Forum towarzyskie »

Sesja/Studia i t d ;)

trzymamy kciuki 🙂
a mi głupiej przysnęło się wczoraj, i prawie się nic nie douczyłam  :emot4:
całe szczęście, że kolosa można łatwo i bezproblemowo poprawić. specjalnie nie poszłam teraz na ćwiczenie, będę je musiała odrobić na dyżurze, ale może jeszcze coś mi wejdzie do łepetyny
😅 zdalam 'research methods and skills' ma 79%.
Jeszcze 'tylko' 2 eseje i jutrzejszy egzamin  👿
Dzisiaj mam zaliczenie z ekonomii i mikrobiologii. Jutro kolo z biochemii, na ktora NIC nie umiem, a czuje sie dzisiaj jak kapec...

Oprocz tego egzamin z biochemii za 2 tygodnie  🍴
Asior, biochemia to chyba najprostszy przedmiot jaki mamy, jeśli u Was jest podobnie, to będzie dobrze  😉
Mikrobiologii współczuje, mój obecny-przyszły-niedoszły facet właśnie męczy 5 lab reportów i esej z mikrobiologii na następny piątek, jakiś koszmar.

A ja się pochwalę- dostałam wyniki z farmakokinetyki (94%) i dwóch lab reportów z experimental pharmacology (73% i 78%), także jestem z siebie zadowolona. Zobaczymy, jak mi poszedł dzisiejszy egzamin z farmakologii, no i czy zdałam fizjologię- była przed świętami, powinny być wyniki niedługo, ale tu nie będzie fajnie. W każdym razie sesja skończona  😀
Zakonczylam dzisiaj studia z ocena bardzo dobra 🙂. Ale ulga!!!!
Dolqu,  👍 i gratuluję! A teraz możesz to oblać  💃

karolina_, gratulacje!!
Dzieki 🙂 WIelkie oblewanie w stajni w sobote, tylko musze sobie szofera skombinowac 🙂
Karolina_ gratulacje i zazdroszczę już zakończenia sesji, u mnie koszmar dopiero się zaczyna... :/
Od wczoraj do poniedziałku włącznie po kolosie codziennie, bo w sumie po co robić kolokwia w ciągu semstru... :/
A od 26 sesja... :mruk:
karolina_ - nie jest najprostsza, oj nie jest. Mamy biochemie razem z weta, wiec nas cisna. Kola mam pozdawane, zostalo jedno, ale egzam to co innego.

Mikrusy mysle, ze zawalilam. A moglam isc na jeszcze jeden wyklad i mialabym 6 obecnosci, plus moja 4 z cwiczen i nie musialabym pisac tego zaliczenia. Ale jak sie jest debilem, to zawsze i wszedzie  👿
Jutro mam zaliczenie z receptury kosmetyczne... Jest godzina 20.15, przede mna masa materialu a ja dalej w lesie!! Jakos nie moge sie zebrac... Noc bedzie dluuuga....
Dolqa
GRATULACJE!!!!  :winko:

karolina

Szczęściaro, też bym chciała mieć już ten semestr z głowy...

Ja dziś zaliczyłam prawo wyznaniowe, koło było tak proste, że aż wstyd, szkoda było czasu na naukę...
A jak tam Wasze wlasciwe sesje sie zapowiadaja? Bo ja juz leze i kwicze, jak pomysle o patofizjologii i immunologii...bo licze na to, ze fizykoterapie jakos przetrwam ( co bym sie tylko nie przeliczyla tfu tfu)
Najgorzej u mnie z biofizyką, bo ja ulom totalny jestem i muszę chociaż jedno zaliczyć z 3 ćw niezaliczonych. No a że babka bardzo czepliwa jest czarno to widzę, ale muszę się jakoś tego cholerstwa nauczyć i zgłosi do odpowiedzi :/ A ja zawsze stresa dostaję i lipa.

Jutro mam koło z botaniki i zaliczenie z filozofii. Znowu do 20 będę siedzieć na uczelni i w domu będę dopiero po 21... Pięknie po prostu...

Nie wiem jak to wszystko ogarnę. Za dużo jak na mnie i się w garśc jakoś nie mogę wziąć...
Notarialna a co studiujesz?
Jak na poprzednich studiach mialam biofizyke, to tez byla moja znora...
u mnie zaczyna się sesja 29,potem 31 stycznia. i 7 i 8 luty. brr
wcześniej tylko w Nd kolos z Prawa konstytucyjnego.
najbardziej boje się 31, mam historie administracji.. a nawet tego nie ruszyłam, książka jest nudna tak,że zasypiam przy czytaniu,a na wykładach z reguły spałam.
Generalnie nie mam koncepcji na naukę,tego nie wiem jak to będzie.
a nie mogę mieć poprawki,bo pewnie wypadnie w terminie MTP a mnie nie może tam nie być. hi hi
Och masakra.
powodzenia wszystkim;]
edit
dobra - w ramach wyzalenia sie na z dupy uczelnie
padam na pysk enty wieczor spedzajac w romantycznej scenerii zasyfionego mieszkania z moją ukochaną pracą magisterską. Padam na pysk i brak mi totalnie weny.
na poniedzialek jeszcze kilka zaliczen - referaty i prezentacje - a ja nic jeszcze nie ruszylam.
co chwile lookam na volte, bo pisac mi sie juz nie chce. Zawalona książkami i petami wysypujacymi sie z popielniczki, nie widze nic poza ekranem monitora na ktorym wciaz ten sam rozdzial, ktorego nie moge skonczyc... chyba zaraz otworze sobie browarka - moze wena pojawi sie wraz z alkiem 🥂

