Forum konie »

O wyższości kantara pod ogłowiem nad ogłowiem bez kantara.

Ktoś
rozskikać konia mus, bo inaczej nie skęcywa tam gdzie czeba
edit: Julie, po pierwsze nie życze sobie, żeby jakaś nadufana dorosła, uważająca siebie za nie wiadomo co kobieta wyzywała mnie i moją stajnie. 2. będziemy robić co chcemy, 3. kantar pod ogłowiem to mały szczegół który ułatwia pracę. 4. chcę być dobrym instruktorem i nim będę. Od tego nie jest zależne czy koń ma kantar czy nie ma. 5. mamy porównanie do ''czegoś lepszego'' (chociaż nie uważam tego za lepsze, ale wiem o co Ci chodzi), 6. konia też nie boli ten kantar!!


Niestety nie możesz sobie nie życzyc, bo skoro zaczęłaś dyskutowac, to musisz kontynuowac, jeśli chcesz żeby ktokolwiek traktował Ciebie (i tą stajnię) poważnie.
Nie wyzywam Cię, tylko wyrażam swoje zdanie. Wyluzuj.
Ja naprawdę nie jestem zadufana w sobie (nie nadufana), tylko dobrze Ci radzę, że jeśli zależy Ci na własnym i tej stajni dobrym imieniu, to dbaj o szczegóły.
Ten szczegół niestety nie świadczy o was dobrze i jak sama widzisz jest to nie tylko moje zdanie, ale wielu dorosłych i doświadczonych kobiet na tym forum.
[quote author=noen link=topic=56934.msg1021070#msg1021070 date=1306342669]
Julie, BO JEST TO NIEPOTRZEBNE !!!


Bo jesteście lenie śmierdzące i flejtuchy  😅

[...]
Skoro oprócz Noen, nikt z was wykłócających się tu najprawdopodobniej nigdy w życiu nie był na Górce, to skąd możecie wiedzieć jak tam jest i po co kantar pod ogłowiem ?
Przyjmijcie łaskawie do wiadomości, że kantar pod ogłowiem to nie przeszkadzająca koniu rzecz ułatwiająca życie ludziom ? Jakoś nie zauważyłam, żeby nasze konie cierpiały z tego powodu.


Kochana, nie zauważyłaś, bo w waszym wieku i z waszym doświadczeniem się nie zauważa, bo nie ma się porównania do niczego lepszego.
Nie chciałabyś, żeby temu koniu w tej stajniu było lepiej i wygodniej niż jest?
Zacznij od głupiego zdjęcia kantara. To nie boli.
[/quote]

Nie jesteśmy lenie i flejtuchy, skąd ty to możesz wiedzieć.?! Nigdy w życiu nie widziałaś mnie, ani nikogo z Górki, nigdy nie byłaś na Górce, więc sie w tej sprawie nie wyrażaj Pani Dorosła z doświadczeniem 😉

Mam porównanie do wielu lepszych stajni pod Toruniem np. Agrofood i jakoś nie zauważyłam, żeby konie tam czuły się lepiej niż na Górce 😉
Żeby nie było to nie jest jakiś "pojazd" dla AF.

Nie wiem, który raz to już jest pisane na tych 7 stronach, ale nasze konie nie cierpią z powodu kantara pod ogłowiem, a Ty i tak nic o tym nie możesz wiedzieć, bo Cię na Górce NIGDY NIE BYŁO.
na szczeście chyba w niewielu stajniach się stosuje kantar razem z ogłowiem- kilka lat pracowałam w rekreacji i nikomu z klientów ( a były dziesiątki z różnych stajni) nie przyszło do głowy zakładać kantara razem z ogłowiem....
Julie, uwierz, że dbam o wiele szczegółów w tej stajni. Ale wiem, jak jest bez kantarów, jakie jest zamieszanie, i jak wszystko wygląda z nimi. I uwierz mi, ze ja, jako osoba, dbajaca o szczegoly, wybieram jazdę w kantarach, dla bezpieczenstwa i wygody 😉
nasze konie nie cierpią z powodu kantara pod ogłowiem, a Ty i tak nic o tym nie możesz wiedzieć, bo Cię na Górce NIGDY NIE BYŁO.


