Forum konie »

Jak zachęcić konia do picia?

Cokolwiek temat by nie sugerował zaręczam, że chodzi mi o H2O  😁 Moje zwierzę nie pije, pije za mało, od zawsze. Macie na to jakieś sposoby (oprócz elektrolitów) - może jakieś ziółka, herbatki, etc.
jeżeli zdrowo i regularnie sika, to co Cię obchodzi jakim sposobem pobiera wodę? 😉
...a tak serio, to badanie moczu proponuję.
moze pobiera tylko tyle ile potrzebuje, takie jego organizm ma widzimisię. jest osowialy, ospaly, odwodniony?  problemy z oddawaniem moczu? żadnych problemów z nerkami? konie gdy mają staly dostep do swiezej wody piją mało a często, tak jak jedzą.
Mocz ma ciemny, krew gęsta - białko górna granica.
Fizycznie czuje się dobrze, ale u niego samopoczucie nie jest wyznacznikiem choroby.
Ma problemy z krążeniem - szczególnie w rejonie płuc - stąd gęsta wydzielina (chorobowo nie zmieniona - jakby reakcja obronna organizmu), którą ma zawaloną tchawicę. Jeśli coś się odrywa - utrudnia oddychanie. Problem pojawił się po zmianie stajni - na pewno jest to reakcja alergiczna. Żeby rozrzedzić wydzielinę dostał raz 15l płynów w żyłę - nawet po tym nie sikał. Wiem ile pije, nie zawsze korzystał z poidła.
Dostaje wodę z wiadra czy z poidła? I z wodociągów czy ze studni?
Jeżeli problem się pojawił po zmianie stajni to może woda w nowym miejscu mu nie smakuje...
Jeśli dostaje z poidła to spróbuj dodatkowo zostawiać w wiaderku. Konie mniej piją, jeżeli woda wolno napływa do poidła albo za bardzo "męczy" je napuszczanie.
Do głowy mi jeszcze przychodzi lekko podgrzana woda (tak do 15 stopni, teraz często jest już zimniejsza).
Mocz ma ciemny, krew gęsta - białko górna granica.
poproś weterynarza o pomoc...nadkrwistości nie należy lekceważyć, twój koń może mieć poważnie chore nerki!
Obecnie dostaje wodę z poidła, woda ze studni - ale tu nie chodzi o zmianę, bo zawsze mało pił (mam go prawie 11 lat).
Chcę rozrzedzić wydzielinę zalegającą w tchawicy - a do tego potrzebne jest zwiększone pobieranie wody lub innych płynów.
On często nie jest zainteresowany poidłem po jeździe - nawet jak jest spocony (mnie to nie dziwi - ja nie piję cały dzień i mnie nie suszy). Zależy mi na zachęceniu do pobrania większej ilości płynów chociaż przez jakiś czas - aż wydzielina się zmniejszy.
Mogę moczyć paszę, podawać elektrolity, dostaje codziennie 3-5 kg marchwi, jabłka - ale jeszcze trochę czystej H2O musi przyswoić - stąd mój post - może będziecie mieli jakieś pomysły.
[quote author=espana link=topic=69735.msg1151775#msg1151775 date=1318024840]
Mocz ma ciemny, krew gęsta - białko górna granica.
poproś weterynarza o pomoc...nadkrwistości nie należy lekceważyć, twój koń może mieć poważnie chore nerki!
[/quote]

wrotki - nie ma nadkrwistości - wszystko w granicach normy (tyle że górnych) - ale fizjologicznych. Stan ten trwa 11 lat, mocz miał badany wtedy gdy krew, nie ma żadnych stanów zapalnych i chorobowych. 2 lata temu miał ostre zapalenie mięśnia sercowego z niedomykalnością zastawki aorty i mitralnej, leczenie nie przyniosło rezultatów, potem nastąpiło cudowne ozdrowienie i osłuchowo koń 100% zdrowy, niemniej weterynarz tłumaczy nagromadzenie wydzieliny słabym zbiorem krwi z płuc.

edytuj posty!
właśnie chciałam to napisać, że masz u niego objawy niewydolności krążenia, zapalenia mieśnia sercowego niestety prawie zawsze pozostawiają niemiłe pamiątki...
badałaś poziom elektrolitów?
jezeli dajesz jesc na mokro, marchew i jablka to zmniejsza to pobieranie wody, jezeli pije taj samo od 11 lat, to obawiam sie ze sie nie zmieni tego, mozesz np dodac jakies ziola do wody moze wtedy ze wzgledu na zapach bedzie chcial sie napic.

