No i kolejny ślicznot 🙂 Co do Alkazara to już jakiś czas temu zwróciłam uwagę na niego, bardzo mi się podoba! Świetne 5 zdjęcie - dwa eleganckie grzywacze 😉
Tristia- ależ on jest piękny!!! ja niestety miałam okazje jeździć 2 folblutki ale to niestety nigdy nie była normalna jazda w dosłownym sensie tego słowa, obydwie syndrom konia wyścigowego- łeb do góry i dzida itp..... a oby dwie miały około 13-14lat.... chociaz na jednej z nich po rocznej pracy udało się że szła spokojnie we wszystkich chodach i nawet w terenie było okej !!! aż jeden mały wypadek przez inna osobę , kobyła stała więcej chyba nawet niż pół roku, potem to była jeszcze większa tragedia... dosłownie jazda po rowach...
więc aż nie mogę się napatrzeć na wasze konie tutaj!!
aż normalnie chce się zapytać jak długo z nim pracowałaś ze tak go "dopracowałaś??" ja niestety znam folbluty od tej złej strony,.... taki widok na nich mi nie znany może chwilowo na jednym ale chwilowo....🙁
Sposób jazdy zmieniłam rok temu, co miało na pewno duży wpływ na wygląd konia, poza tym jest dobrze karmiony w pensjonacie 🙂 Charakter miał od początku kochany 🙂
ahh zazdroszczę!!! szczerze to po tym jak miałam okazje pracować z takimi dwoma wariatkami , pokochałam folbluty pomimo że charakterki nie ciekawe i w pracy tym bardziej to jednak wole je niż araby...
w takim razie będę tu częściej zaglądać aby nasycić oko🙂 waszymi fotkami!!!
to może dod. jedno zdjęcie na jednej z folblutce w terenie.
Dempsey- :kwiatek:Oddech też wstrzymałam- hehe 😉 Siwaaa-Fajnie tak galopować po plaży zapewne. Może kiedyś będę miała okazję. Ja do dechy jeszcze nie dusiłam, ale kusi mnie by sprawdzić ile fabryka dała u kasztana 😉 Wielu folblutów nie znam na żywo, ale wydaje mi się, że to przejścia z torów mają często wpływ na psychikę tych koni. Alkazar nigdy nie biegał. Kupiłam go jako dobrze wychowanego, surowego "źrebaka". Wstawiajcie swoje XXy 🏇
no to ja się przypomnę z moim któremu psychika się popsuła (ale tylko do pracy z siodła) jak w wieku około 5 lat przechodził okres buntu, niestety była jesień, błoto się zaczęło, trener przestał przyjeżdżać, a ja nie miałam wystarczająco doświadczenia żeby z nim wygrać i owszem treningi kończyłam zawsze przynajmniej małymi sukcesami. Ale skończyło się tym, że mimo iż koń ma już lat 11 to codziennie mnie sprawdza jak wsiadam 🙁 "a może na łydki nie bedę odpowiadał, albo się weprę, albo będę brykał jak za młodu na padokach z kumplami". Zazwyczaj kończy się na 5 minutach i możemy spokojnie pracować, ale czasem na taki okres jak teraz że od 3 tygodni nie daje za wygraną na moment się rozluźni i zaraz coś wymyśli...czekam aż minie. a to zdjęcia z relaksowego wypadu na pobliskie łąki 🙂
wszystkie folbluciki na zdjęciach cudnie piękne! nigdy nie myślałam że będzie taka rasa w której się tak zakocham.. naprawdę.. i odpukać na żadnego "świra " nie trafiłam🙂 oczywiście różne przypadki do nas trafiały, ale żaden nie do zrobienia, żadnych Kamikadze nie było🙂 wszystkie szczere i kochane ze swoim zdaniem, czasami mocniejszym.. ale od tego są kompromisy🙂
siwaaa, nie ma to jak galop po plaży. a do tego na na folblucie? musiało być bosko! 😀
monika. przecudną maść ma chłopak! i do tego sierść wali błyskiem po oczach, aż miło popatrzeć 🙂
