ja walczę twardo choc już nawet nie bardzo wiem co mam robić bo przerobione wszystko, wczoraj powtórzone, co ja bym dała za test 🙇 ale cóz czytam to co umiem mniej bo nic innego mi nie pozostaje a nie robić nic tez głupio. W niektórych rozdziałach 'różowej ksiażki' już wiem co będzie za kilka linijek 😁 a i tak nie jestem taka pewna tego jutrzejszego egzaminu bo co innego wiedzieć ogólnie i mieć pojęcie a co innego napisać na ten temat z sensem od początku do końca o niczym nie zapominając... ratunku
Zdałam mechanikę 🏇. Tak więc można powiedzieć, że sesja zakończona. Pierwszy i ostatni egzamin w tym semestrze 😀. Jeszcze tylko jakieś zaliczenia zostały.
Moje notatki z mechaniki jak na razie gdzieś zaginęły, dziewczyny pomożecie przeztysiacmorz ? :kwiatek:
Jeśli chodzi o mój bój z sesją, jak na razie bez szału, dzisiejszy egzamin z chemii fizycznej to jakiś kosmos, test wielokrotnego wyboru, zdać to prawie jak wygrać w lotto. Za tydzień mam II termin, zobaczymy, co to będzie. Jutro pisemny z angielskiego, powinno być ok, w piątek siedzę nad chemią fizyczną (obliczenia), bo w poniedziałek mam kolokwium, wieczorem idę do kina się odstresować na "Minionki" 😁 , całą sobotę siedzę sama w domu i cisnę przenoszenie masy i termodynamikę procesową, oby starczyło mi czasu na projekt jeszcze, bo mam do dokończenia.
robakt Dasz radę! A dzisiaj wierzę, że udało Ci sie wystrzelać bo była dobra passa co potwierdza moja ochrona środowiska 😁 notatki przeczytałam raz a całe 80 pytań egzaminu leciałam na logikę, dało się nawet na podstawie podpunktów w kilku różnych pytaniach dojsć do tego jaka odpowiedź ma być w kolejnym. Niezłą logistykę tam uprawiałam 😉
Ja dzisiaj doczytałam trochę, ale już mogłabym ten egzamin dzisiaj rano pisać i tak już nic się nie douczę w jedną noc ech... Przejrzę jeszcze cały stos notatek i potem mam zamiar się wyspać, choć patrząc na zegarek może mi się nie udać bo sporo tych notatek naprodukowałam w ostatnim tygodniu 🤔wirek:
edit: no dobra powtórzyłam i znowu mam wrażenie, że nic nie umiem, ide spać...
Sonkowa witam na Inżynierii Chemicznej i Procesowej 😎 😎 😎 miało być pięknie, miałam siedzieć w laboratorium i robić jakieś miłe i przyjemne obliczenia, a niestety wyszło jak wyszło. Magdzior no jestem bardzo ciekawa ile udało mi się ustrzelić 😀
Ja się załamałam 🙁 chyba źle zrobiłam badania do pracy 🙁 Robię jakościowe wiec przeprowadziłam wywiad (nagrałam to)czyli teoretycznie wszystko ok, ale wszystkich pytałam o to samo. Zadawałam pytanie i czekałam na odpowiedź nie sugerowałam odpowiedzi choć miałam je w ankiecie ( ankieta była dla mnie do własnych wniosków i na wszelki wypadek jakby się coś nie nagrało ) ale nie wchodziłam jakoś w głębszą dyskusję. Myślicie że to jest źle 🙁 Nigdy nie robiłam badań a jak zapytałam się promo o to jak zrobić to powiedział no zada pani pytania i nagra to. I tyle. Jestem załamana bo myślałam, że uda mi się jeszcze w lipcu obronić ale teraz w ciemnych kolorach to widzę i wrzesień 🙁
z histologii.. 😵 Na egzamin się nauczyłam, szłam zupełnie na luzie i dupa.. 😵 wkurzyłam się, bo wczoraj przerabiałam sobie pytania z poprzednich lat na luzie, dużą większość umiałam a dzisiaj poszłam i nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać..
up 😍 :oglądanie prac z egzaminu jutro do 11 (co z tego, że połowa roku porozjeżdżała się do domów) lub w dniu egzaminu z fizjo w godzinach takich, że ani przed się nie zdąży (dojazd), ani po (egzamin pewnie nie potrwa godziny). Swoją drogą zawalić taki egzamin... 🤦 a czekają jeszcze 4... najgorsze ustne mikro 🙁
Uff.. WAKACJE🙂 Nadal trzymam za Was kciuki i będę zaglądać tu i kibicować, ja jedynie jeszcze czekam w napięciu na wyniki dzisiejszej histo bo od tego zalezy czy wakacje mam 2 czy 3 miesiące ale i tak mam dobry humor. Już jestem w domu, koń poskakany, czego chcieć więcej🙂
Sonkowa O no to ciekawa jestem co Wam na tym teście powymyślali, no u nas to trzeba umieć po prostu wszystko bo dzisiaj niektórzy mieli takie zestawy, których ja byłam pewna, że nie będzie. O ile takie ważniejsze rzeczy to każdy się uczy nerka, wątroba śledziona itd to jabym miała zestaw z torbą kloaczą to szczerze mówiac nie wiem czy byłabym na ten temat w stanie napisać obszernie i z sensem. Ja miałam zestaw taki sobie początkowo zerknęłam trochę załamana ale potem niewiele analizując zaczałam pisać i w sumie napisałam na wszystko. Embrio wydaje mi się, ze powinno byc ok (miałam narzady pierwotne ptaka i obszary w łożysku świni opisać), histo też napisałam ale czy wystarczy to sie okaże bo w nadnerczach głównie wypisałam częśći i jakie hormony produkują, z tkanek miałam chrzęstną spręzystą to też za wiele do pisania nie było no i okrężnica.
Magdzior ale masz fajnie. Przed nami jeszcze anatomia.. 👀
Najbardziej mi się chciało śmiać jak widziałam niektóre pytania i przypominałam sobie słowa prowadzącej jak mówiła, że mamy się absolutnie takich szczegółów nie uczyć.. 🙄 (oczywiście omawiając konkretnie te rzeczy 😁 , w sumie dzięki tym szczególikom właśnie przypominając sobie jej słowa zaznaczylam z 2-3 pytania dobrze).
Sonkowa Trzymam kciuki ja za to w przyszłym roku będę małą w jednym semestrze anatomię i biochemię a w drugim anatomię topograficzną wiec też będzie wesoło🙂 No i ciekawa jestem jakie histologia zbierze plony bo już na fb katedry pojawila się informacja, zę szału nie ma podczas sprawdzania... super;/
Dziewczyny z przyrodniczego z Wroclawia. Jak was czytam, piszecie o tej biochemii że taka straszna. A jak u was z genetyką? Czy również miałyście ją z Kosą? Własnie dostalismy wyniki i z 70 osób dopuszczonych do egzaminu 42 nie zaliczyły... Normalnie wszystkie siły opuszczają człowieka jak coś takiego widzi a jest przed ostatnim egzaminem ... 😵
fin gratulacje! 🥂 😅 Ja od 2 godzin gniję nad projektem, chociaż powinnam robić to co najmniej od 4, no ale ważne, że w ogóle do tego siadłam zamiast cały czas oglądać relację ze Strzegomia 👀 Jeśli go dzisiaj skończę to będę z siebie bardzo dumna. 2/3 mam już wstukane do Worda, jeszcze 1/3 obliczeń, a jutro jak coś rysunek techniczny... No ale nie wymiękam, chcę to oddać w poniedziałek, bo jak oddam we wrześniu to mam obniżoną ocenę o jeden stopień.
Ja tymczasem siedzę i uczę sie zagadnień do obrony. Mykne dzis jeszcze ze 2, może 3. Ale jakoś srednio widzę odpowiadanie śpiewająco, bo obrona juz za 10 dni.
naprawdę chciałam się nauczyć fizjologii, jednen z ciekawszych przedmiotów. Jednak tydzień to dużo za mało, a mózg już zlasowany. W zasadzie to to samo mogę już powiedzieć o mikro. Nawet nie wiem czy się wogóle stawić na ten egzamin, na pisemnym coś bym może wymyśliła, ale na ustnym 🙁 ?
=+%} musze jechac osobiscie do promotora aby dac mu cala prace do sprawdzenia. Nie moge mailem. I tak bede sobie 100 km jechac aby 15 minut posiedziec sobie u niego w gabinecie.... Nosz kurde
U nas troche osob pierwszego terminu z genetyki nie zaliczyło. Koło to kosmos, ale większość jakos zaliczyła. Podobno zeby nie zdac drugiego terminu trzeba sie naprawde postarać. Ale kilka spadów z genetyki mamy.