Dziecino  😎
Weź kilka głębokich wdechów, uspokój się i przeczytaj:
Ja nie twierdzę, że konie cierpią z powodu kantarów pod ogłowiami, tylko że jest to szczegół świadczący o niedbalstwie i lenistwie. Nic poza tym.

noen: Wybór należy do Ciebie, rób jak chcesz, przecież ja nic do tego nie mam.
Zdanie większości osób na ten temat już znasz.
Ale w jaki sposób jazda konna robi się bezpieczniejsza w kantarze?
Libeerte, blogi i zdjęcia mówią aż za dużo.żal.pl

dziewczyny,zejdźcie już z noen,bo tym razem się wyhuśta i znów będzie martwa...z wrażenia,albo złości.
-kantar pod ogłowie
-popręg zawiązany na supeł (bo zbyt długi)
-nachrapnik zapięty nad paskami policzkowymi (bo tak)
-koń przywiązany do koniwiązu w siodle i ogłowiu (bo czeka na klienta)
-wędzidło dzwoniące po zębach (bo nikt nie wie jak powinno być prawidłowo)
-odrywanie konia od żłobu w południowe karmienie bo........klient chętny na jazdę
-nachrapniki dyndająco luźne
-siodła naleśniki
-lonżujące klientów gimnazjalistki

cechy gównianych szkółek gdzie kasa, tumiwisizm i brak profesjonalnego podejścia jest ważniejszy od komfortu i bezpieczeństwa konia

podpisuję się
może i szkólka w której użytkowniczka noen jest instruktorem nie podpada pod wszystkie ww punkty - ale wystarczy kilka a nawet dwa. nawet jeden wystarczy, żeby się odwrócić i wyjść.
Twoja sprawa Noen.
Rób co chcesz.
Krzywdy koniom pewnie nie robisz ale pachnie mi to amatorszczyzną - brakiem profesjonalizmu.

Tobie może tak wygodniej ale uczysz ludzi i to Ty ponosisz odpowiedzialnośc za bylejakość usług.



Julie, Pani Dorosła, jestem spokojna, ale zastanów się, jak to by było jak by ktoś wyzywał Twoją matkę od nie wiadomo kogo z np. dlatego, że nosi szal pod kurtką, a nie nad (lub odwrotnie). To jest głupota, ale ja ( i Noen też) czujemy sie tak samo, jak ktoś obraża nas i Górkę.
Julie, Pani Dorosła, jestem spokojna, ale zastanów się, jak to by było jak by ktoś wyzywał Twoją matkę od nie wiadomo kogo z np. dlatego, że nosi szal pod kurtką, a nie nad (lub odwrotnie). To jest głupota, ale ja ( i Noen też) czujemy sie tak samo, jak ktoś obraża nas i Górkę.


obraża ?
ja myślałam że tu się dyskutuje a to z obrażaniem niewiele ma wspólnego.
Zwyzywał ? - chyba coś Ci się pomyliło.
izydorex, Wysil sie i poszukaj pare stron wcześniej.

6. konia też nie boli ten kantar!!

No tak. Skoro nie boli to wszystko w porządku. A, że irytuje konia to już nieważne. Ważne że nie boli. Nie ma ran ciętych i szarpanych, krew się nie leje, więc jest git.
Wiele koni irytuje samo ogłowie, kiedy są spocone, a kantar pod ogłowiem dodatkowo potęguje to uczucie znacząco.
Ale co my tam wiemy. Nie byliśmy "na górce", a tam konie są inne. Kochają mieć na głowie dużo pasków, im więcej tym lepiej 😎.
Libeerte: Rozumiem te uczucia, kochacie waszą stajnię i wasze konie.
Ale jeśli naprawdę je kochacie, to zróbcie wszystko żeby było im wygodniej i lepiej.
izydorex, Wysil sie i poszukaj pare stron wcześniej.




