Kochane, poszukuję w Warszawie porządnego laba, który wyratuje mi zdjecia robione małpową cyfrówką (czyt. retusz), nałoży na nie tekst i zrobi w formacie a5, nie zdzierając kasy. Nie chcę iść do pierwszego lepszego więc pomyślałam, że wpierw zapytam może ktoś ma coś do polecenia.
mam chudą doopę, jestem niskociśnieniowcem i jest mi zimno. Mnie jest ciągle zimno ! I nie ma się z czego śmiać 😁 Jak jest na zewnątrz + 25 to na spacer zabieram bluzę - zawsze się może zdarzyć, że słoneczko zajdzie za chmurkę i powieje potwornym chłodem. Zimą jestem nieszczęśliwa, zimą wszystko mi marźnie, zimą chcę być niedźwiedziem. Moja mama mówi, że i tak mam w życiu fart i że zawsze może być gorzej - mogła przecież zostać na tej Syberii u naszych wschodnich "przyjaciół"i wcale nie wracać. 😀iabeł:
Ciecioreczka miło - fffffffffżyciu żadna siła nie wyciągnie mnie po dobroci z domu, nawet na zdjęcia
dziewczynyyy... mogę zadać kilka głupich pytań ? Najwyżej nie odpowiecie jeśli będą bardzo głupie :kwiatek:
Kary koń na śniegu w słońcu, zawsze coś jest plamą. Albo śnieg wygląda jakby go nie było albo koń jakby był czarną plamą. Co mogę z tym zrobić? To zawsze tak jest?
Focę sobię na P na razie i dzisiaj byłam na sesji samochodowej, znów ciemne auto na śniegu, przy ISO 100 dalej wszystko było za jasne...
Poza tym nie umiem zrobić ostrego zdjęcia, wszystkie takie miękkie są..
no cóż, ja i tak teraz nie mogę, ale jeśli zdam to wybieram się na spacer. i na biegówki :P a o ciebie się upomnę na wiosnę. będziesz moim mentorem 🤣
ninevet, to stary dylemat typu zakonnica na śniegu lub biały kot na węglu :P tym bardziej uciażliwy w cyfrówkach. nie da się zrobić idealnie- żeby jedno i drugie było super, chyba że posklejasz dwa różnie naświetlone zdjęcia. możesz jedynie wejść w coś pomiędzy uśredniając. sprawdź jaki masz pomiar światła. jeśli mierzysz w czernie nie ma bata zeby wyszły wyraźnie a śnieg nieprześwietlony.
co do ostrości- próbowalaś zrobić zdjęcie czemus dobrze oświetlnonemu co się nie rusza? może af nawala? jeśli chodzi o efekt jak na podanych fotkach to chyba kwestia wyostrzania w programie- tego nauczyła mnie abre- zdjęcia trzeba wyostrzać 🙂
ninevet - na kontrasty nic nie poradzisz chyba że .............sobie sprawisz analoga. Tak naprawdę jedynie klisza radzi sobie z kontrastami. Ma przede wszystkim większy zakres tonalny i większą tolerancję na światła. W alalogach robiło się pomiar na cienie bo ze światłami klisza sobie radzi, w cyfrze jest zupełnie na odwrót. Jedyna rada na takie zdjęcia to pora dnia - ranek lub popołudnie. Wtedy możesz wykorzstać łagodność światła które łagodzi kontrasty.
A może zwyczajnie przestań sobie zawracać głowę prześwietleniami na śniegu. Wcale nie wyglądają źle.
Co do miękkości zdjęć - zacznij je ostrzyć. Zwłasza po zmniejszeniu
pierwsze zdjęcie już jest ratowane photoshopem, drugie jest nie ruszane. Ja nie wiedziałam, że to wszystko jest takie trudne ! Ja sie tak nie bawie .. 😁 Czego używasz do obróbki ? Gdzie to tak ostrzycie i jak ?
Przede wszystkim robie w RAWach. Wywołuję RAW do TIFFa i reszta obróbki jest już w PhotoShopie.
W aparacie możesz ustawić poziom wyostrzenia zdjęć to po pierwsze primo. Po drugie primo zawsze wyostrzam zdjęcie zanim zapiszę je do jpga. Po trzecie primo ZAWSZE wyostrzam zdjęcie po zmniejszeniu. Dlaczego ?
Ponieważ zmniejszenie zdjęcia to nic innego jak upchanie, ściśnięcie pikseli w mniejszej przestrzeni. Taki zabieg powoduje rozmycie konturów, detali. Jeśli dołożymy jeszcze fakt, że zapis do jpg zjada nam część tych wszystkich pikseli to efektem jest "mydlaność" otrzymanych zdjęć.
ja w tym sezonie zaczne się uczyć rawow. robie w jpg, jesli zostawiam zdjęcie w warsztacie na dłuzej to zapisuje w tiffie (już nie muszę w jpg jak pare tyg. temu). robie w gimpie/programie od canona bo pare funcji ma wygodniejszych choc w wiekszosci reszta jest słabsza. chce sie przerzucic na PS bo mam (fanfary, tak wiem 🙂😉 ale jeszcze go nie pojęłam i nie kombinuję bo nie mam czasu. liczę że strzyga trochę pomoze, a reszta przy odrobinie czasu metoda prób i błędów. dokopie się do intentetowych know how- ale nigdy nie umiałam sie z nich uczyc wiec nie licze na cud.