Ja  zauwazylam ze moje konie które maja poidla tylko 3 konie mają pojemniki na wode, jak wychodzą na dwór to natychmiast ustawia sie kolejka do pojemnika z wodą, mimo z ew boksie maja caly czas wode. konie wolą pic z wiader i innych pojemników gdzie woda juz jest i nie trzeba jej napuszczac.

z tą cieplą wodą to tez jest jakis pomysl, kozy mają manie picia cieplej wody, wolą ją niz zimna.

Mozna by jeszcze tę wode osłodzic.
właśnie chciałam to napisać, że masz u niego objawy niewydolności krążenia, zapalenia mieśnia sercowego niestety prawie zawsze pozostawiają niemiłe pamiątki...
badałaś poziom elektrolitów?


Nie badałam w ostatnim czasie (na pewno po tym zapaleniu nie miał badanej krwi w tym kierunku, jedynie badania "ogierowe"😉, zrobię w takim razie tą krew i mocz profilaktycznie. Dodam, że koń jest pod stałą kontrolą weterynaryjną, wczoraj został zaszczepiony jako zdrowy koń, wet zalecił dodatkowo elektrolity i zachęcać do picia.

julia właśnie o tym myślałam, planuję zawieszenie mu dodatkowego wiadra i w nim mogę sobie kombinować: ciepła, słodka, herbatka etc. - zawsze będzie miał wybór, a nuż coś mu zasmakuje bardziej niż woda z poidła.

Kiedyś w stadninie, w której pracowałam, odbieraliśmy wywar gorzelniany, gęstym zalewaliśmy sieczkę, a rzadkie piły konie na ciepło na potęgę! Nie wiem, czy jeszcze mogłabym załatwić taki wywar do tego w ilościach detalicznych, ale niewykluczone, że by mu posmakował (a na pewno rozrzedziłby mocz, bo sprzątanie po koniu na wywarze to była masakra 😁 sikały również na potęgę 😉 )
jeśli koń maniedobory elektrolitowe to nie zmusisz go do picia inaczej niż je wyrównując
warto wziąć to pod uwagę badajac krew i także je oznaczyć
możesz spróbować dać wodę z melasą, jeśli zbyt dużo cukru nie jest problemem
EMy, u nas jak dolewamy emów do wody to wszystkie piją do dna, można spróbować
montana nie byłabym przekonana co do emów. Moja klacz jak dostawała wodę z emami, to potrafiła cały dzień nie pić. Napiła się dopiero wtedy jak dostała czystej wody....
Dzisiaj zaczęłam podawać elektrolity. Ciepła woda, woda z herbatką miętową i posłodzona nie wzbudziły żadnego zainteresowania  🙄
Moje więcej piją jak dostaną trochę czosnku (w płatkach) do posiłku.
Mozna podać jeszcz sok jabłkowy do wody lub dosalać pokarm . Sól wzbudza pragnienie.
jest takie stare przysłowie ' i jeden człowiek doprowadzi konia do wodopoju ale i 100 ludzi nie zmusi go do picia" no cóz prawda i sama prawda. Jestem przekonana ,ze jesli konik ma stały dostęp doi wody to pobiera tyle wody ile organizm potrzebuje. Widac więcej nie che i już. Jesli zas z różnych wzgledów 9choroba, zła praca nerek) chcesz aby pił więcej to wystarczy podawac mu wiecej soli np sól siano, dodawaj sól do paszy itp. Organizm wtedy bedzie miał zwiększone zapotrzebowanie na wodę i kon bedzie musiał pobierac wiecej soli.
Faza wcale nie musi tak być. Jak ma niedobory elektrolitów, to odwodni się, a nie będzie pił, próbując utrzymać stężenia płynów ustrojowych
espana ja bym podawała wszystko na mokro - paszę i siano. Owies bym zalała nawet bardziej obficie, tak że koń albo będzie musiał się nagimnastykować żeby owies wyłowić, albo po prostu wypić, mimo wszystko zawsze pobierze tej wody więcej, wrzucanie marchewek/jabłek do wody. Wyjścia mieć nie będzie. Ja tak robiłam ze swoim w lato - owies dostawał o takiej zupnej konsystencji.
ja bym sie obawiala, ze po soleniu sie i tak nie napije a sie odwodni.
najlepiej znaleźć przyczynę czemu tak mało pije, ale jest z cortaflexu preparat zwiększający retencje wody, u mnie się sprawdzał w obcych miejscach, jak Dzik nie chciał pić, nie wiem jak z podawaniem go cały czas
equi.dream on zawsze mało pił, powiedzmy, że dopiero teraz zaczęło mi to przeszkadzać. Związane jest to z krążeniem i nagromadzeniem w tchawicy wydzieliny, która jest zbyt gęsta na swobodne odkrztuszanie, w związku z czym jak mu się coś "oderwie" to "gra" w przewodzie oddechowym i drażni. Do tego doszła zmiana stajni, która jest katalizatorem tych zaburzeń. Zaczęłam inhalować konia po stępie, żeby jakoś rozrzedzić wydzielinę, po inhalacji od razu kłus, żeby odkrztusił - średnio działa - inhalacja chyba przynosi ulgę, bo raczej nie kaszle po niej.

