Forum towarzyskie »

Sesja/Studia i t d ;)

Zaraz biegnę po wpis z lektoratu, a następnie czekają mnie dwa błogie dni z łaciną prawniczą. Och, już nie mogę się doczekać! ;/
Babram się w przypisach i mi nie wychodzi =(
Strzyga, a z czym masz problem? Ja w sumie jestem mistrzem przypisów 😉

Po wczorajszym rozgoryczeniu ślad mija, dzisiaj jestem pzoytywnie nastawiona. Może to przez to, że póki co całkiem nieźle idzie mi realizacja planu na dziś. Jestem godzinę do przodu 🙂
Czyli będzie dodatkowa godzinka na powtórkę i ćwiczenia...😉
A ja póki co się obijam, choć jutro mam kolokwium z farmy  😵 ale obiecuję, że o 15:30 to już przysiądę!
Gavi, a sprawdzisz mi jak je ogarnę? Stawiam piwko 😀

Jeszcze muszę zakończenie wymyślić...
Strzyga, poszło PW 😉
Zgubiłam kartę egzaminacyjną z zeszłego semestru 😵 A już się cieszyłam, że jutro ostatni egzamin w sesji, wszystkie egzaminy póki co do przodu, więc wakacje, a tu pewnie będę przez kolejny tydzień-dwa latać i uzupełniać wpisy... Eh. Swoją drogą baaardzo proszę o kciuki na jutro - przez nerwy związane z brakiem karty w ogóle nie mogę przysiąść, a została mi jakaś 1/8 materiału do wchłonięcia i powtórzenie całości. Olaboga, ja wiedziałam że tak będzie już w momencie kiedy te karty otrzymywaliśmy. 👿
Mo B. - kciuki będą! Ja mam zwykle podobny nieogar. Na szczęście od zeszłego roku nie dostajemy w łapki kart egzaminacyjnych, jest to załatwiane na linii dziekanat - katedry i moim zdaniem tak jest o niebo lepiej  🤣
vanille Eh, my mimo wszystkich ocen w usosie nadal mamy karty egzaminacyjne, za to nie mamy indeksów. Nie mam pojęcia co to za 'ułatwienie', już wolałabym mieć ten zielony indeks, przynajmniej trudniej go zgubić niż jakiś świstek papieru... Inne wydziały nie mają już ani indeksów, ani kart, tylko usos.
Mo B. ja miałam kartę i indeks tylko na pierwszym roku. Od dwóch lat nie mam ani jednego ani drugiego i uważam, że to jedna z lepszych zmian jaka miała miejsce w ostatnim czasie.
Kocham mój indeks  💘 Nawet mimo, że dziś siedziałam prawie 3 godziny robiąc wpisy dla ponad 200 osób na roku  😉 Jedyne czego nie lubię w całej tej zabawie to osoby, które nigdy nie mogą mi dostarczyć indeksów kiedy je o to proszę i ze wszystkim mają problem  😉
A my mamy indeksy, karty egzaminacyjne, bazusa i w tym semestrze plus 3 karty egzaminacyjne jedna na konie, druga na zw. gosp. i trzecia na psy i koty.
Weź tego nie zgub 😜

Mam taka niemoc od wczoraj... Najchętniej bym powystrzelała sąsiadów i ich dzieci. Wczoraj i dzisiaj koszą trawę. Dzieci się drą jak potwory(sześcioro!), do tego rodzice pomylili bezstresowe wychowanie z brakiem wychowania.  🤔wirek:  Stopery w uszach i pozamykane okna nic nie daja 😵
Horsia , ja mieszkam na parterze na osiedlu rodzinnym tuż obok placu zabaw :-P dodatkowo niedaleko jest przedszkole i jak dzieciaczki zostana zabrane na hustawki to dopiero mam cyrk pod oknem ;-) ale co dziwne w czasie sesji nie przeszkadza mi wrzask co pp prostu zazdroszcze im że tak sobie mogą spokojnie się hustac czy na rowerach jezdzic a ją muszę siedziec i się uczyc  a pogoda taka w sam raz na rolki jest XDXD
Rzadko tu piszę, ale normalnie muszę się pochwalić zaliczyłam makroekonomię na 19/20!  😅
gryglodor gratulacje! Chwal się częściej  😀
Ja dzięki Gavi ogarniam przypisy i piszę zakończenie =)
Yay! Najgorszy egzamin tej sesji zaliczony!  😅 Jeszcze tylko jeden i wytęsknione, w pełni zasłużone wakacje  😜 3 egzaminy, a czuję się jakbym już z 5 napisała  😁
Nie mogę skończyć zakończenia. męczę się i męczę nad tymi paroma zdaniami.
przyszłam po kciuki za Interbetę i mnie dzisiaj o 9  😵
Strzyga, cholera, kończ to już! 😉
Ja dzisiaj znów walczę z łaciną, jutro exam.

Dziewczyny, wy narzekacie na dzieci za oknem. Ja mam wspólokatorkę, która łączy psychotropy z alko i efektem tego jest np. to, że dzisiaj przyszła do mnie w nocy twierdząc, że tworzę prawo święceń (jest na prawie kanonicznym)...i w ten sposób dowiedziałam się, że prawdopodobnie jestem Watykanem, a następnie zabarykadowałam drzwi krzesłem.
Innym razem przyszła i zalała mi wodą skarpetki w szufladzie 😵

Mieszkam w kamienicy rodzinnej, pod sobą mam psychicznego synka własciciela, który wtykał mi z początku karteczki w drzwi, że chodzę za głośno. Obok mnie mieszka sam właściciel, który ma wielkie "ale" gdy wywieszę w niedziele pranie - ale sorry, w tygodniu jestem na uczelni, potem pracuję...i co, mam chodzić w brudnym,bo prania nie mogę w weekend zrobić?
Pomińmy fakt, że pod oknem mam największą spelunę, gdzie przez cały dzień siedzi najgorsza patologia, która najpewniej nawet nie pamięta, kiedy ostatni raz była trzeźwa i urządza sobie "Idola"...

Ja nie tyle co marzę  o zakończeniu sesji, ale o wyprowadzce od tej wariatki i tych ludzi...

Dziewczyny, macie kciuki! 🙂
Galopada, Bebe - ja za Was trzymam na anatomii, a ja proszę o 12 za immunologię ^^
Gavi, ja pierdzielę, ale faza...


a ja dalej kończę zakończenie...
Gavi 😲 Co Ty tam jeszcze robisz?
Strzyga, daj spokój. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że będę użerać się z tym babsztylem tylko do przyszłej soboty, potem ona wyjeżdza, a kiedy wróci, to ja idę do szpitala. Po powrocie zabieram rzeczy i obieram kierunek na dworzec PKS. Dzień przed moim powrotem ze szpitala pojawi się tu mój facet, który uprzykrzy IM życie i przypilnuje moich spraw.
vanille, przed sesją nie miałam kasy, by się przeprowadzić, a jak się odbiłam, to nastał czas przedsesyjny i nie w głowie mi było szukać nowego lokum.

Strzyga, taka konkluzja co do zakończenia-->

Jak już wspominałam przy opisywaniu wstępu, zakończenie pracy magisterskiej stanowi jej podsumowanie – znajduje się tu stwierdzenie dotyczące tezy Twojej pracy wraz z silnym jego uzasadnieniem. Piszesz tu, dlaczego udało Ci się udowodnić /obalić/ zakładaną we wstępie tezę, dodawszy jednak przedtem swego rodzaju bilans pracy, wszelkie wnioski, które Ci się nasunęły w trakcie pisania. Spinasz tym sposobem całą pracę swego rodzaju „klamrą”: wstęp – rozwinięcie – zakończenie, przy czym zakończenie pokazuje Twoje konkluzje z całej pracy. Dobrze jest też tu dorzucić kilka uwag „od siebie” dotyczących np. przyszłości omawianego przez Ciebie tematu, Twojej opinii w kwestii dalszego rozwoju sytuacji, rokowań, nadziei, wątpliwości etc., które wywołują fakty opisane w pracy. Masz też tutaj /niewielkie wprawdzie, ale jednak/ pole do popisania się swą erudycją, do przedstawienia przemyśleń płynących z wniosków zawartych w pracy.

Edit:
a chyba najgorszą konsekwencją mieszkaniu tu, gdzie mieszkam, jest to, że przestałam radzić sobie ze stresem...i w głównej mierze odbija się to na moim związku (o zdrowiu nie wspominając).
ale weź tu wytlumacz facetowi, że Ci odbija, bo Cię współlokatorka i sąsiedztwo doprowadza do szewskiej pasji...
Ciężko mu to załapać i jak mu to mówię, to robi mniej inteligentną minę niż pies, który czegoś nie rozumie... 😵
Gavi, dobra, zakończone, płytka nagrana, jadę wydrukować i zanoszę cholerstwo.

Ehh, takie rzeczy potrafią strasznie siąść na psychikę. Powiedz mu, żeby przetrzymał, że będzie lepiej, ale teraz niestety musi wziąć na Ciebie poprawkę.
No, i to rozumiem. Gratuluję! 🙂

To jeszcze czekamy na wieści z anaty od dziewczyn...
Trzymam kciuki 😀 Wy też trzymajcie, żebym dostała podpisy
ja muszę dokończyć III rozdział bo promotor wymyślił abym napisała o agencji pracy tymczasowej (III rozdział jest o rozwoju na rynku pracy) i jak kiepsko mi to idzie bo w ogóle nie jest to w moim kręgu zainteresowań ale już sobie tam poradzę 🙂 jakieś 3-4 strony muszę napisać 🙂 Dopisać pare rzeczy w I i napisać zakończenie dam radę do 21 czerwca? hahaha 
Praca złożona, czas  na CSIO 😀
Cóż. Wrzesień wita  🤔
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się