Nirv, to powiem ci, że 'Krew i Złoto' jest nudne jak flaki z olejem. Chyba najnudniejsza część jaką czytałam z tej serii. Kolejną najfajniejszą jest 'Posiałośc blackwood'. 😜 A na mnie czeka 'Godzina Czarownic', ale te zostawię sobie na wykłady 😁
Apropo Lestata. Człowiek grający go w Królowej Potępionych idealnie nadaje się do roli Edwarda 😉 Tylko, że Lestat jest blondynem, więc nie wiem dlaczego te ciemne włosy...
No właśnie 'Królowa potępionych' w ogóle mi się nie podoba! 👿 Muzyka owszem, wpadająca w ucho. Ale nikt nie przebije Lestata, w którego wcielił się Tom Cruise 😍 🍴
No dobraaaaa efekty denne i Lestat brunet ale mi sie tam bardziej odobał ten aktor niż Cruise. Nie mówię o umiejętnościach aktorskich tylko o wyglądzie. Akasha była dobra! 😁 A muzyka w tym filmie wymiataaaaa! Tylko ktoś kto robił ten film chyba nigdy nie był na koncercie rockowym. Tam wcale nie ma samych gotów z czerwonymi widłam w rękach 🤔wirek:
Ja wlasnie czytam Eclipse i o dziwo mi sie podoba. Jak poprzednich czesci nie moglam przebolec, tak ta juz czytam z przyjemnoscia. Szczegolnie jak Edward z Jakem obsypuja sie wyzwiskami i grozbami wzajemnego mordu 😁
a mi fanfiction zmierzchu średnio na jeża odpowiadał. choć wild awake uważam za mistrzostwo (ale to powinna oddzielna saga tu powstać). natomiast na o wiele wyższym poziomie są fanfiction harrego pottera. tam to już są wymagania, aby zostać uznanym.
żużka, dokładnie. Co do HP ff to po tylu latach czytania nadal uznaję tylko nielicznych autorów. Przykre jest to, że niektórzy od dawna nie napisali nic albo bardzo mało...
to mija. sama czasem coś skrobałam, ale bez perspektyw. nie dziwie sie ludziom. ile lat mozna "żyć" w tym świecie? czyją twórczośc lubisz? Jaki paring 🙂 ?
Toroj, Magdalith, Arien, Clytemnestra (Zemsta Karaczana była, jest i będzie moją wieczną miłością!), Nagini, Kitiara - całość tfórczości* i oczywiście kilka innych osób, ale tu już nie cała twórczośc mi się podoba. Paringi HG/SS i HG/DM są moimi ulubionymi, ale to też zależy od tego, kto pisze i w jaki sposób przedstawia postać. Np u Nagini i Kitiary nie wyobrażam sobie paringów innych niż HG/DM i HP/SS (do moich ulubionych ff należy Ostatni Bastion, Trylogia i jeszcze jedno, czego tyt nie pamiętam - jest tam wprowadzona córka Snape'a i akcja rozpoczyna się w pociągu z paringami córkaS/HP HG/DM... i jeszcze kilka, których tyt nie pamiętam, ale fabułę mogłabym całą opowiedzieć : P). No. Zwykle przebywam na forach Mirriel i Dziurawy Kocioł, ale nie udzielam się od kilku lat, tylko czytam (na szczęście upoważnienia do Zakazanego Lasu na obydwu forach nie wygasły ; ) ) . No i na Mirriel spotkałam naszą re-voltową koleżankę ; )
wiem, ze na mirriel a przynajmniej na forum hg/ss jest vissenna, a kto jeszcze to nie wiem. Ja to miłością wielką hg/ss i kiedyś hp/ss (byle nie slash!). no proszę, a jednak świat jest mały 🙂
Fan fiction (czasem używany skrót: ff) – tworzenie przez fanów (a niekiedy, przeciwnie, krytyków) istniejącego filmu, książki, serii komiksowej itp. opowiadań (zwanych fanfikami lub fanfiktami) nawiązujących do danego utworu, dotyczących dziejów postaci w wybranym przez autora czasie. Aby w pełni zrozumieć fanfik, trzeba znać pierwowzór.
Ważne jest, aby były to utwory publikowane non-profit, gdyż inaczej mogą zostać uznane za wykorzystanie cudzych praw autorskich (np. w USA), chyba że w danym kraju przepisy nie wymagają takiej postawy (np. Rosja, Polska). Najczęściej ogłaszane są w internecie oraz w fanzinach - magazynach i gazetach literackich, tworzonych amatorsko przez fanów danego utworu lub autora.
Fanfiki można podzielić kilka grup:
* alternatywne – czyli rozważania co by było gdyby.... Jedyną cechą wspólną z prawdziwym źródłem (filmem, książką) są główni bohaterowie; autor takiego fanfika wprowadza jakąś istotną zmianę na początku historii, które zupełnie zmienia fabułę i kształtuje ją zupełnie inaczej niż w pierwotnej wersji oryginalnej * kontynuacje – dotyczące dalszych (sequele) lub wcześniejszych (prequele), nie ujętych w utworze, losów bohaterów, * poboczne – rozwijające wątki nieopowiedziane szczegółowo w utworze, któremu poświęcony jest fanfik. Do tej kategorii zaliczają się również fanfiki, w których głównym bohaterem jest postać występująca w oryginale jako drugoplanowa, a nawet epizodyczna, co pozwala zobaczyć całą historię w innym świetle.
