DZIEWCZYNY- EDYTUJĘ wymiary.
Wczoraj mierzyłam stopę w pracy nitką i linijką i na grubą skarpetę. Dziś sprawdziłam gołą stopę centymetrem. Wymiary różnią się zdecydowanie. 😡
Przepraszam za wprowadzenie w błąd.
Oto wymiary mojej gołej stopy:
1- 23 cm
2- 25 cm
3- 32 cm ( ale żeby Wam było wygodniej włożyłam 3 skarpety frotte i mam tu teraz 33,5 cm i stopa w buta wchodzi, muszę ją mocno wepchnąć, ale wchodzi. Komfortu nie ma, ale wchodzi)
4- 21 cm
5- 26 cm
Teraz buty. Ta cholewka nie przemaka ! Jest wodoodporna.


Brzydko wyglądają od tyłu i od wewnątrz. Moim zdaniem od tyłu są takie toporne i niedorobione trochę. (brudne piaskiem z hali)

Tak wygląda otwór, który jest ich najsłabiej przemyślanym punktem.

Teraz co do grubości łydki. Byłam pewna, że mam 37 bo zawsze taką miałam, ale teraz duużo schudłam i łydka też mi spadła. I to bardzo. Moja łydka ma 35 cm. Tak wygląda w nich goła łydka 35 cm. Buty odstają na górze i nawet jak założę bryczesy, to może mi w terenie śnieg z drzew spadać i wpadać do butów.

W łydce but naciąga się moooocno.
Tu mam welurowe grube spodnie i całą łapę wpycham bez problemu, nie czuję ucisku w łydce.

A tu łydka grubości ok 40,5 cm. Wchodzi bez uczucia ucisku. 42 też powinno wejść. Trzeba naciągnąć mocniej przy zamku, ale wejdzie moim zdaniem.

Czyli TU jest najbardziej newralgiczny punkt butów. Ta czerwona linia. Stopa wysoka w podbiciu może mieć tu problem w wsunięciem się w buta. Bo w łydkach naprawdę dużo się naciągają.

Uważam, że pracę domową odrobiłam solidnie. 😁