Niestety, na żadnej stronie nie ma sensownych argumentów za tym przemawiających.
A co ze znakomitą większością szkółek, które takich dziwnych zachowań nie praktykują? Narażają klientów na niebezpieczeństwo? U was jest inaczej, ale to nie znaczy, że jest lepiej.
No jak to?
Przecież były argumenty "BO PO CO" i "BO TO JEST NIEPOTRZEBNE" i "bo małe dzieci nie umiom i im koniu ucieknie".
Gupie jesteśmy i nie rozumiemy!
ja sobie radze z uczeniem, bez kantarow pod oglowiem , ale nie mam tez przemyslowej szkółki.
generalnie - jesli im jest tak wygodniej - nikomu si ekrzywda nie dzieje (poza odczuciem estetycznym osób ktore sie znają , a takich tam nie ma, bo te zajecia do nich nei sa kierowane) bo w koncu rozumem ze to nie jakeis jazdy calodzienne tylko pokaz siodlaia, jakas oprowadzanka.  jesli te dzieciaki zaczna jezdzic, beda samodzielne to i naucza sie sciagac kantary, nie mozna nauczyc odrazu wsztskiego.
na te lekcje pogladowe i stepowanie  na koniku przyjezdzaja tez w nieodpowiednich budach, spodniach itd... ale takie sa prawa takich zajec.
jak bylam dzieckiem, tak samo jak dzieci ktore na takie imprezy z przejazdzka przyjezdzaja teraz i do mnie i do noen, tak samo pewnie mialam zle ciuchy czy  konia z kantarem. bo tak wygodniej.
traumy nie mam, konia zawsze dobrze wyczyszczonego i z dopasowanym, estycznym sprzetem wiec mi jakos nie wbilo sie w mozg ze oglowie na kantar i kropka.
dobrze ze ucza tam siodlac i czyscic...w czesci szkolek tego si enie robi, potem przychodza do mnie takie dzieciaki i niby juz nawet jezdza niezle, a wyczyscic, osiodlac nie potrafia - ne probowaly nawet ;]
a jak niby umieją to, nie umieja  zamienic kantara na oglowie bez puszczania konia luzem ;]  no ale cóż - poprostu wprowadzam je na kolejny szczebel tajnikow jezdzectwa 😉 nie odrazu krakow zbudowano
podziwiam twoją wiedzę

A ja nieustannie podziwiam Twoją elokwencję  😎
A tak w ogóle, to zapomniałam dodac, że ja mam jeszcze jedno rozwiązanie, na 5-cio minutowe oprowadzanki:
Tylko na kantarze, bez ogłowia!

No chyba, że konika do oprowadzanek nie da się na samym kanarze utrzymac, bo wyrywa się, bryka i ponosi! 😉
(Oczywiście taki konik się po prostu do oprowadzanek nie nadaje i się go nie bierze. W zasadzie to tylko wymyślam, bo nie mam i nigdy nie miałam takich koni w rekreacji dla dzieci.)
jest opcja, ze prowadzi sie za uwiaz a oglowie jest zeby ladnie wygladalo w rodzinnym albumie, ze dziecko te wiszace wodze trzyma, ze niby prowadzi (wbrew naszej opinii to bardzo wazne dla tych ludzi) 😉 a sa tak dlugie i trzyma za sprzaczke, ze nie ma szans nimi krzywdy zrobic 😉

choc ja zwykle sciagam...moj konik i tak chodzi za mna czy go trzymam czy nie...wiec ciagac za wodze nie musze...ale jak ktos musi to moze lepiej za ten kantar niz zeby wedzidlo bol i nerwy sprawialo?
Ale w jaki sposób jazda konna robi się bezpieczniejsza w kantarze?


