Dzisiaj Młodego oglądaliśmy z wetem, bo od czasu rozpoczęcia sezonu pastwiskowego na dobre (czyli ponad 10h na trawie) chłopak prawie wody nie pije w boksie. Fakt czasu w nim nie spędza dużo, dodatkowo żarcie na mokro dostaje. Na pastwisku go wnikliwie obserwujemy i aż w niedziele bo miałam czas oddzieliłam go od stada i poiłam z ręki, aby przekonać się ile ta naprawdę pije i wyszło, że dziennie będzie może ponad 20 litrów, gdzie po za sezonem pastwiskowym pił ponad 100. Trawa wprawdzie bardziej soczysta, ale siano przecież też ma, no i na słońcu powinno mu się bardziej chcieć pić a tu na odwrót. Krew pobraliśmy, wyniki jutro, ale po wstępny badaniu wszystko okey - koń nie odwodniony, tryskający energią. Pracuje tyle co nic w porównaniu z zimą- ostatni miesiąc tylko lonża i skoki w korytarzu i pracuje z rana (5-6).
U mnie też mają wodę pod wiatą , ale o tej porze roku nie piją , dopiero trochę w stajni, jak wracają do niej w godzinach południowych.
Latem trochę więcej piją na pastwisku, ale niewiele. Zdecydowanie wola wypić w stajni 🙂
A przebywają na pastwisku praktycznie cały dzień, poza godzinami południowymi, kiedy same proszą o wejście do stajni, bo tam chłodniej i nie ma dokuczliwego robactwa. Nikt im wody nie dawkuje, a i tak piją bardzo niewiele - chyba do 20 litrów duży koń.
Oczywiście, że ma wodę, ale przy 20stu koniach na pastwisku trudno zgadnąć który ile pije, dlatego napisałam że w boksie pije mało albo i wcale (dzisiaj w nocy wypił 5 l, dla porównania wczoraj nie wypił wcale) dlatego oddzieliłam go w niedziel od stada tzn. puściłam z dwoma innymi końmi i kontrolowałam ile który pije przez pojenie z ręki.
nasz pierwsze co robia jak wyjda ze stajni ida sia napic 😁 90% z nich ma poidla automatyczne a te, ktore nie maja pusto w wiadrach nie maja.. dziwaki i tyle:P
U mnie problem znów odwrotny. Koń przed wyjściem na wybieg jest pojony, a i tak pierwszą rzeczą do której się zbliża na wybiegu jest wanna z wodą. Potrafi stac przy niej z pół godziny-pije, bawi się, chlapie, ładuje się nogami... 😉
No to mnie uspokoiliście 😉 Młody wcześniej na automatycznym stał to trudno było stwierdzić ile tak na prawdę pije. Stary pije bez zmian, a Młody mnie nastraszyć chciał 🤔wirek: Chociaż teraz widzę główny minus automatycznych poideł.
Wet też potwierdził, że wyniki wzorowe, jedyne co powiedział, to że jak zrobi się cieplej (chociaż dzisiaj było prawie 30 w południe więc nie chce wiedzieć co znaczy cieplej 😀) to mogę mu podawać elektrolity i obserwować.
nasz pierwsze co robia jak wyjda ze stajni ida sia napic 😁 90% z nich ma poidla automatyczne a te, ktore nie maja pusto w wiadrach nie maja.. dziwaki i tyle:P
moje tak samo, a że wodę nalewam wiaderkiem do większego zbiornika, to się musze się nieźle nalatać jak się dopną, bo przecież w stajni wda inna 😂 z jedną nie ma problemu, bo pije ze stawu
dobby, tak z ciekawośći - skoro wyniki dobre, koń pije ile mu potrzeba i nie jest w treningu wymagającym od niego wiele - po co mu elektrolity? jak to argumentował weterynarz?
Kpik elektrolity jak zacznie bardziej grzać, a koń będzie w większym treningu. Z Młodym niestety jest ten problem, że jedyna sensowna praca jest możliwa w największe słońce lub skoro świt 🙄 A wiadomo praca w większe słońce człowieka wykańcza a co dopiero konia
A w ogóle jak chronicie wodę przed słońcem ? . U mnie narazie konie wychodzą na łąkę obok stajni - stajnia otwarta zawsze konie mogą się schować, specjalny baniak z wodą też jest, ale za niedługo będziemy puszczać na większe pastwisko noo i musimy załatwić coś w stylu wanny itd.. Ale jak ochronić ją przed słońcem ? Wiadomo -> słońce + woda = glony w 'pojemniku' i nieprzyjemnie ciepła woda....
tylko pozazdrościć, że już puszczacie koniki na pastwisko. Ja w zeszłym roku puściłem pierwszy raz dokładnie 3-go maja - trawa była już do połowy łydki, a teraz... zielone toto, ale w miejscu stoi. Sucho jak cholera 😤, nie padało już z miesiąc. Konie jadą na sianku.
U nas dzisiaj padało pierwszy raz od miesiąca, na dwóch pastwiskach gdzie konie jeszcze nie chodziły trawa po pas i kwitnie 😁 Chociaż są i miejsca, zwłaszcza te ulubione przez konie gdzie trawa wygląda jak ledwie spod kosiaki i tam konie chyba dopiero w lipcu połażą 😵
Jaka susza! Ja nie nadążam z wypasaniem! Jeszcze nie obleciałam domu do połowy, a odrosło już tam, gdzie żarły na początku. Mąż już biega z kosiarką, bo nas trawa zarasta na amen! Tylko, że ja mam konie sztuk 2 i pół hektara, ale rozsądnie zagospodarowanego 😉 Mam farta, bo przez te ulewy, które były daaaaaaaaawno, starorzecze, obok którego mieszkamy zamieniło się w rzeczkę i jest w sam raz 🙂
ja to mam luzik latem z pojeniem przez jedno pastwisko płynie rzeka Łupawa, a na drugim niedaleko mąż wykopał staw, do którego podchodzi woda z rzeki 🤣 konie uwielbiają latem zanurzać się w stawie, a jak wchodzą to walą kopytami jak wściekłe chłodząc się 🙂
Moim konim bardziej smakuje woda ze studni, którą poję na łące dlatego nie zawsze w stajni mają wypite. U nas trawka też całkiem fajna, pogodę mamy w kratkę tj. jeden dizeń leje na drugi słoneczko więc zieloniutko się robi szybko.