czym ma być ten skutek jeśli nie uszczerbkiem na zdrowiu, zatem chorobą?
Moment, moment. Ciąża chorobą nie jest, ale uszczerbki na zdrowiu organizmu macierzystego wywołuje rozliczne. Biologicznie rozwój płodu ma priorytet nad zdrowiem matki.
Jesli kobieta zaszła w niechcianą ciąze pomimo stosowania srodków antykoncepcyjnych to jest to wypadek i jesli ma ochotę (lub mus) to moim zdaniem ma prawo taką ciąze usunąc. I dla mnie nieważne jest dlaczego ją usuwa. Czy ma pieniądze, czy ich nie ma, czy robi to dla komfortu czy z biedy. Nie chce tego dziecka i nikt nie powinien zmuszac ją do urodzenia niechcianego dziecka.
wyobraź sobie ze kiedyś (jak byłam młoda i głupia) myślałam podobnie, ale fakt ten mianowicie ze posiadam mózg i go używam sprawił ze zaczęłam myśleć, bo lepiej późno niż wcale; na moją korzyśc przemawia fakt ze bez bicia sie do tego przyznaję 😁
polecam tobie Fazo wykład Stanisława Michałkiewicza, nie dotyczy on tematu aborcji ale jest tam fragment o tym czym jest prawda, ok 00:30, kilka minut, warto przemysleć 😉 a jako że też jesteś jeszcze młoda i... wiec powinno pomóc 😉
zreszta polecam cały wykład, warto poswiecic te 3 godziny, jest o wszystkim o czym tu rozmawiamy, jak to do niektórych nie trafi, to ja juz nie wiem co trafi 🙄
szczerze? Nie che mi się już z Toba na ten temat dyskutowac.W razie niechcianej ciązy to nie Ty bedziesz nosił brzuch przez 9 miesiecy, nie Ty bedziesz rodził i nie Ty (no przynajmniej tu możesz pomóc) bedziesz wychowywał. ...przecież już tu demokratycznie ustalono, że i tak faceci nie mają w tej sprawie nic do gadania Q.E.D. Moment, moment. Ciąża chorobą nie jest, ale uszczerbki na zdrowiu organizmu macierzystego wywołuje rozliczne. Biologicznie rozwój płodu ma priorytet nad zdrowiem matki. jednym słowem, ty też chcesz budować normy na fundamencie patologi...no chyba że mówisz o zmianach, a nie uszczerbku- ale wtedy nie ma mowy o leczeniu!
wrotki, ciesz się, że matki twoich dzieci mają (najwyraźniej) takie organizmy, że ciąża wywołała Tylko zmiany. Wyczerpanie (nawet skrajne) organizmu matki nie jest patologią biologiczną, tylko - normą.
W Miłości nie zastanawia się nikt ile komórek ma mózg. Mam na myśli miłość wzajemną. Nie taką, kiedy z miłości dziewczyna usuwa ciążę, bo chłopak ją ciężarną porzuci. Może tą drogą myśleć?
A to prawda. Ja właśnie z powodu bezgranicznej miłości do mojego mężczyzny zrobiłam coś wbrew sobie. Bo wcześniej mój instynkt macierzyński wynosił minus dwanaście i dziecko było tym czego najbardziej na świecie nie chciałam mieć. Gdyby nie on, nigdy nie doszłoby do momentu, w którym zaczęły działać hormony i instynkt się pojawił.
Ja jestem za legalizacją, ale z NFZ wyłącznie w skrajnych, uzasadnionych przypadkach np. gwałt, czy bardzo ciężkie wady płodu. Przecież trzymanie przy życiu bardzo chorej osoby będzie więcej państwo kosztować niż ten zabieg. A przerywanie z innych powodów powinno być legalne, ale płatne. Aborcja jest zawsze złem, ale czasem to mniejsze zło. Takie jest moje zdanie.