nie sama jazda, chodzi o obejście. Jeżeli czytałabyś uważnie to co piszę, zrozumiałabyś 😉. Chodzi o to, że jeżeli mamy jazdy na 2 zmiany, czyli chodzą konie 2 razy, jak kończy się pierwsza zmiana, dzieciaki schodzą i powinna wchodzić druga zmiana, ale wiem jak to wychodzi w praniu, że dzieciaki jeszcze się nie ubrały, to to, to tamto, więc taki koń, z kantarem jest przypinany do belki, i może sobie stać spokojnie i czekać na drugą zmianę. Kiedy ktoś przychodiz po tego konia, moze spokojnie sprawdzić, czy wszytsko gra, bo koń jest uwiązany i spokojnie stoi. Nie trzeba martwić się o jakieś kantary itp. bo one już są pod. Odpina się konia, wsiada. 😉 Oczywiście, można byłoby zdejmować kantary i zakładać na ogłowie, ale jeżeli koń siodłany jest na zewnątrz (bo tak czasami też się zdarza, nie zawsze pakujemy konie do boksów) to najwyraźniej może takiemu dziecku zwiać. A wolontariuszy jest na tyle wiele, że każdy koń ma swojego opiekuna (tak jest teoretycznie, ale w praktyce wychodzi 10000 innych prac, jak to wiadomo przy stadku okolo 30 koni). Więc na prawdę wygodniej i łątwiej dla tych dzieciaków jest po prostu zostawiać te kantary. Staramy sie, żeby były one schludne i dopasowane w taki sposób aby nie obtarły konia ani nie sprawiały mu dyskomfortu.

Julie, nie dopowiadaj sobie 😎 A cd chodzenia na kantarze, to jest dopiero nie odpowiedzialne, posadzić jeźdzca co nic nie umie, na konia z kantarem. Gdzie kantar nie daje nam nawet połowy kontroli konia co ogłowie. Wyobraź sobie spłoszenie konia na kantarze, uwierz, że nie wsyztskie wolontariuszki są tak ''duże'' i silne jak ja, że utrzymają takiego, a jeżeli nie, to byłaby nasza wina, bo konie nie miały odpowiedniego sprzetu 😉
dempsey, nie ejstem instruktorem, jestem wolontariuszką 😉 A nie wsyztskim klientom przeszkadza kantar pod ogłowiem 😉 Jeszcze NIGDY nie spotkałam się z czymś takim jak ''WTF'' to Wy macie kantary na jazdach ?? 😲

