Klami trzymaj sie cieplutko 🙁 wiem jak to boli, odkad kupilam mojego, raz jedyny przetrwal bez powaznej kontuzji przez 7 miesiecy, a tak to non stop cos jest 🙁 zazwyczaj sciegna 🙁 rok w rok, ani jednego pelnego sezonu 🙁
ja mojemu po ostatniej kontuzji zapowiedziałam, że przez następne pół roku weta może oglądac wyłącznie podczas szczepień i odrobaczania. na razie - odpukac - daje chłopak radę 😉
ale dobrze was rozumiem, bo to samo przechodziłam - pojezdziłam 3 miesiace a potem 2 miesiące przerwy, nastepnie pól roku jazdy i zaraz 7 miesięcy chorobowego... ehhh... konie to nie sa zwierzęta użytkowe/nadające się do użytku... 👿
Klami osz cholera 🙁 ale trzymaj się! będzie dobrze, na pewno 😉
A mój koń to jest po prostu weterynaryjny ewenement. Właściwie to zdrowotny. Wer rano był, na kontrolę tego tyłu, biorę Grubego na lonżę, kłus, tył prawie czysty. I tu nagle zonk- przodem tak kulawy, że aż mu szyja chodzi od ziemi w górę i w dół... Jednak te zmiany artretyczne w stawie kopytowym dały o sobie znać, więc sterydy w ruch. A tył sprawdzaliśmy USG, jest dobrze, zostało jeszcze jakieś maleńkie do zagojenia i obrzęk. Zastrzyk, seria shock waves, dwa dni w boksie a potem spacerki i stępy pod siodłem. Więc mimo wszystko jest jakiś cień nadziei 😉
Jak tak sobie siedzę i czytam to się zastanawiam - jak to jest możliwe że posiadając bardzo małą wiedzę poprzedniego konia utrzymałam 3 lata bez żadej nawet najmniejszej kontuzji? Koń po wkkw, po przejściach, 13letni... i nic. A teraz młodziak, z padoków, wychuchany i dupa 😵
Lov współczuję bo z tego co widzę to wy ciągle "coś"... a kto was leczy jeśli wolno spytać? 😉
Klami- trzymaj się. Klacz mojego pracodawcy też cierpiała na takie zapalenie w obrębie stawu. Średnio co 3 tygodnie odciągano jej ropę, a i tak staw był jak bania. Fakt, że leczenie trochę trwało, ale klacz wróciła do sportu :kwiatek:
A ja nawet nie podejrzewałam, że w stawie kopytowym może zebrać się tyle, no, tego, zapomniałam jak się nazywa- w każdym razie, jakiejś wodnistej cieczy. Po wkłuciu igły leciało dobrą minutę 😲
Klami trzymaj się kochana! dasz radę, tak jak ostatnim razem!
Możemy dołączyć się do kącika koni nie użytkowych? Był dzisiaj weterynarz, sprawdzał kłus na twardym, badał nogi i... wyszło, że kobyła ma problemy nie z pechową nogą (ma na niej zwyrodnienie skokowego), tylko z miednicą i kręgosłupem. Myślałam, że tam padne, jak wszyscy poszli to się poryczałam. Mam codziennie robić jakieś masaże gorącą wodą, potem smarować maścią i godzina w derce. Zapewne szykują się kolejne tygodnie bez jazd. Podobno się poślizgnęła na wybiegu, albo zrobiła coś sobie w boksie (zawsze jest nerwowa przy karmieniu...). Znowu w wakacje COŚ się dzieje. 🙇
gogu to my jednak nie lubimy 🙄 przy strasznym wietrzysku koń był mokry i wściekły jak diabeł po 20minutach lonży. Trochę potem puścił, ale wiem, że potrafi lepiej. Na koniec miał takiego focha, że nawet pogłaskać się nie dał. 🙄 princes Diana myślałby kto..