Ja zas uwazam ,że zabieg ten powinien byc refundowany Dlaczego? Bo bogate kobety poradzą sobie zawsze! Problem zaś tak naprawdę dotyczy własnie tych które tej pomocy potrzebuja (nie sa zamozne, mają już dzieci na utrzymaniu itp)
Wyczerpanie (nawet skrajne) organizmu matki nie jest patologią biologiczną, tylko - normą.
normą? skąd takie informacje? ciąża to stan naturalny, gdyby nas wyniszczała masowo, to raczej bysmy nie dotrwali do dnia dzisiejszego jako gatunek owszem, sam poród jest ciężki. a to dlatego, że głowa mieszcząca dużych rozmiarów mózg + nasza dwunożność i wiążąca się z tym budowa dość mocno to utrudniają (i z tego też względu dziecko rodzi się dość wcześnie, kompletnie niesamodzielne i w zasadzie niedojrzałe)
ale żeby ciąża wyniszczała organizm? powoduje ogromne długofalowe zmiany w fizjologii i całej skomplikowanej maszynerii z ukł hormonalnym na czele.. skrajne wyczerpanie w zdrowej ciąży dotyczy kilku godzin tuż po porodzie, a ogólne wymęczenie to pewnie ostatnich 4 tygodni przed no i okresu połogowego (już nie wspomnę o takim drobiazgu jak dobroczynnym wpływie karmienia piersią na zdrowie gruczołów mlecznych) oczywiście mowa o ciąży zdrowej. patologii jest wiele i są smutne i trzeba w miarę możliwości im zapobiegać
wrotki, ciesz się, że matki twoich dzieci mają (najwyraźniej) takie organizmy, że ciąża wywołała Tylko zmiany. Wyczerpanie (nawet skrajne) organizmu matki nie jest patologią biologiczną, tylko - normą.
Czy dobrze przeczytałam- Matki. To fajna odpowiedzialnosc faceta i jego wychowywanie dzieci! Co najwyżej pozniej bierze na sobotnie spacerki i placi alimenty. Lepiej jednak jak faceci nie wypowiadjaą sie w kwestii aborcji.
Wyczerpanie organizmu? A i owszem ,zobaczcie jak wyglądają, jak sie czują kobiety po urodzeniu 12 dzieci. Nie ma takich? A pelno , na wsiach i w malych miasteczkach.
dempsey, normą biologiczną. Wobec potrzeb płodu to organizm matki musi "ustąpić". Nie łykamy witamin "dla dziecka" - tylko dla siebie, żeby nasz organizm nie został wydrenowany. W sensie formalnym - ciąża to nie choroba, ale płód to... pasożyt. Nie chce być inaczej. To nie jest symbioza. W sensie biologicznym tylko nowe życie odnosi korzyść. Układ odpornościowy matki zazwyczaj sobie radzi, adaptacja też swoje robi. Ale nie ściemniajmy - ciąża nie obywa się bez obciążenia matki. Ciąża - biologicznym błogosławieństwem? To proszę bardzo - dziesięcioro dzieci rok po roku i matka będzie kwitnąć, że hej! wrotki, nie ma zmiłuj - konikiem morskim nie jesteś.
Urodzenie i wychowanie dziecka to odpowiedzialnosc i obowiązek do tego trzeba sie przygotowac i trzeba chciec. Tu nie moze byc przypadku a potem ,że jakos to bedzie. Bo często "nie bedzie:" Jesli kobieta nie chce , czuje ,ze nie podoła temu obowiązkowi - nie wolno ją zmuszac.
Bardzo ciekawie użyłaś tu słowa odpowiedzialność. Zastanówmy się - to nie poprzedzający ciążę seks był przypadkowy?
wrotki,Wyczerpanie (nawet skrajne) organizmu matki nie jest patologią biologiczną, tylko - normą.
