U mnie też rozbieżność w butach 38-40. Ale sprzedając napisałabym jaki jest rozmiar na metce, a jaki wg mnie. Często tak ludzie piszą przy ubraniach, bo co firma to rozmiarówka inna.
Nadżafowa, no poprostu ręce opadają i żal du*e ściska 😵 Chwalisz się prawie codziennie na KRM co rusz nową szmatą i to nie byle jaką, bo innych jak Anky czy Eskadron poprostu nie posiadasz 🙄, a kit wciskasz ludziom, że kasy nie masz?! Co r-v to jakiś Caritas Polska, żeby wspomagać "biednych, ubogich i schorowanych"?! 🤔 Żartujesz sobie? Myślisz, że jako jedyna masz wydatki? To moja droga jesteś w ogromnym błędzie, otóż 3/4 r-v to dorosłe osoby mające na głowie rodzine i własne stadniny, a nie będące (tak jak ty zresztą) zwykłą nastolatką, która myśli, że wszyscy wkoło będą fundować jej każdą zachciankę. 👿 Ogólnie rzecz ujmując ŻAŁOSNY ROZPUSZCZONY BACHOR :/
Ja tez miałam buty których rozmiaru nie pamiętałam a nie było napisane ani na podeszwie, ani na metce, no nigdzie, dlatego sprzedając pisałam że rozmiaru na butach nie ma, ja nie pamiętam ale normalnie noszę rozmiar 40 a te sa trochę przyciasne. Rozumiem też, mimo że buty powinny pasować po prostu kupującemu nie leżą i przyjęłabym w takim wypadku zwrot...
Ale granie na czyimś sumieniu że kasy nie ma na leki a po chwili chwalenie się nowymi szmatami... To już przesada 🤔
-kiedy kupujesz na allegro od sklepu z ceną "kup teraz" masz prawo zwrotu -kiedy kupujesz na allegro od sklepu z licytacją- nie masz prawa zwrotu
Licytacje na allegro są inaczej traktowane niż zakup kup teraz. I wcale nie byłabym taka pewna, że kupując od osoby prywatnej na allegro masz prawo zwrotu !
kupiłam komputer na który gość dał 5 dni gwarancji z oferty -kup teraz komputer był uszkodzony i nie dało sie go nawet -włączyć zgłosiłam fakt do samego sprzedajacego a jak ,,olał,,mnie -przepraszam za wyrażenie -zgłosiłam fakt do administracji allegro złożyłam reklamacje ,czekałam miesiac i ucichło a komputer za 1000 lerzy na biórku i dekoruje półkę.
Sierra- przepraszam ale ja nie rozumieć (przeczytam jeszcze kilka razy i postaram się 🙂 )
A ja dalej uważam, że bez dowodu zamierzonego oszustwa nie można nikogo okrzykiwać oszustem :/ Jak coś jest nie tak, to ludziki wklejają zdjęcia (ostatnio asds wkleiła niuanse ogłowia) i każdy może ocenić.
Misskiedis - owszem, ja też w takim przypadku jak piszesz postąpiłabym podobnie ale są przypadki, że ludzie nie przyjmują zwrotów, podają bardzo dokładne wymiary i kuujący robi to na własne ryzyko.
Jeśli wymiary są podane dokładnie to pewnie, "widziały gały co brały" ale jeśli pewności co do wymiarów/ rozmiaru nie mamy to osobiście zwrot bym przyjęła 😉 Zawsze się przecież można dopytać o rozmiar i stan ale jeśli ktoś wyraźnie kłamie to cóż kupujący może... 🙄
Misskiedis, w tym wypadku to jawne naciąganie. Pisanie, że nie można się dopatrzyć rozmiaru itp. Nowa właścicielka jakoś nie miała problemu, żeby rozmiar zobaczyć a nawet zrobić zdjęcie.
