no wiadomo że ojciec ma duże dochody , tylko jakie potrzeby wycenione na 12 tys mają 4 i 6 latek ? zdrowe , nie chodzące do prywatnego przedszkola , nigdy nie miały i nie mają niani , a i region zamieszkania nie W-wa , Poznań , tylko pipidówka .
Wiecie jak wygląda podział majątku w opcji z orzeczeniem winy jednego z małżonków? Czy wtedy i tak idzie 50/50 czy jest szansa na uzyskanie całej wartości za mieszkanie, bądź po prostu mieszkanie bez spłaty połowy kwoty dla drugiej osoby?
Wiecie jak wygląda podział majątku w opcji z orzeczeniem winy jednego z małżonków? Czy wtedy i tak idzie 50/50 czy jest szansa na uzyskanie całej wartości za mieszkanie, bądź po prostu mieszkanie bez spłaty połowy kwoty dla drugiej osoby?
Orzeczenie winy jednego z małżonków ma wpływ na ew. alimenty na rzecz drugiego małżonka. Przy podziale majątku orzeczenie winy nie gra roli. Sprawy majątkowe (podział majątku przed sądem) są długotrwałe. Co do zasady - każde z Was ma prawo do 1/2 wartosci majątku. Inaczej - najlepiej się dogadać poza sądem co kto z was bierze i ile. Spisać na kartce (lub notarialnie, gdy w grę wchodzi nieruchomość/ lokal/ mieszkanie itp) i pójść z tym dopiero wtedy do sądu.
A alimenty dla osoby uczącej się? Czy faktycznie ustala się wtedy koszty związane z zainteresowaniami dziecka, czy ono musi z hobby zrezygnować? (już pełnoletnie)
A alimenty dla osoby uczącej się? Czy faktycznie ustala się wtedy koszty związane z zainteresowaniami dziecka, czy ono musi z hobby zrezygnować? (już pełnoletnie)
z tego co wiem do 26 roku życia, jeśli dziecko studiuje - rodzic płaci alimenty na dziecko, pomimo, że jest pełnoletnie
sprawa alimentów jest dość skomplikowana - oczywiście, że zdrowe dziecko lat 2-3 to wydatek około 1000zł miesięcznie (powiedzmy opiekunka, jedzenie, leki itd) ale sąd też patrzy na dochody, jeśli matka zarabia np. 2000zł, a ojciec 15 000zł i dziecko jest przy matce - warto walczyć o duże alimenty - bo po rozwodzie "status materialny dziecka gwałtownie spadł" i wielu osobom udaje sie wywalczyć spore kwoty na dziecko
Tu się o moją siostrę rozchodzi. Teraz maturę pisała i od września idzie na studia. Dzięki :kwiatek:
a nie może sie dogadać z ojcem? ile jej potrzeba na akademik? studia? życie itd? bez żadnego dymu? alimenty alimentami - ale czasami taki rodzic na alimentach ma zasądzone mało - a do ręki poza "matką" daje i tak jeszcze kasę zależy co Was łączy z ojcem
edit: doczytałam w wątku sercowym, że ojciec sostawił mamę, wiesz - dla sądu nie jest to jednoznaczne, ze ona dostanie rozwód z orzeczeniem o JEGO winie... nawet jak ma inną kobietę od 4 lat - ba nawet jak miałby z nią dziecko. trzeba mieć NIEZBITE dowody... i będzie przepychanka - bo jak mu się udowodni, ze ma inną kobietę? zdjecia z restauracji? - ma prawo jejść z koleżanką, pocałunki? w Polskiej kulturze całowanie się w policzki jest normalne (tak usłyszał kolega mający zdjęcia zdradzającej żony) to ze u kogoś mieszka? może mieszkać i u koleżanki i spać na materacu może również udowodnić, ze małżeństwo sie rozpadło, np. żona z nim nie spała, itd. i będzie słowo przeciw słowu....
daleko nie szukać - jeden z "celebrytów" zostawił żonę, na z inną kobietą 2 dzieci już, a rozwód po latach dostali BEZ orzekania o winie...
Sam powiedział, że będzie rozwód z orzeczeniem jego winy. Tak samo z mieszkaniem, że zostawi Mamie. Mam na to 3 świadków, bo ojciec się uzewnętrznił na oficjalnym obiedzie, och co to była za niedziela...
Co do wysokości tych alimentów, to nie wiem, pewnie faktycznie lepiej będzie jak ona się z nim dogada. Jeszcze jest wszystko za świeże, choć ja już jestem w centrum cyklonu. Na szczęście za stara, żeby mną to wstrząsnęło. Tylko mi Mamy szkoda.
Thymos, zawsze możecie skorzystać z mediatora. Rozmawia się wtedy w towarzystwie psychologa, łatwiej o kompromis. Wiem, bo przerabiałam. Ustalenia trafiają do sądu i nabierają mocy prawnej.
Sam powiedział, że będzie rozwód z orzeczeniem jego winy. Tak samo z mieszkaniem, że zostawi Mamie. Mam na to 3 świadków, bo ojciec się uzewnętrznił na oficjalnym obiedzie, och co to była za niedziela...
Co do wysokości tych alimentów, to nie wiem, pewnie faktycznie lepiej będzie jak ona się z nim dogada. Jeszcze jest wszystko za świeże, choć ja już jestem w centrum cyklonu. Na szczęście za stara, żeby mną to wstrząsnęło. Tylko mi Mamy szkoda.
to, że powiedział to pikuś... uwierz... zaraz mu "nowa kobieta" będzie kołki na głowie ciosać i sie wyprze... bo na nową kobietę kasy trzeba... 3 świadków - sorry... żaden dowód... w emocjach różne rzeczy sie mówi - jak przyjdzie co do czego może być walka o kubek bez ucha!
to, że powiedział to pikuś... uwierz... zaraz mu "nowa kobieta" będzie kołki na głowie ciosać i sie wyprze... bo na nową kobietę kasy trzeba... 3 świadków - sorry... żaden dowód... w emocjach różne rzeczy sie mówi - jak przyjdzie co do czego może być walka o kubek bez ucha!
Niestety dużo prawdy w tym co Dodofon pisze. W emocjach można usłyszeć/ powiedzieć rzeczy wręcz nadzwyczajne. A później się tego prosto w oczy wyprzeć. Tym bardziej jak chodzi o pieniądze i "mojszą" rację na wierzchu.
Taki urok rozwodów, gdzie emocje są świeże i gwałtowne.
W tej sytuacji wydaje mi się, że plusem jest to, że dzieci (Thymos i siostra) są już na tyle ogarnięte, że mogą wpłynąć na postawę ojca. Thymos, uściski dla mamy, dbajcie o nią, na pewno nie jest jej łatwo. Może uda Wam się nakłonić rodziców do polubownego przeprowadzenia rozwodu i podziału majątku, pogadajcie z ojcem jak on to widzi, może uda się rodziców skierować na mediacje, jest szansa, że wtedy się wszystko zamknie na kilku spotkaniach, bo w sądzie to będzie trwać latami..
dziewczyny mam pytanko, jak zakupic konia zeby nie wchodzil we wspolnote majatkowa? nie mamy z mezem rozdzielnosci majatkowej, a ja chcialabym zeby kon ktorego planuje w najblizszym czasie zakupic byl jedynie moja wlasnoscia. CZY DA SIE TO ZALATWIC UMOWA DAROWIZNY? Prosze o porade...
Dajesz w umowie zapis, ze pieniadze na konia pochodza z majatku odrebnego i nie wproadzasz konia do skladu majatku wspolngo. Maz musi taka umowa z takim zapisem podpisac, tym samym potwierdzajac, ze kon nie bedzie nalezal w polowie do niego, tylko w calosci do Ciebie, a najlepiej spiszcie umowe notarialnie.
teraz zeby w zwiazku zmienic wlasciciela wystarczy oswiadczenie, zadnej umowy, kto mi udowodni ze go zakupilam? moze np go dzierzawie? przejdzie? nie chce wtajemniczac meza w nowy zakup... nie da sie inaczej?
Witam w wątku, bo jeszcze się tutaj nie udzielałam. Jestem w separacji od marca tego roku i niebawem będzie rozwód.
I od razu takie pytanie- cały czas była mowa, że bez orzekania o winie itd A dziś mi JeszczeMąż zakomunikował, że będzie chciał mojej winy (rzekomo ma dowody na moją zdradę i uzależnienie od fb- Mówi, ze skoro ja nic o tym nie wiem, to jest przekonany o mojej schizofrenii). Ja nie chcę orzekać o winie, nie jest mi to do niczego potrzebne a uważam, że bez sensu nerwy. Chociaż mój JeszczeMąż jest alkoholikiem. On nie chce składać na razie pozwu, bo twierdzi, że najpierw chce się ułożyć a potem nazbiera kasę na to. Ja bym chciała to już mieć głowy- tym bardziej jak chce problemy robić. I teraz nie wiem- składać pozew już be orzekania tak jak chciałam, czekać aż on raczy to zrobić skoro chce orzekać, czy jak? Jak by było najkorzystniej...
A co znaczy, ze jest alkoholikiem? Leczy sie? Byl w szpitalu? Jesli on tak stawia sprawe, to jesli bedzie pierwszy w sadzie z pozwem, to z miejsca jestes w gorszej sytuacji. Jesli masz twarde dowody na to, ze maz jest alkoholikiem, to skladaj z orzekaniem o jego winie.
Ułożyć, czyli zająć się pracą- choć oficjalnie to on i tak planuje tylko pół etat u rodziców.
Nie wiem co mogłoby być dowodem :/ Niestety nie leczy się. Odebrano mu prawko za alk i dwa razy rozwiązano umowę o pracę, ale nie jest napisane, że za alk :/ Tylko, że nie stawił się do pracy. No mam świadków (moją rodzinę i znajomych, jego byłą) że rzadko go trzeźwego widzieli. Na pecha nie dzwoniłam nigdy po policję jak mnie z domu wywalać chciał, mam tylko telefony interwencyjne do Ośrodka interwencji kryzysowej i rozmowy tam o domu samotnej matki...
RaDag, no to cos juz masz na niego, moze skontaktuj sie z tym Osrodkiem Interwencji czy moga Ci dac jakies potwierdzenie. jesli bylo juz tak, ze wchodzilo w gre zamieszkanie w domu smotnej matki, to ja bym - tak ja radzi Zen - skladala pozew z orzeczeniem jego winy. Trzymaj sie, dosc ciezki okres Cie czeka, ale jak juz to sie skonczy, to odetchniesz plena piersia :kwiatek: