Forum konie »

O wyższości kantara pod ogłowiem nad ogłowiem bez kantara.

Chcecie mog♦e wam podać numer pani ewy i sobie wszystko z nia wyjaśnicie. Noen to moja dobra kumpela i nie każcie jej za to co sie tam dzieje !
Dziewczyna jest tam tylko w wakacje bo mieszka w Norwegii , co ona może ?
Ja osobiscie mam na gorkę 33 km nei jestem tam codziennie czy też nawet co tydzień. Pewnie jak każdy "mam swojego ukochanego konia"
Nie jeżdzę na nim , nie moge. Z reszta nie będę sie tłumaczyc. Chociaż nie dosiadam jej zawsze staram sie zeby miała kantar zdjety. Jak już mówiłam na górce jeźdzę 3 lata i nigdy nei widzialam Alka z kantarem. Tamte zdjęcia sa z bodajże 2006 roku ?
Jesli chodzi o kantary w tym roku sa postepy. Kantary są często zdjemowane i niestety nei ma zbyt duzo zdjęc.
Konie za chude nie sa gdyż większoscć koni walczy z NADWAGĄ !
Powiem wam ze oprócz tych kantarów to nie wiem o co wam chodzi ? Konie chodza pod bardzo dobrymi sprzetami.
Owszem nei podoba mi sie idea kantarów pod ogłowiem. Nie podoba mi sie tez dyskusja na temat pani Ewy, kozaczycie jak nw co ale zadna nei zadzwonei i nei wygarnie tego pani ewie tylko nam ! A tak poza tym czasu sie zmieniły. Nawet nei wiecie ile mamy roboty. Zajac sie kilkunastoma dziewczynkami. poligon, sniadanie , karmienie koni, 20 minut dla siebie, siodłanie czyszczenie, jazda czasem po 3 tury na kilkanascie koni, mała grupa <nauka kłusa> , średnia grupa <nauka galopy i skoków>, zaawansowana <szkolenie skoków> , bardoz zaawansowana <dopracowywanie harmoni z koniem gdyż każda dziewczyna ma już konia na którym przeważnie stale jeździ> . Potem rozsiodłowywanie, karmienie, sprztanei obejscia , obiad , 30 minut dla siebie , w tym wolontariusze idą na poligon poic źrebaki. Potem jazda znowu siodlanie kilka jazd plus 4 godziny korektywy. Potem ewnetualnie  teren na koniach ktore bardzo mało chodzily. Potem , rozsiodływanie , karmienie itp. itd. , poligon , palowanie, sprzątanie obejscia, pomoc w kolacji, reszta jakis zajec , jak to w ośrodku jeździedckim.  kąpanie , spanie i znowu pobudka  Gdzie tu czas dla siebie ?
uderz w stół, a nożyce się odezwą...
i......nie każcie jej za to co sie tam dzieje !

Reszty byków nie chce mi się wskazywać. Nie rozumiem co znaczy "poligon" i "korektywy" i "palowanie" .
Życzę powodzenia koniom w walce z nadwagą.  😉
Ogólnie- jeśli wakacje zapowiadają się na forum w stylu tego wątku to ......
Ja widocznie żyję w jakimś idealnym świecie jeździeckim i nie miałam pojęcia,że takie obozy-szkółki (?) istnieją.
A na temat- dorabianie teorii do kantara+ogłowie - jest dla mnie niezrozumiałe.
Nie udzielam się na portalu, raczej czytam tylko interesujące mnie wątki, ale tym razem nie wytrzymałam. Jestem instruktorem z wieloletnim stażem, pracowałam w kilku klubach, szkółkach, nawet w stadzie ogierów. Nie bardzo jestem w stanie zrozumieć o co chodzi w tej dyskusji. Podstawowa rzecz jakiej się uczy początkujących jeźdźców, to właśnie czyszczenie i siodłanie koni oraz obchodzenie się z nim! Zawsze to była część jazdy. Jeśli są jakieś osoby do pomocy to super, jeśli nie, to instruktor musi sobie poradzić. Jeśli trzeba konia na chwilę przywiązać, to zakłada się kantar na ogłowie i zdejmuje kiedy koń idzie do pracy. To trwa sekundy! Kantary pod ogłowiem  były zakładane wyłącznie na całodzienne rajdy. Pierwsza rzecz, jakiej powinno się uczyć, to szacunek dla konia.
A ta "Górka" to jest ta:
http://www.galopuje.pl/jak,kowalstwo-koni,9531 ?
Znalazłam tajemniczo zatytułowany dział "Kowalstwo koni" a w nim:
Jeśli chodzi o kowalstwo, wyróżniamy kilka rodzajów podkuw (...)
Poligon do twojej wiadomości to bynajmniej w przypadku Górki wielkie pole z dużą zieloną trawą. Konie stoją tam na łańcuchach, dlatego też palujemy. Łańcuch jest przyczepiony do pala który jest wbijany w ziemie.  Korektywa , hmm...jakby Ci to powiedzieć. Dzieci mają jakies tam obozy, a w tym różne atrakcje (np. nauka karate). Wliczone w to również są przejażdżki konne (obozy nie są organizowane przez Górkę). Uczymy ich siodłać. Wspominamy oczywiście, że konie nie powinny chodzić w kantarach (pod siodłem oczywiście). Uwierz jest ich tam tak dużo, że choć byśmy chcieli nie udało by się niestety zdjąć kantarów. Próbowaliśmy. A i tak, żeby nie było dąsów wszystko prowadzi druga instruktorka Magda.

Z góry przepraszam za tamte błędy ortograficzne, lecz pisałam szybko, a później zapomniałam poprawić i dziękuję za upomnienie. 🙂
Dziękuję za wyjaśnienia.
Poznęcam się nad stronką za : naczułek  😵
http://www.galopuje.pl/konie,oglowie-bez-tajemnic,12976.html

Oj nie "każcie" mnie za OT- ale :
http://www.galopuje.pl/konie,typy-siodel,12975.html
O Matko! Ale to zabawne!!!  😂
To autorki z podstawówki?
Jeśli tak, zamilczę .

-SIODŁO UJEŻDŻENIOWE: Stosowane tylko i wyłącznie do jazdy ujeżdżeniowej, charakteryzuje się głębokim siedliskiem i długą, prawie pionową poduszką kolanową, co umożliwia odpowiednie dopasowanie nogi. (Ja osobiście jeszcze nie siedziałam w takim siodle, i nie mam zamiaru)
-SIODŁO WESTERNOWE: Siodło które nie nadaje się do skoków, głównie stosowane w tereny oraz do jazdy westernowej.
-SIODŁO RAJDOWE: Siodła w sumie rzadko spotykane, na rajdy długo dystansowe. Siodła takie powinny przylegać do ciała konia, aby nie uciskały grzbietu i nie powodowały odparzeń.
-KULBAKA: Siodła głównie używane przez kawalerię. Siodło charakteryzuje się wysokim przednim łęgiem i głębokim siedliskiem. Siodło takie polecam w tereny oraz rajdy.
-DAMSKIE SIODŁO: Siodło służące do jazdy z obiema nogami z lewej strony. W Siodło te za dawnych czasów dodawało kobiecie elegancji.




😁
 nieregulaminowy post+brak edycji

O dziwo autorką jest MOJA PRZYJACIÓŁKA !  😲
Dziewczyna ma niedługo 18 lat.
Cholera, nawet mnie wam się udało przekonać, że kantar nie jest ok poza wyjątkowymi sytuacjami! Miałam w nosie, czy jest czy nie, uważałam, że nie przeszkadza koniowi (bo nie obciera, nie uciska widocznie). Ale to to już lekka przesada, stado obrończyń złego postępowania i instruktorki która ma gdzieś dobre postępowanie z końmi 🤔
Już, już ! Nie czytam.
Moja głowa to nie śmietnik!!
Imponujaca mieszanina zerżniętych bez wstydu informacji z ksiażek z własnymi wtrętami.
Zupełnie jak kantar i ogłowie razem!
Czyli wyszło mi na temat.
Przepraszam za offtop, ale muszę:
Tania: dziękuję  :kwiatek:
Wiesz, że Ty prawie codziennie powodujesz, że się uśmiecham lub śmieję z czegoś? Zawsze coś śmiesznego wynajdziesz! Jesteś moją radością!  😀

"Ja osobiście jeszcze nie siedziałam w takim siodle, i nie mam zamiaru"  😂



Bischa L!
Zacznij dziewczyno czytać uważnie! Nikt tu nie stoi murem za kantarem ! Jeżdże tam fakt ale zawsze kiedy mogę staram się zdejmowac kantar!
Nasza nstruktorka też się do tego przekonała i podejrzewam, że w najbliższym czasie i ona się z tego wycofa.
Chyba ja i Noen wyraźnie powiedziałyśmy, że nie chcemy by tak było. A co prawda to prawda jeszcze żadna krzywda od kantara w naszej stajni miejsca nie miała. Jeśli chodzi o wiązanie kantara to robimy to tylko na dzien na dwa by dać kantar do naprawy. A w tym czasie dajemy kantar stary, przważnie za duży stąd te wiązanie.

Poza tym bardzo nudny już ten temat. Nikt nie wie jak tam jest a komentuje niestety.  Zapraszam to pogadamy.

Chełmno , ul. Wybudowania 1/7 ;D
Przepraszam za offtop, ale muszę:
Tania: dziękuję  :kwiatek:
Wiesz, że Ty prawie codziennie powodujesz, że się uśmiecham lub śmieję z czegoś? Zawsze coś śmiesznego wynajdziesz! Jesteś moją radością!  😀

"Ja osobiście jeszcze nie siedziałam w takim siodle, i nie mam zamiaru"  😂

To ja dziękuję za miłe słowa!  :kwiatek:
Nie czytaj dłużej niż kwadrans, bo poczujesz to co ja- śmiecie w mózgu.
Że powtórzę za Notarialną- uderz w stół a nożyce się odezwą 😎
Poczytaj najpierw co Twoje koleżanki powypisywały, a potem opieprzaj mnie.
Julie dedykuję:
http://www.galopuje.pl/konie,dlaczego-kon-moze-byc-lepszy-od-roweru-a-rower-od-konia,13474.html

Ależ "śmieszne" - zajadów można dostać.  😵
Tania, strona Górki: KLIK

magicoflie, jesli temat jest dla Ciebie nudny, to poczytaj sobie inny. Wybór mamy całkiem spory.

Ale jestem trochę skołowana. Z opowiadań noen wynika, że Górka obecnie jest w posiadaniu ok. 30 koni (trochę ponad?). Z relacji magicoflie wychodzi, że są tam też źrebaki (zatem nie wszystkie konie chodzą pod siodłem).

jazda czasem po 3 tury na kilkanascie koni, mała grupa <nauka kłusa> , średnia grupa <nauka galopy i skoków>, zaawansowana <szkolenie skoków> , bardoz zaawansowana <dopracowywanie harmoni z koniem gdyż każda dziewczyna ma już konia na którym przeważnie stale jeździ> . Potem rozsiodłowywanie, karmienie, sprztanei obejscia , obiad , 30 minut dla siebie , w tym wolontariusze idą na poligon poic źrebaki. Potem jazda znowu siodlanie kilka jazd plus 4 godziny korektywy. Potem ewnetualnie  teren na koniach ktore bardzo mało chodzily.


Na jeździe mamy czasem po kilkanaście koni, jazdy są 4 (4 grupy), po 45 minut każda (jak wynika z relacji noen), co daje łącznie 3 godziny samych jazd (+ czas na przesiadki itp.). Później przerwa, karmienie i kolejne kilka jazd. Na tych samych czy innych koniach - nie wiem. Do tego tereny na koniach, które "bardzo mało chodziły", zastanawiam się, które to tak właściwie. A wszystko to radośnie w niedopasowanych kantarach pod ogłowiami. Żeby było wygodniej. Dziewczynki, dopracujcie jedną wersję, bo każda mówi co innego...

Konie za chude nie sa gdyż większoscć koni walczy z NADWAGĄ !


Przemilczę, bo byłoby nie na temat. Aczkolwiek tę "nadwagę" wyraźnie widać na tle koni z innych stajni... :|
http://www.galopuje.pl/stadnina,klub-milosnikow-koni-gorka,11041.html
To mnie zmyliło. Przepraszam.
Jednak przy okazji znalazłam niezłą stronę , co?
I w treści bardzo pasuje do tematu.
Pewne jest, że taki chaos uniemożliwia jakiekolwiek pozytywne oddziaływania wychowawcze, co ładnie udowodniły uczestniczki "wolontariatu" 🙁
Zgodność bałaganu w głowach z bałaganem w rzędzie jest porażająca! (już pradziadowie dostrzegali tę zależność 🙂😉
Nooooo i wszytsko jasne!
Zamiast pytać dziewczyn które nie są obiektywne, bo tam jeżdżą, kochają swoją stajnię i jej bronią (i wcale im się nie dziwię), lepiej dowiedzieć się u źródła, czyli ze strony stajni.
Oto co tam widnieje czarno na białym:

W programie dla obozowiczów początkujących są między innymi wyjazdy w teren, dla średniozaawansowanych także skoki przez przeszkody do 50 cm, a dopiero na końcu, dla zaawansowanch:
" Nauka prawidłowego siodłania, kiełznania i czyszczenia konia"
Bo to najwyższy stopień wtajemniczenia przecież jest!  😉


