A jak z rozmiarówką Busse wypada? Mam klacz która wypada tak między rozmiarami- ok. 140... Chociaż w przypadku derki siatkowej to pewnie lepiej jak będzie ciut większa? Bo Caball to wiem że mi zrobi co tam będę chciała...
To zależy co w tym lesie robisz. Ja jeżdżę w 99% po lesie - głównie ścieżkami, tylko parę miejsc mam "gałęziowo-crossowych", derka się trzyma trzeci rok.
Dziewczyny, pomocy 😵. Chciałabym zabezpieczyć skutecznie Chorała przeciw kleszczom, ale nie bardzo mam pomysł jak to zrobić. Co roku gdy pojawią się owady pryskany jest czarną absorbiną, ale efekt szczerze mówiąc jeśli chodzi o meszki i gzy obserwuję piąte przez dziesiąte 🙄...
Dotychczas się nie spotkałam, ale zapytać nie zaszkodzi- czy są może dostępne obroże przeciwkleszczowe dla koni? Które można by było wszyć np w kantar- nie narażając wyjątkowo zdolnego konia na podduszenie się przy zaczepieniu 🙇 .
Nie mam pomysłów, z psami jest tak fajnie- obroże przeciwkleszczowe, Fiprexy itp. A u koni tylko absorbiny i inne psikacze 🙁
Ja używam już od dwóch sezonów preparatu firmy Absorbine. Bardziej wydajny w formie koncentratu, który rozcieńczam z wodą i psikam nim wejścia do boksów (mam stajnie angielską). Świetny jest również w formie rozpylacza. Jedna butelka prawie litrowa (946ml) starcza mi na jeden sezon dla 2 koni + psikam również ramy drzwi do stajni. Na konia nakładam gąbką. Cena może do małych nie należy, ale warto 🤣
w zeszłym roku używałam kotherine i penta do boksów, genialnie się sprawdziło. W boksach angielskich nie było ani sztuki muchy. Mam zrobiony zapas i w tym roku też robię oprysk.
Za to sprawdził się "muchex" na konia. muchy ciągle siadały, ale dużo mniej, gzy trzymały się z daleka. Nie wiem skąd taka zależność, ale zauważyłam, że muchy dużo bardziej się garną do kucyków i KZ niż do koni szlachetnych.
Też słyszałam, że obroże nieskuteczne. Czosnkiem mi wszystkie plują, a na komary chociaż działał. W zeszłym roku psikałam endure z farnamu i nawet skutecznie, ale w tym roku już chyba się badziewie uodparnia, bo po 5 minutach mogłam liczyć chmary muszysk. Kupiłam też środek z decathlonu, ale on tak słodko pachnie, że część robali przylatuje jak psiknę. Te meszki najgorsze.. obie z kobyłą puchniemy po ugryzieniach 🤔 pamiętam, że działał u nas autan na komary tropikalne, co prawda krótko no i po spoceniu konia gorzej, ale muchy uciekały wszystkie. Tylko ten duszący zapach, troche bałam się konia tym traktować.
Livia, a wtarłaś mocno i wieczorem? bo i dystrybutor i ja :P zauważyliśmy dużą zależność czasu i sposobu aplikacji w stosunku do czasu i skuteczności działania. no idziala tak na 2-3 dzien dopiero...
tak czy siak robactwo troche podlatuje, siada niektóre (tez zależy jakie wygłodniałe, ale mneij duzo niż na konie nie wtarte) ale kleczczy nie ma żadnych.
dodatkowo mozna rozcieńzonym spryskac - działa krótko (kilka ładnych h przynajmniej), ale mocno
horse_art, raz po południu miał wtarte (i od razu do boksu, żeby na słońcu nie stał), drugim razem właśnie jakoś wieczorem. Nie pamiętam już jak wcierałam, ale efektu nie było niestety żadnego.
a, wiecie bo to jest robalobójcze, a nie odganiające (no ale odganie tez... bez szału ale troche widze - szału to w ogóle nic nie robi 🙁 ) robal siada i zdycha - od razu (jak na mokre) albo po czasie. dzieki temu, jak duzo zwierzat tym traktowane i przez długi czas - zmniejsza się populacja robactwa. i faktycznie tak to działa.
U was też jest już tyle meszek? :/ Nie da się stępować, koń wywija łbem, ja zresztą też, bo dziadostwo leci od razu do twarzy. Smaruję mu pysk Endure, ale nic to nie daje. Spróbuję jeszcze jakieś olejki waniliowe i ten roll-on mugga, choć pewnie i tak pewnie czeka mnie przyzwyczajenie konia do maski. Tylko mam obawy, że jak mu wleci mucha pod to, to chyba mnie na placu rozsmaruje :P
budyń ja jeżdżę w masce padokowej już od tygodnia, bo konina dostaje szału w stępie, mi też siadają na twarzy i we włosach. A po ukąszeniach mają bąble wielkości małych winogron. Co polecacie na ślady po ukąszeniach, żeby łagodzić stany zapalne?
budyń, kup maskę z elastycznymi wstawkami, dopasowuje się do głowy i nic nie ma prawa wlecieć pod spód 🙂
Moje konie doprowadzają mnie do szału. Dostały derki siatkowe na padok, porozbierały się w kilka minut i do stajni bo muchy gryzą. Poszły w siatkach na łbie, to samo. Siatki na drzewie a konie w boksach. Psikadła nic nie dają a te lemingi nie dają sobie pomóc :/ najlepiej stać w stajni i jeść siano. Wrrrr.
Gillian, skąd ja to znam. Mój łoś dosteje ataku histerii jak mu te wszystkie latające potwory fruwają koło głowy, oczu itd., ale siatka na łbie to mu przeszkadza.
U mnie tez sie pobudzilo cholerstwo ale poki co Farnam Tri Tec daje rade. Zostal mi z zeszlego sezonu jeszcze i jest spoko, popsikalam w srode i wczoraj jeszcze byl spokoj.
Gillian, ooo, nie wiedziałam, że są takie dopasowane. Wydawało mi się, że caball, to szczyt możliwości przylegania do końskiego pyska. Dzięki. U mnie dzisiaj nawet spokój, mimo gorąca jakoś tego badziewia latało mniej... Albo koń już zrezygnował z walki :P Albo może to smród mojego offa na nie podziałał.
Ehh.. Początek sezonu a ja mam dość. Dzisiaj naliczyłam ponad 13 kleszczy TYLKO w okolicach wymienia, nie mówiąc o reszcie ciała. Ręce opadają 😵
Co powinno być bardziej skuteczne na to paskudztwo? Muchex czy Farnam Endure? A może macie coś innego co jest skuteczne w szczególności na kleszcze? Błagam, doradźcie coś, bo mi konie żywcem zjedzą 🙄
U nas również pojawił się problem z owadami. Klacz źrebna została tak pocieta na wymieniu, że aż pojawiły się kropelki krwi. Czym można posmarować same wymie, żeby go jeszcze dodatkowo nie podrażnić i jakoś odstraszyć to robactwo? Proszę o jakieś skuteczne sposoby :kwiatek:
wie ktoś może czy derki siatkowe w "zebrę" rzeczywiście dają extra ochronę ze względu na wzór ? 👀 jeśli tak to która firma produkuje najtrwalszą derke"zebrę"?