Po prostu, zapraszam na Górkę, zobaczcie tak na prawdę jak jest u nas, i dopiero potem oceniajcie. Bo to, ze kantar jest pod ogłowiem, i jakiś koń ma inną budowę kręgosłupa niż powinien mieć, to nie jest powód żeby z góry przekreślać miejsce. Ja jestem Na Górce 7-8 lat ? Coś takiego, byłam pomiędzy w wieeeelu stajniach, ale nawet w super hiper sportowej stajni w Norwegii nie było chociaż w połowie tak zajebi***** jak na Górce 😉.
Noen, ależ wkładajcie sobie te kantary, tylko nie dorabiajcie ideologii, że to dla bezpieczeństwa.
prowadziłam jazdy w ośrodku w którym konie chodziły w ogłowiach i kantarach, 3-4 h pod rząd z doprowadzeniem nowych koni w sumie od 4 na pierwszej jeździe do 8-10 na ostatniej. to że kantary były pod ogłowiami było dla mnie ogromnym ułatwieniem podczas zmian jeźdźców , gdzie przesiadka trwała od 5 do 15 minut, konia musiałabym trzymać w ręce i czekać na następnego klienta aż wsiądzie itd, dlatego ułatwieniem było przypięcie konia do uwiązu i pozostawienie zabezpieczonego w ten sposób do przyjścia następnego klienta,.
program dnia była zawsze taki sam, dwie godziny placu i dwie terenu, w teren zawsze 2-3 uwiązy, bo może a nóż widelec komuś coś się zachce i konika sobie do drzewa bezpiecznie przywiąże...
i nie była to wiocha, podyktowane to było przypadkiem uwiązania konia podczas mojej nieobecności wodzami do ogrodzenia, skończyło się porwaniem ogłowia i przecietym językiem konia, oczywiście nikt nie poczuł się zobowiązany do tego by choćby przeprosić, bo przeciez tak sie robi na filmach, a konik tak ładnie wyglądał bez kantara pod ogłowiem...
dodam tylko że stajnia była położona na terenach piaszczystych, konie chodziły 24 h  w kantarach od arabów po zimnokrwiste i jakoś ani jeden nie cierpiał z powodu odparzenia, obtarcia, może dlatego że skóra się przyzwyczaiła i na to nie reagowała, przy stadzie ponad 60 sztuk, jednym stajennym i mnie jako instruktorze, wszystko bardzo sprawnie działało...
obecnie jestem w stajni gdzie kantarów konie nie mają(jest kilka ale nie używanych, lub używanych sporadycznie jak rozczyszczanie lub kąpiel), zawsze jest problem ze zmianą, trwa dłużej, ale konie wyglądają lepiej dla niektórych, ale jazd mam góra 2 godziny, i terenów prawie wcale.
o stosowaniu pewnych ulepszeń powinien decydować właściciel konia a nie czyjaś opinia, jeździmy w kantarach+ogłowie ok, jeździmy tylko w ogłowiach prosze bardzo... ale w ten sposób dojść można do innych rzeczy, np dlaczego w adidasach i czapsach treningowych a nie w oficerkach. a może od razu na galowo bo tak ładniej ?...
owszem jeździectwo to sport elegancki i za taki bywa uważany, ale tak nie jest, bowiem wolę dziecieka w adidasach i treningowych czapsach majacego pojęcie o jeździe i szacunek do konia, niż super wyszykowanego jeźdźca którego umiejętności  są zaprzeczeniem sztuki jeździeckiej...
przypomina mi ta cała dyskusja hasełko o wyższości jednych świąt nad drugimi ...

a może następny temat, odprowadzanie konia z wodzami na szyi czy w ręku?
dodam od siebie że po tym jak kilka koni dało dyla z ręki bo jakiś idiota odpalił quada za ogrodzeniem z wypierdem z rury i poszło się paść kilka par wodzy i ogłowi pozwalam prowadzić konia z wodzami w ręce tylko wtedy jeśli ktoś zaręczy mi fakt odkupienia porwanego w razie wyrwania się konia, ogłowia lub wodzy(droga maneż stajnia-w sumie może 20 metrów, w terenie zawsze uwiąz w garści i kantar pod ogłowiem) ...


Julie, nie dopowiadaj sobie 😎 A cd chodzenia na kantarze, to jest dopiero nie odpowiedzialne, posadzić jeźdzca co nic nie umie, na konia z kantarem. Gdzie kantar nie daje nam nawet połowy kontroli konia co ogłowie. Wyobraź sobie spłoszenie konia na kantarze, uwierz, że nie wsyztskie wolontariuszki są tak ''duże'' i silne jak ja, że utrzymają takiego, a jeżeli nie, to byłaby nasza wina, bo konie nie miały odpowiedniego sprzetu 😉
dempsey, nie ejstem instruktorem, jestem wolontariuszką 😉 A nie wsyztskim klientom przeszkadza kantar pod ogłowiem 😉 Jeszcze NIGDY nie spotkałam się z czymś takim jak ''WTF'' to Wy macie kantary na jazdach ?? 😲



Moim zdaniem o wiele bardziej nieodpowiedzialne jest robienie oprowadzanek na koniach które płoszą się tak, że nie da się ich utrzymać i zatrudnianianie wolontariuszek, które nie umieją i nie są w stanie utrzymać konia na kantarze.
Koń do oprowadzanek powinien być łagodnym osiołkem.
Ale oczywiście, podałam tylko takie rozwiązanie, które stosowałam bo miałam "osiołki".
Na to jakie są konie i jakie wolontariuszki ma wpływ tylko właściciel stajni i wszystko co złe jest oczywiście jego winą, nie waszą.

