No to wstawiam: ...jeżeli wolno mi zapytać, dlaczego nie wykłada pan poezji, jeżeli ją pan lubi? - To proste - odpowiedział Wielbłąd. - Widzisz, za wykłady o poezji płacą tu nierozłupanymi orzechami. A ja nie mogę jeść nierozłupanych orzechów. Natomiast za wykłady o elektryczności płacą trawą. A ja lubię trawę. Zatem wykładam o elektryczności. - Och! A czy mógłby mi Pan Profesor powiedzieć, za co tu płacą chlebem i masłem, i mlekiem?
"To nie dla mnie. Widocznie brakowało mi jakiegoś genu, który sprawia, że gdy tylko przystanie się na dłużej w jakimś miejscu, zaraz zapuszcza się korzenie. Wiele razy próbowałam, ale moje korzenie zawsze były płytkie i wywracał mnie byle jaki podmuch wiatru. (...)"
"Nie walczyła o jego serce. To on do niej przyszedł. To on wkroczył w jej młode, samotne życie i pokazał jej, że można żyć pełną piersią. To on przeszedł na drugą stronę ulicy i powiedział: jestem twój. To on."
Jeśli zginiesz na wojnie, do końca życia będę jadła trujące grzyby, sama i bez ciebie. Dobrze o tym wiesz. Ty poświęcił byś to, co masz najcenniejszego, a ja żyłabym w wiecznym mroku. - Weź się w garść, Taniu, bądź silna! - Chciałeś, żebym cię wypuściła? Chciałeś uwolnić się od mojej wiernej twarzy? - Załamał jej się głos. - Oto moja twarz. - Jakże pragnęła, żeby na nią spojrzał. - Jedź, Aleksandrze! Uciekaj do Ameryki i nie oglądaj się za siebie. - Odpocznij. Weź oddech. Jeszcze jeden, i jeszcze jeden. Nie mogła nawet otrzeć oczu. Trudno, pomyślała, popłakałam się, ale chyba nieźle mi poszło. Zresztą nie patrzył na mnie. Aleksander oderwał ręce od twarzy i patrzył na nią długą chwilę. - Czyś ty zwariowała? - powiedział powoli. - Przestań się wygłupiać, i to natychmiast. - Szura, nie wyobrażałam sobie, że można kochać kogoś tak, jak ja kocham ciebie. Bez wahania oddałabym za ciebie życie. Zrób to dla mnie. Uciekaj!
Wychodząc na powierzchnię trzymali się za ręce. Ręka to fajna sprawa. Nie angażuje specjalnie osoby, która ją daje, a bardzo uspokaja tę, która ją otrzymuje..."
"Jednego dnia chce się umrzeć, a następnego człowiek zdaje sobie sprawę, że wystarczy zejść kilka stopni, aby odnaleźć kontakt z życiem, i zaraz lepiej wszystko widać..."
"Jutro poda jej naleśniki Suzette, aby ją zatrzymać na zawsze."
na podstawie tej książki powstał film o tym samym tytule 🙂
"- To człek... dziwny - ośmieliłem się rzec. - Jest, lub był, pod wieloma względami człowiekiem niezykłym. Lecz właśnie z tego bierze się owa dziwnośc. Tylko w ludziach małych nie widzimy niczego nadzwyczajnego."
oczywiście że, "Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa😀 jestem pewna więc wstawiam. Strasznie podoba mi się ten cytat. 😜 "Musiał wyczuwać w niej nadprzyrodzoną istotę i to boleśnie godziło w jego zdrowy koński rozsądek oraz przewracało do góry nogami ustabilizowany koński system wartości... "
"Szczególna rzecz - mówił. - Każdy ptak w górze i każdy człowiek na ziemi wyobraża sobie, że idzie tam, dokąd chce. I dopiero ktoś stojący na boku widzi, że wszystkich razem pcha naprzód jakiś fatalny prąd, mocniejszy od ich przewidywań i pragnień. Może nawet ten sam, który unosi smugę iskier wydmuchniętych przez lokomotywę podczas nocy?... Błyszczą przez mgnienie oka, aby zgasnąc na całą wiecznośc, i to nazywa się życiem."
"Gdyby wszystko przepadło, a on jeden pozostał, to i ja istniałabym nadal. Ale gdyby wszystko zostało, a on zniknął, wszechświat byłby dla mnie obcy i straszny, nie miałabym z nim nic, po prostu nic wspólnego."