Forum konie »

ciąża, wyźrebienie, źrebak

Nie odpuszczaj tylko tuptaj, potem nie będzie łatwiej 😉 Dobrze radzę.
Nie zakładaj, że pojedziesz w teren, skup się na źrebolu. Jak się chce mieć źrebaczki to nie trzeba klaczy zaźrebiać, przymusu nie ma.
Ja bym go mordowała codziennie z tym kantarem. Nasz Junior był takim wypłoszem, że dosłownie uwiązałam matkę w boksie w jednym rogu, usiadłam na kostce siana, w drugim (poza zasięgiem kopyt) i tak siedziałam i siedziałam. Najpierw czekałam aż zacznie podchodzić, potem szczotkowanie, głaskanie po całym ciele (miał wtedy około tygodnia, dwóch). W końcu dopadłam go z kantarem jak sikał  😁
A potem powolutku wte i wewte. Zdejmujemy zakładamy kantar. Jak mu zdjęłam kantar na padoku to goniłam dziada z 10-15 minut - na szczęście akurat chodził po małym padoku. Nie wiem kto bardziej ział.
Systematyczność i cierpliwość to podstawa.
Nie muszę jechać w teren już jutro, ale tak za tydzień, dwa.. Może do tego czasu nam się uda 😉 Dzięki dziewczyny za rady  :kwiatek:
mamy 2 potwierdzone ciążę  💃
Kupiliśmy kobyłke z półtoramiesięcznym malcem. Ogólnie kobyła i mały sa grzeczni ale malec sprawia problemy jak klacz wychodzi na jazdy. Do tej pory nigdy nie rozstawał się z mamą a u nas nie ma zwyczaju żeby źrebak chodził na jazdy, musi zosatć w boksie i tu jest włąsnie problem bo on zaczyna skakać do góry na kraty i wkłąda pomiędzy nie nogi boimy się ze sobie połamie gicze. Macie jakieś pomysły co zrobić, bo nie zawsze mam kogoś kto moze siedzieć godzinę z maluchem w boksie.
aszka, a może spróbujcie te kraty czymś zasłonić, np. przybić tekturę?
aszka
A ta klacz musi pracować pod siodłem? Może maluchowi trzeba trochę czasu ?
armara, Mały ma prawie 2 miesiące a klacz musi pracowac ja mam tylko 8 koni w stajni i niestety wszystkie chodza na jazdy. Klacz u poprzedniego właścicela chodziła wszędzie z malcem u nas nie robimy tego.
My mieliśmy pozasłaniane kraty właśnie tekturą, potem czymś takim grubszym (chyba płytką pilśniową ale nie jestem pewna), bo tektura mu posmakowała
Jejku dziewczyny gratulację piekne dzieciaki  💘  ja zaczynam łapać stresa termin się zbliża klacz była inseminowana 20 .czerwca więc zostało parę dni . Chciałam zapytać i tą lewatywę jak jest konieczna to jak się robi ?
Anett
Nie jest konieczna wcale, na wydalenie smółki jest trochę czasu, zdążysz weta w razie w wezwać.
A ja się zaczynam coraz bardziej niepokoić, bo moje kobylątko coś nie zamierza się źrebić. Wymion jeszcze nie odpuszcza, brzucho wielki, małe kopie, ale na świat chyba wyjść nie zamierza. 🙄
Nocne czuwanie dzisiaj, źrebimy się  🙂
A., czekamy na foty 😀
[edit] Mam nadzieje, ze brzezinka nie bedzie miała za złe wklejenie tego linku  :kwiatek: ale ta szyja! Po prostu WOW  💘
Cały tatuś  😜
galopada_ czyje i kim? 👀
a ja po weekendzie, na szczęście, nie zostałam akuszerką 🙂 kobyłka nie spieszy się 🙂
Perlica, haha miałaś szczęście

jeju, jeju! u Luzy pojawiły się świeczki!!! tą noc spędziłam w siodlarni, a dzisiaj może uda się zamontować kamerkę - będę mogła kimać u taty na kanapie albo chociaż nie będę musiała łazić do tej stajni i jej stresować.... w ile mniej więcej dni po pojawieniu się świeczek kobyłka się rozpakowuje?? Jezu całe szczęście, że druga jeszcze nie zamierza dzialać... jakby poszły dwie na raz to bym chyba osiwiała!!
hszonszcz , nie mam nic przeciwko, cieszę się, że Radzio się podoba.. 😀

Breva, nasza zaczęła rodzic jakieś 5 godzin po pojawieniu się świeczek.... 🙂
brzezinka, aaaaa nie strasz mnie!!!! moja już na pewno przekroczyła 5 godzin ale rownie dobrze może się wypakować dzisiaj w dzień... ale jaja... lecę w takim razie!!!😀
Leć, leć.... Będę trzymać kciuki.... 🙂
Breva
U nas jest taka co świeczki pokazuje 10-14 dni przed więc luuz  😉 Strzyki muszą nabrać, a wydzielina musi być mleczno-żółta, a nie żołta/bezbarwna lepka/bursztynowa itd
Breva pocieszę Cię- u Kopyciak dwie się wyźrebiły na wybiegu w biały dzień  😂
baffinka, dzięki;P

armara, ooo widzisz, a ona wczoraj jeszcze miała lepką, żółto-bezbarwną... to może jeszcze się wstrzyma.. chociaż dzisiaj jestem już tak zmotywowana, że w sumie mogłaby już - bylabym o połowę spokojniejsza, gdyby jedna już byla po😉
Kamphora sie nie spieszy, ale juz siara leci ciurkiem przy skurczach, wiec niedlugo 😉 Przynajmniej nie bede miala kolejnej nocy zarwanej!
Złota, kolejny weekend znowu zawody, więc znów będę czuwać ja 🙂 chyba że się wyźrebi do piątku 🙂
Generalnie po padoku biegała, tarzała się w błocie z 2 latką ( padokowa koleżanka) jak by sama miała 2 lata.
Na razie leci mleko juź od ponad tygodnia, ale jak się przyciska, samo - nic nie widać, świeczek brak.

ok, melduję się - tamte świeczki odpadły, natomiast na ich miejsce zaczęły się pojawiać biale kropeczki🙂 na razie malutko, nic nie cieknie, nawet jak się "zdaja", więc chyba to jeszcze nie to... chociaż brzuchol nisko, dupcia zapadnięta... No nic. Klacze obie wyczyszczone, po spacerkach, boksy czyściuteńke, naścielone tyle, że maluchów nie będzie widać jak się urodzą:P także proszę o kciuki w dalszym ciągu i jadę rozkminić kamerkę, żeby nie musieć kimać w lodowatej siodlarni😉
A ja jeszcze mam do was pytanie dziewczyny 🙂
jeśli okaże się, że są bliźniaki to oprócz usunięcia ciąży jest jakaś metoda usunięcia jednego jajeczka? słyszałam o tygodniowym głodzeniu konia i o gnieceniu jednego jajeczka? co o tym myślicie? spotkałyście się z tym

z góry dziękuje za odpowiedzi  :kwiatek:
My w końcu się doczekaliśmy. Ostatniej nocy, jeszcze przed północą przyszła na świat klaczka po Corvusie Z :-)



Breva, spałaś w siodlarni? 👍

Jak coś to dzwoń, ja nadal kciukam żeby wszytko poszło bez problemu 😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się