Forum towarzyskie »

Sesja/Studia i t d ;)

[s]Bardzo proszę o pomoc kogoś, co z chemią jest jakoś związany :kwiatek: Mam takie zadanie:

Ile g Na2CO3 * 10 H2O jest potrzebne do przygotowania 500 ml roztworu Na2CO3 (sól bezwodna) o stężeniu 15% m/v?

Czy mi nie brakuje w tym zadaniu chociaż gęstości tego roztworu? Albo po prostu jak je zrobić? Rok bez chemii i zgłupiałam 🤔wirek:
[/s]
edit. Dobra, objawienie, zadanie jest jednak trywialne 😂
To ja również pozwolę sobie się pochwalić, że załapałam się na stypendium rektora 😅

Za to ten semestr zapowiada się koszmarnie, bo oprócz takich zwyczajnych przedmiotów, mamy 4 wielkie kobyły, a każdy z prowadzących uważa, że jego przedmiot jest najważniejszy. Nie wiem jak będę się wyrabiać później, skoro już po pierwszym tygodniu jest sporo roboty... 👿
fin gratulacje!

Mi się odechciało trochę walczenia o średnią jak w regulaminie wyczytałam zupełnie przez przypadek, że stypendium nie obowiązuje osób, które skończyły już jakieś studia... szkoda..

No ale mic, u nas już też wszystko idzie pełną parą, grunt to uczyć sie systematycznie i łudzię się, że w końcu się tego nauczę po ... długim czasie w roli ucznia/studenta. Bo niestety jak do tej pory systematyczność nie bya mocną stroną i mimo, że zawsze wychodziłam na tym dobrze to.. do czasu tak więc póki co walczę ze sobą i narazie jest dobrze🙂:

horsiaa a jakieś ciekawe rzeczy masz? Chyba póki co wszystko potrzebne mam, nic tylko się uczyć;d
Potrzebuję małej pomocy od studentów kierunków zwierzakowych 🙂.
Na prezentacji na wykładach z anatomii przy omawianiu kości np. nadgarstka mieliśmy takie fajne schematy. Każda kość była zaznaczona innym kolorem i na dole była legenda (kolorowe kwadraty i opis jaka to kość). Kojarzycie z jakiej książki może to pochodzić? Obstawiałam Kobrynia, bo w moim wydaniu (2007) są schematy tego typu ale podpisane nazwami łacińskimi i tylko w porównaniu czaszki człowieka ze zwierzęcymi.

edit: dokładnie takie coś, tylko po Polsku. Kolega znalazł ale nadal nie wiemy z jakiej to książki : (
[img]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/10665089_736165173104899_6668457878697343596_n.jpg?oh=25457e2ed69a27ee6cf928c34935a001&oe=54B7191E[/img]
Anatomia zwierząt domowych - Liebich
Super, dziękuję! A masz może całość w pdf? Bo z tego co widzę na chomiku jest tylko kawałek z całej książki...
Mam zdjęcia stron w jpg, dobrej jakości, jak PDF. Poszło PW.
A ja się zaczynam konkretnie jarać moimi studiami. Nareszcie kończymy jakieś głupawe i niepotrzebne przedmioty, a zaczynamy kliniki. Poza tym mamy mega interesujące zajęcia z anatomii radiologicznej i chirurgicznej. Normalnie chodzę jak nakręcona ostatnio 😁

I nareszcie wiem co mnie interesuje - akcja i krew  😂
galopada_, medycyna? 🙂
galopada ale zazdroszczę! Ja po dzisiejszej chemii zaczełam wątpić czy dotrwam do ciekawszego momentu tych studiów... wejściówka mnie pokonała. I najgorsze jest to, że jak to zwykle bywa miał wystarczyc materiał z zagadnień a było coś więcej... no nic trzeba się sprężyć, nauczyc z czego tylko sie da na kolejne i to zaliczyc bo inaczej będzie nieciekawie. Ale coś z tym pechowym początkiem chemicznym to mam, może takie moje farum. Pamiętam pierwsze laborki na politechnicze jeszcze... tez jakies akcje tam pamiętam, dobre pół grupy nie zaliczyło i też pogrom niezły był. Potem na szczęście juz było dużo lepiej, oby tym razem tak było.
Awers, tak, 3 rok (nie wiem kiedy to zleciało O_o dopiero stresowałam się pierwszymi zajęciami z anatomii 😁 )

Magdzior, ja sie nauczyłam, że na tych studiach nie da się ogarnąć wszystkiego. Ot, trochę szczęścia potrzeba. A jak nie za pierwszym to za 4 razem 😉 ja już praktycznie zakończyłam przedmioty, na których są wejściówki (oprócz genetyki, której nie lubię).

Jeszcze ten rok, pozniej 4, 5 i KONIEC. Jestem tym trochę przerażona  😁
zazdro galopada  😅 Mam nadzieje ze mi tez jednak szybko zleci, chociaż jak na razie to beznadzieja
Magdzior-już na drugim roku zaczyna się robić ciekawie (to też zależy od uczelni i rozplanowania przedmiotów), na trzecim ciężko, a potem do końca ciekawie :P .
Rul tym trzecim to wszyscy straszą;d ja musze trochę powrócić to trybu pierwszoroczniaka ;d bo jednak ostatnie parę lat to studia konczyłam a nie zaczynałam. A wiadomo, że inaczej traktuje się takiego co ma się zaraz bronić a inaczej tego z 1 roku. No ale byleby przetrwać
Mam do was pytanie, czy ktoś posiada Genomy Browna w wersji elektronicznej i zechciałby się podzielić?  :kwiatek:
muszę się pożalić, mam podręcznik dobry do czytania, ale beznadziejny do robienia z niego notatek. Ból tym większy, że muszę wszystko przepisywać, przez rączkę do główki, a nie da się nic streścić ani słówka wywalić... O i w piątek mam kłopot z powrotem, części pociągów nie ma w planie 🤔wirek: .  Marudzę sobie na pierdoły, bo okazuje się, że na razie mamy cudowne luzy, w weekend prawie nie zaglądałam do książek (dziwne uczucie) 💃
Ja dzisiaj zrobiłam dwie prezentacje (jedna z nich jest dopiero na piątek). Zazwyczaj robię to na ostatnią chwilę, ale zrobiłam wcześniej bo nie mogę doczekać się hubertusa i wyjazdu do domu. Wiem, że już nie będę mogła się całkiem skupić na tym bliżej weekendu 😁
Eh, właściwie to przyszłam się wyżalić na absurdalność mojego kierunku. Wiem, że zawsze się ktoś taki trafi, ale wciąż nie mogę się do tego przyzwyczaić, tj do upierdliwości wszelakiej. Wylądowałam na tej fizjoterapii, jako pół-środek zamiennik medycyny i próbuję się sama przekonać, że przecież pół życia o tym marzyłam  😀iabeł:... Z anatomii pierwszą wejściówkę wraz z jedną dziewczyną napisałyśmy najlepiej z naszej podgrupy i dostałyśmy cały punkt do piątkowego kolokwium. Na naukę nie narzekam, szczerze- po moim liceum studia to tylko kontynuacja, żaden to dla mnie przeskok...

I trafiła się piekielność. Basen. Pani od basenu i pan od basenu, przedmiotu najważniejszego. O ja naiwna myślałam, że będzie jak zawsze na basenie obowiązkowym- motto "pływajcie i się nie utopcie". Uparli się obydwoje uczyć mnie pływać, a że woda dla mnie najgorszą rzeczą na świecie... Traumę przeżywam przed i po basenie, w trakcie nie wspominając. Woda jest tak zimna, że po każdym jestem chora. Nie było u nas żadnych egzaminów wstępnych na fizjoterapię, o basenie podczas rekrutacji ani słowa. Zresztą, naprawdę nie pomyślałabym, że się trafi ktoś z tak silną misją uczenia mnie na siłę pływania.

