Osobiście podawałam olej lniany źrebnym kobyłom. Dobre uzupełnienie energii, bez przebiałkowania, ładniejszy sierściuch. Ja podawałam ten :
http://sklep.bober.com.pl/index.php?det=809.Azubka, wszystko zależy od kobyły i źrebaka. Najłatwiej jest, jeśli kobyła chodziła na jazdy bez źrebaka. Ja zawsze zostawiałam źrebaka w jego boksie, kobyłę odstawiam jak najdalej, najlepiej do innej stajni, tak żeby się nie widziały. Przebiega to różnie np. bierzemy kobyłę na jazdę, mamusia już nie wraca do młodego, na drugi dzień młody wychodzi na wybieg z rówieśnikami, a jak nie ma takowych to z jakimś ulubionym "wujkiem", czy "ciotką". Przy bardziej przywiązanych do mamy może się okazać kilkudniowy pobyt w stajni, bo ogrodzenia trzeszczą, aż źrebol znajdzie drogę ucieczki i dostanie się do mamusi. Kobyła też potrafi wołać źrebaka, co potęguje jego reakcje.
No i mamusi obcinamy treściwe.