OT pojawia się znikąd i zawsze jest zaskakujący. Dyskusja na, niby sprecyzowany, temat nagle dryfuje w bok . Sam off top okazuje się ważniejszy . I takie jest prawo dyskusji. Mnie dziwi następny etap. OT -złapany za ogon, wyciagnięty z głównego wątku z kwikiem - zostaje nazwany jak należy i umieszczony , gdzie trzeba. Powinien się dobrze czuć i rosnąć w siłę. Tymczasem zaraz więdnie, zanika i gaśnie. Jak chwast przesadzony do doniczki. Dlaczego tak się dzieje? Jak myślicie?
p.s Hi!Hi! podejrzewam, że los tego wątku będzie jego najlepszą ilustracją. 😂
Zasada jest prosta - zakazany owoc smakuje najlepiej 😉 A tak serio... mam wrażenie, że może być tak, iż temat A poruszony w wątku B znajdzie więcej odbiorców, których interesuje wątek B (temat A niekoniecznie), nawet przypadkiem, jakoś tam się to omiata wzrokiem i czasem coś trafi, żeby odpisać. Po przeniesieniu wątku A do tematu A zostaje na boku, nie rzuca sie już nachalnie przed oczy nikomu, kogo on nie interesuje i rozmawiają o nim tylko zainteresowane osoby - offtop często tworzony jest przed 3-4 użytkowników i dlatego w nowym wątku może zwiędnąć (są szanse, że rozkwitnie jeśli będzie faktycznie interesującym tematem, do którego w wątku B nie dotarli zainteresowani tą kwestią).
Pogmatwałam chyba, więc krótko i bardziej obrazowo: W temat o polityce wchodzę sporadycznie, raczej w chwili, kiedy coś mnie tknie. Ale czasem poruszane są tematy polityczne w innych wątkach, czytam przypadkiem i się wciągam. Co by nie było, z polityką ma się kontakt w zasadzie codziennie, prawie na każdym kroku. Ale ona sama w sobie mnie nie interesuje (jeśli mnie bezpośrednio nie uwiera 😉 ), więc temat omijam...
Ja też tak uważam. I nie zazdroszczę Moderatorom postępowania z OT. Trudne decyzje. Właśnie patrzę jak dyskusja o demokracji więdnie w doniczce Polityka. A tak bujnie rosła.
Bo o polityce rozmawia zazwyczaj kilku zapaleńców, którzy faktycznie interesują się tematem. Reszta to omija. A demokracja dotyczy wszystkich, więc w przypadkowym wątku trafiła na większą rzeszę odbiorców.
ja nie lubie wycinac offow. czesto jest tak, ze off jest jakos posrednio zwiazany z tematem, w dodatku czesto posty uzytkownikow sa czesciowo w temacie. przeniesienie czegos takiego czyni niespojnym i stary i nowy watek. dlatego malym offom toczyc sie daje przez chwile, duze sie przenosi. to tak przy okazji wypowiedzi z innego watku 😉
A po co w ogóle na siłe walczyć z off topami to ja nie rozumiem. Strata czasu modów jedynie. Niech sobie będzie szczególnie że często się jednak łączy z tematem.
Wycinanie OT wydaje mi się niekiedy zasadne jeśli wątek główny dotyczy np. prośby o pomoc a OT to jakieś personalne przepychanki . Jednak z przepychanek często wychodziło szydło z worka, że pomocy udzielać nie warto. Myślę, że jeśli w wątku "Co na obiad?" pojawi się temat aborcji to można przenieść. 😉
Elu, jesli off zaczyna przyslaniac glowny temat, to albo jest istotny i sie go przenosi, albo tak jak ostatnio w watku "nk, fotoblogi kwiatki" rozpetala sie dyskusja o kantarach pod oglowiami. przeciez nie przeniose i nie zaloze tematu "kantar pod oglowiem", a jednak w tamtym watku calkowicie odbiegnieto od tematu.
Myślę, że jeśli w wątku "Co na obiad?" pojawi się temat aborcji to można przenieść. 😉
😂 Mi od razu w głowie zaświtał pomysł jakby tu sprytnie połączyć dwa, niby nie związane ze sobą zagadnienia. Np. "zdrowa dieta wspomagająca kontrolę urodzeń" czy coś w tym stylu 😉 A tak poważnie mówiąc, to jestem pełna podziwu dla szanownych moderatorek, za bardzo umiejętne znajdowanie złotych środków między tym co na temat i nie na temat. Wytyczenie granicy jest wręcz niemożliwe, więc pozostaje jedynie pilnowanie, żeby nie odbiegać od tematu przesadnie. To jest trochę tak jak w życiu: przecież rozmawiając ze znajomymi nikt z nas nie przerywa co chwilę krzycząc "To nie na temat! Dziś rozmawiamy o remoncie mieszkania, a nie o pogodzie! O pogodzie porozmawiamy przy następnym, osobnym spotkaniu!" Sama często zbaczam z tematu, a mój ojciec jest prawdziwym mistrzem świata, który w każdej rozmowie odbiega od tematu, robi dygresje i dygresje od dygresji i po chwili nie wie sam o czym mówił 😁 Mam nadzieję, że to nie dziedziczne i staram się pilnować 😉
W każdym razie szacun dla was, panie moderatorki! 👍
To jest trochę tak jak w życiu: przecież rozmawiając ze znajomymi nikt z nas nie przerywa co chwilę krzycząc "To nie na temat! Dziś rozmawiamy o remoncie mieszkania, a nie o pogodzie! O pogodzie porozmawiamy przy następnym, osobnym spotkaniu!"
Proszę o wybaczenie. Szanowne Moderatorki & Wawrek 😉 (Chociaż nie widzę zbytnio jego działalności w kwestiach offtopowych, ale to może dlatego, że uczestniczę w życiu tylko kilku wątków, w których osobiście i bardzo chętnie offtopuję 😎 Jest bardzo dużo, bardzo popularnych wątków na forum, do których w życiu nawet nie zajrzałam. )