Tristia - co do opcji "pedał gazu do podłogi" też jeszcze nie miałam na moim xx okazji. To naprawdę kusi, 😎 ale nie wiem, czy kiedyś się odważę, chyba za bardzo boję się o jego nogi, echh. edit: A ze zdjęć co miałam, to wstawiłam, ale widać Flakon mój musi sobie jeszcze zapracować na wielbicieli 😁
Doma, pisałaś w wątku bodajże paszowym, że skarmiasz między innymi Horsegran. Ostatnio do mojej pracowej stajni przyjechała ta pasza (jabłkowa letnia) dla koni rekreacyjnych, kierownik stajni mówiła, że już kiedyś karmiła i pasza jest super. Popatrzyłam, zjadłam kawałek 🤣 Wygląda, jakby ktoś wziął musli, grubo zmielił i posklejał. Inaczej, niż granulaty, które widywałam dotąd. Długo nią karmisz, dużo dajesz? Jak się sprawuje? To a propos folblutów, więc mam nadzieję, że nie offtopuję 👀
monika. fajne zdjęcia 🙂 mam nadzieję, że i mi się kiedyś uda w teren pojechać na moim. W poprzedniej stajni raz wyjechaliśmy z drugim koniem poza padok, szliśmy wzdłuż jego granicy a Fil normalnie jak po szpilkach by szedł 😵
Doma wrzucaj fotki swoich 🙂 A tak btw. wspominałaś kiedyś, że może uda Ci sie zdobyć zdjęcia klaczy Viordicilieglio... Dałabyś radę...? 😡 :kwiatek:
Nyelle wrzucaj fotki, ja z chęcią pooglądam! 😀
Ja ostatnio byłam u mojego w zeszłym tygodniu 🙄 Miałam pojechać w weekend, lecz ktoś 'bardzo sympatycznie' zmienił mi plany 🙄 No, ale w każdym bądź razie widziałam się z wetką, obejrzała Filia i powiedziała, że noga ładnie się goi 💃 😅
mój w terenach (tego co na zdjęciach terenem się nie nazwie ledwie 3 łąki przy torach i dalej domy pobudowane, z resztą ta łąka po której jeździmy też już tylko czeka na zgodę i budują tam osiedle mini monitorowane) w każdym razie mój folblut w terenach jest boski, za to po ujeżdżalni gołej bez drągów chodzi jak na szpilach albo skacze przez niewidzialne przeszkody tak chłopaczek ujeżdżenia nie lubi :P chociaż przekonuje się z roku na rok coraz bardziej 🙂
karolinag4, super, że się Filowa nóżka goi! tfu, wypluć, odpukać! my, prawdopodobnie wskutek ożywionego życia towarzyskiego troszku utykamy aktualnie, więc na razie nowe fotki nam się nie zapowiadają, a zresztą i tak na poprzedniej stronie zaszalałam 😎
monika. powoli do przodu i się przekona 🏇 to samo z Filowymi terenami, jak zdrówko dopisze! hehe, po prostu dla każdego coś miłego - mojemu z kolei na ujeżdżalni na płaskim po prostu się nudzi, a jak tylko coś ustawę do kicania Flakon robi 😜 i leci 😁
nyelle u mnie też płaska robota go nudzi co chwilę muszę zmieniać to co robię bo inaczej obudzę tykającą bombę, a skakać chłop uwielbia i jak tylko widzi przeszkodę a nawet drąga na ziemi wszystkie jego problemy znikają i jest chętny do roboty 🙂 ale folbluty już tak mają że jak coś robią to albo z wielkim zadowoleniem albo z ogromną niechęcią :P dużo folblutów znałam i dalej znam i nie spotkałam obojętnego folbluciny :P
No to i ja przedstawię wam moja Gandawę po Kastet xx
Jest z hodowli Moszna.Chodziła na partynicy i w Niemczech płoty;/ a teraz typowy koń,tylko dla mnie nikogo innego nie toleruje🙂 zdj.jak zalało nam padok,nasz małe szaleństwa:🙂
nyelle- no czad i to na folblutce co potrafiła pokazać ile fabryka produkuje 😉
galop po plaży piękna sprawa, ale znudziły mi się już takie tereny po paru latach ,na szczęście mam teraz stajnie gdzie są same wielkie lasy😀 mój żywioł 😀 😀 😀
