bez ochraniaczy, ze zle dopasowanym sprzetem, ze sznurkiem na szyjce...mnie moj trener za takie odskoki i odpalanie konia na fule przed przeszkoda chyba by zabil jedynie dwoch jezdzcow mialo jako taka rownowage w siodle, jak obrobie zdj to wstawie kilka ciekawostek dosiadowych...
jadę z ogierkiem co w ub roku nabawił się kontuzji tuż przed, chłopak hmmm, zobaczycie ocenicie, prawnuk Greya i syn Barnaby po Bolivarze, prosze tylko róbcie zdjęcia bo ja raczej nie będę w stanie... konik nazywa się Calbar...
galopada_ hehhe znak charakterystyczny?-pokazywać go będzie Sulowski 😉 konisko nie ma przedświtowskich uszu, i zero odmian, ogłowie kiffera z białym podszyciem, gniady jedyna cechą jaka może miec to szukanie czegoś co można bedzie w pychu potrzymać, choćby to miało być wędzidło, a najlepiej kawałek linki ale to dzieciuch jeszcze ino raczej nie wypierdek...
Karla, kiedys skakano bez ochraniaczy, koni nie owijano, i było ok, dziś wielki buwers, a jak się baruje konisie po gołych nóżkach deską nabitą gwoździami to można ?
indira mnie tak samo boli niedopasowany sprzet i przerost ambicji zawodnikow i ich nauczycieli jak i barowanie- na szczescie po to zrobilam uprawnienia stewarda FEI zeby moc chociaz na zawodach wyhaczac i karac takie wystepki 😎 aaa jak zaczynalam 20 lat temu jezdzic w Kozienicach to konie sie zawijalo,mialy ochraniacze( protectory sie ta firma nazywala) i niestety srednio dopasowany sprzet. Kiedys sie koni na grype nie szczepilo,kiedy nikt o ocd nie wiedzial,kiedys jak kon kolkowal to sie go usypialo- czy dzis tez tak mamy postepowac? jak ktos chce zyc w sredniowieczu ok,ale niech nie robi tego publicznie i czeka na poklask u laikow.
ja czekam na relacje i zdj mlodych Greyow🙂 no i prosze o zdj koni z Janowa :kwiatek: