Podsumuję to tak: Araby są dla mnie bezapelacyjnie cudowne i magiczne, kocham je szalenie. Ale one z całą pewnością nie potrzebują magicznej więzi ze mną. Potrzebują się nażreć trawy, dużo i szybko galopować, oraz być normalnie, dobrze traktowane.
I ja mam dokładnie takie samo zdanie, bardzo ładnie to ujęłaś :kwiatek:
"re-voltowicze za granicą" i teoria, że ochraniacze transportowe to ZUO.
Wolę takie zło niż skopane nogi, potłuczone stawy i rozciętą skórę - takie kwiatki widziałam osobiście, o gorszych wolę nie myśleć 🤔wirek: Swoją drogą, dr Okoński wszelakie kulawizny leczył okładami z borowiny, bez diagnostyki rtg czy usg 😉 dla mnie to nie jest ortopeda koński.
Ja widziałam nogę wypadniętą przez podłogę w przyczepie. Gdyby nie toporny, gruby ochraniacz to nogi by nie było. Proponuję zawinąć sobie nogę w ligninę z bandażem a drugą w transporter po czym przywalić sobie młotkiem. Będzie potwierdzenie naukowym doświadczeniem, no jak znalazł.
"re-voltowicze za granicą" i teoria, że ochraniacze transportowe to ZUO.
Wolę takie zło niż skopane nogi, potłuczone stawy i rozciętą skórę - takie kwiatki widziałam osobiście, o gorszych wolę nie myśleć 🤔wirek: Swoją drogą, dr Okoński wszelakie kulawizny leczył okładami z borowiny, bez diagnostyki rtg czy usg 😉 dla mnie to nie jest ortopeda koński.
Bo doktor Okoński wiele kulawizn diagnozuje bez rtg czy usg. Wiedza , doświadczenie i talent mu na to pozwala.Tak zdiagnozował mojego konia. I nie uwierzyłam, zrobiłam usg u innego weta. Potwierdził diagnozę dr.Okońskiego. Nie nie pozwolę na podważanie umiejętności wspaniałego weta i człowieka. A jeżeli borowina pomogła to źle ? Lepiej napakować furę sterydów, zrobić masę zdjęć różnej maści ? No satysfakcja gwarantowana. Mojego konia borowiną nie leczył ale gdyby dał takie zalecenie to bym tak zrobiła bo uważam że jest świetnym ortopedą i mam do niego zaufanie. Dop. Gillian, przy całej sympatii do Ciebie, jak zdąbędziesz doświadczenie w międzynarodowym transporcie w tym samolotowym większej liczby koni to wtedy porozmawiamy. I nie twierdze że transportówki to samo zło. Twierdzę że należy wybrać to co w danej sytuacji jest lepsze dla mojego zwierza.
Też znam przypadek, w którym dr Okonski się pomylił. Znam przypadek, w którym diagnozowal z badaniem usg. A mojego konia wyleczył bez diagnostyki aparaturą (ale i bez okladow z borowiny 😉) także pomimo tego, że jest człowiekiem (a nie nieomylnym robotem) to ze swojej strony polecam.
Ok fajnie, ja nie jestem do tego weta przekonana i mam prawo. Jest wolny rynek i można przebierać w weterynarzach 😉 Lekarz się może mylić, a co dopiero wet - kiedy pacjent nie powie gdzie boli...
Cariotka, ale na pewno nie powód do "śmichów-chichów". Jedna z opinii. Wg mnie ważna.
Co do opinii o wetach, to chyba zawsze jest tak? Nie jestem przekonana do pewnego znanego weta, bardzo nieprzekonana, ale przecież nie zarzucę mu, że nie umie diagnozować na podstawie swoich zdjęć RTG i swojego USG - bo umie, umie świetnie. I świetny rozmówca. Nie ma takiej opcji, żeby człowiek był nieomylny i posiadał wszelkie zalety. Ale dotyczy to każdego z nas. Także.
Halo jasne. Skończył studia i to nie łatwe w tamtych czasach, lata dobrej praktyki i dużą garść zwolenników. Szanuję go i jego opinię. Ale nie uważam że we wszystkim ma rację. Zresztą nie ma ludzi nie omylnych.
ogurek jak zwykle 10/10 [quote author=Isabelle link=topic=35683.msg2432698#msg2432698 date=1444594979]
ogurek, zatytułowałeś zdjecie "w tłumie". I dla mnie to dobrze je określa - dzieje się tam dużo i nie widzę nic, co by przyciągnęło mój wzrok. Co chciałeś na nim pokazać? tłum na regatach [/quote]