[quote author=asiaj link=topic=57.msg2762727#msg2762727 date=1520031770] Nie możesz zainstalować sobie kamerki? Taka tańsza (około 70 zł) wystarczy,masz podczerwień i w zupełnych ciemnościach obraz mam taki jak na załączonym zdjęciu poniżej a na nim moja grubaska
Czy są jakieś zestawy z Instrukcją jak to zamontować? bo sama kamera to nie wszystko. Trzeba wiedzieć jak to podłączyć... 😎 [/quote]
Jeśli masz na miejscu dostęp do jakiejś sieci wifi to zakup samej kamerki wystarczy i nie koniecznie za 600 zł 🙂 wystarczy taka za 70, IP WIFI. Najpierw trzeba ją podłączyć kabelkiem sieciowym z komputerem przełączyć na wifi i działa, instalujesz aplikację na telefonie albo tablecie, dodajesz swoją kamerkę i możesz konia obserwować będąc 500 km dalej 😀 wystarczy dostęp do netu. Jeśłi nie możesz lub nie masz dostępu do żadnej sieci na miejscu (czyli opcja bezprzewodowa odpada - jak np u zabeczki) kupujemy dodatkowo kabel sieciowy i ciągniemy np ze stajni do budynku mieszkalnego (do około 100m powinno działać płynnie).
Zabeczka17 - jak daleko masz do stodoły np z domu czy miejsca z którego chodzisz do konia? Ja też miałam problem, mam tak grube mury stajni ze w momencie kiedy kamerka bezprzewodowa przekroczyła jej próg sygnał padał, obrazu brak, mój fantastyczny brat informatyk co wymyślił? Zakupił antenę na dłuższym kabelku którą podłączyliśmy do kamerki a sama antenka wylądowała za oknem stajni i działa 😀 😀 druga kamerka juz idzie kabelkiem bo odpadła opcja podłączenia i wystawienia dodatkowej antenki.
U nas zestaw kamerka plus ruter kosztował ponad 200 plus karta internetowa (mielismy już karte) instalowało się programik na komórce i chyba 5 osób mogło mieć dostęp. Robiliśmy dyżury co 2 godziny. Najgorsze były sms i tel nocne 😎 "weź zerknij na kamerkę, bo kobyła leży i sapie 😂 " a raz jakiś paproch zawisł na kamerze i wyglądał jak worek owodniowy, szczególnie po rozbudzeniu o 3 w nocy 😉 tylko kobyła za spokojnie leżała 😁 po kilku minutach okazało się, że to złudzenie
U mnie też były całonocne warty przed monitorem 🤣 Chyba bym padła trupem gdybym nie miała takiej możliwości 😵 Strasznie się z tego cieszę, bo się nam nóżka zgubiła po drodze i trzeba było odwijać. Ehh, trochę już czasu minęło a ja dalej to przeżywam 🤔wirek: Nawet Akatash została w to wciągnięta i można było sobie pospać do północy 😁
asiaj nie chce mi się grzebać, szukać miarki i rozwodzić na nowo z tematem. :kwiatek: Dziękuję Ci za dobrą radę, ale póki co poganiamy do szkapy piechotą 😎 Jest z nami od 9 lat z czego od 6-7 lat mieszkamy wspólnie. Myślę, że wybaczy nam nasze standardowe kręcenie się przy stodole, bo tak na dobrą sprawę nie wykazujemy żadnej dodatkowej aktywności względem niej. 😉 A obserwacje z daleka o 24 i 3 w nocy. tz. kukanie, wątpię aby stanowiło jakiś problem :kwiatek:
😎 "weź zerknij na kamerkę, bo kobyła leży i sapie 😂 " a raz jakiś paproch zawisł na kamerze i wyglądał jak worek owodniowy, szczególnie po rozbudzeniu o 3 w nocy 😉 tylko kobyła za spokojnie leżała 😁 po kilku minutach okazało się, że to złudzenie
Widzę, że kamerka ma też swoje minusy 🙂 Nie mówię że nie ułatwiłoby mi to życia. Ale no ,,przebolałam to" że jej nie mam.
