IloveMosiek w Zmierzchu był cytat z innej książki i to właśnie jest ten cytat ; ) I chyba się walnęłam też edytując, bo to było ogólnie w sadze, ale chyba nie konkretnie w pierwszej części (z 3?)... ??
Ale na 100% był tam cytat z innej książki, którą Bella nałogowo czytała i to własnie "Przeminęło z wiatrem" chyba było.
edit: idę na górę po 3 część poszukać tego... jutro szkoła, ja w stanie nietrzeźwym, a szukam cytatów po książkach zamist iść spać :emot4:
edit2: "- Czy możesz mi podać tamtą książkę? Wskazałam ją brodą. Zrobił zdziwioną minę, ale spełnił moją prośbę. — Nie masz jej jeszcze dość? - Chcę tylko znaleźć jeden fragment... - Zaczęłam przerzucać kartki. — żeby sprawdzić, jak to ona ujęła... Nie sprawiło mi to większych trudności, bo tyle razy zatrzymywałam się w tym miejscu, że stronę zdobił ośli róg. — Cathy jest potworem, ale tu akurat trafiła w samo sedno — przyznałam. Przeczytałam cytat na głos, ale właściwie tylko dla siebie. - „Gdyby wszystko przepadło, a on jeden pozostał, to i ja istniałabym nadal. Ale gdyby wszystko zostało, a on zniknął, wszechświat byłby dla mnie obcy i straszny, nie miałabym z nim po prostu nic wspólnego"*. - Pokiwałam głową, znowu tylko do siebie. - Doskonale rozumiem, o co jej chodzi. I wiem, bez kogo ja nie umiem żyć."
* Fragment Wichrowych Wzgórz w tłumaczeniu Janiny Sujkowskiej - przyp. tłum.
Czyli się walnęłam i Bella kocha Wichrowe wzgórza, a nie Przeminęło z wiatrem : P
Więc - innymi słowy - cytat jest z książki pt. "Wichrowe wzgórza".
"Pacan! - wydarł się kruk. Zawsze jest cholerny kruk.
(...)
-Duch! - odezwał się kruk. -Tego cię nie uczyłem. -Pierdolenie - odparł kruk. -Teraz lepiej! -Duch! -Odczep się, ptaszysko - burknąłem. Wtedy podmuch zimnego wiatru uderzył mnie w tyłek i u szczytu schodów w wieżyczce przede mną dostrzegłem jakieś migotanie wśród cieni, jakby jedwabiu w promieniach słońca - mało kobiece kształty. I widmo powiedziało: Trzem córkom los szykuje potężną obrazę, Przebóg, miast króla wkrótce będzie błazen.
-Rymy? - spytałem. - Pojawiasz się tu cała przejrzysta w środku dnia i wypluwasz z siebie tajemnicze rymy? To kicz i tandeta, tak straszyć w południe. Pierdniecie księdza zwiastuje gorsze fatum, ty bełkocząca zjawo. -Duch! - wykrzyknął kruk i wtedy duch zniknął. Zawsze jest cholerny kruk."
Jeeej, kiedyś w jakimś przedstawieniu w MOKu to było... na pewno Julian Tuwim, a w tytule było coś o pierwszym razie, ale za cholerę sobie nie mogę przypomniec 😡
Nie potępiam twoich chęci. Mieć ambicję, serdeńko, to nie każdemu jest dane!Spytaj się kobiet, jakich mężczyzn szukają: ambitnych. Ambitni mają wytrwalsze lędźwie, krew bogatszą w żelazo, serce gorętsze od innych. A kobieta czuje się tak szczęśliwa i tak piękna w godzinach, gdy jest silna, że nad wszystko przekłada tego, który ma olbrzymią siłę, choćby jej groziło, że ją ta siła złamie. Sporządzam inwentarz twoich pragnień, zanim zadam ci pytanie. A pytanie brzmi tak: Mamy wilczy apetyt, ostre ząbki, jak weźmiemy się do rzeczy, aby napełnić miskę?
Podpowiedź (Eugeniusz to ten opisywany w pierwszym cytacie): Dla obserwatora, a Rastignac stał się nim rychło, to zdanie, gest, spojrzenie, głos, były historią charakteru i nawyków kasty. Ujrzał żelazną rękę pod aksamitną rękawiczką; egotyzm, samolubstwo pod światową formą, drzewo pod lakierem. Usłyszał wreszcie owo MY, KRÓL, które zaczyna się pod baldachimem tronu, a kończy się pod strzechą ostatniego szlachetki. Eugeniusz zbyt łatwo uwierzył, na jej słowo, w szlachetność kobiety. Jak wszyscy wydziedziczeni, podpisał w dobrej wierze rozkoszny pakt, który powinien łączyć dobroczyńcę z obdarowanym i którego pierwszy punkt uświęca między wielkimi sercami zupełną równość. Dobrodziejstwo, które zespala dwie istoty w jedną, jest uczuciem równie niebiańskim, równie niezrozumianym, równie rzadkim, jak prawdziwa miłość. Jedno i drugie jest hojnością pięknych dusz.
Więc każdy z nas jest jak kupon od biletu całego, bo każdy powstał, niby ryba płaszczka, wraz z kimś drugim z jakiejś dawnej, jednej istoty. Toteż zawsze każdy z nas swego kuponu szuka. (...) Ale ci, których od męskiego odcięto pnia, gonią za męskim rodzajem i już jako mali chłopcy lubią te kupony męskie mężczyzn ściskać na posłaniu; to są najwybitniejsze jednostki pomiędzy chłopcami i młodymi ludźmi, to są najbardziej męskie natury.
-Jerzy, czy ty wierzysz w Boga? Spojrzał na nią zdziwiony. W lekkim grymasie ust dostrzegła cień uśmiechu. A może jej się tylko zdawało. Straciła animusz, nie była pewna swoich odczuć. Po raz pierwszy, od kiedy byli razem, krępował ją. -Religia jest sprawą tak intymną, że nawet sam ze sobą wstydzę się na ten temat rozmawiać- odpowiedział. Poczuła się dotknięta. Mała dziewczynka z warkoczykami, w ogrodniczkach - chłopiec w którym się podkochiwała, pociągnąl ją boleśnie za włosy. -Jerzy, powiedz co się dzieje? - zapytała niepewnie. - Ene, due, rabe, połknął bocian żabę - zażartował.
Nie. Książka składa się z dwóch osobnych opowiadań napisanych przez dwie osoby będące parą. Chyba już więcej napisać się nie da.. Jedną z tych osób jest Manuela Gretkowska ale to nie ona jest autorką cytowanego fragmentu.