Forum konie »

Inspiracje

Ja nie znam właściwie żadnych wielkich nazwisk, którymi mogłabym operować. Lubię oglądać znanych ujeżdżeniowców (co by nie mówić w tym raczej siedzę 😉 ) wysokich klas, ale nie chcę, nie bawi mnie to, ani nie czuję potrzeby wzorowania się na nich. Nie wiem, może mam jakieś uprzedzenia  🤣

mnie zainspirowała kilka lat temu (3 bodajże) moja instruktorka. Chyba przez nią bawię się na czworoboku zamiast jak większość osób w moim wieku skakać coraz wyższe oksery i triple. Lubię patrzeć jak jeździ. Na co dzień jest dość niecierpliwą osobą, ale przy koniach całkowicie się zmienia. To mi imponuje i do tego dążę. By tak jak ona umieć zapanować nad nerwami, emocjami i w spokoju wykonywać elementy sprawiające trudność w danym momencie. Nawet nie chcę myśleć o tym, że za rok pójdę na studia, zabiorę ze sobą konia i skończą się jazdy pod takim okiem.

Inspirują mnie książki. Jak coś przeczytam, o, np. "Harmonia jeźdźca i konia". Natychmiast kiedy tylko mogłam leciałam do stajni wypróbować i sprawdzić większość rzeczy tam opisanych.  😁
Moją inspiracją dosiadową jest p. Morsztyn, a codzienną wielką inspiracją i motywacją- moja trenerka 🙂
a ja lubię patrzeć jak jeździ nasza Ponia. Sprawia mi to autentyczną przyjemność 🙂
Inspiruje mnie mój kuzyn, który mimo dziecięcego porażenia mózgowego, mimo tego że do galopu przygotowywał się trzy lata, jeździ tak, że miło popatrzeć 🙂 i podziwiam jego wytrwałość, cierpliwość etc. 🙂 I jestem szalenie dumna, że kuzyn i to mój 😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się