Czy powinno sie eliminować z hodowli klacze ze złym, dominującym charakterem?
może nie tyle eliminować co dobrze się zastanowić nad sensem rozmnażania.
Próbowałam źrebakom założyć kantary...sama tego nie uczynię. Szarak nie daje się dotknąć po pysku, dostaje ślepego amoku, z drugim mniej problemu- założyłam mu, ale nie dałam rady zapiać jedną ręką, bo drugą musiałam go trzymać pod szyję. Te hucuły są nienormalne, w zeszłym roku ze źrebakami SP nie było ŻADNYCH problemów.
Czytam jak piszecie, że macie problemy z kantarami i jestem w szoku. Ja nie miałam żadnego problemu. Kantar założyłam tak jak na dorosłego spokojnego konia. Najpierw na chwilę, a teraz śmiga po padokach w kantarku i nic sobie z tego nie robi 🙂
My mamy 334dzień ciąży 😅 Mam klaczkę 7 lat, teraz jest 13 latką, dwa lata temu była w ciąży, bardzo ciężko ją przechodziła, urodziła wtedy w 332dniu martwego źrebaka. Obecnie jest w świetnej kondycji, cała ciążę przechodzi bez przeszkód. Ja żeby nie przeoczyć mam budzik nastawiony już od 10 dni na 23.30, 1.00, 3.00 a o 5.00 dostają śniadanie i idą na wybieg (chodzę jak lunatyk) weterynarz też ostrzeżony, pod telefonem. Wymiona codziennie to większe, ale wciąż nie ma świeczek 🤔 rano ma cyce jak donice 😲, wieczorem malutkie cycuszki 🤔 Kamerkę ma w boksie, więc jej nie niepokoję, ale jak w nocy widzę, że leży to mi serce do gardła skacze, nie chcę jej niepokoić jeśli tylko śpi, ale z drugiej strony też nie chcę zwlekać z pomocą i wetem. Nie chcę ryzykować czy sobie sama poradzi, bo 2 lata temu właśnie dlatego, że nikogo nie było, maluszek nie przeżył. Tylko tak się zastanawiam jak rozróżnić przez kamerkę początek porodu od zwykłego spania, jakbym tam poszła to bym miała wszystko na tacy, ale przez kamerkę to naprawdę mi ciężko nie denerwować się, że to może jednak poród. Generalnie, tak intensywnie gapię się po nocach w tę kamerkę, że mogłabym zatrudnić się jako stróż nocny 😀 Zdaję sobie sprawę, że nadgorliwość gorsza jest od faszyzmu, ale nie chcę zaryzykować powtórki sprzed 2 lat. Najdziwniejsze zachowanie w ostatnich dniach jest takie, że po powrocie do stajni na kolację 19.30 co chwilę przerywa jedzenie owsa i ustawia się do posikiwania (wygląda to identycznie jak ruja :icon_razz🙂 już nawet dzwoniłam do weta w tej sprawie - no i okazało się , że poprostu sika na raty 😵 Ja przez nią osiwieję 😵 A to moja Odi sprzed kilku dni
Dziś zauważyłam, że u jednego źrebaka chyba coś nie gra z pępowiną. Wcześniej nie widziałam, bo on jest strasznie kudłaty. W każdym razie nie wiem czy to kikut pępowiny nie odpadł , czy problem jest w pępku. Ma taką gulkę o średnicy powiedzmy centymetra, zakończoną strupeczkiem. Co to może być? (przepuklina pepkowa)
Sory że w tym temacie ale to pilne moja klacz dostała zimnej wody 1 wiaderko wypila a jak zaczęła drugie to nabierała wody i wypluwała . Lekko się poci a tętno to 68 uderzeń na minutę czy to może być kolka ?
BARDZO DZIĘKUJĘ wszystkim za gratulacje :kwiatek: Naczekałam się na tego małego skubańca, urodził się w 362 dniu ciąży, mamusia miała wczoraj troszkę siary na wymieniu, ale z tego co mówił wet to do 4 dni może być poród 😵 No ale kobyłka postanowiła że będzie mądrzejsza odemnie, no i była, rano był źrebulec który sobie spał [ a ja myślałam że jest martwy 😵 ], jak otworzyłam boks to skubaniec wstał i co ? kamień z serca 😅 mojego oczywiście Mamusia jest troskliwa, kochana taka, dba o malucha, mogę do nich wchodzić kiedy chcę, jeszcze go liże, popycha do cyca, pilnuje jak śpi, a jak nie śpi to wtedy sama je, a mały też próbuje sianko łapać. Mały strasznie pcha się do mnie, possa palca[ mojego], kładzie łepetynkę na ręku moim i śpi. Jutro wstawię zdjęcia z pierwszego spacerku
marysia550 wiem o tym doskonale, sama mam hucuła 😀iabeł: Co do pępowiny, to jeżeli dobrze to sobie wyobrażam, to mój Ignaś też tak ma (tyle, że bez strupka) i też dzisiaj zaczęłam się zastanawiać czy na pewno wszystko ok. Jutro będę coś wiedziała na ten temat.
Ircia śliczny! Igaś też miał się nazywać Impuls 😉
Ja muszę się pochwalić, że dzisiaj wsiadłam na grubą (mały został sam) i jestem potwornie dumna. Baba chodzi jak gdyby nigdy nic. Bałam się, że cała nasza wcześniejsza praca poszła na marne, a okazało się, że jednak mam mądrego stwora, który wszystko pamięta 🙂 Nawet przypomniała mi, że na prrr z galopu od razu przechodzi do stój, o czym zupełnie zapomniałam i czym mnie z początku nieźle zaskoczyła 🤣
Ircia,gratulacje.Ależ się naczekałaś 😀 Ale za to prześliczny maluszek jest. Kiara,źrebak może się tak przekręcać ,u mnie klacz pokładała się aż na 2 dni przed porodem,opisywałam tu fałszywy alarm.Ale jak siara jest to już doba i maluszka dostaniesz