jak przywieziesz PSa ze sobą. mi ( jako, że dziś chrzani mi się wszystko), schrzanił mi się fotoszopowy trial i znów wracam do gimpa. tylko szukam czy można gdzieś sobie akcje ustawić?
przeciez w czerwcu z tym pytaniem do ciebie dzwoniłam i powiedziałaś że nie 😂 ostatnio miałam dzwonic gdzie skróty klawiaturowe ale znalazłam 🤣 oj, przywieźć będzie ciężko, ale trudno, obejdzie się bez tego. zawsze ty możesz wpaść.
cieciorka, miałam nadzieję, że od ostatniego mojego użycia gimpa, ktoś wymyślił akcje. Ja bez nich nie przeżyję, ale z drugiej strojny piracić fotoszopa? Chętnie wpadnę swoją drogą.
Canon ma znakomity program do obróbki RAWów - DPP 🙂 Jest prosty jak budowa cepa. Mozliwości jakie daje RAW są nie do przecenienia. Choćby ratunek dla zdjęć w których balans bieli nawalił. Na zdjęciach jpg-owych to żmudna praca by sie pozbyć zażółceń czy zsinień - przy RAWie to pestka - można zmienić balans jedym kliknięciem.
Tak naprawdę juz po zrobieniu zdjęcia można się pobawić ustawieniami jakie aparat ma w swoich bebechach. Tyle, że zamiast grzebać przed zrobieniem zdjęcia można to zrobić po w programie do obróbki RAWów. Stopień wystrzenia, balans bieli, filtry, wyciągnięcie detalli z cieni i niedoceniona korekta (niewielka) dla parametrów naświetlenia zdjęcia. Zabawa znakomita a jednocześnie naprawdę można się dowiedzieć co nasz aparat potrafi. Mnie PS służy jedynie do dopieszczenia zdjęcia, wyostrzenia. Kurcze 🙂 Chętnie zrobiłabym jakiś wykładzik na żywca dla zainteresowanych.
Będę krzczała na cały świat - ludzieeeeeeee pokochajcie RAWyyyyyyyyyyyyyyyyy
W cyfrze trzeba ratować biele, bo z prześwietleń trudno coś wyciągnąć. Zwłaszcza jeśli robi się w jpg. RAW daje więcej możliwości. No i trzeba poznać swój aparat.
Ja sobie z takimi sytuacjami radzę w ten sposób: - pomiar światła centralnie ważony lub punktowy; - korekcja ekspozycji tak, aby delikatnie przepalić światła (ale malutko!); - używam najniższego możliwego ISO - przy wyciąganiu cieni tracę mniej szczegółów, dostaję mniej szumu; - robię w RAW; - staram się mieć światło zza pleców lub nieco boczne; - składam zdjęcia z dwóch osobno wywołanych RAWów.
W tym roku chcę spróbować robić zdjęcia z lampą, z błyskiem wypełniającym. Jestem ciekawa efektów.
Abre - tego kota poniżej robiłam z fleszem. Siedział futrzak na słupku na Polach Mokotowskich w późne popołudnie. Lewa strona oświetlona była promieniami zachodzącego słońca, prawa tonęła w cieniu. Włączyłam najzwyklejszą lampę (tę w aparacie) i zrobiłam skubańcowi całą sesję tym ustrojstwem.
Uzywam lampy choć przyznaję, że zbyt często o niej zapominam
Dopóki temperatura nie wzrośnie do -7 to ja nie wychodzę 😀 Ostatnio po 40 minutach spaceru (czyli przedzierania się przez 30 cm śniegu na łące) czułam się padnięta jak po 3 h siłowni. Ale zapraszam do mnie. Możecie się powłóczyć po łąkach i lesie a potem wypić gorącą herbatę z miodem. Ja pooglądam zimę na zdjęciach 😀
szemrana, i dobrze wyszło 🙂 Choć szkoda, że światło nie padło trochę z naszej prawej strony (oko w cieniu). Lampa to ostatnio moje hobby 😉 Dzisiaj będę zasypiać nad instrukcją 🤣
szemrana, ja już przed liceum odkryłam, że zima jest nie dla mnie. Zauważyłam po wynikach w szkole - odkąd sięgam pamięcią letni zaliczałam zdecydowanie wyżej niż zimowy. Zimą mnie po prostu nie ma. Głowa nie działa, myślę tylko o spaniu, jedzeniu i ciepłym kocu. Czas spędzam na zastanawianiu się nad tym, co zrobię, jak będzie ciepło i wycieraniu nosa, bo jestem ciągle przeziębiona. Zahartowanie nic nie pomogło. Jestem ciepłolubna, mam skłonność do przeziębień i tyle. Czasem mnie niesie ale każdy spacer na mrozie kończy się infekcją.
strzyga, ciebie i abre zapraszam, ale wam obu chyba troche nie po drodze 😉
szemrana- to po spacerku wpadam na wykład 🤣
ja walcze z lampą. mam starą, robie z analogiem na automacie albo na trybie "błysk, błysk, blysk", w cyfrówce działa tylko na malualu, czyli zawsze źle 😁