Ok zguglowałam go. Pamiętam go i w ogóle skóry w dotyku nie przypomina ale czego się spodziewać za sto złotych? Jest adekwatny jakością do ceny, IMO to jakaś dziwna mielonka. Ale na metce skórta 😉
Edit- ale nie jest twardy, dość miękki i dość ładny.
Jaki kantar (firma, nazwa samego kantara) byłby najlepszy dla krowy? Chodzi o to, żeby miał jak najdłuższy pasek na podgardlu. I jaki kolor najlepiej pasowałby do tej krówki? 🙂 Z góry dziękuję za odpowiedź 😀
Ja polecam coś takiego http://allegro.pl/kantar-skorzany-i5165474618.html taki niby wojskowy- niby dla bydła, ale jest fantastyczny. Oczywiście nie że od tego sprzedawcy tylko taki model z łączonych warstw skóry 🙂
Mam pytanko, czy polecacie kantary z Eskadrona na padok? Znalazlam ladny w przystepnej cenie i chcialabym sprawic wierzchowcowi, jednak nie chce, aby po 2 wyjsciach na padok sie rozlecial :/
Dominiulek, tak eskadron. Do tego mój ukochany niciak. Wyobraźcie sobie jak skończyła młodzież na obozie (odpowiedzialna za wypuszczanie koni) 😂. Na szczęscie po wypraniu nówka 🙂.
Dramuta12 to fajnie, ze sie dobrze sprawuje, bo ludze pisza, ze lepiej jakies za 15 zl, ale jednak wole miec pewnosc, ze kon sie nie obetrze, a poza tym, jak dobra cena, to czemu na padoku tez nie ma sie ladnie prezentowac xD Dziekuje za pomoc 😀
drabcio, ja co prawda nie kantar, ale swego czasu kupowałam od niego sztyblety - trzymają się już ho ho, kilka lat, a są tak ciorane, że już dawno powinny paść trupem 😉
Dominiulek, ja mam z fouganzy (decathlon) - bardzo tanie, całkiem ładne i trzymają się świetnie 🙂
Potwierdzam, tylko i wyłącznie kantary z deca dla mojego Kluska. Pięknie podszyte polarem więc wrażliwiec się nie obciera i dodatkowo full to JEST full. Ciekawe czy jest jeszcze na nie promocja.. 🤔
Ja kupiłam kantar z fouganzy jakieś 2,5 - 3 lata temu? I jedyne co się z nim stało to trochę się nadruk przytarł, ale okucia i sprzączki trzymały jak nowe. 🙂 Fajne milutkie podszycie i racja, jak pisała poprzedniczka FULL to rzeczywiście FULL 😀
Za to ostatnio nabyłam kantar API z uwiązem do kompletu ... i eh, no cóż. Przy załadunku do przyczepy kobyła się szarpnęła do tyłu i co? Karabińczyk pękł na pół 🙂 i koń pooooszedł 🙂 wymieniłam karabińczyk na "porządniejszy" i jest ok, ale kantar po miesiącu codziennego używania pruje się przy oczkach do regulacji... A cena tak kusiła. Po raz kolejny przekonałam się, że lepiej dopłacić i kupić porządne. 😀
Natomiast znam konia, który ma NIEZMIENNIE jeden i ten sam kantar od CO NAJMNIEJ PIĘCU LAT 😀 i przy takim codziennym "cioraniu" na padoku, błoto czy nie błoto tylko trochę wyblakł i okucia nieznacznie pokryły się rdzą 🙂 To jest taki prosty i solidny kantar na lata no. Wiadomo, że wyglądem jakoś nie grzeszy, ale co codziennego użytku jest jak widać idealny 😀
drabcio, mam napierśnik pięciopunktowy i, oczywiście, puśliska. Produkcji pewnie Indie. Ale czaruś to (z moich doświadczeń) bardzo fair sprzedawca. "Mówi jak jest".
A jakościowo warto rozważać np te napierśniki etc (pytam bo też skórzane) bardziej - niska cena, a fajna jakość czy cena wskazuje na produkt z niższej półki? (no umówmy się ze skórzane kantary za 90 zł wypadają taniej niż niektóre markowe parciane)
drabcio, nie, nie pisał, że robił sam. Z resztą kontaktowałam się wtedy telefonicznie. Ogólnie to nie sądzę, aby wszystkie rzeczy, które sprzedaje robił własnoręcznie. Ale ogólnie chyba są w porządku, a sprzedawca uczciwy.
Ach no tak, dorobiłam sobie tą teorię że to jego wyroby, jak przeczytałam że ręcznej roboty to jakoś założyłam ze jest producentem. Ale w Polsce chyba aż tak tania ręczna robota nie jest, a przynajmniej ja nie znam rymarza który się tak wycenia.
Chciałabym od siebie zarekomendować kantar z Decathlonu. Do tej pory podchodziłam do ich produktów raczej sceptycznie, ale jak zobaczyłam ten kantar skórzano-parciany, to strasznie zachciałam go mieć. No i kupiłam 😉 Jest pięknie wykonany, skóra jest mięciutka, ma spory zakres regulacji i co najważniejsze rozmiar 3 to taki porządny full na dużą i dodatkowo długą głowę. Polecam 🙂