nawet tylek mi zdretwial od siedzenia - musialam podlozyc poduszke:/ heheheeeeeeeeh
Wizja Zootechnika, rok I
I szczerze powiedziawszy mam już dosyć... Ale i tak mnie najbardziej przeraża chemia i chemia organiczna. Znaczy nie same wyłady, bo można to wykuć na pamięć ale te całe ćw na substancjach chemicznych 😲...

Czy  wy też tak macie, że lepiej się wam uczy po nocach niż za dnia? 🤔wirek:
Bo ja zazwyczaj w dzień legnę ze zmęczenia i idę w kimę, a siedzę po nocach i zakuwam i później na wykładach przysypiam...

Teraz przed sobą mam materiał na koło z botaniki i znowu siedzę na volcie zamiast się uczyć... :emot4:
Notarialna, tak w nocy lepiej mi sie uczy bo nikt po domu nie lazi, spokoj mam 🙂
Notarialna - mam to samo. Mimo, ze mieszkam w Ol. na stancji sama.
Haha, ja tez sie ucze tylko w nocy. W dzien jakos tak dobrze nie wchodzi 🙂 Dalej slecze nad moja recepturka. Zaliczenie mam na 8, wiec jeszcze kilka godzin jest 😉
Milej nauki zycze wszystkim nocnym wkuwaczom!!
Ja wynajmuję pokój u starszej pani, bardzo upierdliwej starszej pani. Bo jej się nudzi i zagląda mi do pokoju co pół godziny z pytaniem standardowym 'co robisz' albo 'zobacz jaka pogoda'
I to mnie z rytmu nauki wybija.

Dlatego z kumpelami z roku [w 3 będziemy mieszkać] szukamy mieszkania.
ja tez zdecydowanie noce wole. cicho sie trzeba zachowywac to nie laze po domu tylko siedze na lozku i pisze/czytam

poza tym muzyczka, kawka, fajeczka w lapce i czuje sie prawie jakbym byla na jakiejs imprezce 😉
taggi, współczuję szczerze. Nie ma nic gorszego niż próby pisania, jak się weny nie ma. Ja nie mam jej nigdy  🙄

Widzę, że nie jestem sama i wielu mam towarzyszy niedoli. Ja uczę się do...możliwe, że ostatniego egzaminu w moim studenckim życiu (jeśli wszystko pójdzie wg planu i nie będzie smutnych niespodzianek).
Później będą jeszcze 2 eseje do oddania i możliwe, że na ten semestr schiza się skończy.
Brakuje mi mojego pluszsza active, już mi kawa uszami wychodzi.
Też uwielbiam siedzieć po nocach. Nawet jeśli uda mi się zmobilizować i zacząć "od rana" (czyli od południ), to cały ten czas marnuję na re-voltę, facebook'a, ebay'a itp rzeczy.
U mnie dopiero 1, egzamin o 13...zostało 12 godzin. Spać się nie chcę, ale szyja i kręgosłup już się dopominają o łóżko. Ale będę twarda, czytam dalej o regionalizmach, nacjonalizmie i innych migracjach.
Powodzenia, jeszcze trochę i będzie to wszystko można  🥂
A ja Was trochę zdołuję, że my w tym semestrze nie mamy sesji 😀
Mamy za to ferie od 29 stycznia do 22 lutego 😉
Alice - idz mi stad i nie wracaj  🍴

Plan na przyszly tydzien:
pon. - kolo z biochemii
wt - kolo z zywienia i metod hodowlanych
sr - byc moze mikrobiologia (poprawa  :am🙂
czw - kolo z biochemii
pt - zaliczenie mlotkow

a 27.01. - egzam z biochemii. No to ekstra  😉
asior
Studiujesz na UWM-ie??  🙂
Heh, a ja właśnie wróciłam i czuję się jakaś zdegustowana. Dużo wiedziała, dużo chciałam napisać, a tradycyjnie nie mogłam się wysłowić i mój język jest na poziomie przedszkolaka, nie wspominając o błędach w spellingu.
Mam nadzieję, że mimo to 50% jakoś się uzbiera.

A teraz dla relaksu popijam piwko, na dziś przerwa a od jutra pisania ciąg dalszy  🙄

Tak bardzo mam nadzieję, że to był mój ostatni egzamin...
Alice - jak?? gdzie tak i na czym??? miesiąc wolnego w zimie??? how??
asior, na którym jesteś roku? 2, 3?

biochemie i fizjologie kochałam bardzo 🙂 najciekawsze przedmioty za zootechnice 🙂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się