Oj tak. Do tego stwierdzenie tresera, że jest przygotowana kondycyjnie, jak na mistrzostwa świata 🙄 wcale przez to łatwiej nie jest. Ale grzeczna jest, pomimo tego, że na wszystkich wczorajszych zdjęciach skulone uszy i majtanie ogonem. Bo przecież ona chce galopem i najlepiej z brykaniem. A niedobra pańcia nie pozwala. No ale przecież to moje ukochane 🙂
Ale śnieży!! Superowo, bo zaraz jadę do konia i miałam w planach terenik dla relaksu 😁
Blądek piękny jest ten kucynek! Pasujecie do siebie niesamowicie, jak z jakiejś książki dla dzieci o nauce jazdy konnej - tam zawsze są tak fajnie podobierane konie 🙂 On jest twój czy tylko go jeździsz?
Burza twarda jesteś 😉
D&A co się nie chwalisz wynikami? Wielkie gratki!! A jak poszło w Starej Miłosnej?
Dzionka,dzieki.Tak jakoś,ale skoro już mnie wywołałaś to się pochwalę: Jestem mega dumna z rudego: wczoraj wygraliśmy P,w P1 byliśmy 2(oczywiście ja sknociłam).Wygraliśmy kupę kasy i 2 worki paszy,więc rewelacja🙂 w Szwadronie jeśli chodzi o wyniki to rewelacja bo byłam 2 razy pierwsza i raz trzecia,ale jeśli chodzi o przejazdy to tak sobie.W LL super,tak jak chcialam,a w L znow nie mogliśmy się dogadać i trochę nabroiliśmy.
Dzionka jeju ale komplement! :kwiatek: Niestety nie jest mój - jest właściciela stajni. Właściciel kupił sobie młodziaka (Dani ma problemy zdrowotne) no a Blądasa dał mi w opiekę 🙂 I w sumie mam go na wyłączność, mogę go jeździć kiedy chcę i robić z nim co chcę a nie płacę nic więc w sumie fajny układ 😀
Bush przepraszam, że tak późno, ale nie było mnie w kraju.
Jeśli chodzi o woblera to zależy od konia. Wyrok pastwiskowy stawia sie u koni bardzo młodych (3,4 lata). Jeśli wobler się pogłębia z wiekiem to koń nie nadaje się do użytku. Rudy ma go od urodzenia. Na dzień dzisiejszy ma 11 lat i chodzi małą rundę. Nigdy kontuzji z racji swojego 'upośledzenia' zadu nie miał. A troche się już napracował ; ) W stajni jest też inny koń z woblerem i sytuacja wygląda podobnie. Niezbroność zadu widać lekko podczas cofania. U mojego choroba przejawia się jak stoi w boksie i na zmiane podnosi sobie tylnie nogi. Jak przywiozłam go do Polski to w 'świat' poszła fama, że mam konia ze sparaliżowanym zadem. Nic podobnego ! na szczęście 🙂
Jeśli chodzi o słońce to nie jest z tym tak jak u ludzi. Nie może po prostu 'goły' przebywać więcej niż 2,3h na słońcu. W stajni nie ma problemu, podczas jazdy również, na padok (4m / 4m) chodzi bardzo wcześnie rano lub w derce.
Blądek Czadowi jesteście! 😍 Burza Bo mój koń to taka cicha woda 😎 Tutaj tuli-tuli a jak się odwrócisz- szał ciał 😁 Gillian I co? Obudziłaś się zlana potem? 😁 Grzeczny był chociaż? 👀
a my jestesmy po masowaniu i nastawianiu, jestem bardzo zadowolona 🙂 w koniu widac bylo zmiane OD RAZU. wrocil ciekawski, zaczepialski gil-wiercipieta! mamy piekny plan wracania do roboty i garsc rad, jak dbac o szyjke. zamowiona juz dereczka z kapturkiem, bedzie dobrze 🙂 Ciesze sie, ze koniowi jest wyraznie lzej 🙂
Zairka, ja cały czas o tym myślę... W sobotę zbieraliśmy pieniążki i rzeczy dla Strzeszyna a w niedziele ta tragedia. Dzisiaj rano pomimo zimna spędziłam kilka godzin na padokach z końmi, patrzyłam jak się bawią w padającym śniegu.Musiałam nacieszyć oczy i serce brykajacym Kucusiem ktory gonił sie z kolegami.Tak jakby miało mnie to wyrwać z tego smutku. Cała stajnia u nas cicha, nikt sie nie smieje tylko każdy wtula sie w futro swojego ukochanego konia, całuje chrapy... Smutno... Tak strasznie żal nam tych koni i ludzi.
Armaguesse ja mam to samo - mimo że miałam nie jeździć do stajni, bo benzyna droga, bo mam pomóc przy świętach i bla bla, to dzisiaj znowu pojechałam, nawet olałam pracę - tylko po to, żeby pobyć, nacieszyć się nim... Jakoś nie mogę przez ten pożar i tragedię pod Krakowem wyrzucić Dzionka z głowy, non stop o nim myślę :/ Straszne, naprawdę🙁
No ale ogłaszam, że mój koń czyta re-voltę 😀 Przeczytał wczoraj, że narzekałam na jego problemy z aklimatyzacją i dzisiaj miał pierwszy dzień na luzie odkąd jest w Liderze. Zauważyłam to jak tylko weszłam do stajni - podszedł szybko do drzwi od boksu i ciekawsko wystawił głowę, miał to swoje kochane i spokojne spojrzenie, a jak dotknęłam szyi wreszcie była mięciutka a nie sztywna jak kołek. Normalnie miałam radochę przy siodłaniu, bo stał pierwszy raz od trzech tygodni w miejscu i sobie oglądał tylko co na niego zakładam, bez kręcenia się i napięcia. Ach! No i sama jazda była super - 40 minut stępa! Aż nie wiedziałam, że znam tyle ćwiczeń w stępie 😁 A jak super wszedł na wędzidło po jakimś czasie, wow. Naprawdę fajnie mi się jeździło i czuję, że sporo przepracowaliśmy, mimo że samym stępem.
Jutro będę jeździć w dzień i taaak żałuję, że nie mam aparatu 😕 Nie mamy jeszcze zdjęć na śniegu żadnych, a coś czuję, że wszystko spłynie do świąt (wtedy będzie aparat pod choinką). No nic, może jeszcze popada.
A mój sie w koncu dzisiaj cieszył ze śniegu 🙂 1 raz od kad jest mróz galopował i sie tarzał 😀 😅 Zadowolony był. Pojechalismy potem w teren na spacer i też taki chetny 🙂 Zajadał sie choinkami :P W koncu dzisiaj mialam okazje porobic zimowe zdjecia. Akurat pogoda dopisała 🙂 Rudy jest w ZNK wiec wstawiam tylko tutaj jedno 🙂 A poza tym udało mi sie wypuscic dzis konie na padok wieczorem tez im troche pocykac 🙂 Mona i Nubira Mona Emilka Ramzes I takie tam
Swoja droga tak jak zawsze sie bałam źrebaków i ich nie lubiłam, tak od kąd jestem w nowej stajni, jestem zachwycona. Nie ma na zdjeciach mojego ulubieńca niestety, ale zaraz po nim jest mały Kary śląski Ramzes 🙂 Pzrepiekny koń z Niego bedzie 🙂