To niech calineczka zostanie dla tego, co ładnie wyszło 🙂 Czy zwiększenie dawki leku wystarczy - obserwuj (tzn. wiem, że będziesz). Żeby nie było tak, że pchasz w organizm FT4, a ono się nie przetwarza FT3 -> czyli nadal jest słabo.
A z innej beczki - Natasha St. Michael wrzuciła niedawno filmik, jak się wylaszczyć w kilka dni. Tzn. taki miniporadnik, co zrobić, jeśli zbliża się nam ważna data i chcemy wyglądać ładnie i dobrze się czuć. Brzmi sensownie. Pewnie wiele i tak dużo z tego realizuje na co dzień...
1. ćwiczenia cardio - codziennie, min. 30 min., wysoka intensywność, do spocenia, podniesienia pulsu
2. w dniu wydarzenia - najlepiej 60 min.
3. wyeliminować sól (albo b. ograniczyć - do ćwierci łyżeczki dziennie)
4. gotować tylko w domu, nie jeść gotowców / na mieście (uniknie się niekontrolowanego solenia, słodzenia itd.)
5. jeść sporo tego, co zawiera beta-karoten (warzywa pomarańczowe i ciemnozielone - np. papaja, patat, dynia, marchewka, czerwona papryka, jarmuż, sałata, boćwina, szpinak, brokuły)
6. jak najwięcej owoców i warzyw, lepiej na surowo
7. 1-2 michy zielska dziennie, po kilka porcji owoców, zielone smoothie, domowe zupy
KLIK PS Prowiant na jutro przygotowany. Edytowa soczewica w indyjskiej marchewce (posypana czarnuszką, ładnie pasuje) i pieczone buraki i gruszka pod kolendrą. Zdjęcie ciemno-nijakie z zamordowaną czerwienią, ale wierzcie, na żywo to jest apetyczne 😉