Forum towarzyskie »

Aborcja - dyskusja

Weź se duunia odpal google i się dokształć, co? Zanim zaczniesz się rozwodzić o sprawach o których jak widać nie masz zielonego pojęcia.  🤔wirek:
Weź se duunia odpal google i się dokształć, co? Zanim zaczniesz się rozwodzić o sprawach o których jak widać nie masz zielonego pojęcia.  🤔wirek:

Z google się ma dokształcać? Hi!Hi!
Przepraszam za wtręt, ale to śmieszne .
Nie, to nie jest śmieszne. Starczy odrobina inteligencji żeby oddzielić cenne linki o samobójstwie rozszerzonym od linków nic nie wartych.
pocałuj mnie w... google tunrida  :kwiatek: i sama sie zastanów co ty opowiadasz  😲

bo juz wiemy ze: zabicie swoich 6 dzieci to NIE zabójstwo, tylko ROZSZERZONE SAMOBÓJSTWO...to brzmi inaczej...lepiej a aborcja to tylko usuniecie zlepka komórek

brakuje słowa ODROBACZENIE

i wolno sie skrobac bo RAZ SIE ZAPOMNIALA I MARZENIA LEGŁY W GRUZACH

ROZSZERZONE SAMOBÓJSTWO a jak wiesz zapewne ze samobójstwo to zabójstwo "w białych rękawiczkach", bo zawsze ktos z boku stoi taki jest fakt
wiec tu stoi PAŃSTWO Z ZAKAZEM ABORCJI czyli PAŃSTWO ZABIŁO
nie ona, ona jest ofiara państwa

skończyłas studia po to zeby na forach takie rzeczy opowiadac? naprawdę? 😲

widzisz, ja dopuszczam jak najbardziej fakt ze kobieta moze dokonac aborcji z przyczyn różnych... ale wiem z czym mamy do czynienia, nie wciskam kitu ze rzeczy nie sa takimi, jakimi naprawde są

powinnas normalni ebrac pieniadze za takie wciskanie kitu, normalnie swietnie to robisz :kwiatek:
A może jednak POCZYTASZ, co?  🤔 Zanim zaczniesz się dalej ośmieszać. Uspokój się, weź 3 oddechy i poczytaj.

Możesz sobie nawet twierdzić, że chorobę wieńcową powoduje kara boska, ale nie rozpowszechniaj takich osądów, ok?
nie mam problemu ze stwierdzeniem ze istnieje taki termin, wszystko trzeba jakos nazwac, to i zwykle zabójstwo lepiej brzmi jak sie go ubierze w lepsze słowa, wszystko ma swój cel
tylko szkoda ze akurat sie na ten termin sie powołujesz w tej dyskusji, co tez wyjasniłam ci powyzej
Nie, to nie jest żaden termin, którym coś se musisz nazwać.
Jak ci się nie chce czytać, to ci wyjaśnię. Bywa depresja tak ciężka, która powoduje, że człowiek ma zaburzoną ocenę świata do tego stopnia, że pojawiają się zaburzenia psychotyczne. Taka osoba jest przekonana, że tylko śmierć uratuje ją i jej potomstwo przed życiem, które jest na tyle ciężkie, że z pewnością jej bliscy cierpią żyjąc. Zabija swoich bliskich by uchronić ich przed cierpieniem większym niż śmierć- przed życiem. Taka osoba później próbuje zabijać siebie. Jeśli się jej nie uda, NIE JEST osądzana za morderstwa tak jak osądza się morderców. Ma zniesioną/ ograniczoną poczytalność !!

Nie każde zabicie 6-ki dzieci jest samobójstwem rozszerzonym. ( np matka Madzi, jeśli zabiła, pójdzie siedzieć) Ale specjalnie rozwinęłam tę myśl na początku i pisałam o ciężkiej depresji matki, która się nie leczyła.

Tyle, że jeśli się czegoś nie rozumie, to trzeba rozmawiać.  ROZMAWIAĆ, a nie pluć jadem i nienawiścią, jak ty to czynisz. W stosunku do każdego, kto się nie zgadza w Wrotkim na jakikolwiek bądź temat. Bo takie właśnie odnoszę wrażenie obserwując twoje wypowiedzi w różnych watkach.
HOWG.
a mi sie wydaje, ze bez sensu przeżucamy sie o gwałtach i innych

oczywiście jeśli nastolatka zostanie brutalnie pobita przez zwyrodnialców, przypalana, więziona w piwnicy i gwałcona - to oczwywiście - POWINNA mieć prawo do legalnego refundowanego zabiegu = ale to tak indywidualna sprawa - może ta osoba będzie na tyle silna, że zdecyduje sie urodzić i wychować? że podejmie to wyzwanie? nie wiemy

tak samo jeśli dorosła kobieta majaca już dzieci, nie będąca "niewinna" pójdzie z ledwo co poznanym "kolegą" z dyskoteki do hotelu i zostanie zgwałcona - to też POWINNA mieć prawo do zabiegu - bo może jest na tyle słaba psychicznie, że nie podoła

pamiętajmy - że oceniamy wg. siebie - dla nas pójście z kimś z dyskoteki do hotelu - jest hmmm obarczone niebezpieczeństwem, głupie, "sama sobie winna- bo polazła" - ale ktoś inny moze być na tyle naiwny, że nie pomyśli o tym... a poza tym nie każde takie spotkanie to gwałt...

a co do wady płodu - naprawdę są ludzie, którzy do końca "wierzą" nie usuną ciąży pomimo wiedzy, bedą wierzyć do końca, walczyć = mam w pracy taką dziewczynę - wyczekiwana ciaża = na USG - wada genetyczna - propozycja w szanowanym szpitalu przez konsylium profesorów: "wywołujemy" poród w 3 miesiącu.
NIE. nie zdecydowała się. Wiedząc, że takich dzieci na świecie rodzi sie kilkanaście. Żadne nie przeżywa dłużej niż kilka miesięcy. NIE i już.
Dziecko zmarło godzinę po porodzie. Wierzyła do końca - podziwiam ją - bo nie wiem co bym zrobiła. Nikt nie wie.
Nikt nie był w takiej sytuacji.

dlatego dobrze mieć prawo wyboru,
no i pacz, bede musiala wrotkowi wcisnać ignora, zeby mnie nie posadzano ze pisze to co on
sooorryyyyy, wrotki 😕
tylko na chwilę 🙄, nie bede podgladac, obiecuje 😎
dlatego dobrze mieć prawo wyboru,


Zgadzam się.

Głównie mam ci za złe nadmierne niepotrzebne plucie jadem wokół, a nie samo przytakiwanie Wrotkowi.

edytuj posty
po prostu są ludzie/kobiety które NIGDY nie usunęły by ciąży - kosztem zdrowia (patrzcie np. chore na raka - wiedzące, ze mogą umrzeć), pomimo, że była wynikiem gwałtu, lub pomimo, że dziecko będzie "wadliwe-chore"

a są osoby dla których to jak przysłowiowe "splunięcie" - i obojętnie jakie będzie prawo albo zapłacą, albo wydłubią szydełkiem

trudno oceniać = każda osoba jest inna, każdy przypadek inny

po prostu powinna być:
a) edukacja, edukacja, edukacja
b) refundowana i ogłonodostępna antykoncepcja
c) pomoc typu żłobki, opieka medyczna, opieka socjalna dla młodych, chorych itd.
🙇 🙇 🙇 🙇 🙇
naprawde wybacz, zreszta wlasnie ugryzłam sie w język, wiec zapewne nie dożyje popołudnia (tylko czy to bedzie samobójstwo 👀, ze względu na ubezpieczyciela, wolałabym jednak zatrucie)
Jak nie będziesz już pluć jadem, to ci pomogę i się podłożę i zaświadczę twojemu ubezpieczylowi, że wiem, ze to BYŁO otrucie.  😉
otrucie to by było jakbys ty mnie ugryzła, moze ja jestem jadowita, ale to ty saczysz truciznę 😉
ale mysle ze robimy juz OT
wiec pozostańmy w stanie wzajemnej obserwacji z daleka  :kwiatek:
Masz tutaj bardzo spektakularną sprawę samobójstwa rozszerzonego:
[[a]]http://pl.wikipedia.org/wiki/Marianna_Doli%C5%84ska[[a]]
pokemon, ale z tego co czytam, ta pani powiesiła "tylko" dzieci, po czym sama zgłosiła się na policję. To nie jest samobójstwo rozszerzone.

Edit: próba samobójstwa rozszerzonego pokazana jest w filmie Plac Zbawiciela - kobieta próbuje otruć najpierw dzieci, po czym sama łyka tabletki. Jak to się kończy pewnie wszyscy pamiętają.
Cytat z artykułu:
"w "Roczniku Psychiatrycznym" nazwał jej przypadek psychopatologiczną próbą dokonania rozszerzonego samobójstwa, którego chora nie doprowadziła do końca"
Ufff, zdjęcie daje po emocjach...
Hm, dziwne... Może nie wszystko wynika z tego artykułu w takim razie, a może sam motyw chęci uratowania siebie i dzieci od zła tego świata wystarczy, bez widocznej próby targnięcia się też na własne życie.
tunrida, co o tym sądzisz?
skoro normy społeczne mają być budowane na fundamencie gwałtu, przestępstw i chorób psychicznych, to ja nie mam więcej pytań...jak widać, od nadmiaru edukacji mózg się wyłącza i pozostaje tylko bezrefleksyjne zaspokajanie potrzeb fizjologicznych...
Nie wiem co o tym sądzić, bo nie wiem w jakim stanie była kobieta kiedy zgłosiła się na policję i co mówiła i jak się zachowywała. A to jest najważniejsze. A nie fakt, że się nie zabiła a zgłosiła.
wrotki, częściowy OT, ale... na czym, wg ciebie, mają być budowane normy społeczne?
Bo to następna ciekawa kwestia.
Nie minęło 100 lat od masowego kanibalizmu na Ukrainie; dziś, w tej samej chwili gdy tu piszemy - w Syrii (i nie tylko) [s]dzieją się[/s] "humanitarna ludzkość" popełnia zbrodnie...
wrotki, częściowy OT, ale... na czym, wg ciebie, mają być budowane normy społeczne?
odpowiedź jest bardzo prosta: prawo naturalne i funkcjonalność kulturowo-środowiskowa.
odpowiedź jest bardzo prosta: prawo naturalne i funkcjonalność kulturowo-środowiskowa.
[/quote]

mogę poprosic o definicję prawa naturalnego?
OK...ale najpierw ty podaj definicję dobra i zła  😎
😉 czyli odpowiedz wcale nie jest taka prosta.
bardzo prosta, no chyba że nadmiar edukacji spowoduje pustkę w głowie, bo wykluczy normalne postrzeganie świata...
że Chmielowski jest passe? widocznie jestem za mało wyedukowany, żeby o tym wiedzieć 😁
[quote author=duunia link=topic=60588.msg1541438#msg1541438 date=1349241019]wnioskuje ze gdyby do takiego obrzydliwego wydarzenia doszło to rzeczony wrotki zachowalby sie lepiej niz wiekszosc społeczenstwa, a mianowicie pomógłby jej takie dziecko wychowac, gdyby rzeczona zdecydowała sie je urodzic
spokojnie spokojnie, słowa "deklaruje" zapomniałaś napisać...wiemy o sobie tylko tyle, na ile nas sprawdzono 😉
halo
podpisuję się pod Twoją wypowiedzią obiema rękami  :kwiatek:
nie ma to jak yntelektualny onanizm...tak jakby nie było różnicy między tym, że ktoś się utopił, a tym, że został utopiony 🤔
Dlatego też to czy uważam, że to czy aborcja jest dobra czy zła, nie powinno mieć związku z tym czy jest legalna. a jakie wg ciebie powinny być kryteria legalności, skoro świadomość i intencjonalność działania nie mogą nimi być?