widzicie - różnica 39 a 42 (bo tyle wypadają) to ogromna różnica- poza kwestią"wydawania" czy pasowania na" 42 typowe czy 41 nie moze mieć tyle co 39...bez przesady...tu ewidentnie jak wkladka ma 27 nie mogą być dobre na os z 39 gdzie 39 to chyba 26 cm? i jak człowiekowi się "wydaje" to się to sprawdza, a nie wciska byle by sprzedać ... można napisać że jej sie wydaje ze to 42 albo że 40 bo nosi 39 wiec cięzko ocenić a rozczytać się nie może ... poprosiłabym o zmierzenie wtedy. ale ona zapewniała. dla mnie to jawne oszustwo, pełna premedytacja. zresztą udowodniona wypowiedziami teraz. ale nr widoczny jest, choć uszkodzony, na 2 bucie jest calkiem wydlubany (tu też widac ze próbowano go wydłubać, musialam troche poupychać żeby złozyć, ale bylo widać w real tak, że zauważyłam na 1 rzut oka ... no i nigdzie nie ma najmniejszych uszkodzeń poza numerem - dziwne ;]
bo to zupelnie nie kwestia czy rozmiar wypadl wiekszy czy mniejszy - bo to wlansnie to ryzyko kupowania bez mierzenia, ale na butach jest napisane 41, czemu zaprzeczala, wmawiala ze to inny rozmiar ... jasne - moglam kazac robic zdjecia wszelakie (szczegółów, z miarką itd)...ale nie spodziewałam się ze ktos moze klamać w takiej banalnej sprawie ;/
znikam do niedzieli wieczór. moze sie opamięta i odda kase. jak nie to co zrobić w sensie kary i ochrony forum zostawiam już wam. bo do sądu sprawy oddawac nie będę 😉 to o jej honor i twarz chodzi, dla mnie to za małą kwota na jakieś większe akcje. zdumiona tylko jestem, że takie rzeczy się zdarzają ;/
cieciorka już wyjaśniłam .... a jak nie to się poddaje ;P
Mam pytanie.... gdzie znajdę odpowiedź odnośnie osób zbanowanych - jest jakaś lista ,albo coś ??? właśnie do mnie dotarło ,że jedna użytkowniczka (która na bank miała inny nick lub nicki ... jest na r-v ponownie pod kolejnym nowym nickiem) - nie chcę za bardzo wprowadzić zamieszania dlatego - gdzie pisać? ( mam nadzieję, że rozumiecie :P )
Co jak co, ale wytłumaczenie, że nie ma kasy na leczenie, jednocześnie chwaląc się co i rusz Eskadronikami mnie rozwaliło. Wystarczy spojrzeć chociażby do galerii szmatoholików - ile tam jest zdjęć konia Nadżafowej. No i tekst "mam zasady, więc nie przyjmuję zwrotów, bo mnie kiedyś oszukano" - jakie to zasady? Chyba raczej ich brak, brak też kultury i honoru. Serio, zdziwiło mnie to, bo na jesieni sprzedawałam Nadżafowej coś dosłownie za grosze (ok 20 zł) i choć długo ustalałyśmy, czy odbierze to osobiście, czy mam jej wysłać, w końcu stanęło na przesyłce i wszystko poszło sprawnie. Przelew był. Wiem, że 20 zł to nie to samo co 50, ale w przypadku kogoś, kto nie ma innych czapraków niż Eskadron/Anky to chyba niewielka różnica.
nadżafowa napisała mi, że nei chce jej się czytać tej rozdmuchanej sprawy, wiec jak dostanie skądś tam pieniądze na początku tyg. to mi odda. chciałam odp na pv ale choć pisała że znika z forum, ale jest on-line 🥂, ale zablokowała moje wiadomości 🤔 nei do końca to rozumiem, ale ok. są inne sposoby na kontakt, nie tylko maile (podala mi go), mam w końcu trochę jej danych. mam tylko nadzieje, że nie zdziwi się że poproszę o zwrot z doliczoną kwotą na przesyłkę do niej oraz przelew. inną wersje uważałabym za wysoce niepedagogiczne - bo dlaczego mam sponsorować jej zabawy w wyłudzanie? i tak mam wiele zachodu z tym i strat. może jej strata 23 zł (wychodzi , że połowa tego co chciała wyłudzić) da nauczkę jakiejś innej os. chcącej kogoś oszukać? pomyśli, że to nieopłacalne?
ale ta lista długa 🙄 wszystkie te osoby sa nadal na forum? a moze powinno byc przy nickach czy nieuczciwości były jedno cyz wielokrotne, czy sprawa zostala naprawiowa itp?
