Forum konie »

ciąża, wyźrebienie, źrebak

Złota, ale pękata! 🙂

Sadzisz ze ktos moze byc taki perfidny i złosliwie zaźrebic Twojego konia?
Na starej Volcie był temat o wczesnej aborcji, bo zdarzały się niechciane ciąże. Np właściciel stajni wypuszczał ogiery na pastwisko obok klaczy i wcale nie poczuwał się do odpowiedzialności za ciąże czy okaleczenia.
Dzieki dziewczyny, mam nadzieje ze na te 500 m tez starczy 😉
Moja klacz zimnokrwista jest w 193 dniu ciąży :P

Co mam z nią robić chodzi o jakieś ćwiczenia czy coś .
Czy istnieją jakieś przeciwwskazania dla krycia 14-letniej klaczy, która ostatniego źrebaka miała jakieś 7-8 lat temu? Wiem, że dla pierworódki byłoby to ryzykowne (spojenie łonowe kostnieje, dobrze kojarzę?), a co z klaczą, która kiedyś już rodziła, ale miała długą przerwę?
ja na Twoim miejscu zrobilabym usg i wymaz
dla swietego spokoju- wet powie czy wszystko ok

14 lat to nie tak znowu duzo, tym bardziej jak kiedys rodzila.
moja kobyłka została zaźrebiona 1maja zeszłego roku, mając 19 lat. Ostatniego źrebaka miała 10lat wcześniej,bo chodziła w sporcie. Z tego co wiem to jak była jeszcze w Niemczech dała 6 źrebaków(była z założenia klaczą hodowlaną) a w rezultacie zajeżdżana była mając lat 10. Na chwile obecną ma już 20 lat, jest w świetnej formie a końcem marca spodziewamy się maluszka. Ale sama zanim podjęłam decyzje o zaźrebieniu i wywiezieniu jej z Warszawy do Poznania zrobiłam jej usg, czy nie ma żadnych cyst na macicy itd, czy wszystko w środku w porządku i dodatkowo badania krwi czy niczego jej nie brakuje. Ale jest jedno ale, zazwyczaj takie kobyłki, starsze albo takie które od dawna nie miały źrebaków trzeba wcześniej przepłukac i dodatkowo mała szansa na zarebienie nasieniem mrożonym. U nas szczęście było o tyle wielkie,że moja nie musiała byc płukana, i za pierwszym podejściem zaźrebiła się mrożonką. Także polecam próbowac, bo szczęście ogromne i wiele radości z tego płynie 🙂 no i dodam,że taka kobyła też potrzebuje ruchu, ja przez całą ciążę jeździłam, natomiast od paru dni już dałam jej spokój, bo siedzi się jak na baniaku z wodą 🙂 od teraz tylko spacerki w ręku

Złota, kucyna, bardzo dziękuję za odpowiedzi - muszę się w takim razie zorientować, który z naszych wetów dysponuje usg 🙂
trzeba wcześniej przepłukac i dodatkowo mała szansa na zarebienie nasieniem mrożonym.

Możesz rozwinąć? Na czym to dokładnie polega i czy taką usługę w standardzie ma każdy weterynarz?
No i czemu akurat mrożonką słaba szansa, że zaskoczy?

Nie miałam nigdy do czynienia z zaźrebianiem od tej strony - wszystkie źrebne kobyły i maluchy, którymi przyszło mi się zajmować, nie należały do mnie, więc nie musiałam zagłębiać się w szczegóły, a teraz czuję się zielona  😡
Czekacie na maluszki w tym roku??

U nas druga połowa marca dwie hucułki się źrebią, już się nie mogę doczekać. Na jednej już problem z jazdą z powodów jej gabarytów, siodło nie chce leżeć, a drugą by jeszcze pojeździł, tylko aura i podłoże nie sprzyja. Teraz w sumie jest oki, ale za kilka dni znów może zmrozić i już chyba nie ma sensu. Obydwie energia roznosi!!! Jednego źróbka spodziewamy się srokatego ( a ja jeszcze takiego " świeżo urodzonego" nie widziałam)

huculskie źrebaczki świeżaki widziałam pierwszy raz we wrześniu zeszłego roku, cudne, jak wszystkie maluchy. Teraz następna hucułka wyźrebi się w lutym. Maluchy po kilku chłodnych miesiącach są grubiutkie i włochate... rozkoszne.
Złota, kucyna, bardzo dziękuję za odpowiedzi - muszę się w takim razie zorientować, który z naszych wetów dysponuje usg 🙂
[quote author=kucyna link=topic=57.msg857802#msg857802 date=1295277119]
trzeba wcześniej przepłukac i dodatkowo mała szansa na zarebienie nasieniem mrożonym.

