Moje zrebole juz wszystkie po paleniach 🙂. Wczoraj bylismy z czwórką ostatnich 🙂 i pochwale się, że Bella Rosa wygrała Endring, czyli została premiowana i najlepszą klaczką pokazu 😀, a druga - Believe też zaliczyla premie. Niesety zdjęcia Bella Rosy, są takie se:
,
a to po przyjezdzie do domu: Believe:
no i mój ulubieniec Franciszek
i dumna - jeszcze czysta właścicielka z jeszcze czystą mamą 🤣
Montana bardzo fajne ujecie mlodziak na trzecim zdj 🙂
Kaloe ja należe do związku holsztynskiego i tak są troche inne reguły niz w PL. Wiec każdy zrebol obowiązkowo musi być palony. JEst wyznaczane kilka takich terminow w róznych miejscowosciach, na które hodowcy musza dostarczyc i zaprezentowac swoje zrebole. Podczas takiej prezentacji nastepuje ocena zrebola przez komisje a nastepnie jego palenie. W zaleznosci od noty zrebak moze uzyskac tzw. premie zrebiecą. Jesli nota jest bardzo wyskoka zostaje zakwalifikowany do Endringu, czyli taki pokaz najlepszych zrebakow z danego palenia i z tych wybiera sie jednego championa (taki mały championat). Nastepnie zrebak ten uzyskuje kwalifikacje do championatu ogólnozwiązkowego / ogólnoniemieckiego. Moja mała wygrała Endring, ale niestety nie ma kwalifikcaji kolejnych ponieważ było to bodajże ostatni termin palenia i czempionat zreboli juz sie odbyl troche wczesniej 🙁 Moja wina. Troche zesmy zaspali z nia.
Mam pytanie do madrzejszych, od 3 tygodni jest w mojej stajni mala klaczka, w sumie sa 3 konie: Forest, Perła i jej male dziecko. Forest jest 16 letnim walachem, Perla jest z nim od kwietnia. Od poczatku jako dwa jedyne konie strasznie sie polubily, swobodnie przekraczaly swoja strefe wplywow, iskaly sie po grzbietach itd. Czasem tam jakas mala sprzeczka i kwik, ale ogolnie zawsze razem. Forest byl alfa, przy jedzeniu kladl uszy po sobie, Perelka poslusznie odchodzila, ogolnie on zawsze pierwszy, ona poslusznie wszedzie za nim dreptala. Ale kiedy na swiat przyszedl zrebak, wszystko sie zmienilo, teraz to Perla jest alfa, jak tylko polozy uszy Forest od razu ustepuje, poslusznie oddaje swoja porcje i odchodzi od zrebaka. To Perla teraz wyznacza, dokad pojda i gdzie sie beda pasc, juz tak nie leci za Forestem. Zastanawiam sie, dlaczego ten uklad sie tak zmienil (tz zrebak sie urodzil, wiem, ale dlaczego tak zmienil relacje miedzy nimi?) i czy jak maly podrosnie to uklad znow sie zmieni? Perla stala sie rowniez dominujaca w stosunku do ludzi, kladzenie uszu i szczypanie to juz standard... nie wiem, jak reagowac, czy respektowac wole matki i odchodzic od zrebaka czy nie dac sie odgonic i karac ja za to (a jesli tak, to w jaki sposob?) Ta zrobka to pierwszy malec z jakim mam tak blisko do czynienia, poza tym Forest jest bardzo lagodny i nigdy nie przejawial agresji, a Perla jak najbardziej i nie wiem, jak postepowac.
Freddie U mnie neico podobna sytuacja zaistniała w ub. roku. W stadzie były wówczas trzy dorosłe klacze (dwie źrebne) i roczniaczka. Dominowała zdecydowanie klacz A, nie oczekująca potomstwa w ub. roku. Po oźrebieniu i połączeniu stada rolę dominującej przejęła klacz zajmująca 2 meijsce w hierarchii, zazwyczaj stanowcza, ale nigdy o przywództwo nie walczyła. Do mniej wiecej wieku mniej wiece 4-5 miesięcy byłą dominującą na wiosne wszystko wróciło "do normy".
Myślę, że agresywne zachowania należy tępić w taki sposób, aby z klaczą nie walczyć, bo wzbudzi to w niej agresję, ale jednocześnie nie mozna dać się przez to "rozdeptać". Instynkt macierzyński stopniowo słabnie. U nas klacz o dominującym charakterze b. goniła ludzi od pierwszego źrebaka urodzonego u nas, ale gdy została przestawiona do "izolatki", która ograniczała się do kontaktu wzrokowego z innym konmi, normalnie zachowywała się wobec ludzi.
O rany Armara, on jest cudny, chwyta za oko brzdąc jeden 😍!
Odnośnie dominacji to u mnie Kawa zawsze była alfa, ale jak jest ze źrebakiem to jest po prostu królowa nie znosząca cienia sprzeciwu, resztę panienek (1,5 roczna klaczka i 24 latnia babcia) jest regularnie, czyt. codziennie, ustawiana "frontem do klienta" na baczność i codziennie nowe sznyty na ich dupkach się pojawiają, nie ma zmiłuj. Jestem ciekawa jak będzie kiedy i młoda za parę lat będzie miała źrebię, albo babcia...czy wtedy się coś zmieni...zobaczymy. Tylko że Kawa wobec ludzi też jest bardzo dominująca, chyba tylko do mnie ma pełen szacunek i nawet uchem nie rusza, natomiast mojego chłopa ustawia po ścianach (fakt faktem, że on się daje, bo cykor 😉 ).
Hej🙂 mój mały wielkopolski brzdąc zaraz skończy 5 miesięcy..i w związku z tym mam do was pytanie. Jakiego wzrostu są wasze źrebaki mw w tym wieku. Pozdrawiam 🙂
I ja mam 5 miesięcznego zrebolka xxoo ,jegmamusia jest w szpitalu więc malenki od miesiąca wychowuje się prawie sam. Prawie bo stadko ładnie się nim zajmuje a my - my musielismy malca karmic melkozastępczym pokarmem firmy Pavo. A oto Maszek URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
A co się stało kobyłce? Ja matkę swojego malucha odchowywałam na krowim mleku, jak została osierocona w wieku 2 miesięcy. A to mój Tasman🙂 Najnowsze zdjęcie, co prawda kiepskiej komórkowej jakości. Jak będę miała coś lepszego to wstawię.