Faza masz rację, pewnie pobiera tyle ile potrzebuje, w końcu żyje i czuje się świetnie, co nie zmienia faktu, że pańcia chciałaby więcej 😉

delta spróbuję mu moczyć wszystko, obawiam się jednak, że wtedy może po prostu rzadziej zaglądać do poidła - dzisiaj nota bene nie poszedł pić po jeździe (co prawda lekka bo był szczepiony, no ale jednak jazda) oraz po przyjściu z padoku. Fakt faktem - odkąd ta wydzielina zalega nie męczę go, na padoku też się nie wysila - nie poci się, więc nie ma zbyt dużego zapotrzebowania na wodę. Pytanie czy jeśli zacznę dawać mu w futro zacznie uzupełniać wypocone H2O.

Endurka jakie masz doświadczenia z zapaleniem mięśnia sercowego u koni?
Espana, spotkałam się z opinią, że przy zalegającej wydzielinie (a przy braku duszności) koń powinien jednak się ruszać w miarę normalnie, bo to pomaga w usuwaniu wydzieliny. W wypadku konia alergika z którym mam styczność(też niewiele pije), to się sprawdza, ale on otrzymuje także leki w zw. ze swoją alergią.
Faktem jest, że im intensywniejsza jest jazda, tym łatwiej jest mu odkrztusić.
a może jakieś leki na rozrzedzenie wydzieliny? o ile to z sercem nie koliduje jakkolwiek
no właśne, nawet flegamina rozrzedza wydzielinę i mozna ją podawac koniom.
Co do soli, juz to przerabialam, soliłam a kobyla nie pila.
kobyla miala kolke i po tej kolce jak i ok 2 dni przed nie piła wody.
Walczyłam z nia chyba ze dwa tygodnie, miała poidło, ale poskutkowala woda w wiadrze, u niej prawdopodobnie czynnikiem który wywołal nie picie wody, była jej płochliwosc, był wówczas taki okres ze wraz z wodą do poidla leciało powietrze, strzelało i syczało, a ona sie poprostu tego bała.\
przyczyna kolki była inna, ale myśle ze gdyby nie to ze wody nie pila moglaby jej uniknąc.

a własciwie jak wygląda ten koń, jest chudy czy kondycję ma dobrą? Ma lizawke? liże ją?

Co do elektrolitów, zastosowałam taką terapie dla klaczy która trafiła do mnie skrajnie wychudzona, poza odpowiednim jedzeniem, miala wielką lizawke tuz obok poidła, a do paszy dostawala elektrolity sukces, bardzo szybko uzupelnila sobie ten niedobór.