Możesz rozwinąć? Na czym to dokładnie polega i czy taką usługę w standardzie ma każdy weterynarz?
No i czemu akurat mrożonką słaba szansa, że zaskoczy?

Nie miałam nigdy do czynienia z zaźrebianiem od tej strony - wszystkie źrebne kobyły i maluchy, którymi przyszło mi się zajmować, nie należały do mnie, więc nie musiałam zagłębiać się w szczegóły, a teraz czuję się zielona  😡
[/quote]


tak naprawdę to kontaktowałam się z wieloma lekarzami ( mam to szczęście ze mam wielu takich znajomych) i tłumaczyli mi,że po długim okresie przerwy między ciążami kobył 'kanały rodne' się przytykają i takie płukanie zwiększa szanse na zapłodnienie. Ale usg i ogólne badanie kobyłki dopiero wykazuje czy takie coś faktycznie jest potrzebne czy nie, jak widac czas nie jest tu regułą ( przecież moja kobyła nie miała 10lat źrebaka). Z mrożonkami to  jest faktycznie tak,że jest nią ciężej zapłodnic, ale wszytko zależy od tego jak takie nasienie zostało 'spreparowane'. Jak źle, to i plemniki w nim są nic nie warte, dlatego warto kierowac się z takimi rzeczami do doświadczonych w tych kwestiach lekarzy. Znam osoby, które kupowały z Niemiec mrożonki za ogromne sumy pieniędzy, ale nic z tego nie wychodziło niestety. Niestety nie każdy lekarz ma możliwośc krycia takim mrożonym nasieniem, bo do tego potrzeba kontenerów, które są strasznie drogie, a nie każdy właściciel ogiera chce się w to bawic no i naturalnie jest po prostu łatwiej. Z tego co również się dowiedziałam to poza starszymi klaczami, większe trudności z zaźrebieniem są u kobył młodych, takich które nigdy źrebaków nie dawały. Mrożonka jest bardziej ryzykowną metodą na krycie, bo są na zaźrebienie mniejsze szanse no i często więcej pieniędzy się w to ładuje.  Ktoś już wcześniej chyba o tym pisał, ale jak właśnie się jeszcze felernie trafi na taki rok,że odsetek zaźrebień jest mały to pech. Z tego co wiem to rok 2010 do takich należał. A czynników jest wiele- za wczesna lub za późna wiosna, i podobno wtedy hormony wariują i kobyły wypadają jakby ze swojego naturalnego rytmu.

Dodam,że to także mój  pierwszy źrebak i przeczytałam tysiące rzeczy na ten temat i rozmawiałam z wieloma lekarzami, strasznie to wszytko stresujące gdy w grę wchodzi źrebak od ukochanej kobyłki 🙂
kucyna, 🙇 dziękuję za taką obszerną odpowiedź. U nas problem z mrożonkami odpada, bo najprawdopodobniej kryć będziemy naturalnie. W moim wypadku tez chodzi o ukochaną kobyłę i na pewno także będę to konsultować z niejedną osobą, jednak jeżeli możesz polecić jakieś publikacje, to chętnie poczytam (może być na pw :kwiatek: )
u nas już dwójka źreboli
ogurek- wow, fajny nowy rok 🙂 czy dlatego styczniowe, aby były starsze w roczniku? ( chodzi mi o wyścigi)
ogurek graty.... dawaj więcej fot  :kwiatek:
witam
Mam klacz konika polskiego z  jednostronnym pochodzeniem, teraz ma 3 lata i nieco ponad 140cm. w przyszłości chwiałabym zaźrebić ją czymś wiekszym i tu pytanie: jakim ogierem można ją pokryć, by nie zrobić jej krzywdy a uzyskać możliwie największego źrebaka (żeby to juz był bardziej koń niż konik)?
Ogierem pełnej krwi takim ok 160cm., lub arabem, ale ja wolała bym xx, bo wydłuży trochę linie, a  po arabach, te krzyżówki co widziałam to były takie kluchy, bez szyi, na suchej krótkiej nodze, z ładna głową.
w okolicy jest piękny ogier wielkopolski ale ponad 160cm, jest tez jego syn, bez licencji, trochę niższy. to dobrzy mężowie by byli?
a tam , wszak to tylko kochankowie :p

