Moja koleżanka ma xx prosto z torów.
Zacznijmy od tego że właściciel nie bardzo chciał jej go sprzedać bo uważał że sobie z nim nie poradzi , faktycznie łatwo nie jest ale ma go juz prawie 4 lata i bez żadnego upadku/wypadku się obyło.
Na początku bywa cięzko , jak koń nie chodzi regularnie to w sumie tylko my dwie mozemy na nim jezdzić ale jak juz się go pojezdzi to na wypinaczach nawet nasze podopieczne dają rade jezdzić , łącznie z galopem.
W terenie w ogóle się nie płoszy , w galopie zazwyczaj idzie za drugim koniem i trzeba pilnować zeby nie udało mu się wyprzedzić .
Za to zuper nadaje się na obstawy , jazdy po mieście nasz najlepszy koń do takich rzeczy.
Jak ma gorszy dzień to bryka , ponosi.... raczej ciężki przypadek 😉
Nemorian

