toltek - fajne, ciepłe i nawet czuć w nich konia (jak na termooficerki 😉 ); jeździłam w nich przy -25 i było całkiem ciepło. I są dosyć odporne na wodę (ale oczywiście swoje granice wytrzymałości mają - np. kałuże 15cm głębokości 😁 )
jasne, najlepiej samemu przymierzyć i sprawdzić 😀 tylko one siadają tak jak oficerki więc się nie przejmuj jak na początku będą nieco uwierać pod kolanem
No i to ich chyba jedyny minus jak dla mnie, ale zakładam je tylko na jazdę i są ekstra. Normalnie mam termobuty Spirale i wełniane skarpety, nie tyram tych 'oficerek' po stajni.
Widzę, że Loesdau już są dostępne w siodlarni za 199zł. Fajnie, chyba się skuszę, bo nie dam rady przeżyć zimy ani w oficerkach ani w butach+czapsach. W zeszłym roku tyrałam toporne termobuty, w tym roku odmówiły współpracy, poza tym, chcę coś bardziej przypominające buty a nie cegły 😁
ja również mam HKM Elegance i sobie chwalę. dały rade nawet w wysokim śniegu (szłam do stajni skrótami przez pola bo nikt mnie nie chciał podwieźć w śnieżną pogodę), nie przemakają, ładnie wyglądają i nie marzłam w nich.
Mam pytanko 😉 wyjęłam dzisiaj z szafy moje Loesdau Polo i zaczęłam je mierzyć, no i w jednym z nich rozwaliła się zamek! :/ zeskoczył z tej jednej "szyny" 😲 czy to się da u szewca naprawić i ile kosztuję?
Problem jest tylko taki, że HKM mają tylko jeden rozmiar w łydce - 35cm. A w Loesdau szerokość w łydce zaczyna się chyba od 38 ( 🙄 ) i zwiększa się wraz z rozmiarem stopy. Ja niestety jestem skazana na Loesdau, bo mam 36 w łydce 😤