ponad 160, ale ile?
bez licencji daj sobie spokój
ojciec jest z licencją, ponad 160... nie wiem, tak na oko mówie, bo go od swojego wzrostu mierzyłam, ale mniej niz 5, 163, ale raczej szczuplej budowy jak na ogiera. Prima za to słusznej budowy jest.
Bez licencji jest syn tego ogiera wyżej opisanego, on nie ma 160cm

Kochankowie tak, ale żeby dziecko ona dalą rady urodzić i nic jej sie nie stało
A nie lepiej kupić odsadka z papierami, a nie na siłę zaźrebiać klacz byle czym, byle tylko był duży źrebak i nie ważne czy ogier będzie miał papiery czy nie... Zwłaszcza że klacz nie ma pełnego papieru więc jaki jest sens tego?
Większość takich "koników" ląduje później u handlarza z biletem w jedną stronę.
w okolicy jest piękny ogier wielkopolski ale ponad 160cm, jest tez jego syn, bez licencji, trochę niższy. to dobrzy mężowie by byli?


Krycie ogierem bez licencji jest NIELEGALNE.
Radzę przejrzeć ogłoszenia, zdrowego źrebaka z rodowodem, można kupić nawet za mniej niż 1500 zł 😉
a tam , wszak to tylko kochankowie :p


dobre, uśmiałam się 🙂  🤣 🤣 🤣
Czy ktoś mi może wskazać, gdzie znajdę informację o miejscach gdzie odbywa się premiowanie koni ras szlachetnych (konktetnie o SP mi chodzi)
marysia550
http://pzhk.pl/art.php?id=kalendarz_imprez_2011.htm

Warto także dopytywać się w swoim ozhk 🙂
A słyszeliście, ze od 2014 roku każda klacz, która będzie wchodziła do hodowli bedziem usiała obowiązkowo zaliczyć zakład treningowy... cieakwe jak wtedy będzie wyglądac nasza hodowla i kto nastarczy tyle zakładów?

Ja czekam na źrebaczka na początu marca. Kobyła ma 13 lat i ostatnio rodziła 6 lat temu, ale zaźrebiła się bez problemu.
armara- mamy taką klaczę zeszłoroczna SP i wydaje mi się, że warto byłoby ją gdzieś pokazać. Jakie warunki musi ona spełnić? Czy to jest tak, że zgłaszam i jadę? Czym się różni przegląd od premiowania? 
repka
Obowiązek nie obejmuje klaczy małopolskich.
Też się zastanawiam jak to będzie realizowane, może próby polowe też będą "opcją" ?

marysia550
Jeśli źrebię spełnia wymogi wpisu to wystarczy je zgłosić.

Grrr w tym sezonie Warszawski ozhk nei organizuje żadnej wystawy/premiowania. Drugi rok próbuję gdzieś Juniora pokazać i nie ma gdzie. Tzn teoretycznie mogę go wlec 250 km (w jedną stronę), ale specjalnie mi się takie wojaże nie widzą  😵
Mam nadzieję, że pojawi sie jakaś impreza...
kto ma juz jakiegos zrebola?? dawac foty !!! my zaczynamy w polowie lutego... i ja juz chce zrebole :P !!!
armara- wpisu do księgi? czyli premiowanie to taka impreza niższej rangi, czy jak?
Źrebię musi mieć rodowód spełnaijacy warunki wpisu, na chyba każdej imprezie hodowlanej.
Szczerze mówiąc to nie potrafię ci wyjaśnić różnicy.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się