To straszne jak się pomyśli o tym, jak czas szybko leci. Dopiero co pisałam o cyckach kobyły, a za 11 dni i mój źrebol skończy pół roku. W przyszłym tygodniu odstawiam go od matki. Rzadko już ją cycka, poza tym jest taki wielki i je tyle co duzy koń, że nie potrzebne mu cycusie mamusi.
tajnaa Ile już ma wzrostu, on garbanosy się robi 😍
saganek Ale piękności wyrasta 😍
Moja jutro ma 5 miesięcy, wzięłam ją na stajnie żeby coś tam ją uczyć i się trochę zdziwiłam jaka ona niedobra 😤 Matka przewodzi stadem, mała robi co chce i myślała, że ona ze mną też może. Tak mnie wkurzyła, że wylądowała na noc na sznurku, dziś super kochany konik normalnie miodzio 😁 Młoda ma już 140cm.
monia dzięki... młoda zawczasu zawstydziocha złapała... 😂 Chciałabym,żeby została, ale... no właśnie jakieś ale się u nas pojawiło i teraz życie zdecyduje czy zostanie czy nie...
Hej. Dziewczyny zamierzam młodą odsadzić... Niby nic wielkiego, ale zawsze pakowałam klacze do przyczepy i wywózka na min. 2 tygodnie, teraz chciałabym zrobić to stacjonarnie... Da się? Źrebak będzie się z nią widział, bo mam obok padoki i czy to nie utrudni sprawy?? Jakieś rady? Czy może po prostu wywózka??
Saganek jeśli masz możliwość to wywieź i to najlepiej kobyłę. Będą wariować i się nawoływać, a wiadomo padoki są różne i pomysły też źrebaki mają różne.
Tajnaa a czy dawałaś kilka razy ściągnąć mleko? Od wczoraj są osobno i dwa razy dałam młodej ściągnąć mleko, bo klacz miała tak nabrzmiałe wymię, że mnie piersi bolały 😂. Najgorsze jest to, że matka musi stać w boksie, bo mamy areszt założony przez weta, bo mamy nieszczęsny międzykostny uszkodzony... Także nie mamy jak nawet rozchodzić wymienia...
Ale nie miałaś zamkniętej klaczy, nie?? Ruch dużo pomaga, a my jesteśmy go pozbawieni... Odstawiłam treściwe zupełnie matylko siano i wodę. Pomyślałam, żeby przez dwa dni dawać ściągnąć mleko co 12 godz potem tak co 15 aż dojdę do 1x i w końcu zostawię w spokoju... Jak myślicie sprawdzi się to?
Nie miałam zamkniętej klaczy, ale ona nie jest typem uwielbiającym chodzić, stałaby i ciągle żarła. Możesz spróbować zdajać do raz rzadziej, powinno się sprawdzić. Przynajmniej sprawdziło się w odstawiniu mojego dziecka od cycka 😁
Dawno mnie tu nie było 🙂 Ale dzisiaj znalazłam w końcu trochę czasu aby ruszyć te moje czterokopytne i porobić fotki Brego 🙂 Młody idzie 7/8 miesiąc. Jest małym chodzącym tornadem. Takim samym jak mamusia. Za nami pierwsze szczepienie, trzecie werkowanie ( robimy na raty), zamykanie w boksie. W tym miesiącu, od przyszłej soboty będziemy rozdzielać - póki co w boksie. Rozmawialiśmy z weterynarzem o wycięciu- planowo straci jaja na koniec stycznia. Delikatnie wprowadzamy mu również wysłodki z witaminami i kredą. Później dojdzie garść owsa, siemię lniane od Podkowy, otręby pszenne. Brego jest cholernie kontaktowy. Bardzo lubi być głaskany, czochrany, drapany- co bezczelnie wykorzystujemy przy robocie kopyt czy ogólnym obrządku itp itd. Ułatwia nam to zycie, jemu chyba też 😂 🏇 Jedna rzecz co mnie bardzo cieszy- nie pcha się na człowieka za wszelką cenę. Raz został ustawiony i zapamiętał lekcję bardzo dobrze. Poza tym żartowniś z niego - tydzień temu ,,ratował" matkę z nałożonych ochraniaczy- w sensie odkleił pyskiem rzepy i latał z jednym po padoku jak wariat. Kombinator po mamusi, która w wieku 11 miesięcy potrafiła ,,ratować" inne konie z uwiązów, zamknięć do boksów itp itd. Co ja będę dużej pisać- to istny klon Iskry, tylko profil pyska ma prostu jak od linijki i widoczną skarpetkę na TP. A tak nawet ,,pierdolnik" na czole identyczny. 😁
zabeczka my już po 4 struganiu. Masz fajne dwa klony, Bobek całkowicie inny od mamy. Również za drapanie zrobi wszystko. Te rozpieszczone maluchy takie są 🙂.
Ale słodki ten Twój Bobek 😀 pięknie się prezentuje :kwiatek:
Mój młody póki co , jest taki jakim sobie go wymarzyłam- czyli czysta mamusia. Mam ogromny sentyment do mojej Iskry i chciałam mieć po niej klona- i się udało 😁 💃 My od niedawna strugamy na raty - Brego jeszcze nie umie trzymać kopyt zbyt długo, więc praktycznie co tydzień delikatnie szlifujemy, albo skrobiemy kąty. On się cieszy, bo raz, że go drapią, dwa coś się dzieje. Tylko trwa to jeszcze zbyt krótko, by obskoczyć wszystkie kopyta na raz. Ostatnio trzymał tyły na koziołku- za marchewkę 😁 pazerny jak matka 😎 Wesoło jest z nim 😁 Ostatnio zastanawiałam sie nad jego wzrostem i w sumie dałam spokój. Nie będę gdybać, ani kombinować ze specjalnymi witaminami, bo kucyka już przerósł 😁 A sumując, wystarczy że osiągnie wzrost matki- 159 cm i będę zadowolona. 😍
Dziękuję. U Nas zaprocentowało różne podłoże na pastwisku - rowy, górki i inne nierówności. Jak chodzi 24h to musi złapać tą równowagę. Dzięki temu udaje nam się zrobić wszystkie kopyta na raz. Zasługa też doświadczonego i cierpliwego kowala, który rozumie że to dziecko i czasami może mieć dość stania 🙂