalne otwarcie Vege MIASTO na Solidarności 60a !
zapraszamy WAS na dwudniowe wydarzenie :

sobota / 05.07/ OTWARCIE
start godz. 16.oo
tort powitalny / vegan & gluten free / godz. 17.oo
szwedzki stół od 16.oo

niedziela / 6.07 / POPRAWINY
start godz. 16.oo
szwedzki stół od 16.oo

PONIEDZIAŁEK -ZAMKNIĘTE - na ogarnięcie się 😉

wstęp w promo cenie 25zł./osoba
sobota bardziej przekąskowo-imprezowa
(wystąpią między innymi: BURGERY,NALEŚNIKI,TORTILLE,SAŁATY I SAŁATKI, SMAROWIDŁA I PASTY, CHIPSY Z JARMUŻU I MAKARONY Z MARCHEWKI, MINI PIZZE I KRUCHE TARTY 😉
niedziela bardziej lunchowo-obiadowa
(PRZYGOTUJEMY: DANIA NA CIEPŁO, SAŁATKI, KOTLETY, SOSY I PLACKI
od 16.oo do ostatniego okruszka 😉

WIELKA PROŚBA DO WAS - klikają tylko osoby na 100% pewne że przybędą i wezmą udział - musimy wiedzieć jak dużo jedzenia przygotować i jak duży tort 😉
Ale fajny ten chlebek, ktory podlinkowaliscie! Swietny filmik jest z jego kielkowania 😉)

Przeszlam dzisiaj sama siebie w wariacjach na temat mojego ukochanego raw spaghetti (cukinietti 😉) ). Co prawda udalo mi sie dzisiaj dorwac boczniaki, ktore troche spreparowalam na patelni, ale poza tym bylo raw i pysznie!! Baza, to oczywiscie cukinia, sosik z awokado, mango, odrobiny rukoli i soku z cytryny ( zblendowane). Dzisiaj poszalalam i dodalam wlasnie boczniaki, kilka nerkowcow i platki kokosowe oraz gomasio. Maj gad... niebo!!!





Poza tym odwiedzilam moj ukochany Bio Market i pan zrobil dla mnie na zywo popping z amarantusa🙂  😍
ladydill - ważne z czym przyjmować żelazo, żeby się dobrze wchłaniało - witamina C to podstawa, dobrym pomysłem są mieszanki orzechów/nasion z owocami, natka pietruszki. Poprawia wchłanianie też żelazo hemowe, ale to nas nie interesuje za bardzo w tym towarzystwie.

Druga ważna rzecz, to te czynniki, które wchłanianie upośledzają - i to jest często większy problem.
Wielkie NIE dla herbaty, kawy, nabiału - szczególnie frakcji z wysoką zawartością wapnia (czyli raczej twarożek niż serwatka), ogólnie produkty zawierające wapń, magnez będą utrudniać wchłanianie żelaza. Do tego uwaga na produkty pełnoziarniste niefermentowane - też robią sabotaż. Odpada owsianka, chleb nie na zakwasie pełnoziarnisty też. Na zakwasie podobno negatywny efekt jest mniejszy, ale jeśli zależy Ci na maksymalnie dobrym wchłanianiu, to zrób co najmniej dwie godziny przerwy między żelazem a którymkolwiek z powyższych produktów.
Patrzcie co znalazłam: chleb raw, vegan, glute-free. Dostępny w Polsce. 3 różne smaki.
http://42degrees.eu/42-degrees---raw-and-happy.html
😍 😅


Haaaa haaaaa już na rynku ? Wybierałam logo do tego chlebka jadłam je jak jeszcze byłam w ciąży, ale były jeszcze o smaku bananowym  🙄.

nerechta super  to wygląda zamienię tylko na tofu, a reszta zostaje  😉.

Pandurska narobiłaś smaka  😜
dea-owsianka nie utrudniała czasem wchłaniania wapnia?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się