A i sprawdź jeszcze czy kon nie bedzie chętniej pił jak postawisz mu wiadro na ziemi.
W poprzedniej stajni był badany endoskopowo, po tym badaniu stwierdzono obecność wydzieliny w tchawicy - takie "farfocelki". Badałam go, ponieważ w pierwszym kłusie potrafił mi kaszlnąć raz lub dwa ale tak "od serca" (wychodzi na to, że dosłownie) - całym sobą, wyrywając wodze z rąk. Jedyną oznaką "widzialną" był gęsty żółty glut zostawiony na ścianie - na tyle gęsty, że nosem się wycierał o ścianę w celu pozbycia go - szedł zawsze z prawej dziurki. Nigdy żadnych wycieków wodnistych, pienistych, kolorowych, przeźroczystych, nic - czasami tylko ten glut z jednej dziury (sporadycznie, powiedzmy raz w miesiącu).
Poprzednia stajnia: ostatnie 4 lata - angielski boks i 8h na dworze niezależnie od pogody.
Niestety byliśmy zmuszeni do jej zmiany (pensjonat się zamknął). Przeprowadziliśmy się 1ego lipca.
W nowej stajni przez pierwsze dwa tygodnie zrzucił połowę masy - nie mógł się zaaklimatyzować, w boksie w pianie - stajnia korytarzowa, ciepła, na początku wbił gwoździa w kopyto - więc też nie wychodził, padokowanie ograniczone. Dostał hormon, trochę się uspokoił, zaczęły się te problemy oddechowe - oderwał się kawałek wydzieliny i grał jak jakieś skrzydełko na wietrze podczas pobierania i wypuszczania powietrza, przeszkadzając mu w oddychaniu (trudny do odkrztuszenia). Ponieważ ja spanikowałam roztaczając czarne wizje, że to pewnie alergia na kurz i koń zaraz dostanie COPD lub jakieś RAO, dostał 5 dni antybiotyk a na koniec kuracji 15l płynów podane dożylnie. Po tym nawodnieniu poczuł się jak młody bóg, wydzielina się rozrzedziła, on się ładnie wypełnił, widać było, że mu lepiej. Po tej kuracji problem powtórzył się może 3-4 krotnie - grający glucik (mam nadzieję, że wiecie o co chodzi, koń charczy, szczególnie w trakcie wysiłku, próbuje odkrztusić, ale nie bardzo to wychodzi, często oderwie się kolejny glucik i jeszcze bardziej charczy). Obecnie wychodzi na padok od 4:30 w nocy do 9😲0 (mam taką kochaną koleżankę, która codziennie przyjeżdża do stajni przed pracą i wyciąga mojego potwora z łóżeczka) oraz drugi raz po 17-ej na 1-2 godziny. Liczę na to, że wraz ze spadkiem temperatury zmniejszy się liczba alergenów. Trudno będzie znaleźć stajnię angielską z codziennym padokowaniem dla ogiera.

a może jakieś leki na rozrzedzenie wydzieliny? o ile to z sercem nie koliduje jakkolwiek

Dostawał Equimucin (acetylocysteina) - po tym było ok, ale pewnego razu dałam większą dawkę - i konia rwało do kaszlenia a kaszel tak naprawdę był suchy - bo ta wydzielina jest bardzo gęsta i odrywa się w formie stałej - koń się męczył pół dnia - a nic nie wyszło. Najfajniej rozrzedziły te płyny dożylne - no ale wolałabym, żeby pobrał te płyny paszczowo  🤣

Espana, spotkałam się z opinią, że przy zalegającej wydzielinie (a przy braku duszności) koń powinien jednak się ruszać w miarę normalnie, bo to pomaga w usuwaniu wydzieliny. W wypadku konia alergika z którym mam styczność(też niewiele pije), to się sprawdza, ale on otrzymuje także leki w zw. ze swoją alergią.
Faktem jest, że im intensywniejsza jest jazda, tym łatwiej jest mu odkrztusić.

Zaczęłam inhalować go po stępie i zamierzam po inhalacji go mocniej ruszać - może to pomoże (u mojego alergia w pewnym stopniu też jest przyczyną - zmiana stajni jest katalizatorem tych zaburzeń).

no właśne, nawet flegamina rozrzedza wydzielinę i mozna ją podawac koniom.


a własciwie jak wygląda ten koń, jest chudy czy kondycję ma dobrą? Ma lizawke? liże ją?