Ponieważ jak sam wcześniej przyznałeś nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić kiedy zaczyna się życie, nie możemy powiedzieć kiedy aborcja jest morderstwem i czy w ogóle nim jest. To miałam na myśli mówiąc dobra czy zła.
[/quote]
Tu jest bardzo fajny fragment dotyczący -prawa naturalnego


"Kardynał Stanisław Dziwisz żąda, by prawo stanowione przez Sejm było zgodne z prawem naturalnym. Papież Benedykt XVI proponuje, by było ono płaszczyzną dialogu ze świeckim społeczeństwem obywatelskim. Brzmi dobrze: prawo naturalne, a więc oczywiste, niekwestionowalne, jakoś powszechne. W każdym razie bez religijnej domieszki. Tylko co to dokładnie znaczy? Takie jak w przyrodzie?

Aborcję zna natura bardzo dobrze. Dokonuje jej tysiącami, także z przyczyn społecznych (są gatunki, które ronią podczas stresu spowodowanego przegęszczeniem). Podobnie homoseksualizm, obserwowany u wielu gatunków zwierząt i we wszystkich niemal znanych kulturach. Antykoncepcja? Pigułka w naturze nie występuje, ale transplantacje także nie, a przecież nie słyszymy, żeby były niezgodne z prawem naturalnym. Powiedzmy więc sobie od razu: nie o naturę w biologicznym znaczeniu tu chodzi, ale o pewien filozoficzno-kulturowy konstrukt."


Ponieważ jak sam wcześniej przyznałeś nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić kiedy zaczyna się życie, nie możemy powiedzieć kiedy aborcja jest morderstwem i czy w ogóle nim jest. To miałam na myśli mówiąc dobra czy zła.
ale przecież ja wcześniej na ten problem dałem już prostsze rozwiązanie.
wystarczy odwrócić i zapytać się, kiedy na 100% dane działanie morderstwem nie jest i skoro nie można inaczej, tej odpowiedzi się trzymać, jako dającą gwarancję braku błędu.
Faza...naprawdę przynudzasz-mnie nic nie obchodzi stanowisko kapłana dowolnej religii, podobnie jak instruktora ZHP, prezesa PZPN czy innej organizacji, której nie czuje się członkiem!
ps a autor cytowanego tekstu jest głąbem, bo kwestia przeszczepów nie jest tak bezwarunkowo przez wszystkie religie akceptowalna...tyle że KK, akurat w tym przypadku, nie nadaje się do roli chłopca do bicia. 😁
Prawo naturalne, hmm... Najbardziej mi się podoba, że "powstało już w XVIII" wieku 🙂
"Naczelną ideą prawa naturalnego jest idea dobra i nakaz - Należy czynić dobro."
Taa - idea. Taa - "czynić dobro".
Michel de Montaigne: "Jeśli istnieje jakie prawo naprawdę naturalne, to znaczy jakiś instynkt, który widzimy powszechnie i wiekuiście wyciśnięty w zwierzętach i w nas (co nie jest tak pewne, by nie podlegało dyskusji), mogę powiedzieć, iż, wedle mego zdania, tuż po staraniu jakie okazuje każde zwierzę, aby utrzymać swe życie i unikać tego, co mu szkodzi, drugie miejsce w szeregu zajmuje miłość, jaką płodzący ma do swego płodu. I skoro to natura, jak się zdaje, wszczepiła nam owo uczucie, troszcząc się o to, aby pomnażać i posuwać naprzód kolejne części swej machiny, nie dziw, jeśli na wspak, ze strony dzieci ku rodzicom, przywiązanie to nie jest tak duże".

Dziś mamy jedno prawo: działać na własną korzyść (i nie dać się przyłapać na czynach zabronionych).
Reszta opiera się na wierze (w co akurat wierzymy).
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się