Czas szybko leci, tym roku wyjątkowo szybko. Chciałam się pożegnać z kącikiem ciązowo źrebięcym bo pierworodna kluska śląska po "mojej - już nie mojej klaczy" została odsadzona 🙂
Na poczatku łatwo nie było, ale już jest ok. Źrebica chodzi z babcią, natomiast klacz jest na razie osobno. Klacz jest źrebna więc wracam do kącika w przyszłym roku 😎
Pozdrawiamy wszystkie maluchy.
Kalimera śl - od Karuzela/Szwadron po Aron/Nomen
Jak powinien wyglądać brzuch klaczy w 4 miesiącu? Przyznam, że trochę się niepokoję bo ten brzuch WIDAĆ, rozpycha się na boki a nie idzie w dół jak przy ciąży spożywczej. Kobyła duża, ogier drobny ale wysoki więc się martwię....
milenka_falbana, po mojemu to 4m-c u klaczy to wg nie powinno być nic widać o ile klacz jest w treningu, jesli to wieloródka to one mają wielki brzuch cały czas nawet jak nie są źrebne 😂
Iskra de Baleron, spora ta twoja ruda.
Ja to mam bardzo dziwna klacz matkę, z jednej strony niby matka polka bo jak tylko źrebak stanie tak że go nie widzi to wpada w szał, a z drugiej strony nie daje mu jeść ze żłobu. Normalnie rzuca się na niego z zębami... Mały ma 1,5 m-ca dziś zainstalowaliśmy oddzielny żłób dla niego i kółka do wiązanie i dla małego i dla matki... z poprzednim źrebakiem nie było takiej akcji dopuszczała do jedzenia bez problemu a teraz nie mam pojęcia skąd w niej tyle agresji. Nie jest źrebna, w dobrej kondycji żarcia mają full...
Malina_M, to Twoja już podjada ze żłoba matki ? Moja będzie miała 28 dwa miesiące i dopiero zagłada ale żeby coś podjadała nie widziałam .
Eh ,w piątek robiliśmy USG ,trochę późno niż miało być ale żniwa mi pokrzyżowały plany,a byłam też dobrej myśli no ale ...wyszło jak wyszło .
U mojej Wielkopolanki ciąża w połowie trzeciego miesiąca z inseminacji po KWPN -ie rośnie pięknie ,widziałam żołądek ,oczy,serducho to najważniejsze .
Ale u drugiej klaczy PKZ niestety pusto 😒 krycie na 10 dzien od wyźrebienia niestety nie powiodło się ,a jeździliśmy aż 5 razy z tym grubasem 😡
No ale nic ,oczywiście już po rujowa więc podaliśmy od razu w piątek hormony i dzisiaj jedziemy do Naszego śląskiego przystojniaka i trzymajcie kciuki żeby tym razem nie trzeba było jeździć tyle razy ,bo mąż wyjeżdża 1 września na szkolenie na południe a ja bez prawka i nikogo w koło kto by się podjął wyjazdu z takim pupilem 🙈 muszą jej wystarczyć 4 wizyty,chociaż i tak zadzwonię na zaś do mojej wetki żeby może podała jej coś na pęknięcie pęcherzyka ,co myślicie ?
kasia2107rafal,
Mój to ogierek a chłopaki bardziej żarte 😉 Do żłobu matki już nie podchodzi bo raz że ona go nie dopuszcza a dwa na czas karmienia jest uwiązany u siebie. Dziennie jak na razie zjada w trzech kamieniach jakieś 300-400 g musli więc nie są to jakieś mega ilości ale je spokojnie i swoje. Zato siano, sianokiszonkę i mesz to wcina jak stary koń 👌
Malina_M, moja siano i trawę też wcina jak stara i właśnie muszę jej jakaś pasze poszukać .
Kryłam Lamiro Progres .
Na przyszły rok planuje chyba Kendy Progres albo Bingo Boy ... Ogólnie w tym roku planowo miał być albo Zoltar albo jakiś taki przy którym nie będzie mi szkoda zmarnować sezonu ,bo nie wiedziałam jak klacz będzie się zaźrebiała ,bo mam ją krótko no i te cysty . Ale za pierwszym razem się udało więc na przyszly rok mogę celować w coś lepszego . Chociaż ten Lamiro to młody fajny ogier i dopiero zaczyna karierę więc może będzie to strzał w dziesiątkę i będziemy jeszcze do niego wracać .
Ja mam takie plany hodowlane że przydało by mi się jeszcze parę klaczy 😅 po Zoltarze podobają mi się malowańce no i Don Delux od Cichoniów kusi .
kasia2107rafal, Ja nad Kandym już dwa razy się zastanawiałam, ale ciągle coś mi z wysyłką nie pasuje. Co prawda ten sezon u mnie pusty, ale od wiosny temat wraca. Te wybory są czasem okropne... W tym roku zauroczył mnie tez hanowerski młodziutki Constable (Contendro I - Diarado- Goodman), i wciąż gdzieś w głowie tli mi się marzenie o srokatym źrebaku 😉 Ale klacz do krycia tylko jedna i tez zastanawiam się nad jej sprzedażą po odstawieniu tegorocznego źrebaka. A córka jeszcze za młoda do krycia będzie.
Malina_M, ogólnie polecam Progresowe ogiery pod względem jakości nasienia ,bo przy podawaniu na drugi dzień było ponad 70% żywotności no i kontaktu oraz ceny . Kontakt z właścicielką super ,razem szukaliśmy najlepszej opcji wysyłki . Zazwyczaj wysyłają paczkomatem ,ale że u Nas wypadło to w majowe święto pracy to nasienie przyjechało przesyłka konduktorską . Pierwsze pobranie gratis ,przesyłka konduktorska 30zl . Każde kolejne pobranie 70zl plus przesyłka . Dla mnie jak na pierwsze doświadczenie z inseminacją bardzo pozytywnie.
Czy jest tu ktoś z Lublina lub okolic kto wybiera się na konferencje Biotechnologia w rozrodzie koni w październiku do SO Książ?
Przepraszam za lekki offtopic ale myśle ze to odpowiednia grupa by zapytać 😄
kortina, ja, ale będę raczej jechać pociągiem do Wrocławia i dalej uberem. Pierdziele jechać tyle km autem. Ale nie wiem czy są jeszcze miejsca, bo zgłosiłam się tydzień temu i nadal nie mam potwierdzenia. Jutro będę dzwonić
Nie wiem czy pamiętacie mojego "czekoladowego" synka, chłopak jutro będzie miał 2m-ce, niestety siwieje... Ale udało nam się zadebiutować na czempionacie źrebiąt i choć wynik może nie powala to i tak jesteśmy mega zadowoleni z wyjazdu.