monika. i o to chodzi 🙂 ja już sobie nie wyobrażam, że mogłabym zmuszać konia do roboty, owszem, szlifować, prosić o konkretne elementy, poprawiać itd ale nie walczyć z nim lub pchać lenia niechętnego do pracy. słowem nie ma to jak porządny, szczery xx pod szanownymi czterema literami 😁
Karina7, fajna kobyłka z Gandawy! kolejna ślicznota o zgrabnych nóżkach w naszym wątku 🙂
siwaaa, jak to znudziły Ci się tereny plażowe, bluźnisz 😁 a tak serio - piknie! chciałabym śmignąć z moim kiedyś nad morze. dotąd raz tylko "plażowałam" na kopytnym, hm, wypożyczonym 🙂
Witam,oglądam fotki tych wszystkich xx i zastanawiam się, czy naprawdę mam najbrzydszego konia na świecie?? Te Wasze cuda takie krąglutkie,umięśnione,piękne w ruchu......a mój?? Wiecznie chudy łykawiec, z ogromną skłonnością do kolek, z kozińcem na przednich łapach,kopytkami budzącymi śmiech wszystkich którzy go widzą ,i do tego maniakalnie łażący inochodem 🙁 Ot takie końskie 5-cio letnie nieszczęście kupione z litości. Może ktoś ma foto rodziców mojego Lipnika??Chodzi mi o klacz Lipizza po Eternity's Breath. Ojca (Llandaff)znalazłam 🙂 Może jest szansa że z tej kupki nieszczęścia będzie kiedyś porządny konik?? Bo na razie to wśród wszystkich wad ma jedna , jedyną zaletę tylko: jest mój i za to go kocham 😉
Cierp1enie- :kwiatek: rawena- folbluty są "suche" z natury, ale wiele da się zmienić pracą, żywieniem. Sama kiedyś myślałam, że "ten typ tak ma". Pokazuj foty 💃
nyelle- wierz mi , tam gdzie byłam wcześniej teren był możliwy tylko na plaże, zero lasów , jakiś ciekawych dróg polnych itp, po jakimś czasie zrobiło się pełno domów wkoło i jeździć nie było gdzie..... a teraz mam tego pełno. a ja zawsze wolałam pośmigać po lesie niż po plaży, nawet bardziej jest to bezpieczne🙂
rewena wejdź np na imageshack.us i tam dajesz browse a potem prześlij teraz i będziesz miała direct link to forum czy coś takiego i to kopiujesz i wklejasz tu i voila 🙂
a tak dla pocieszenia mój mimo że mam go 8 lat cały czas lubi pokazywać żeberka a ja robię wszystko co mogę żeby je zakryć na różne sposoby. Fakt faktem jest to strasznie trudne jak folblut nie pracuje.. teraz wstawię jego zdjęcia sprzed 8 lat czyli jak miał niespełna 3 lata i od 2 miesięcy chodził pod siodłem przy czym był spasiony bo niedługo później go kastrowaliśmy i chcieliśmy żeby miał co stracić.
rewena, ta jedna, jedyna zaleta, że jest Twój i go kochasz jest absolutnie najważniejsza!!
Ja mogłam rok, półtora roku temu to samo powiedzieć. Że kupiłam sierotę z rekreacji, z mnóstwem problemów.. Znajomi odradzali mi kupno, cena absurdalnie duża - właściwie ogromna, ale ja się uparłam, zadłużyłam się, potem padły "żartobliwe" słowa, że "kupiłam tego trupa". Po kupnie bywało różnie, wychodziły nam coraz to nowe rzeczy... Z częścią z tych problemów powoli sobie radzimy, część na zawsze pozostanie. I nam okresowo wychodzą żeberka i też w miarę skromnych środków staramy się z tym walczyć.
Daj sobie i jemu DUŻO cierpliwości i czasu, a też będziesz mogła o swoim powiedzieć, że jest nie tylko najkochańszy, ale i najpiękniejszy!
Na pocieszenie i aby dodać Ci wiary, że naprawdę troska i wytrwałość mogą bardzo dużo zdziałać: w załączniku mój koń gdy go poznałam w 2007 jako 5-ciolatka.
siwaaa no wierzę, wierzę 😉 tak tylko się śmieję, bo wielu osobom taki teren po plaży może się na codzień zamarzyć tylko 🙂