Co do elektrolitów, zastosowałam taką terapie dla klaczy która trafiła do mnie skrajnie wychudzona, poza odpowiednim jedzeniem, miala wielką lizawke tuz obok poidła, a do paszy dostawala elektrolity sukces, bardzo szybko uzupelnila sobie ten niedobór.

A i sprawdź jeszcze czy kon nie bedzie chętniej pił jak postawisz mu wiadro na ziemi.

julia ma dwie różne lizawki w boksie, które liże sporadycznie, ale dostaje bardzo zróżnicowane jedzenie i witaminy, teraz zaczęłam dawać elektrolity - zobaczę czy będzie poprawa po skarmieniu opakowania.
Flegamina - to może być dobry pomysł, bo zależy mi głównie na rozrzedzeniu a nie na zwiększeniu odkrztuszania, bo jak kaszle na sucho to mam wrażenie, że się przekręci albo chociaż wynicuje na lewą stronę 😁
Co do wyglądu konia - to ja mam spaczone wyobrażenie o tym, jak koń powinien wyglądać (lubię pączki), więc wg mnie koń bardzo schudł zaraz po przeprowadzce (czyli wyglądał normalnie z lekko zarysowanymi żebrami), potem zaczął przybierać, teraz wygląda już lepiej niż na zdjęciu, które było robione jakieś 2-3 tygodnie temu:



Wiaderko na ziemi mu postawiłam, to wyciągnęłam pełne much, które uczyły się nurkować  😵

edit: problem ze zdjęciem
nie widzę zdjęcia,
a robiłas wymaz z tej tchawicy?
Czasem mozna tam znalesc grzyby czasem inne skarby, emy wtedy mogłyby wspomoagac, podczas leczenia.

Co ja jeszce robie...daje parzone zioła(próbowałas?)
Tymianek, prawoślaz, podbiał, i to razem z niewielką ilością mielonego siemia zalewam wrzątkiem i podaje najlepiej cieple, z treściwym, ale zachowując względnie płynną konzystencje całego jedzonka.
Tak lecze wszelkie kaszle i przeziebienia oraz łagodze te chroniczne, dla przeziebionych idzie jeszcze rutinoscorbin i wit c taka dla zwierząt dostepna u wet w duzej paczce.
generalnie alergikom tez powinno sie podawac rutinoscorbin lub wit c.
Przy chronicznych robie przerwy co kilka tygodni, podając samo siemie bez ziół.

To piszę,juz tak celem zrobienia coś z wydzieliną.

A co do wody, pomysły mi sie skończyły🙂


julia  :kwiatek: za zaangażowanie i pomysły 🙂

Wg weta nie ma wskazań do robienia wymazu, wydzielina nie jest chorobowo zmieniona, brak stanu zapalnego, obraz endoskopowy ok. Wydzielina jest fizjologiczna (my też mamy ... w nosie - jak jest kurz i brudno - to mamy tego więcej), tylko zbyt gęsta i jest powikłaniem przebojów sercowych.
Parzę mu ziółka od lat, codziennie i też mu daję je do treściwej (np. jak miałam cały jęczmień to mu zaparzałam z ziołami, dorzucałam otrąb, teraz całe ziarno owsa zasypuję ziołami, zalewam wrzątkiem i dodaję otrąb) - jeśli konsystencja jest zbyt rzadka nadmiar płynu pozostaje w wiadrze - podaję mu to na ciepło z wiadra na ziemi, żeby dodatkowo inhalował się z wiadra i miał ułatwiony spływ wydzieliny.
Ponieważ dawałam zioła, które głównie działały uspokajająco (mięta, melisa, rumianek i krwawnik) postaram się zmienić je na takie, jakie widnieją w składzie Secrety Pro (czyli podobne, o których piszesz). Od tygodnia podaję też kupny mesz - w poprzedniej stajni konie miały w standardzie 2 razy w tygodniu przygotowywany w parniku prawdziwy i porządny, po pełnym wiadrze - w nowej stajni nie ma takich atrakcji  😉

Spróbuję z flegaminą, witamina C też nie zaszkodzi, w poprzedniej stajni mu podawałam.
Jeśli zdjęcia nadal nie widać podaję linka





Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się