Fanfiction jest popularne także wśród fanów mangi i anime. Bardzo często tworzą oni fanfiki z gatunku yuri i yaoi, gdzie bohaterowie danych tytułów wikłani są w związki natury homoseksualnej. Dotyczy to również postaci, które w oryginale takich skłonności nie przejawiają
Często dochodzi do sytuacji, kiedy prawdziwy autor decyduje się kontynuować swoje dzieło, a w tym czasie to samo robią fani. Dotyczy to m.in. Harry'ego Pottera, który miał już przynajmniej kilka finałowych siódmych tomów w internecie, podobnie jak wcześniej poprzednich części. Tworzeniem fanfików potterowskich zajmuje się m.in. polska pisarka fantasy Ewa Białołęcka.
Autorzy fanfików zakładają blogi, pisząc pamiętnik (lub opowiadanie trzecioosobowe) z punktów widzenia swoich ulubionych bohaterów, bądź też przez siebie wymyślonych, a osadzonych w wybranych realiach. Często mają one cechy powieści z kluczem. Blogerzy formują się też w grupy, nazywane 'seriami'. Oznacza to, iż historie są ze sobą połączone. [wikipedia]
Ramires, na twilight mogę Ci polecić "Uwikłanych", Mężczyznę od kuchni", "Lykainę" "Szkołę uczuć", "Babie lato", "PS Zaufaj mi". Tak na początek, te akurat niezakończone są, ale pozwolą Ci się zorientować czyich opowiadań szukać 😉
No ja akurat fanką Sagi Stephenie Meyer jestem wielką. Jednak jest to jedyna książka, z której czytaniem jestem bardzo ostrożna i ... nie przeczytam kolejnej części, dopóki nie obejrzę ekranizacji. Nie wiem dlaczego tak mam, bo zawsze najpierw czytałam, potem oglądałam. Być może jest mi "fajniej" powoli wkraczać w ten wampirzy świat ... I tak było ze "Zmierzchem" ... najpierw film, potem książka. Na "Księżyc z nowiu" czekałam ładne kilka miesięcy, ale dzielnie wytrzymałam. Teraz poczekam pewnie do "Zaćmienia" i znowu dopiero przeczytam.
Ale pytanie teraz do fanów w/w Sagi. Czytał ktoś V część - "Midnight Sun"? Czyli "Zmierzch" oczami Edwarda? Ja nie mogłam się powstrzymać, wyszukałam te 10 rozdziałów i pochłonęłam ... Szkoda, że na resztę trzeba będzie aż tyle czekać. Dla mnie bomba czytać to, co nieopisane i niepokazane w normalnym "Zmierzchu".
No i jeszcze ta muzyka ... Z racji zawodu wyuczonego przynajmniej raz w tygodniu śmigam te balladki na pianinie 🙂
Pozdrawiam wszystkich fanów i jak dla mnie takich książek i ekranizacji mogłoby być więcej!
Gniadoszka, nikt nie czytał Midnight Sun, bo oprócz tych 12 rozdziałów, które wyciekły nie jest dostępne. I nie wiadomo czy Meyer je skończy czy nie. Pewnie tak, jak trochę kasy zacznie jej brakowac 😉
Podziwiam, ze bylas w stanie czytac PO ogladnieciu filmu. Jak dla mnie kolejnosc nie do przejscia, bo film uwazam za gniot straszliwy i niestrawny.
ushia, dla mnie też ta kolejność była nigdy nie do przejścia ... Do momentu, jak właśnie nie obejrzałam najpierw, a potem przeczytałam ... Mogłam sobie bez przeszkód i obaw wyobrazić i te miejsca i tych ludzi i te wszystkie wydarzenia, choć w filmie fakt, wiele z książki nie ma. Ale ja osobiście nie wyobrażam sobie, aby inaczej wyglądali, czy grali akurat Ci aktorzy. Wg mnie obsada dobrana wzorowo ... Podziwiam ludzi, którzy mają ten dar wcielania się w książkowe choćby postaci i tak je odzwierciedlać ... każdy gest, każda mina, każde spojrzenie i uśmiech ... Dla mnie normalnie jak wyjęte / wycięte z książki linijka po linijce ...
A co do Midnight Sun, to mam nadzieję, że Stephenie kiedyś ją ukończy i da podzielić się z nami tym, co się działo w trakcie 😉
In. ... domyśliłam się, że temat generalnie jest ciągnięty przez fanów Sagi, więc na pewno padło gdzieś hasło Midnight Sun ... I tu mnie masz 🙂 Jako, że rzadko udzielam się na towarzyskich, przeczytałam tylko kilka pierwszych stron i nie mogłam się powstrzymać, żeby nie napisać JUŻ tego, co na ten temat myślę :kwiatek: