falabana współczuje, takie miniusie to właśnie problem z wielkością, jak miałam lata temu hodowle kucy to juz do takiej 95 cm wet nie był wstanie dłoni wsunąć przy kolce, dłonie były za duże, a co dopiero u takiego kurczaka 🙁
ash, Ja rok temu jak miałam porody miałam 2 wetów uprzedzonych dzień wcześniej że będzie poród, obaj zapewniali że przyjadą w razie w, a ostatecznie zaklinowanego źrebaka (szczęśliwie u mnie się udało) wyciągałam sama, bo jak przyszło co do czego to wszyscy byli niedostępni.
Na Wielkanoc zajączek przyniósł nam taką cudowną dziewczynę 🙂
Dumna mama za 2 tygodnie skończy 21 lat. Szczęśliwie u nas od samego początku wszystko szło wzorcowo. Mała jest żywiołowa, ciekawa wszystkiego i odważna. Mama czuje się dobrze, jedyne, co jej doskwiera, to nadopiekuńczość 🙂
blucha, Klacz pierwiastka. Kilka miesięcy rozkminiania, czy na pewno zaźrebiać. Z badań wychodziło, że jest w bardzo dobrej formie - no i mamy dwie klaczki 🙂
Mała ma 3 skarpety.
dittka, gratulacje ,pięknego pająka 😍
Niech się zdrowo chowa 🍀
Dokładnie jak zobaczyłam mamuśkę na zdjęciu to to samo pomyślałam ,w życiu nie dała bym jej tyle lat ,jest w świetnej formie 👏👌
dittka, gratulacje!!! Nasza miesiąc przed porodem skończyła 21, ale miała kiedyś 1 zrebaka. Zrobiliśmy wszystkie badania i tez dostaliśmy info ze w super formie kobyła i zazrebiac. Zaskoczyła za pierwszym razem.
Nie ukrywam, ze zastanawiamy się czy nie spróbować raz jeszcze, ale zdrowie kobyły dla nas jest najważniejsze bo jest z nami od prawie zawsze 😉
No moja jedna też w wieku 21 lat urodziła. Ale wcześniej miała kilka porodów. I chociaż uwielbiam jej potomstwo nie decydowałam się na kolejną ciąże, ze względu na uszkodzony nadgarstek, który pod koniec ciąży się "składał".
A przy okazji wrzucam zdjęcie cycków. Jakby ktoś się zastanawiał to mamy +24
Siwa klacz arabska, inseminacja ogierem sp (po ojcu kwpn a od strony matki rodowód hanowerski) maści gniadosrokatej, wyszła karosrokata klaczka sp 😍
Moja klacz to pierwiastka, najpierw się zdawało że urodzi przed terminem bo wszystkie sygnały na to wskazywały ale finalnie na 337 dzień. Dwa tygodnie czatowałam wieczorami w stajni na poród, a ta i tak postanowiła nie dać żadnego znaka i wyźrebić się nad ranem jak już była sama 🙈 Świeczek nie miała. Na szczęście poszło jej totalnie bezproblemowo, w dodatku praktycznie od razu po porodzie zaczęła wracać do formy, zad się podniósł, brzuch wciągnął, po 2 dniach to ciężko było uwierzyć że ona w ogóle chodziła w ciąży I rodziła, zwłaszcza patrząc na ilość energii 😅 Mamą też okazała się cudowną, a o to trochę się obawiałam znając jej temperament
Z góry był plan że źrebak zostaje u mnie, stąd też taki może nieco rzadko spotykany miks 😉