Więc zdam z anatomii śpiewająco, a wyrzucą mnie przez basen, bo to przecież najważniejsza umiejętność na tym kierunku.  🤔wirek:
Naturalsi nie obraź się, ale jak dla mnie na fizjoterapii powinno się mieć ogólną sprawność fizyczna, a basen bardzo dobrze to rozwija. Może szkoda, ze nie możecie sobie wybrać, ale jeśli nie ma tej możliwości to warto się nauczyć pływać. Tylko, że moja opinia nie jest zbyt ważna-wf to jedyna lekcja którą serio lubiłam w LO, a teraz ubolewam bo będzie dopiero na drugim roku (czyli za 5 lat)  🙂
dla mnie wf na studiach to poroniony pomysł, duzi jesteśmy, możemy to ogarnąć we własnym zakresie. ja odmawiam stanowczo, nie będę i już. postaram się o zwolnienie i zdam teorię.  😉
Ale po co ogarniać we własnym zakresie, jak można skorzystać z tego co proponuje uczelnia i to za darmo? Ja chodziłam na fitness i było super, żałuje ze dalej nie było 🙂
jasne, nie mam nic przeciwko AZS, nawet pochwalam.
tylko nie cierpię przymusu pod tym względem
jest ktoś tutaj kto studiuje prawo na uw?  :kwiatek:
Absolutnie zgadzam się z tym, że fizjoterapeuta musi być sprawny fizycznie- w końcu leczy ruchem. Jestem sprawna fizycznie, potrafię przebiec 10km, mało jest rzeczy których nie udźwignę, ręce mam umięśnione jak facet, ale...
no boję się wody i już. Nie słyszałam zresztą o rehabilitacji, w której fizjoterapeuta pływa z pacjentem tam gdzie obydwoje nie mają gruntu i nurkują radośnie do dna i z powrotem. Chyba, że to jakaś fizjoterapia dla delfinów, może pomyliłam kierunki  😀iabeł:.
Zresztą, potrafię pływać, ba, potrafię nawet pływać tam gdzie nie mam dna! Ale żabką i bez zamaczania twarzy. Może faktycznie nie nadaję się do tej roboty  🤣
Nasz WF absolutnie nie należy do tych usprawniających. Ot, pobiegamy, poćwiczymy. Zdecydowanie sama bardziej się "katuję".
Ot, zapchajdziura w planie.
Kocham moją podyplomówkę  😍  😍  😍
Zobaczymy tylko co będę mówiła przed egzaminami  😁
Może źle napisałam... WF jest u nas lajtowy i nawet lubię te zajęcia. Nikt nas tam specjalnie nie goni, w przeciwieństwie do basenu. A jak już, to chyba WF jest ważniejszy od basenu- nacisk powinien być położony zupełnie w drugą stronę  😁

no boję się wody i już. Nie słyszałam zresztą o rehabilitacji, w której fizjoterapeuta pływa z pacjentem tam gdzie obydwoje nie mają gruntu i nurkują radośnie do dna i z powrotem.


Fizjoterapeuta nie raz prowadzi zajęcia w wodzie. fakt poziom wody jest mniej więcej do pasa, ale musisz wziąć pod uwagę to, że pływasz z osobą często niepełnosprawną, która nie kontruje swoich ruchów. Musisz umieć dobrze pływać, żeby zapewnić bezpieczeństwo sobie i pacjentowi. Nie wystarczy, że jakoś pływasz. Stąd duży nacisk na naukę pływania
No cóż, w takim razie nie będę aspirować o pracę w takich ośrodkach. Co ma umiejętność pływania do stania do pasa w wodzie  🤣? Praca w wodzie wydaje mi się największym koszmarem i naprawdę, wolałabym  robić wszystko niż to- zdecydowanie ta część odpada.
2 weekendy za mną, jeszcze jeden przede mną i 2 tygodnie przerwy. taka co weekendowa orka w te i nazad do wrocka to masakra...
Naturalsi-mam dobry pomysł na zwolnienie z basenu, ale gryzie mnie sumienie czy powinnam je podawać, bo jak mówią poprzedniczki no jednak trzeba. Przez ile semestrów będziesz mieć basen? Później zaczną się do tego wfu przykładać, mam kol po fizjo na AWFie, nieźle się tam wyrobiła 🙂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się