Ehh klami.. Trzymaj się ! Zobaczysz, pech minie, musi minąć! 🙁 Darolga - Przepraszam że takie spóźnione ale.. gratulacje pięknie pojechanych zawodów ! Jestem pod wrażeniem :kwiatek: Fin- Ty także się trzymaj ! W końcu dla wszystkich zaświeci słońce, będzie dobrze !
No nie... Quendi, a co jest grane? Zdiagnozowany już?
Dzisiaj Dzionek okazał zimną krew i nawet zamulał na lonży przy mega burzy walącej o nasz blaszany dach od hali - nie słyszał mnie, musiałam się drzeć" KŁUUUS!! 🤣 Albo miała zwidy, albo skracał dzisiaj prawym przodem jak go lonżowałam na prawo - to by była najgorsza rzecz jaka mogłaby nas teraz spotkać na 4 dni przed wyjazdem 😵 No ale oby mi się tylko wydawało, jutro go obejrzę z kimś jeszcze. Brrr.
kate będziesz dalej próbowała na gogu czy się poddajesz? Ja odpuszczam chyba chambon, bo na trójkątach on chodzi cudownie, od raz zero walki tylko ładna praca - a na chambonie idzie na zaciągu niestety.
Klami i reszto wlascicieli kulawcow - trzymam za Was moocno kciuki, w koncu musi byc OK!
i musze sie pochwalic... moj kon dzisiaj skakal pod siodlem 🏇 i byl...NAJLEPSZY! nie bal sie w ogole, nie probowal zadnych numerow, skakal jak stary!jezdziec mowil ze az przyjemnie sie jechalo. jestem mega dumna! 😍 jak sie uda, to moze jeszcze dzis wstawie jakies zdjecia. Mowilam juz, ze mam najlepszego konia na swiecie? 😀 i w ogole tak fajnie dzis chodzil, byl taki grzeczny... uwielbiam go 💘
Dzionka nic nie odpuszczam 😀iabeł: tylko ja ten czambon trochę przerobiłam i działa jak gog. Po 4 miesiącach przerwy zimowej do dziś nie ma takich pleców jak miał przedtem. Jak on chce skakać, to ja skaczę, więc jak ja chcę mięśni pleców, niech się nie odzywa 😉
na trójkątach był kiedyśtam lonżowany i też przeżywał katusze. Zwłaszcza w galopie nie mógł znaleźć się. A gog go zaskakuje naciskiem na potylicę i mam wrażenie, że to mu nie gra. Podnosił łep, pysk zaciągnięty to se otworzył i sprawdzał dalej czy wyżej się da. Bez wściekłości czy agresji, po prostu niezadowolona ciekawość. jutro skaczemy albo w piątek- po raz pierwszy od ... dwóch tygodni?
Quendi pisz od razu co jest. a nie zagaiłaś i zwiałaś 🤬 🤬 🤬 🤬
Klami, co jak co, ale Twoj kon nie powinien kulec, znaczyy, kurde, Pączek jest zadbany, wykochany, wychuchany, wkladasz w niego tyyyle serca i wogóle, że nie powinnaś to być ty z tymi przewlekłymi kontuzjiami...
Moj kon ostatnio przechodzi samego siebie w swojej pomyslowosci.
wczoraj jak stajenny zakladal mu na korytarzu stajennym ochraniacze przed wyjsciem na padok (siwy jest grzeczny,wiec stal nieprzywiazany) i na chwile sie odwrocil,to gad zaczac wyjadac suche zarcie z miski psa!
