Kupiłam se lokal. Trzeba go rozbudować. Więc wiadomo - urząd. 12 prac Asterixa to przy tym pikuś. Idę do pani na piętrze 2. Trzeba zrobić tak i tak i sru mi palcem pokazuje odpowiednią ustawę. Idę do pani na piętrze 3. Nie, nie, nie, to nie tak. Inaczej i sru palcem odpowiednią ustawę. Na piętrze 4 jeszcze co innego. Dziękowałam bogu, że na piętrze 5 jest Urząd Pracy. Łomatko.
I kontynuuję temat reklam. Wiewiórki, które nie jedzą orzeszków ani paluszków tylko " KŁYKCIK" - tak słyszę. Kojarzy mi się to z 'kłykciną" - jedną z obrzydliwszych chorób wenerycznych (nie patrzcie na zdjęcia w necie!!) I z reklamy wiem jedno -Feliks - produkuje coś odrażającego, czego nie wolno wkładać do buzi!
No co wy gadacie, gdyby nie TV nie poznałabym tylu leków na wszystko! 😎 Niedobór magnezu? Bach, mamy coś na to. Kiepskie krążenie? Zimne palce u rąk i nóg? Mamy na to rozwiązanie! Przeziębienie? Nasz lek, sprawi, że po jednej nocy jesteś zdrów! Depresja? Wystarczy jedna tabletka i po problemie.
Nie wiem, jak was, ale mnie to przeraża... Teraz na wszystkie dolegliwości znajdzie się jakiś lek (co gorsza bez recepty).
No co wy gadacie, gdyby nie TV nie poznałabym tylu leków na wszystko! 😎 Jeszcze towarzystwo reklam dobre - obok leków na wątrobę i inne problemy gastryczne alkohole, macdonaldy, żarcie z proszku 😉 Komplementarnie.
Nie wiem, jak was, ale mnie to przeraża... Teraz na wszystkie dolegliwości znajdzie się jakiś lek (co gorsza bez recepty).Nie przerażaj się, bo znaczna część z tych "leków" pewnie i tak nie działa 🙂
Ja nie zajrzałam, ale i tak ciąglę o tym myślę jak widzę tę bidną wiewiórkę... Taniu - napisz to Feliksowi na facebooku, może zdejmą reklamę. A przynajmniej zrobisz małe zamieszanie 😀
Ostatnio też zauważyliśmy, że same leki. Leki na wszystko. Na katar, na kaszel, na gorączkę, na gardło, na uspokojenie, na pobudzenie, na wszystko, moim ulubionym jest "sesja"- łykasz i nie musisz się uczyć.
Wiesz co Tania, ja myślę, że idiokracja ruszyła już pełną parą. Wątek o dzieciach sprzed minuty. Laska pisze "w niebo wzięty". Zwracam jej uwagę, to dostaję po pysku. Oficjalnie piszę "RZYGAĆ MI SIĘ JUŻ CHCE ANALFABETAMI". I mam misję - będę ten analfabetyzm zwalczać. Wyprzedzę z ignorami ElęPe i Wrotka razem wziętych. Albo "w niebo wziętych".
No i jeszcze jest riposta: Jakoś mnie to nie wzrusza... Nie mój pierwszy i nie ostatni błąd ort.
I tacy ludzie mają dzieci. I te dzieci też będą pisać "w niebo wzięty", bo mamusia nie widzi w tym problemu. A ja się martwiłam, że moje dziecko pomyliło argali z owcą tybetańską.
Mnie ostatnio w TV rozwalają reklamy polisy? ubezpieczenia? pogrzebowego?..że juz od 1zł dziennie. I tak czytany jets oto testament w którym nieboszczyk zamiast pożegnać rodzine i podzielić majątek, przypomina żonie że polisa jest na nia też wykupiona.....
" Płeć metrykalna jest płcią ustalaną przy urodzeniu na podstawie badań lekarskich. Zdaniem polityków Ruchu Palikota taka płeć ustalana jest jedynie "na podstawie pobieżnej oceny wyglądu narządów płciowych niemowlęcia" lub na skutek genetycznego badania płci. A to - ich zdaniem - za mało."
ciemnogród na tym forum każdy powinien mieć wolność wyboru płci :grupa: i do kogo się przytula byleby tylko płacił jedne z najwyższych podatków w Europie, zadowalał się pensją jaką dostaje i leżącą służbą zdrowia itp itd
Ja lubię bawić się słowami. I nieraz piszę takie swoje wynalazki, jednak od jakiegoś czasu staram się dać cudzysłów. Bo ktoś odgapi i dostanie dwójkę w szkole. Co do płci to dowiaduję się samych nowości. I jestem ciekawa jak to dalej będzie. I cieszę się, że coraz mniej mnie to dotyczy.