tajnaa, to jak w tamtym roku podlewali gównem to w tym roku to już całkiem :/
A tak na poważnie -jak jest drogo to jest eko jeśli chodzi o łąki/siano. I zboża też dostają mniej.
A pasza.....no cóż przywożą zboża/śruty itd z UA nie raz w stanie agonalnym (bo tanio), wkręca się to w paszki to mamy co mamy.
anetakajper, Wartościowe gatunki z runi łąkowej wymagają nawożenia. Możesz nie nawozić łąk na madach rzecznych lub innych wyjątkowo żyznych gleb, ale co do zasady, jak łąka/pastwisko bez nawozu to raczej wartościowego siana/odrostu nie ma.Owszem jak jest UZ w kulturze, to jeden rok możesz sobie nieco odpuścić, ale jeśli dłużej to i tak wyjdzie.
anetakajper, ja po swoich cyrkach zrobilam badania krwi, pelne panele. Wszystko w normie, tylko na wyniki selenu jeszcze czekam. Nie ma tam jednej rzeczy, ktora by mozna bylo powiazac, jakies mykotoksyny itp powinny podniesc proby watrobowe - nic takiego nie mialo miejsca. Chyba po prostu kobyly sie uwziely, poza jedna i tak warta swoja wage w zlocie 😉
ogurek, "u mnie" lepiej, sprzedana wyzrebila się parę dni przed terminem, ta co została w domu 12 dni po i po tygodniu zalewania mlekiem każdego miejsca gdzie stanęła. Obie miały termin na 15/04. Kusi włączyć światła znowu 😉 bo 3/4 w tym roku przenoszone
kortina, wet nie miał snap testu, a ja nie mam refraktometru (muszę kupić na następny sezon), więc nie je jestem pewna jakości, ale nie pasowała mi w wyglądzie i dotyku - za biała i za mało lepka i gęsta. Dopoilam 300 ml od innej klaczy która ma rakietowa siare. Mały ma się dobrze. I taki numer to mi zrobiła stara, 17 letnia kobyla hodowlana, która zawsze stawiała świeczki i rodziła w ciągu 24h. Na koniec wyglądałam i czułam się jak zombie, bo ja trzeba bardzo pilnować, dużych zrebakow nie prze i trzeba wyciągać.
Mam pytanie do bardziej doświadczonych.
Inseminowałam klacz 4.05 (mrożonka) stoi w klinice
Dzisiaj USG niby 12 dzień powinno być widać już coś - wet nic nie widzi ale mówi żeby czekać.
Jakie są wasze doświadczenia jeśli chodzi o potwierdzanie ciąży?
Ja już się nastawiam na drugą rundę -- martwi mnie to, ale nie mogło być tak łatwo.
Klacz 6 lat młoda i przebadana.
Ponieważ mój szef jest zakochany w klaczce, zostałam poproszona o zrobienie zdjęć z pierwszego wyjścia na padok. Ale ma galop to maleństwo.😍 I w ogóle jest taka przytulaśna i odważna, jako jedynha z całej siódemki sama podchodzi do ludzi i chce się miziać i głaskać.
A moje Bambi już ponad miesiąc czasu ma, nie wiem kiedy to minęło 🙈 za to spod gniadego źrebakowego puchu wychodzą ciemne miejsca - uszy, stawy skokowe, dupcia, nogi od wewnątrz i z dnia na dzień coraz więcej takich ciemnych miejsc. Ja dalej nie widzę oznak, żeby miała być siwa, dziecko mi ciemnieje? Co obstawiacie? Bo tu więcej doświadczenia 🤣
Za to charakter - top! Mega mądra, szybko w lot wszystko łapie 💗
A moje Bambi już ponad miesiąc czasu ma, nie wiem kiedy to minęło 🙈 za to spod gniadego źrebakowego puchu wychodzą ciemne miejsca - uszy, stawy skokowe, dupcia, nogi od wewnątrz i z dnia na dzień coraz więcej takich ciemnych miejsc. Ja dalej nie widzę oznak, żeby miała być siwa, dziecko mi ciemnieje? Co obstawiacie? Bo tu więcej doświadczenia 🤣
Za to charakter - top! Mega mądra, szybko w lot wszystko łapie 💗
Nasza tez już ma 1,5 miesiąca, pięknie się wyprostowała. Po 2 tyg nie było już śladu 🙃 bardzo spokojny charakter, szybko się uczy, potrzebowała czasu i sama zaczęła przychodzić do człowieka dopiero po miesiącu.
W teorii tak, ale ja po niej nie widzę żadnych oznak, tyle że się nie znam za bardzo. Jest jednolicie brązowa, z mini odmianą na jednej nodze.🤷 Ona w ogóle wygląda, jakby nie pasowała do swojego papieru całkiem. Jej mama mi się wizualnie podoba, ale nawet do niej też nie jest podobna, do ojca też nie, do Corneta też nie.😂
flygirl, haha, też mam jedną taką. Nie jest podobna ani do ojca (Glock's Taminiau) ani do mamy, ani do ojca mamy ani do dziadka mamy z żadnej strony. Ani do żadnego uznanego ogiera z tej linii żeńskiej. Taki ewenement - minionek, bo też jest nieduża. No nic, poczekamy do 3 lat i zobaczymy czy pójdzie na sprzedaż czy do hodowli. Na pewno Taminiau zrobil to co miał zrobić, poprawił galop.
Za to mam też pełne rodzeństwo rok po roku, które jest praktycznie klonami, poza tym że klaczka delikatniejsza a ogierek bardziej wybyczony. Niestety ogierek jest ogierkiem.
My też mamy jedną taką linię, które rok po roku były klonami, z wyjątkiem teraz już 6 latka, który jest ładniejszy i zgrabniejszy tak ogólnie i bardziej poszedł w ojca (Diamant), ma identyczna głowę. Ale ostatnio zobaczyłam ich matkę na żywo, która według mnie jest też piękna i zgrabna i naprawdę nie rozumiem, czemu tamta reszta to takie kloce. I nieważne ile mają lat czy miesięcy, spojrzysz na takiego i wiesz, że to linia Tysonów.🤣 A żeby było śmieszniej ksywkę Tyson zarobił ten najstarszy 6-latek, który jako roczny ogier wykopał za jednym zamachem trzech facetów z boksu. I mimo, że tamte następne były grzeczniejsze, to i tak są Tysonami.😅
flygirl, aaa to specjalistkę od charakterkow też mamy. Ja lubię takie, ale nie sprzedaje tego randomom przez ogłoszenia, tylko pantoflowo. Jej córka poszła teraz pod ogiera który ma ten charakterek utemperować, grzeczniej niż linia B się nie da. Tylko one nie kopia i nie gryzą, one idą piecem i sądzą wyjebce i potrafią się w tych wyjebcach zapamiętać, trzeba to mądrze jeździć i cały czas w skupieniu, nie konie na których można w stepie przeglądać telefon (z resztą, na żadnym się nie powinno, ale trendy są jakie są)
No a najśmieszniejsze jest to, że teraz ten koń to ideał. Jest przytulaśny, piekny, dobrze się rusza i skacze jak piłka, klienci na zawodach za nim biegają. 😉 Ja go wielbię i nie wierzę w te historie o byciu Tysonem, na pewno zmyślaja.😂 No ale z jakiegoś powodu jednak nie jest ogierem, a tu to tak niechętnie sie wycina, tylko to, co jest niebezpieczne, więc no.🙈