wczoraj rowniez dostal meszyk. jak nakladalam mu do zlobu nie mogl sie doczekac i z pyska ciekla mu strozka slina... jak na kreskowkach 😁
dzisiaj rozebral (!) ogrodzenie i swojego kumpla padokowego zabral na przebiezke po terenie nalezacym do stajni ( popisowa, bo na lace graniczacej z terenem stajni pasla sie zimnokrwista kobyla ze zrebakiem)
stajenny wkretarka mocowal tabliczki na boksach. reszta koni cofnela sie na bezpieczna odleglosc od drzwi boksow,a siwy musial sie przygladac z baaardzo bliska.. prawie wsadzil ryj pod 'warczaca' wkretarke
w sumie kazdy nowy pomysl jest kwitowany ' no tak, to w koncu cross...' 😉
Raven nie kraczę, już się zamykam. W ogóle mi się wydaje, że Dzionek schudł - tzn. ma taką atletyczną budowę teraz, więcej mięśnia i malutko tłuszczyku - średnio mi to pasuje, a żre naprawdę dużo, nawet mu jakieś 2 tyg. temu zwiększyłam jedzonko... No i ten kłus w prawo mi sięnie podobał, ale może sztywny był, bo walił deszcz o dach i on nie lubi lonżowania na hali. ECH, z tymi końmi... oczywiście będę miała do jutra stresa, jak to ja.
kate to ma to samo co mój! Dzionek też nie lubi nacisku na potylicę, chambon go wkurza i właśnie tak tępo na nim pracuje - tzn. nie szarpie się, ale zaciąga na maxa i leci sztywny z łbem tak wysoko na ile starcza sznurek. A na trójkątach miodzio!! No ale jak już mam gog, to nie odpuszczaj - plecki ważna rzecz! Fajnie ci ze skokami, ja dopiero w Rakowcu poskaczę.
kujka nie chcę się chwalić, ale ja od razu mówiłam, że Gilek ma dryg do skoków i że powinnaś coś robić w tę "mańkę" 🙂 Dawaj foty, bom ciekawa strasznie!
Nirv,Dzionka, bedziecie musialy poczekac do jutra, bo kolezanka, na ktorej aparacie mam zdjecia, dopiero jutro mi je przesle... ale wstawie, obiecuje, bom dumna i blada!!
Dzionka, właśnie, nie kracz! najgorsze jak koń ma zakuleć pare dni przed jakimś wyjazdem (tfu, tfu, tfu!)
Mi na Młodej też się świetnie jeździło 😀 nawet ten nieszczęsny galop był w miarę ok i przejścia i łopatki ładnie robila 💃 ah... kocham tego konia
za to Korsyka na lonży masakra 😤 zawijam koniowi owijki i widzę, ze wchodzi stajenny, zeby karmić, więc proszę go, żeby chwilkę poczekał, no ok, poczekał-1min po czym nakarmił 2 konie, patrze sie na niego i mówie, ze jak już 2 nakarmił to niech nakarmi reszte, a nie stoją w tych boksach i się denerwują, a moja to już rży, wierci się itd...
i lonża wyszła okropna... a też odbudowujemy plecki-od prawie 3 miesięcy chodzi co drugi dzień na lonże i już widzę małą różnice 💃 💃
Dla wszystkich kulawców duuuużo zdrówka, a dla właścicieli pokładów cierpliwości i wiary, że się uda. Czy ktoś może mi wyjaśnić powiedzenie "końskie zdrowie", bo chyba wymyślił je jakiś dureń bądź zupełnie opacznie zostało zrozumiane....
Darolga mocno spóźnione, ale ogromne gratulacje. Twoja kobyłka najwyraźniej szykuje się na więcej 😀. Obie odrobiłyście KAWAŁ doskonałej roboty, a najważniejsze, że obie macie z tego radochę. Tylko tak dalej.
A u nas dzis zalało całą ujezdzalnie i wyglądało dokładnie tak:
Woda sięgała za łydki i wszyscy cywilizowani ludzie jezdzili dziś na hali. Ale kto powiedział, ze ja jestem cywilizowana 😁
Ogólnie to bałam się, że młody nie wejdzie i faktycznie woda była bardzo straszna, ale z pomocą czanej jakoś daliśmy radę i mnie nie rozniósł, choć probował 🙄
Zdjęcia niestety robione telefonem, co widac po wyzej, ale jutro ma byc juz aparatowa sesja 😎