Zakupiłam dzisiaj z tego ass pasze wysłodki i mesz. Jutro wypróbujemy. Jak to jest z tymi wysłodkami i moczeniem, bo w różnych źródłach różnie podają?Niektórzy moczą 12 h a niektórzy 24h.
12h w zupełności wystarczą...12 godzin latem czasami to zbyt długo...w trybie cito my moczymy nawet 4-5 godzin - to widać kiedy jest ok,nie ma wody,nie ma tych wysłodkowych dropsów,a wszystko jest rozmięknięte w taką ciapę,to jest gotowe do spożycia.
gdzie można zamówić wysłodki buraczane melasowane w ilości małej (np. 30kg, a nie w ilościach tonowych) ?? wiem, że Dodson ma takie wysłodki, a jakieś inne?
Czyli jak zaleję zimną tez będzie O.K., ale dłużej? Czyli jak dostęp do ciepłej wody jest utrudniony, mogę się z jej brakiem spokojnie pogodzić, bo i tak wystarczająco napęcznieją ?
trusia, tak, po prostu zalane goraca szybciej robia sie miekkie. ale ja zwykle zalewam zimna i jest ok. sznurka pisala i ja tez tak robie, ze przed skarmieniem dodaje goracej wody, zeby nie zamarzlo w czasie zarcia, ale to w angielskich stajniach jest problemem.
Elu,to jakieś 240 kg gotowego już towaru, co do terminów przydatoności - jeżeli przechowujesz to w suchym miejscu,to tak jak siano może i 5 lat leżeć i nie powinno się popsuć.
Również postanowiłam zakupić wysłodki od "dupnego" sprzedawcy, bo i cena rozsądna i ilość 😁
Dziewczyny, a ile tych wysłodków zalać na jednego konia ❓ 👀
Bo wszystkie piszecie, że bierzecie tyle a tyle na kilka koni, a nie wiem wciąż ile na jednego konia wziąć tego ustrojstwa. No i ile wody ❓ Dwa razy tyle co wysłodków, trzy ❓
Ja chcę podawać mojemu kopytnemu wysłodki, gdy będę robić przerwę od otrąb pszennych, którymi go teraz futruję, a boję się, że bez czegoś tuczącego znów mu żebra na wierzch wyjdą. 🙄
ElMadziarra - zazwyczaj trzeba sobie wyeksperymentować to ile nasypywać i ile wody(gdzieś tam sa podawane jakieś ogólne proporcje, ale ja już sie przekonałam, że nieraz sie wg nich zrobi a wychodzi za mokre albo za suche), ja dawałam zawsze na oko, ale spróbuj dac tak półtora miarki do paszy(chciaż jeszcze zalezy jaka miarka)i zalej wodą do końca wiadra. Jak wyjdzie takie lekko przesuszone, szczególnie na górze i aż się będzie wysypywac z wiadra, to daj o te pół miarki mniej, jak będzie po 12h takie, że nie wchłonie całej wody, to znaczy że trzeba dać troche więcej.
chociaż na jednego konia całe wiadro na jeden dzień to trochę za dużo, ale też nie wiem ile ty chcesz tego dawać... To może zacznij od mniejszej ilości i nie zalewaj wiadra do samego końca.
branka, ale ja mam miarkę taką około litra, to jak dam półtora litra do wiaderka (około 7-8 litrowego) to wydaje mi się, że na pewno wyjdą za suche. Wnoszę po tym, że z 30 kg suchych ma wyjść 240 kg gotowych.
Poza tym, całe wiadro (około 7 litrów) na jednego konia to nie będzie czasem za dużo ❓ Tzn. mój Pan Żołądek zje każde ilości, ale też nie chcę przesadzić z tym futrowaniem. 🙄
Kurcze j anie ma dobrej wyobraźni do kilogramów i litrów - ale może daj pół miarki na początek i zalej tak 3/4 wiadra. Chyba, że ktoś pamięta w jakim stosunku sie powinno dawać tak książkowo i podsunie, to wtedy będzie mniej strzelania 😉
Mi z kalkulacji wyszło, że stosunek wody do wysłodków to 7 do jednego, czyli 1 kg wysłodków należy zalać 7 kg wody, a jak wszyscy wiedzą, 1 kg wody, to jeden litr 😎
Jeśli założymy, że litr wysłodków waży około 1 kg, to zaleję 0,5 litra wysłodków 3,5 litrami wody, otrzymam 4 litry gotowych do podania wysłodków i to chyba będzie rozsądna ilość 😜
Ale ja nie dość, że księgowa, to z wykształcenia inżynier, liczenie to moje zboczenie zawodowe 😂
Jeśli moje rozumowanie jest złe, to mnie poprawcie 😉
edit.// dzięki Elu :kwiatek: już myślałam o tym 1 kg jako jednym litrze i głupotę napisałam całkowitą.
Mi z kalkulacji wyszło, że stosunek wody do wysłodków to 7 do jednego, czyli 1 kg wysłodków należy zalać 1 kg wody, a jak wszyscy wiedzą, 1 kg wody, to jeden litr
cos tu chyba ci się źle napisało. Jeśli ma być 1:7 to 1 kg wysłodków / (1 l wysłodków) zalewamy 7 kg/ 7 l wody
a ja to robię tak na oko , na chwilę przed podaniem(zanim wyjadę z domu) i tak dolewam wrzątku więc gdyby nawet były za suche to zdążą naciągnąć wody, a że chcę podawać ciepłe to muszę je robić takie żeby po dolaniu wrzątku nie były za mokre.
Czy te 4 - 5 litrów na jednego konia, na jeden posiłek będzie za dużo, za mało, w sam raz ❓ A mój glut żarłoczny wybitnie 😁 Gdy robię mu mesz na otrębach to wsuwa ponad 5 litrów. Tak z 6-7 spokojnie.
ja daje na jednego konia pol miarki suchej. zalewam to w 10 litrowym wiaderku do 3/4. jak wychodzi za mokre to wogol mi to nie przeszkadza bo i tak w to sypie ziarno i mieszam.
Acha, czyli te około 7 litrów docelowo nie będzie za dużo.
ja daje na jednego konia pol miarki suchej. zalewam to w 10 litrowym wiaderku do 3/4. jak wychodzi za mokre to wogol mi to nie przeszkadza bo i tak w to sypie ziarno i mieszam.
Też o tym sypaniu ziarna myślę, bo otręby robię z jęczmieniem na mokro (czasem z kukurydzą), więc gdy mi wysłodki zastąpią otręby, to ten jęczmień będę do tego ładować.
Już kliknęłam aukcję na Allegro. 😅 Portek będzie gruby, będzie gruby, będzie gruby 🏇