Ika1: Witamy, dziękujemy za głos i odzywaj się częściej!  :kwiatek:


Na zakończenie, chciałam jeszcze tylko dodać, że nie zamierzam już się więcej czepiać i drwić.
Jest dużo o wiele gorszych stajni, w których naprawdę dzieje się krzywda. Tu są tylko pewne zaniedbania i bałagan, ale nic to.
Mam nadzieję, że z całej tej dyskusji "górkowiczki" dowiedziały się jakie jest zdanie większości i wyciągną z tego wnioski.
Skoro magicoflie napisała, że zmienia się na lepsze i kantarów pod ogłowiami jest coraz mniej, to ja się cieszę i życzę Wam "górkowiczki" wszystkiego dobrego, radości z obcowania z końmi i nieustawania w dążeniu do lepszego na waszej jeździeckiej drodze  😀
Żadna z was jadących na Górke nigdy tam nie była. Nie wiecie jak tam jest, nie wiecie dlaczego kochamy to miejsce i te konie. O Górce nie wiecie tak naprawdę nic. Zapraszam w wakacje i myśle, że dalsza dyskusja na temat Górki jest zbędna, bo cały czas się powtarzacie. Zamiast pisać wypracowania na wątku, lepiej idźcie zajmijcie swoimi końmi tak jak umiecie, bo my na Górce robimy co możemy, żeby koniom było dobrze i żadne z nich nie cierpi, a jeśli nie wierzycie, zapraszamy. 🙂


EDIT: Kantar pod ogłowiem nie przeszkadza koniu w jeździe, nie irytuje i co tam jeszcze sobie wymyślacie.
(...) Kantar pod ogłowiem nie przeszkadza koniu w jeździe(...).

Czarujące.
Tania, A może powiesz, że przeszkadza ? Ciekawe w czym..
Tania - czepiasz się, przecież koń to w końcu "maszyna", która ma chodzić x godzin dziennie aby na siebie zarobić, ma przebierać nogami a nie głową, i pod tym względem się zgodzę, kantar w żadnym wypadku nie przeszkadza poruszaniem odnóżami przez zwierzaka. A co ma na głowie, to już nie ma znaczenia, ważne że idzie do przodu i klient jest zadowolony .... (sorry, nie mogłam się powstrzymać ...)

Libeerte - owszem, kantar przeszkadza, pogarsza kontakt i może rozpraszać przez co stwarza realne zagrożenie dla jeźdźca ... nie mówiąc już o ryzyku obtarcia się konia...
Żadna z was jadących na Górke nigdy tam nie była. Nie wiecie jak tam jest (...) O Górce nie wiecie tak naprawdę nic.  (...)


EDIT: Kantar pod ogłowiem nie przeszkadza koniu w jeździe, nie irytuje i co tam jeszcze sobie wymyślacie.


Ale jesteś tego pewna?
Ja tylko chcę zaznaczyć, że  mówi się/pisze - "koniowi" a nie "koniu".
O meritum nie śmiałabym dyskutować.  😂
Ala_WR, Jeździłam z kantarem i bez kantara, jakoś nie zauważyłam różnicy w kontakcie.😉
Dworcika, A może zaraz mi powiesz, ze bywasz tam prawie codziennie i doskonale wiesz co sie tam dzieje ?
To, że nic nie wiesz o Górce widać po twoich postach.
Tania, Możliwe, nigdy nie byłam dobra z ortografii. 😉
Ala_WR, Jeździłam z kantarem i bez kantara, jakoś nie zauważyłam różnicy w kontakcie.😉


W to akurat wierzę.
Libeerte też miałam wątpliwą przyjemność jeździć kilka razy z kantarem pod ogłowiem i mi to przeszkadzało, może po prostu jestem nauczona jeździć na tak delikatnym kontakcie że każde dodatkowe ustrojstwo o które może obijać się wędzidło, lub o które może zahaczyć, według mnie pogarsza ten kontakt.

Jest jeszcze taka opcja, że jestem tak słabym jeźdźcem, że muszę znaleźć przyczynę złego kontaktu z koniem.... w końcu "złej baletnicy przeszkadza rąbek przy spódnicy" i po prostu nie znam się na tym ... ale może dzięki forum nauczę się czegoś nowego ..
[quote author=Libeerte link=topic=56934.msg1023123#msg1023123 date=1306522451]
Ala_WR, Jeździłam z kantarem i bez kantara, jakoś nie zauważyłam różnicy w kontakcie.😉


W to akurat wierzę.
[/quote]
Hi!Hi! Brawo!  😂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się