Czyżby Iska się zdecydowała że Żabeczka nie wpada 👀 Również kibicuje po cichu i uświadamiam sobie, że gdyby nie fakt że nam się zaźrebić w tamtym sezonie nie udało, to teraz również wchodziłabym w okres nerwowego czekania 🙇
Czyżby Iska się zdecydowała że Żabeczka nie wpada 👀
Zapomnij, nie tym razem 🙂 Byłam , luknęłam, żre siano nie zwróciła na mnie uwagi- dobranoc, dobranoc pa 🙇 😎 Kocham tego konia. Kto obstawiał pełnie? 😎 🤣 😁 no bo ten tego, nasza tajna misja poszła psu w doope :P
Znajomej klacz równe 8 dni przed porodem puściła mleko i tak kapało sobie cały czas 🤔wirek: a oto efekt wyczekiwań (również bez kamerki) - klaczka urodzona niespełna 3 tygodnie temu (na zdjęciu miała 10 dni) 3 tygodnie przed terminem 😍 Chodzili do niej co godzine a bywało że nawet częściej i urodziła jak oczywiście ich nie było 😉
Pytanko - ma ktoś jakieś foty, opinie źrebiąt, młodzieży po Otill? Ogier jest w moim zasięgu "geograficznym" i budżetowym 😉 więc rozważam pokrycie moich dwóch dziewczyn, więc wszelkie opinie mile widziane :kwiatek:
[quote author=zielona_stajnia link=topic=57.msg2763105#msg2763105 date=1520167516] Pytanko - ma ktoś jakieś foty, opinie źrebiąt, młodzieży po Otill? Ogier jest w moim zasięgu "geograficznym" i budżetowym 😉 więc rozważam pokrycie moich dwóch dziewczyn, więc wszelkie opinie mile widziane :kwiatek: [/quote]
Znałam dwa konie po tym ogierze - jak to mówią "szału nie ma" , ani to fajnie ruszające się ani skoczne, za to dobre charaktery 🙂 tyle wiem ja 🙂
Zabeczka17 - nauczy cię ta twoja baba cierpliwości 😀
Co myślicie na temat krzyżowania koni typowo uj. z typowo skokowymi? Zastanawiam się czy wychodzi coś albo uj. albo skokowego? czy coś pomiędzy nie nadającego się ani do tego ani do tego? czy coś ujeżdżeniowo-skokowego? Nie wiem czy się jasno wyraziłam, ale ktoś mi kiedyś powiedział, że często dolewało się krwi skoczka do uj. żeby poprawić galop, bo skokowe podobno lepiej galopują. Prawda czy fałsz? 😀
Zielona Stajnia Mój blondyn jest po Otillu, poza tym że ma do pracy podejście typu "Nie chcę, nie umiem, nie będę 😤", szpatem i właśnie odkrytą alergią mino chowu bezstajennego to wszystko cacy 😜 Tzn. nie twierdzę, że po tatusiu tak ma, ale wykluczyć też nie mogę 😉 a tak na serio, to gdybyś miała jakieś pytania to pisz 🙂
[quote author=zielona_stajnia link=topic=57.msg2763105#msg2763105 date=1520167516] Pytanko - ma ktoś jakieś foty, opinie źrebiąt, młodzieży po Otill? Ogier jest w moim zasięgu "geograficznym" i budżetowym 😉 więc rozważam pokrycie moich dwóch dziewczyn, więc wszelkie opinie mile widziane :kwiatek: [/quote]
Otill po Luronie? Jeśli tak to ja mam kobyłę po nim. Utalentowany skoczek, niestety z tych koni, które ciągle sobie robią jakąś krzywdę, pechowa kobyła. Wielka, z dobrym ruchem, bardzo elastyczna. Lepszy charakter niż matka ale koń gorący (matka gorąca do wyrzygu) a za to kapitalnie współpracująca z człowiekiem
Magda Pawlowicz tak, ten po Luronie. Moje kobyły raczej grzeczne, ogiera widziałam pod nastolatką, nie sprawiał wrażenia czubka, wręcz przeciwnie i dobrze, bo nie mam ochoty z czubami się użerać 😉 Dzięki za opinię.
ta kobyłka po ochwacie była po Otilu bodajże, a na pewno miała go w papierach i klacz z super serduchem do skakania i mega charakterem, tak mądrego, zrównoważonego konia nie widziałam jeszcze.
Co myślicie na temat krzyżowania koni typowo uj. z typowo skokowymi? Zastanawiam się czy wychodzi coś albo uj. albo skokowego? czy coś pomiędzy nie nadającego się ani do tego ani do tego? czy coś ujeżdżeniowo-skokowego? Nie wiem czy się jasno wyraziłam, ale ktoś mi kiedyś powiedział, że często dolewało się krwi skoczka do uj. żeby poprawić galop, bo skokowe podobno lepiej galopują. Prawda czy fałsz? 😀
Wszystko zależy jakie geny przekazuje klacz i ogier, jak nie masz sprawdzonej matki to ciężko powiedzieć co wyjdzie. Najlepiej wiedzieć jakie matka daje źrebaki, poszukać potomków ogiera i zobaczyć co ogier przekazuje najwięcej. Dziś np. oglądałam 3 ogiery do krycia i tego co skreśliłam po zdjęciach okazał się najlepszy. Ja to w tym roku kilka razy już zmieniałam zdanie i dalej nie wybrałam. ahh
edit. dodam zdjęcia mojej, matka rodowód skokowy a ojciec rodowód ujeżdzeniowy, sama nie wiem co to wyjdzie jak na razie skoki jej się bardzo podobają.