m.indira: Ale dlaczego nie można było zakładać kantarów na ogłowia w momencie gdy koń miał chwilę stać i czekać?
Julie, o nie. Bo nawet najłagodniejszy koń moze się spłoszyć, wystarczy traktor, który czasami przejeżdza drogą, albo jakiś quad/cross jadący pełną rurą. Wystarczy serio mało, zeby koń się spłoszył 😉. A wolontariuszki mamy bardzo odpowiedzialne i nauczone, ale nie wsyztskie mają taką siłę, zeby spłoszonego konia na KANTARZE utrzymać, z ogłowiem co innego. Powiem Ci szczerze, że ja miałam czasami problemy z utrzymaniem spłoszonego konia na kantarze, a jestem bardzo silna i umiem się obchodzić z końmi, w końcu opiekuje się nimi od 7-8 lat 😉 Więc wiem co robię.
I nie pytaj znowu dlaczego, bo już było pisane, po prostu DLA WYGODY i BEZPIECZEŃSTWA!
Będę pytać 🙂
Wygody czyjej?
(Nie zapytałam Ciebie, bo Twoje stanowisko i podejście już znam i powtórzę: Rób jak uważasz, nic mi do tego)
Kantar pod ogłowiem jest dla konia niewygodny! Może go nie obciera, ale sprawia dyskomfort, szczególnie, że w większości przypadków nie pracuje w ten sposób godziny dziennie, ale kilka, często w upale.
Po pierwsze nachrapnik dopięty na kantarze powoduje, że te metalowe kółka nachrapnika ciągle wpijają siew delikatną skórę w okolicy pyska. Jeżeli zapniemy nachrapnik pod kantar, to boczne kółka kantara są podbijane edzidłem i znów uwierają skórę przy nachrapniku lub ją przyszczypują.
Biorac przykład z jeźdźców wysokiej klasy światowej - koniom często zakłada się podkładki futerkowe lub z gabki nie tylko pod nachrapnik, ale częto też na potylicy, żeby go dopasowane ogłowie nie uciskało.
A wy twierdzicie, że koniowi kantar pod dopasowanym ogłowiem nie przeszkadza? A jak to ogłowie ma być dopasowane skoro kantar je w wielu miejscach przesuwa, podnosi, przekrzywia?

A biorąc pod uwagę fakt, że cechą charakterystyczną jeździectwa klasycznego jest elegancja - to kantar pod ogłowiem jest nieelegancki i wypacza tą cechę.

Bezpieczeństwo ok, można poradzić sobie w inny sposób, albo nie myśleć o dyskomforcie konia, a nie tłumaczyć swoje lenistwo i niedbalstwo.
julie dla wygody ludzi, oczywiście.

Nigdy by mi do głowy nie przyszło, ze można jeździć z kantarem pod ogłowiem , a staż jeździecko-instruktorski mam 30 letni! Przy zmianie jeźdźców obowiązkiem zsiadającego było potrzymać konia do czasu, aż następny jeździec/klient wsiądzie! I nie było od tego odstępstwa. Problem leży we właściwej organizacji pracy i nauczeniu jeźdźców pewnych zachowań. Ale, żeby kogoś czegoś nauczyć i potem to od niego egzekwować, to trzeba przede wszystkim chcieć. Dla leniuchów pozostają kantary pod ogłowiem...
Zadałam pytanie retoryczne 😉

Całkowicie zgadzam się z tym, że problem leży we właściwej organizacji pracy, a to powinno być obowiązkiem właściciela stajni a nie wolontariuszek wakacyjnych. One robią tak jak było zawsze i tyle.
Czasem chcą coś zmienić na lepsze, czasem nie.
Myślę, że są przypadki, że właściciel upiera się przy swoich złych nawykach, ale nie zdarza sie to często.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się