dragonnia dodałaś Nadżafową? Nie było to oszustwo na kasę. Czyli wg nowych zasad nie powinna tam trafić. Skłamała, była niemiła, ALE nie oszukała na kasę. Ostatnio inny, znany użytkownik sprzedał coś w złym rozmiarze, zwrotu nie chciał przyjąć i jeszcze większość stanęła po jego stronie. 😵
[quote author=horse_art link=topic=5367.msg1305783#msg1305783 date=1329405583] niesty i ja zostałam oszukana, zatem do nieuczciwych dopisać należy Nadżafowa, kupiłam od niej termobuty, potrzebne mi na cito, które zapewniła wielokrotnie, że mają rozmiar 39. buty po 2 tyg doszły (ale może czas jest winą poczty), stan (uszkodzenia) "jako tako" zgadzał się z opisem, niestety po przymierzeniu okazało się, że się w nich utopiłam. na podeszwie jak wół rozmiar 41 ! a wypadają spokojnie na 42 ;]
zwrotu przyjąć nie che, "bo ma zasady i nigdy nie przyjmuje", o tym że to nie 39 doskonale wiedziała, do czego się przyznała, jeszcze ironizowała że np gratuluje, że dojrzałam rozmiar... ja rozumiem, że buty wypadają czasem wieksze czasem mniejsze...kilka razy już tak się "naciełam"; ) ale jeśli na podeszwie jest inny (i to sporo w końcu) rozmiar niż ten który podaje się kupujacemu to nie może być mowy o braku winy sprzedającego. uważam, że jesli by nie zrobiła tego świadomie - powinna przeprosić, dogadałybyśmy się jakoś. ale to było całkowicie świadome oszustwo.. 3 nr to duzo - tak dużo, że nie da się "nie zauważyć" nawet jak się "nie dojrzy" co napisał producent... [/quote]
Pogrubienie moje
A zwróciła kasę dla horse_art, ? Jakoś ja tu doczytać nie mogę, że kasa do niej wróciła i zwrot butów poszedł.
horse_art, kilka razy już prosiłam, by wyjaśnione spory były opisane. Niech dwie strony sporu się odezwą z hasłem wyjaśnione i ja tą listę z przyjemnością skrócę. Co do osób, które są zbanowane, to trzeba już prosić moderację o sprawdzenie.
Dziewczyny doszły do porozumienia, ale nawet gdyby tak nie było, to przecież oszustwem na kasę jest wysłanie albo totalnie zniszczonego sprzętu, albo nie wysłanie go w ogóle 😉 Wg nowych reguł...
Brzoza, Kasa wróci do horse_art, to i ją się wykreśli. Póki co jest oszustwo na kasę. Wiele obietnic już tu padało, sama nie raz czytałaś o różnych. Poczekamy, czy tym razem nie oszuka i kasę odeśle.
Widzisz, dla jednego 100zł wtopione nie jest oszustwem na kasę, a dla mnie to jest oszustwo, nawet na 5 zł. Wiesz dlaczego? Bo ktoś tą kasę musiał zarobić. W moim mieście stawka godzinowa to często 5 zł. Tak, nie dziw się. Jak ludzie muszą tyrać fizycznie za takie grosze i to jeszcze na czarno, to jest okropne. I teraz taki ktoś chce sobie kupić wymarzony pad, buty, ogłowie... cokolwiek. Kupuje od kogoś na forum i towar nie przychodzi lub przychodzi zły, a w dodatku osoba sprzedająca celowo oszukuje i nie chce dokonać zwrotu, to takie zachowanie jest oszustwem na kasę. Popatrz na to z takiej perspektywy, a myślę, że się zgodzisz.
Dla mnie nie ma znaczenia czy jest to 5zł czy 200zł. Myślałam, że skoro towar przyszedł i jest w stanie jak w opisie, to można go najwyżej sprzedać za podobną kwotę. Jeśli towar nie przyszedł, to nie masz ani kasy, ani towaru. To uważam za oszustwo na kasę. Aczkolwiek bardziej podoba mi się system, który Ty przedstawiłaś 😉 Od początku byłam przeciwna wpisywaniu na listę osób, które oszukały wyłącznie w ten najgorszy sposób. Już wszystko jasne :kwiatek: