Sonkowa, trzymam! Ja mam dziś jedno, ale... śmiech na sali. Z logiki. Pan doktor jest bardzo... specyficzny. Powiedział tylko, że zaliczenie będzie ustne, i że mamy mieć ze sobą swoje prace domowe. Nie ma szans czegokolwiek się uczyć, więc liczę na to, że za prezentację, którą każdy z nas robił i za te prace domowe wstawi wszystkim 3 i tyle, a pytania zada tym, którzy będą chcieli. Podobno rok temu tak zrobił 🤣
madmaddie tak 😉 mój opiekun nawet nie wie czy ja jeszcze żyję bo od pół roku z nim nie rozmawiałam 😡 Uznał, że skoro mgr napisałam dobrze to teraz też sobie poradzę i tyle było z naszego kontaktu. A tymczasem ja nie mam nic 😵 Niech mnie ktoś kopnie w tyłek proszę 😡
zbierasz materiały chociaż? do tego łatwiej się zabrać niż do pisania, no i ciekawe jest 😉 potem pisanie samo przyjdzie, żeby był efekt wymierny z całej tej pracy
Kurde, pomocy... Niech mnie ktoś natchnie, bo takiego zaliczenia to jeszcze nie miałam... "Metodologia nauk geograficznych". Facet pozapierdzielał całe slajdy teoriami filozoficznymi. Każda kolejna lepsza - zdania kilkukrotnie złożone, co trzecie słowo trzeba googlować, a jak już rozumiesz każde słowo, to nie rozumiesz sensu. Po prostu nie do nauczenia. Jak dostanę jutro pytanie o "Naukowy sposób poznania Świata" albo o "Prawdę w nauce", to chyba jeb... kartką o blat i wyjdę. : (
EDIT: Klasyczne definicje prawdy i nieklasyczne definicje prawdy. Rozumiem, że prawda, jak racja, jest jak dupa i każdy ma swoją? : D
Ja wiem, googlam to od wczoraj. Takich zagadnień mamy około 100, a nasz kierunek nawet nie stał obok humanistycznego. Więc cała ta filozofia jest nam obca. : P Ale zamierzam zdać ten egzamin! : )
Trzymam kciuk-asy za wszystkich którzy zdają na weekend egzaminy. :kwiatek:
Moje ,,Prawo cywilne"- dzisiaj informacja, że ćwiczenia zaliczyłam na 5- mogę przystąpić do egzaminu 😅 A ten zbliża sie wielkimi krokami . Tutaj już nie będzie tak wesoło ,bo zagadnienia sa mega skomplikowane i bez wykucia kodeksu praktycznie niemożliwe do ogarnięcia. W dodatku zaraz wypluje płuca. Grypa mnie rozłożyła na 2 tygodnie. Nie dam się 🏇
Dostałam 4,5 ze statystyki 🏇 To dzisiaj jeszcze walczymy z wykładowcą, żeby nie zmieniał warunków zwolnienia (które to swoją drogą wcześniej ustalił z naszym prowadzącym...) i zostaje mi do napisania we wtorek koło z algebry i kooooniec 💃 Potrzebuję z niego jakieś 40% także luzik. Wczorajsza logika na 3, tym to się nikt nie przejmuje tak naprawdę. W dodatku możemy poprawiać, ale wątpię, żeby ktokolwiek jeszcze się odważył 😂
Pytanie to dziewczyn z lekarskiego, ewentualnie z wety. Mój promotor dzisiaj mnie zabił pytaniem ... "Dlaczego sterylizuje się narzędzia przed sekcją zwłok m.in. do nacięcia klatki piersiowej w Y ?" Pytanie z lekarskiego z egzaminu patomorfy bodaj ... Cóż, odpowiedzi nie dostałam , a pytanie mnie zaintrygowało. Mieliście o czymś takim ? 😁
Nie wiem jak u ludzi, ale my czasem pobieramy próbki do badań mikrobiologicznych w czasie sekcji, więc może, żeby nie zanieczyścić próbki drobnoustrojami z sekcji z zeszłego miesiąca? 😉 zresztą nie chcę wiedzieć co by się mnożyło na tych narzędziach jakby je zostawić same sobie... Z drugiej strony na studiach na anapatach chyba tylko były myte (weta).
Tez tak odpowiedziałam, na co doktore stwierdził, że na tym materiale to raczej ciężko żeby coś się zalęgło. :P celowalam coś w jakieś reakcje, bo się ciało rozkłada , ale też chyba nie to ..
flygirl E tam ja mam calkiem inne odczucie co do Lublina, fakt, żę z pracą ciężko bo się rozglądam i nic znalźć nie mogę (choc nie szukam jakoś bardzo mocno), ale poza tym Lublin lubię🙂
galopada Gratulacje🙂
robakt Również gratulacje Pani inż.🙂 i trzymam kciuki za pozytywne poukładanie jakoś z tą magisterką zeby wyszlo jak najlepiej.
Sonkowa łączę się w bólu i gratuluję tgo co juz pozaliczalas🙂
kasska Dla mnie drugi rok był luzniejszy niz pierwszy, szczegolnie 2 semestr, bylo troche nauki, fizjologia szczególnie, zimowa sesja u nas dość ciezka bo biochemia anatomia, ale generalnie jak sie uczylo systematycznie to było ok.
W przeciwienstwie do tego co jest teraz bo nigdy sie tak systematycznie nie uczylam a i tak czasu brak.
Ale melduję, że przedsesyjną batalię wygrałam, wszystko pozdawan, dokonałam niemozliwego i nauczyłam się na tą nieszczęsną mikro -zdłam bakterie, a dzien pozniej pocisnęłam farmę na 4 zatem poki co jadę na samych 4i jest szansa na zwolnienie z egzaminu w czerwcu jak tak dalej pojdzie🙂😉 Poza tym diagnostyka zaliczona, a wcoraj ostatnie zaliczenie z patofizjo na 5🙂😉 Sama nie wierzę, ale to był fajny temat uwielbiam jak coś jest logiczne łączy się jedno z drugim więc bardoz przyjemnie odpowaidało mi się z równowagi kwasowo-zasadowej i stresu.
Teraz w najlepszym przypadku jeszcze tydzien ale cos czuje ze na tym sie nie skonczy. W poniedziałek Ochrona zdrowia publicznego..... w środę mikro a w czwartek farmacja. Nie wiem od czego zacząć naukę z mikro bo łaskawie powiedzą o ewentualnych zwolnieniach dopiero w poniedziałek, a miałam pozdawane poprzednie zal w pierwszych terminch więc jakaś szansa jest no ale nigdy nie wiadomo jak oni sobie to powymyślają. ech
Sonkowa jesli nic sie nie zmieni bo to tez nie wiadomo, ale teoretycznie bylo mowione ze 4 ze wszystkich zaliczen i wszystko w pierwszym terminie zwalnia, więc wolę juz teraz przysiąść i potem miec jeden egzamin mniej bo i tak sie tego trzeba nauczyc i tak, a akurat farmy mi sie bardzo fajnie uczy🙂
gorzej z tą mikro🙁 ta katedra ma swój świat, i np. tutaj to juz nawet pełne 3 i zaliczone wszystkie wejsciowki moze zwolnic (no bo u nich pełne 3 to świętość), z tym, że ja nie pamiętam co mialam w tamtym semestrze czy magiczne 3 czy moze 3-, ale oni i tak patrza na przekrój całego roku i sobie wybiora iles tam osób więc raczej sie nie nastawiam.
matko siedze nad ta mikro pół dnia i nic nie wiem... powtarzam ogólną i z jednej strony nudzi mnie to bo czytam i sobie przypominam bo przecież już się tego uczyłam, a z drugiej zas stron bez czytania nie pamiętam nic więc powtórzyć trzeba i tak siedzę a efektów niewiele, ech
Magdzior, no właśnie, u nas było powiedziane, że od 4,5 z zaliczenia ze staty jest zwolnienie z egzaminu i co? Jednak nie... Szanowny pan wykładowca 10 razy zmieniał zdanie i lipa. Siedzę zawalona książkami cały dzień i tak do przyszłego piątku 🙄
Strzyga, trzymam kciuki i trochę zazdroszczę! Ja im więcej robię zadań tym mniej umiem na wtorek, a przed piątkowym egzaminem ze staty tak bardzo się stresuję, że nie mogę myśleć o niczym innym 🙁 Boję się, że serio będzie chciał oblać jak najwięcej osób, o ile na laborkach wymiatałam, bo jednak z komputerem wszystko prostsze, tak przed tym egzaminem nawet już nie wiem, czego się uczyć a czego nie 🤔 Przynajmniej trochę z tych laborków kojarzę, ale jak nam dowali to pewnie połowy słów nie zrozumiem 🙁
Strzyga, kciuki! 🙂 Ja już po egzaminach, staram się nie stresować wynikami bo po co? Najgorzej że w tym tygodniu mam do zrobienia portfolio plus dwie kobylaste prace (termin poprawkowy, w pierwszym nie oddałam więc jak teraz coś pójdzie nie tak to oblany przedmiot, głupia ja :/ )
maiiaF, zdane! Ugh. Teraz tylko wyniki ze wstępu do psychologii i psychologii społecznej. Strasznie mi smutno, że społeczna I się kończy, bo miałam w tym semestrze wykłady z najwybitniejszym polskim psychologiem - prof. Wojciszkę. I jestem jego psychofanką <3
smarcik, tak, psychologia jako kolejny kierunek =) Wreszcie dojrzałam, zmieniłam całe moje życie i plany na przyszłość =) I teraz studia napędzają moje życie, pomimo, że płacę za nie, chore jak dla mnie, pieniądze 😀