ona niby daleko nie jedzie, bo jakieś 90 km, ale to jej druga podróż w życiu, więc wolałabym żeby była bezpieczna.. Swoją drogą ja swoją klacz kupiłam z daleka jako ponad 3-letnią, wiozłam ją prawie 400 km i to była jej pierwsza podróż. Załadowanie było trudne, po drodze często sprawdzałam, jak się trzyma i spokojnie i bezpiecznie dojechałyśmy. W zeszłym roku woziłam ją na inseminację, więc się nauczyła wchodzenia do przyczepy i teraz jest już w tej kwestii profesorem 🙂
aniaagre - polecam melisse, na pewno nie zaszkodzi, dodawalam do paszy do ile pamiętam pół kubeczka (ćwierć litra), bardzo fajnie wyciszyło ogiera któremu nowe towarzystwo uderzyło do głowy 🙂 Z tym, że działa po ok. tygodniu, dwóch.
Amanda zawsze miała 'problemy z głową' (zdanie mamy), potem doszły dwa konie (nie chodzą razem na padok) uspokoiła się znacznie, teraz nie denerwuje się, ale może czasami zrobić coś dziwnego (kopnąć, gryźć nie, ale może uciec jak się wystraszy itd.) także od przyczepy wejść nie może (może zrobić sobie krzywdę, byleby uciec), nie może być wiązana, bo będzie tak robiła, że się udusi. Ojciec zaprowadził (nie dziwcie się, do przyczepy nie chciała wejść, w ogóle!) do ogiera i uwiązał na dosłowne 5 sekund, zobaczyć jeszcze ogiera, a ona w tym czasie rozwaliła nogę. 😕 czy coś na to można brać ?
aniaagre Moj chłopak po sedalinie nic sobie nie zrobił,
Sedalin działa idealnie na klacze, na ok 50% ogierów nie działa lub działa z odwrotnym skutkiem (pobudza!), czasami zdarza się także brak działania u wałachów (5-10%)
A ja mam takie pytanie - jako zupełny laik, bo nigdy jeszcze nie podawałam żadnych środków uspakajających - jak to działa na dłuższą metę? Czyli czy dawkowanie ziółek jest już dożywotnie dla nerwusków? Czy konie się uodparniają i trzeba zwiększać dawki? Chodzi mi o konie, które ogólnie są bardzo pobudliwe, nowości wywołują u nich spory stres, a nie wyciszacze np. przed zawodami, transportem, itp.
Szukam czegoś dla mojej młodej klaczy. Dziewczyna stoi już ponad miesiąc w boksie - przydarzyła się mała kontuzja, ale taka że wymuszony został areszt boksowy. Generalnie postój znosi nadspodziewanie dobrze, nie tka nie lata po boksie, od czasu do czasu potrafi sobie jedynie bryknąć. Boję się tylko, ze gdy przyjdzie do pierwszych spacerów może być niebezpiecznie. Dlatego zastanawiam się nad jakimś delikatnym preparatem wyciszającym. Nie wiem czy to w ogóle dobry pomysł ? Jesli tak moze ktoś polecić coś konkretnego ?
Ashtray - jeśli chodzi o tego typu preparaty, to ja jestem już po testach 🙂 Dla mojej szalonej w okresie rui dziewczynki kupiłam Naf Oestress - faktycznie działa, nie przytępia a jedynie wycisza popęd 🙂 Pierwszą z preparatem przeszła mega spokojnie, przy drugiej (już zmniejszona dawka była) też było ok. Preparat starcza na około 1,5 / 2 miesiące i zobaczymy o będzie po całkowitym zakończeniu terapii - mam nadzieję, że działanie będzie długofalowe.
Dla swojej nadpobudliwej klaczy stosowałam labo vet serdecznik o taki: i na moją kobyłę nie działał w ogóle..
Może znacie coś co wyciszy ją trochę? Ona nie okazuje nerwowo rui tylko cały czas jest nakręcona. Dostaje tylko paszę niskoenergetyczną, więc to nie jest nadmiar energii 🙂 :kwiatek:
ashtray - tego nie stosowałam, ale ogólnie przy rui niepokalanek daje rezultaty - można spróbować samego zioła. Ja się zdecydowałam na Nafa, bo dodatkowo ma magnez, a moja kobyłka ma raczej gorącą główkę 🙂 Powiem tak, nasz Vet, powiedział, że po tych preparatach nie można oczekiwać cudów, a u nas cud się zdarzył 🙂
Aha..., a to zmienia postać rzeczy 🙂 Ja oprócz Nafa, zaopatrzyłam się w zioło 😲 Valerianę ..., ale nie musiałam tego jeszcze testować 🙂 Zostawiłam ją sobie na jakieś szczególne przypadki.
ja daję w ziołach mojemu, drugi koń skoczek również i oba się zajadają - żłoby wylizane a ziółka (minęły 2 tyg) zaczęły działać i normalnie można jeździć 🙂 polecam bo oba to były straszne wariaty
nie - tzn dodaję na sucho z musli czy owsem, ale tak, żeby ziółka były po wsypaniu na dole, ale uwielbia je, żłób wylizuje strasznie 🙂 koń jest do przodu ale opanowany - można normalnie pracować
mój tak samo zaczął niedawno+ zabieranie się i ciągłe rozpraszanie i zaczynanie pracy od nowa po ziołach jest do przodu, ale normalnie się jeździ, skupia się, czasem bryknie ale to pojedyncze epizody 🙂