kolebka, ja wyniki mam, mam też promotora, który mnie ciśnie od marca a ja przed nim skutecznie uciekałam do zeszłego tygodnia 😎 No i do jutra powinnam mieć gotowy wstęp i tak piszę co mi do głowy przychodzi, a nie wiem czy faktycznie to właśnie ma się w owym wstępie znaleźć 🤣
u mnie nie bylo za bardzo jak zwklekac, bo jak prace sie zaczyna to sie ja oficjalnie zameldowuje i wtedy musisz sie wyrobic w czasie. zreszta taki sens jest pisania pracy, ze jestes w stanie to w okreslonym czasie zrobic, lacznie z napisaniem. Ale ja tez zaczelam bardzo pozno pisac, bo mialam tyle pracy eksperymentalnej, ze sie nie wyrabialam. Ale w krotkim czasie napisalam 86 stron samej pracy, wiec da sie 🙂 a wstep to sie pisze na koncu 😉
A ja się chyba nie obronię we wrześniu... Promotor przeciąga sprawdzenie pracy, w dziekanacie kolejka do ogarnięcia technicznego, potem kolejka do antyplagiatu. 30 września mam ustalony termin obrony, ale promotor twierdzi, że się nie wyrobię ze wszystkim. Super, ale do 30 jest termin składania papierów na magisterkę, a bez niej zaczną się moje problemy z ubezpieczeniem... 🙄
Haha ale fucha 🤔wirek:. Właściwie glupota strasza. Przecież przy normalnej korekturze mozna przeleciec przypisy. Marginesy krzywo? Matko, mozna oddac prace z krzywymi marginesami? No nie wierze. Tym bardziej ze to ogladal promotor!
U nas działa to tak, że promotorzy sprawdzają pracę wyłącznie pod kątem merytorycznym. Nie zwracają w ogóle uwagi na przypisy, cytaty (w tym przypadku tylko na ich ilość w stosunku do reszty zawartości), marginesy, czcionki, itp. Sprawdzają i poprawiają wyłącznie treść. Od strony technicznej sprawdza to właśnie wspomniana wcześniej pani w dziekanacie, jak wszystko zgadza się z wymogami zawartymi w instrukcji pisania pracy, to wrzuca w antyplagiat. Jeśli jest ok, plik wraca do studenta, idzie do druku i po podpis promotora.
o matko ale zaplatanie 😉 ja tez musialam teraz troche walczyc z papierologia, bo jeszcze nie dostalam oceny wiec i dyplomu nie ma, a mam od 1.pazdziernika pracowac. Ale zaswiadczenie o skonczeniu studiow na szczesie bez problemu dostalam, akurat profesorki byly na miejscu i mogly mi podpisac. mialam super szczescie. No i tak o to zycie studenta sie skonczylo...teraz robota do 67 lat conajmniej 🤣 😵
kotlet, a przy zmianach po antyplagiacie trzeba było znów lecieć do promotora pokazywać mu zmiany? Czy w zmiany "szyku zdań" itp. już nie ingerował?
U mnie bieganina się dopiero zaczęła. Mam nadzieję, że wyrobię się ze wszystkim do 30-tego i zdążę złożyć dokumenty na magisterkę. A właściwie, że będę się bronić 30-tego rano, zdobędę od razu jakiś papierek, że jestem licencjatem i od razu zaniosę go do rekrutacji 😀
mundialowa, szczerze to nie wiem. Mi antyplagiat nic nie wykazał więc nawet nie wchodziłam w temat. Mojej koleżance wykazał plagiat w... bibliografii i jej promotorka musiała podpisać jakieś oświadczenie, że praca ma zostać dopuszczona do obrony mimo że wskaźnik został przekroczony.
Już się dzisiaj wszystkiego dowiedziałam 😎 Wstęp robię bardzo wstępnie 😉, żeby się temat w pełni trzymał kupy. Ruszam do boju, bo semestr trwa tylko 2 miechy, może choć raz zrobię większą część roboty przed czasem...
Żeby podejść do warunku musiałam przedłużyć sesję, żeby zmieścić się w terminach. Ale to moja uczelnia, ona jest ogólnie dziwna, więc może nie wszędzie tak to działa 😁