Dla większości kobiet ciąża to fizjologia. Może biust obwiśnie, będzie mieć rozstępy, przytyje itp ale to kwestia urody a nie zdrowia. Jakie są objawy tego normalnie występującego wyczerpania?
to nie będzie dla Katiji poważny argument...przecież już tu demokratycznie ustalono, że i tak faceci nie mają w tej sprawie nic do gadania 🤔
Rozumiem. To przecież "kolega". Nikt bliski, nikt zaufany, nikt lojalny. Nikt nie oczekuje od niego odpowiedzialności. Tylko dlaczego nie oczekuje tego nie rozumiem.
ech Fazo, to ja juz jestem spokojna o te refundacje aborcji z nfz..ciężko im bedzie sie wyrobic z terminami, a jak wiesz te sprawy nie cierpia zwłoki 😤
Isadora podczas ciąży dziecko pobiera od organizmu matki wszystkie niezbędne do rozwoju składniki odżywcze, witaminy, mikroelementy- wszystko. Dlatego w ciąży nie powinno się jeść "za dwoje", tylko "dla dwojga"- żeby i dziecko mogło pobrać odpowiednią ilość składników, i żeby matka mogła je uzupełnić. Podczas ciąży organizm matki oddaje dziecku wszystko, co niezbędne do życia- stąd częsta anemia, niedobory witamin, uczucie zmęczenia i inne problemy w ciąży i po niej.
[quote author=Isadora link=topic=60588.msg1542743#msg1542743 date=1349338339] Choćby dlatego, że mężczyzn jest tu znikomy procent. to nie będzie dla Katiji poważny argument...przecież już tu demokratycznie ustalono, że i tak faceci nie mają w tej sprawie nic do gadania 🤔 [/quote] tak sie sklada, ze plec nie ma tu nic do rzeczy. nikt- zaden mezczyzna, ale tez zadna kobieta nie ma prawa decydowac o mnie. Rozumiem. To przecież "kolega". Nikt bliski, nikt zaufany, nikt lojalny. Nikt nie oczekuje od niego odpowiedzialności. Tylko dlaczego nie oczekuje tego nie rozumiem.
ja odpowiedzialnosci moge oczekiwac. ale niewielu mezczyzn chce ja ponosic. ja zakladam, ze docelowo ze wszystkim co w zyciu mam zostane sama i odpowiedzialnosc bede ponosic tylko ja. zakladam rowniez to, ze musze byc samodzielna i samowystarczalna. a jesli osoba, ktora bedzie chciala ze mna ponosic odpowiedzialnosc przy mnie bedzie- swietnie. jesli jej nie bedzie- ups, jakos sobie poradze.
Katija-ale to właśnie jest różnica. 1. Kochamy się, mamy (wspólnie) dziecko = nie rozmyślamy o aborcji tylko o kolorze wózka. Wspólnie sobie poradzimy i się cieszymy bo z nas dwojga będzie nowy, wspólny, trzeci. Nasz. 2. Kobieta uprawia seks z mężczyzną , zachodzi w ciążę , martwi się = rozmyśla o aborcji, bo nie ma oparcia finansowego, w rodzinie (mama, babcie) . źle, jest jeszcze: 3. Kobieta zachodzi w ciążę, decyduje się zostać matką licząc na cud, lub nie myśląc i powołane jest dziecko od startu w niepełnej rodzinie, szczęśliwe , bezpieczne lub nie.
Przy takiej ofercie jaka została tu wstawiona tak się zastanawiam co za problem pojechać za granice i zrobić to co się chce do 3 miesiąca ciąży... żaden? No właśnie, a u nas w kraju wątpie żeby w najbliższym czasie aborcja została w jakikolwiek sposób zalegalizowana bardziej niż jest.
Przy takiej ofercie jaka została tu wstawiona tak się zastanawiam co za problem pojechać za granice i zrobić to co się chce do 3 miesiąca ciąży... żaden?
aborcja dla kobiety która ma oparcie finansowe , ma prace to naprawdę żaden problem. Problememem jest dla kobiet naprawdę potrzebujących, biednych, zachukanych, mających męzów pijaków, niesamodzielnych itp itd.
Katija - brawo, ja tez jestem za tym aby kobiety zawsze były niezalezne. I nie jest ważne czy mają meżów, ojców itp itd poprostu waro byc w życiu niezależnym.
Zdaje sobie z tego sprawę, jest to wręcz jak dla mnie oczywistością, ale sytuacja w kraju przedstawia się tak a nie inaczej. Poza tym zawsze w tego typu kwestiach zdania bedą podzielone, a decyzja stety czy też nie-jak dla mnie nie-należy do rządu...
W ramach ciekawostki wstukałam sobie w google fraze 'leki wywolujace poronienie' - jakies 3 minuty zajelo mi znalezienie stronki http://www.tabletkiporonne.nl/ - nawet do lekarza nie trzeba isc...
Isadora naprawdę uważasz, że po-ciążowe dolegliwości to tylko kwestia urody? Rozstępy, obwisły biust i dodatkowe kilogramy, choć rzeczywiście mogą wydawać się problemem wyłącznie estetycznym, to wyraźnie pokazują, jak ciało kobiety było podczas ciąży eksploatowane, a nadwaga, to serio nie tylko kwestia estetyki. Występują jeszcze takie przypadłości jak: żylaki, hemoroidy, nietrzymanie moczu, nacięcia/rozerwania krocza i późniejsze blizny, problemy z zębami. Wg Ciebie, to też tylko kwestia urody?
Posiadanie dziecka nie jest przereklamowane, narodziny dziecka to cud, a macierzyństwo to magia, ale gdy na świat ma przyjść dziecko niechciane, chore/upośledzone, gdy matka wie, że nie zapewni dziecku podstawowych potrzeb, gdy wiadomo, że ciąża i poród skończą się dla matki śmiercią lub poważnym uszczerbkiem na zdrowiu, to wtedy czar pryska.
Dlaczego w imię ochrony życia należy przedłożyć dobro płodu nad dobrem kobiety? Jeśli w imię sprawiedliwości kobieta/dziewczyna musi ponieść konsekwencje swoich czynów i wyborów, to czy w imię tej samej sprawiedliwości dziecko ma być zmuszone do ponoszenia konsekwencji czynów i wyborów swej matki? Kobieta zgwałcona musi ponieść konsekwencje swoich czynów, tzn. jakich? Wyboru drogi do domu, czy nieuczęszczania na lekcje samoobrony? Małolata co się puściła ma ponieść konsekwencje swojej głupoty, czy może zaniedbania rodziców, bo jej nie wychowali, bo jej nie uświadomili? A kobieta, która ma urodzić upośledzone dziecko? Jakie jej czyny i wybory zmuszają ją do tego doprowadziły?
To nie takie proste jednym zapisem w ustawie nadać zlepkowi komórek prawa człowieka, gdy za jednym zamachem ukształtowanemu człowiekowi - zapłodnionej kobiecie te prawa się odbiera.
nie wiem co sie stalo, podejzewam przypadkowy klik (byc moze nawet moj, zagladalam na forum z telefonu), bardzo wszystkich przepraszam za zamieszanie, watek jest otwarty.
To co? Refundowane zatrzymanie dojrzewania u kobiet, bo dojrzewanie powoduje tycie i rozstepy, co swiadczy o niebywalej eksploatacji? Hemoroidow mozna dostac od nadgodzin w pracy albo zaparc. Ogolnie, zycie eksploatuje nasze ciala, potem jest sie starym, a potem sie umiera. Doprawdy tez mi powod do aborcji. A kobieta jest stworzona do rodzenia dzieci, tak jak jest stworzona do oddychania. Czasami mozna takie rzeczy przeczytac w tym watku, ze az zeby bola. 🤔
Tak, bobek, np. twój wpis 😀iabeł: Skoro nieważne kiedy się umrze i jaka będzie jakość życia/zdrowia - to jaki problem z aborcją? "Ja" "tylko" łykam tabletkę - a "ono" niech sobie radzi 💃
Do listy podanej przez ElMadziarra trzeba dodać: zwyrodnienia kręgosłupa, choroby autoimmunologiczne, zagrożenia dla nerek, serca, wątroby, układu nerwowego (skutki rzucawki), utrwaloną niewydolność oddechową, pewnie jeszcze sporo. Że o ewentualności wykrawienia się przy porodzie (nadal się zdarza) tylko wspomnę. Tak, mamy opiekę medyczną. Ale praktycznie żadna ciąża/poród nie przebiega bez komplikacji i zagrożeń, mniejszych, większych. Tylko potem się zapomina, albo - nie chce pamiętać.
Czy dobrze przeczytałam- Matki. To fajna odpowiedzialnosc faceta i jego wychowywanie dzieci! Co najwyżej pozniej bierze na sobotnie spacerki i placi alimenty. Lepiej jednak jak faceci nie wypowiadjaą sie w kwestii aborcji. ja tam jestem za tym żeby egzaltowane kretynki, znim zaczną pisać swoje głupoty, najpierw cokolwiek zaczęły myśleć! a skoro dla ciebie wychowanie dziecka ma sens tylko razem z biologicznym ojcem dziecka, to dawno ludzkość by wyginęła...choćby dlatego, że śmiertelność mężczyzn była wielokrotnie większa, zatem nic tylko skrobać pogrobowca, a sierotę rozszerzeniem samobójczyć, lub samobójczo porozszerzać a teraz bardziej na temat, co by może Faza zaczęła cokolwiek rozumieć...nie znam kobiety która z perspektywy czasu żałowała, że urodziła jakiekolwiek i komukolwiek dziecko, natomiast te wyskrobane często jednak dzielą się swoją frustracją...choćby atakując te niewyskrobane! "Ja" "tylko" łykam tabletkę - a "ono" niech sobie radzi 💃
Do listy podanej przez ElMadziarra trzeba dodać: zwyrodnienia kręgosłupa, choroby autoimmunologiczne, zagrożenia dla nerek, serca, wątroby, układu nerwowego (skutki rzucawki), utrwaloną niewydolność oddechową, pewnie jeszcze sporo. Że o ewentualności wykrawienia się przy porodzie (nadal się zdarza) tylko wspomnę. usuwajcie ciąże, będziecie żyć wiecznie i będziecie wiecznie piękne... zapomniałaś halo, że aborcja czasu nie zatrzymuje, zatem i tak umrzesz, a dzieci jednak na swój sposób tłumaczą w ogóle twoją obecność na tej planecie, a jeżeli nie dzieci, to może wnuki? ...bo na wpisy na forum to nie licz. To nie takie proste jednym zapisem w ustawie nadać zlepkowi komórek prawa człowieka, gdy za jednym zamachem ukształtowanemu człowiekowi - zapłodnionej kobiecie te prawa się odbiera.miałabyś rację, gdyby kobiety zapładniały się wiatropylnie 🤔wirek: ps. a jak ktoś sam żałuje że się urodził, to właśnie dzięki temu że nie został wyskrobany, ma wybór i może sobie żyć, albo za pomocą sznurka wykonać autoaborcię postnatalną...
Do listy podanej przez ElMadziarra trzeba dodać: zwyrodnienia kręgosłupa, choroby autoimmunologiczne, zagrożenia dla nerek, serca, wątroby, układu nerwowego (skutki rzucawki), utrwaloną niewydolność oddechową, pewnie jeszcze sporo. Że o ewentualności wykrawienia się przy porodzie (nadal się zdarza) tylko wspomnę.
Wrotki nawet przez moment Cie nie obrażalam natomiast ty mnie kilkakrotnie.Rozumiem ,że to z powodu braku argumentów. Tak ma wyglądac twoim zdaniem dyskusja? I tak masz rację, moim zdanem do prawidłowego wychowania dziecka potrzeba jest dwojga rodziców. Wlasnie na tym polega Wrotki odpowiedzialnosc. Co kobieta musi urodzic, wychowac a męzczyzna wygodnie moze sobie powiedziec- ja nie muszę!? Bo co?- do wychowania dziecka wszak biologiczny Ojciec nie jest potrzebny.
Wrotki nawet przez moment Cie nie obrażalam natomiast ty mnie kilkakrotnie.Rozumiem ,że to z powodu braku argumentów. Tak ma wyglądac twoim zdaniem dyskusja? cały czas mnie obrażasz...brakiem argumentacji właśnie!